Jump to content
Dogomania

asiaf1

Members
  • Posts

    4536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiaf1

  1. Małgosiu, Tak jak obiecałam oprócz comiesięcznej wpłaty dodatkowo przesłałam 100 PLN na leczenie. Napisz proszę co u Elzy?Czy kuracja przynosi jakieś rezultaty? Ile jeszcze potrzeba pieniędzy na kurację? Pozdrawiam asia
  2. Witam, W tym tygodniu wysyłam paczkę, będą tam głównie rzeczy biurowe i trochę jedzenia. Mam nadzieję, że się przyda. Pozdrawiam asia
  3. po prostu opadła mi szczeka. Dopiero dziś przeczytałam o tym schronisku. Wielkie brawa!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. A co słychać u mojej Elzy. Czy kuracja daje już jakieś efekty?
  5. witam, jako wirtualna opiekunka Elzy, chciałabym zadeklarować, że jeżeli nie uda się w jakiś sposób załatwić leków to ja za nie zapłacę. Skombinuję na to pieniądze. Mam nadzieję, że ta kuracja jej pomoże pozdrawiam asia
  6. Jeżeli można sie wtrącić to ja popieram Deszczową z jej pomyslem umieszczenia psiaka w hotelu z opieką weterynaryjną. W razie potrzeby dołożę się do opłat.
  7. Kubuś jest prześliczny i jaki szczęśliwy :angel: :calus: dla niego i wszystkich którzy mu pomagali. Jesteście wspaniali! Pozdrawiamy Bercia i Hakerek i ja Asia PS Murka jesteś the best :ylsuper:
  8. co za smutna wiadomość, bardzo Wam współczuję :cry: Dobrze, że choć przez ostatnie dni wiedziała, że ktoś ją kocha...
  9. Cudownie, że Gaja ma swój domek i nową rodzinę :angel: Dziewczyny ściskam Was wszystkie za to co zrobiłyście dla suni i jej szczeniaczków :buzi:
  10. Kochani jesteście wspaniali. Mam nadzieję, że dzięki Wam sunia będzie mogła rozpocząc nowe, lepsze życie. Trzymam kciuki.
  11. witam, wczoraj w nocy rozmawiałam z wieloletnią treserką psów i ona twierdzi, że suka zachowuje się tak ponieważ została zamknięta w małej klatce w środowisku jej nieznanym ,bez możliwości ucieczki czy choćby schronienia się. Najlepiej byłoby gdyby można było wypuścić ją na jakiś teren zamknięty, żeby miała możliwość znalezienia sobie miejsca w którym czułaby się w miarę bezpieczna. Oczywiście musiałaby być nadal pod opieką lekarzy. Co do szczeniaków to Pani twierdzi , że nie można już jej ich pokazywać bo to by ją zdenerwowało, przecież i tak ich nie może mieć przy sobie. To tyle z opini tej Pani.
  12. Dziewczyny jesteście cudowne :D Deszczowa tak jak mówiłam dołożę się ale dopiero po 28 jak dostanę pensję teraz mogę tylko pomóc własnymi "ręcami" , jakby co to dzwoń
  13. [quote name='aga_k']Wyjaśniam w imieniu Eruane - bo mecenas to mój TZ :wink: . wczoraj zobaczył psa, podobnego do Hektora (znał go ze zdjęć na dogo :) ) spacerującego sobie samotnie po ulicy niedaleko działki, gdzie aktualnie Hektorek mieszka. Wpakował psiaka do samochodu i zadzownił do Eruane, która jeszcze nie wiedziała, że Hektor uciekł. Po wizycie u Erki okazało się, że "zatrzymany podejrzany" do Hektor, więc został odwieziony do swojego tymaczasowego domu :)[/quote] [b]Brawo dla Mecenasa za brawurową akcję [/b]:buzi: , ma chłopak oko i refleks :D W głowie mi się nie mieści co tacy ludzie mogą zrobić biednym zwierzętom (oczywiście mówię o smalcowniku) Dawno się nie słyszałyśmy i nie mailowałyśmy więc tą drogą Was pozdrawiam asia
  14. cześć dawno nie pisałam co u Giny. A więc sunia ma się dobrze. Jest wesoła i jest straszną przylepą. Nie za bardzo lubi wychodzić na dwór (robi co trzeba i szybciutko do domku ), no chyba że idzie do lasu na spacer -to lubi. Wagowo doszła juz całkiem do siebie (nawet za bardzo :wink: ). Jest zdrowa -raz w miesiącu odwiedzamy weta, żeby ją obejrzał i polał frontlainem (wtedy raczej inne psy powinny wyjść z poczekalni-taka jest łobuziara). Mam parę zdjęć z jej nową rodziną. Zdjęcia są już trochę nieaktualne-zrobione niecały miesiąc po wyjściu ze schroniska. Teraz Gina w niczym nie przypomina Miss Anoreksji. Poproszę Dbsst, o wstawienie zdjątek
  15. ja mam duzy worek śpiworowego materiału, ale nie bede mogła podjechac w tym tyg, na Paluch. Mieszkam w Legionowie a pracuję w W-wie przy Bartyckiej. Czy mogłabym do kogoś podrzucić ten worek
  16. Iza weszłam na stronę schroniska i z tego co zauważyłam nie ma tam tzw. wirtualnych adopcji (chyba że nie zauważyłam tego). Może powinni stworzyć taką możliwość (w taki sposób można adoptować psa w Korabiewicach-co ja tez zrobiłam). Wydaje mi się , że jak ktoś zobowiąze sie płacić na konkretnego psa (chociaż kasa idzie na wszystkie) to czuje się za niego w jakiś sposób odpowiedzialny. W korabiewicach dosc sporo psów ma swoich wirtualnych opiekunów. Może ta Pani dyr. W odróżnieniu od tej z Józefowa nie będzie miała nic przeciwko temu pomysłowi. Nie wiem jak wygląda to kosztowo i technicznie ale stworzenie takiej podstrony może trochę zwiększyłoby wpływy?
  17. Witam, Tak to ja pomagałam p. Ani (cudowna osoba) szukać dla niej domu i najważniejsze,że udało mi się znaleźć. To cudowny pies i jestem szczęśliwa, że tak się wszystko udało. Pozdrawiam asia
  18. Witam, Oto garść informacji na temat Giny. Byłam u niej wczoraj (średnio odwiedzam ją 2 razy w tyg.) i jak zawsze nie dała mi wyjść. Takiego pieszczocha to dawno nie widziałam . Już sama nie wie z której strony ma się nastawić, żeby ją głaskać a jak się przestanie to zaraz wkłada mordkę pod reke i prosi o jeszcze. A przy tym kreci tyleczkiem i macha swoim krótkim ogonkiem. Sama słodycz. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że takie dorosłe panie mogą się tak cieszyć. Jeżeli chodzi o jej zdrowie to już zagoiły się jej odleżyny na pupie. jedna już zarosła sierścią. Przytyła bardzo już prawie wygląda jak normalny pies. Jest obrońcą domu. Lepiej nie wchodż jeżeli przynosisz duży rachunek za gaz czy prąd. Ginka tego nie lubi :). Ogólnie wszystko jest ok. Mam nadzieję,że w atmosferze miłości przeżyje jeszcze wiele szczęśliwych chwil. PS jak tylko zgram zdjęcia to przyślę. Pozdrawiam asia
×
×
  • Create New...