Jump to content
Dogomania

Viktorija

Members
  • Posts

    298
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viktorija

  1. o rany, jesli możemy ci jakoś pomóc, to dawaj znać... współczuje...
  2. pieseczki są w domu tymczasowym, ale szukamy im nowych domków :) gremlin pojechała dziś do kochajacyh nowych "rodziców", ale została jeszcze Rava i Booster!!!!
  3. pewnie temu wetowi się to wszytsko po prostu pomyliło i zamiast Psi los, naposał Psi Azyl, w sumie jeden pies ;), nie? i tyle...Tak mi sie zdaje.
  4. My mamy suczkę astkę, młodą, koło roku. jest w domu tymczasowym, wiec jej opiekunka moze wiele o niej powiedziec. Nazywa sie pięknie: Afrodyta :) tu jest link [url]http://dajmudom.pl/futro.php?id=938[/url] a oto ona (zdjecia jescze ze schroniska) [img]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/938/19.jpg[/img]
  5. Juz poprzednio podałam Pani linka do wątku, a teraz zrobiłam tro jescze raz, od str 72 do końca. Prosiłam, zeby Pani przeczytała to wszystk, co tu napisałyśmy i napisała do mnie maial, co o tym wszystkim sądzi.
  6. to jeszcze nasze 3 maluchy!!! Pamietajcie koniecznie 0-512 096 888 ;)
  7. Szkoda, ze nie ma wsród Was jednej osoby, do której możnaby było kierowac na wstepne rozmowy zainteresowane osoby. To ułatwiłoby całą procedurę.
  8. nie wiem, którrej z was opisywałam moją rozmowe tel w tej sprawie, ale niech juz tak zostanie... W takim razie pytam, co mam napisac tej Pani?
  9. to był skrót myślowy, bo nie mam czasu pisać takich rzeczy, tylko kłopty z kręgosłupem zawsz 4esa kiedys u takich psów, odleżyny,, czy wtytarta sierśc od leżenia ciągle i czołgania się, A pielucha to wciąż mokre futerko i po długim czasie nie dośc, ze pies śmierdzioszkuje jak skunks, to ma podrażniona skórę. To nie jest wyjście do systematycznego stosowania. Co mam odpisac tej Pani? obawiam sie jedynie, ze jak podam kontakt do kliniki, to zainteresowany ucieknie...
  10. ez własnie myslałam o wzieciu psa na próbe. pewnie, ze to złe dla psa, ale na pewno lepsze niz klatka, w której siedzi teraz, a poza tym szansa na przyszłosc
  11. Wiecie co? Sorki, ze to napisze, ale mnie wkurzyłyście. Ciekawe która z Was miała w domu psa, który załatwiał sie tam gdzie stoi albo pod siebie? I ile z Was opeikowało sie takim psem przez dłuższy czas? ja akurta miałam przez pół roku i wiem co to znaczy. teorytycznie oskarżać ludzi, to każdemu jest łatwo, ale jak widac nie wiecie z czym sie to wszystkim wiąże i o czym piszecie i dlatego mnie dziwi, ze tak łatwo jesteście niemiłe dla obcych ludzi. A pomyślałyscie z czym wiąże sie pielucha przy długim stosowaniu? A probelemy z kręgosłypem, a deformacje kończyn, a odleżyny, a 1000 innych rzeczy, które moga sie zdarzyć. Pewnie, ze osoba, która go wexmie musi być tego pewna na 1000%, ale jesli znajdziecie kogoś, kto pierwszego dnia powie; "Boze, kocham go, biorę i już" i o nic nie zapyta, to jestem pewna, ze z kimś takim dopiro bedzie poblem po jakimś czasie. To,zę ktos zadaje pytania, to znaczy, ze ma odpowiedzialne podejście i z tego sie trzeba cieszyć. BO TAKI KTOS WIE O CZYM PISZE A NIE SIEDZI D... PRZEZ KOMPEM I MU łATWO wydawać wyroki.
  12. ponieważ mój tel jest w 1000 miejsc w necie, to mohę go podac tu: 0-512 096 888. Jakby ktos kiedyś chiał mój nr, a nie miał zapisanego, to jest pod każdym zdjeciem psa na naszej stronie [url]www.dajmudom.pl[/url]
  13. ąd bierzecie takich ludzi??? Jak będziecie miały więcej fajnych domków niż suni ;), to pamietajcie o naszych 3 szczeniaczkach
  14. dziewczyny. Mam Pani.ą powaznie zainteresową adopcja Czarusia. jednak ja nie wiem dokładnie o nim wszystkiego i trudno mi odpowiadac na pytania tej Pani. Dzowniłam wczoraj do lecznicy, ale tam p. dyr to podaje suche, zdecydowane odpowiedzi i nie ma z nim dłużej gadki. Nie wiem już co zrobić, zeby Pani nie okłamać, ale tez nie spłoszyć. Może tak. Wkleję naszą korespondencję. Pani: [FONT=Arial CE][SIZE=2]"Nie odzywałam się wcześniej w sprawie adopcji ponieważ mieszkam daleko (koło Poznania) i adoptowałam zwierzę ze schroniska niedaleko mnie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial CE][SIZE=2]W sprawie Czarusia mam pytanie czy pies kontroluje potrzeby fizjologiczne? [/SIZE][/FONT] [SIZE=2]Pozdrawiam" ja: "[/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2]witam,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]czy rozważa Pani jego adopcję?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co do potrzeb fizjologicznych, to powiem tak. Dopóki był przez miesiac w schronisku, to nie popuszczał, nie załatwiał sie "pod siebie" . odkąd jest w lecznicy, gdzie jest zakmknięty w malutkiej klatce i wyprowadzany tylko na krótkie spacery (które są nieregularne), to zaczął odrobinę popuszczac mocz. Tzn. nie sika calkiem, tylko popuszcza po kropelce od czasu do zcasu. W związku z tym zakładaja mu pampersa. Nie jest to jednak tak, ze on do końca tego nie kontroluje i regularny tryb życia wiele by pomógł. on na razie nie jest nauczony, ze wyjdzie zawsze jak poprosi itp. Jak wyjdzie na spacerek, to zaraz robi wielkie siku. czasem trzeba mu nacisnąc boki, żeby zaczął sikać, ale tylko przez chwilkę. Co do kupy, to robi ją raczej tylko na spacerze i nie jest to problemem. sam i elegancko. wszem czasem mu się zdarzy gdzies w klatce, ale pewnie dlatego, ze nie zosatła na czas wyprowadzony.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W schronisku nie było w ogóle tego rodzaju problemów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Prosze też zajrzeć na forum dyskusyjne[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27386&goto=newpost"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27386&goto=newpost[/URL] [FONT=Arial][SIZE=2]gdzie jest wątek o Czarusiu. Tam dziewczyny opisują spacery z nim :) Prosze przeczytac też poprzednią stronę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Prosze o odp." Pani: "[/SIZE][/FONT][FONT=Arial CE][SIZE=2]Szanowna Pani,[/SIZE][/FONT] [SIZE=2]rzeczywiście rozważam adopcje tego pieska.Mam jednakże pewne obawy.[/SIZE][FONT=Arial CE][SIZE=2]Sąsiedzi mieli jamnika, który miał okresowy paraliż tylnej części ciała i wówczas w ogóle nie kontrolował wypróżniania . Żródłem tego były uszkodzenia kręgosłupa. Niestety uśpili go. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2]Ponieważ jest to istotny problem, proszę o wyjaśnienia co jest przyczyną skąd u Czarusia taki paraliż. Jeśli pies się załatwia pod siebie to właściwie nie może być w domu. I to niestety komplikuje sprawę jego adopcji gdyż wymaga szczególnych waunków.[/SIZE] [SIZE=2]Proszę ewentualnie o dalsze wyjaśnienia.[/SIZE] [SIZE=2]Pozdrawiam" Szef kliniki to mówi, ze sika, ale głownie na pscerze, ale w klatce też mu sie zdarza, ja na to, ze może od tego, ze jest w klatce i nudzi się i nie ma regularnych godzin wychodzenia, a on na to, ze może i tyle.., Ale sam tego nie mówi. Co robić? [/SIZE]
  15. Słuchajcie, ja niezbyt jestem w stanie pomóc, bo mam na głowie 3 takie maleństwa i kilka dorosłych astów i jescze nikt normlany sie nie zgłosił. tylko tacy, zeby siebie od razu...:flaming::chainsaw:, a tak ich... Okropność... trzeba ją wziąć do jakiegos domu tymczasowego. Jakbyście słyszeli o jakims fajnym domu dla naszych maluchów lub dorosłych, to prosze tez pomóżcie. Sorki, ale nie mogę nic w tej sprawie zrobic...
  16. a no to nic nie poradze, bo ja dostałam mailem tylko w takiej kiepskiej rozdzielczosci. Kurczę, żeby go gdzies upchnąc do wrzesnia. W wakacje to jeszcze ciężej psu znaleźc dom...
  17. wysłałam maila przechodniego o Czarusiu i dziś dostałam takiego maila: " [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]I[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]nfor[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]m[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]acja o „Czarusiu” dotrze do kilkudziesięciu tysięcy osób – już jest na naszych stronach [URL="http://www.nautilus.org.pl/"]www.nautilus.org.pl[/URL] na dole wiadomości „śmierć przyjaciol" "[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Moze wreszcie się coś uda! Musimy rozsyłać wszędzie info o nim! To jedyna sznasa.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [LEFT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]GreenEvil mozesz skopiowac sobie zdjecie na wózku z naszej strony pod adresem [url]http://dajmudom.pl/futro.php?id=945&str=1[/url][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]o czarusiu jest tu:[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][B][url]http://dajmudom.pl/futro.php?id=945[/url][/B][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Są tam 4 zdjęcia Czarusia, które mozna kopiowac, wklejać, wykorzytywac [/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  18. Czy ktoś może ma przygotowany tekst dłuższy opisujący przypadek Czarusia i fajne fotki? Jesli tak, to poprosze na maila [email]schronisko@dajmudom.pl[/email] Wczoraj dzwonił do mnie szef kliniki, gdzie psiak jest, ale się na mnie obraził, bo poprosiłam, zeby mnie nie traktował jak swojej służącej, jak do mnie dzwoni z prośbą o pomoc. Powiedział, ze mi nie przyśle tych info :crazyeye:, więc moze któraś z dziewczyn zaangażowanych w akcję byłaby tak uprzejma? Postaram sie pomóc. Roześlę maila i wstawię na nasza stronę info o psie. Nie wiem, czy cos to da, ale moze?
  19. gratulacje dla wszystkich, a przede wszystkim dla Nero! Zdejmue więc go z naszej strony, ktora tym razem jakoś się nie przydała ;( Ale się cieszę!!! :) :Dog_run:
  20. maila już dostałam i wszystko zrobiłam.
  21. Marko, dzięki, ale z folią pod kocykiem już było :( Z kocykiem obsikanym w ogrodzie też, tylko rzeczywiscie nikt go nie prowadzał na smyczy... W ogóle, to on jest strasznie spragniony miłości ludzkiej i towarzystwa i przez to wcale nie chce tak sobie siedzieć sam w ogrodzie, a my nie mamy czasu, zby z nim tam być. Mieszkamy w stayrm, dużym domu, gdzie na dole jest moja mama i babcia, na piętrze my i kuzyn, a pietro wyżej jeszcze ktoś. Na dole sa też inne psy i w dzień moja Zosia, które krążą w ciagu dnia do ogrodu i z powrotem... Drzwi sa wciąz otwarte, wiec Gand się ładuje do domu. Zorobiliśmy mu taka zagrodę w koncie ogrode, właśnie z jego kocykiem ;), ale on po chwili zaczyna wyć i piszczeć i moja mama i babacia już go zabierają... Jak nie ma dykty na dole schodów, to cwaniak włazi po schodach i ładuje sie do każdego z otwartych po drodze mieszkań... Oj już nie wiem... Pewnie będziemy mieszkac w sikach... A kocyk mu zmieniam 3x dziennie na nowy... i tylko piorę, piorę i piorę... Podogę też tam ciągle myję...Różnymi środkami pachnacymi i też nic...
  22. [Czy piesek robi absolutnie "pod siebie" - i jest w stanie zaraz potem wrócić na to miejsce i się tam położyć?] Ona robi dokładnie tak: budzi się, poleży chwilkę, opdnosi się, kręci parę razy w kółko (lub czasem nie) i sika na swoje posłanie. Wtedy z niego schodzi i zaczyna chodzenie po domu. czasem w jego trakcie zrobi znów siusiu na podłogę, gdzies dalej. najgoresze jest, ze w nocy sika zawsze na swoje posłanie, kiedy my śpimy. Rano, posłanie ZAWSZE jest mokre i jego cały boczek też... (on to chyba uwielbia), przez co rzeczywiście musimy go przynajmniej raz na 1,5 do 2 tyg myć, bo wtedy już capi niemiłosiernie. [Może jednak nie...?] Nie sika "pod siebie", tzn. bezwiednie. Wstaje, kręci się i kuca do sikania. On to lubi i uwaza, ze tak powinno być... [Gdyby sytuacja nie była AŻ TAK tragiczna, to jednak znaczące ograniczenie mu przestrzeni na noc byłoby dobrym wyjściem. To nie tyle dla niego, co dla Was - żebyście mieli czas dopaść go tuż po przebudzeniu (a nie musieli spać na jego (śmierdzącym...?) posłanku żeby być w gotowości natychmiast jak się obudzi :razz: ).] NIe uważam tego za dobre z wielu powodów: pies jest ślepy i głuchy; nie wie do końca co sie wokół niego dzieje; mamy małe mieszkanie (nieco powyżej 30 m kwadr., ale w domu z ogrodem - takiej starej jakby kamienicy), więc nie mam mu co ograniczać, bo i tak jest ograniczony...krzesłami, fotelami, pudełakmi itp., które wszędzie stoją; nam to nic nie da, bo mi chodzi o to, zeby nie sikał na podłoge, która jest ze starych desek, bo po kilku m-cach to w końcu coś z tą podłogą sie zacznie niedobrego dziać, nie mówiąc już o zapachu...; "dla Was - żebyście mieli czas dopaść go tuż po przebudzeniu" - on sie porusza tempem żółwia...Musicie sobie wyobrazić opsa zagłodzonego prawie na śmierć, który dopiro 2 m-ce zaczyna normalnie funkcjonowac... Chodzi o to, ja moge nad nim siedziec i obserwowac, keidy się obudzi, wtedy caps go i na dwór, tylko nie mam na to czasu... Wzieliśmy go po to ze schroniska, zeby go inne psy nie zagryzły, co niewątpliwie by się tam stało... Zresztą nie miał wtedy nawet sam siły jeść.... [Jeśli tak okropnie cierpicie z powodu slowa "klatka", to może po prostu sprawić mu kojec - siatkę z paneli, wygląda to-to jak druciany parawan rozstawiany wokół psiego posłania, więc jest bardziej "soft" dla wrażliwych właścicieli. :lol: ] żaden kojec ani klatka ani nic, choćby z powodu wielkosci naszego pokoju, gdzie nic sie nie zmieści, ale za to po 11.06, czyli po wypałcie ;) pojedziemy do supermarketów i postaramy sie znaleźć jakiąś piaskownice dla dzieci albo wielką kuwete i mu to kupimy, zeby w ytm spał i tam sobie sikał. Może z czasem przeistoczy sie to w kuwetę? Jak sądzicie? Wtedy będzie spał w swoich sikach, jak lubi ;), ale nasz podłoga będzie spokojna i ja też... Chciałam kupić takie legowisko dla psów plastikowe, ale wszystkie maja otwory w spodzie... Acha, no i niestety kupiliśmy ten gwizdek specjalistyczny, ale nic.... Tzn. mamy oczywiscie teorię "obronną" wobec Gandiego, ze on moze coś słyszy, ale nie wie co z tą informacją zrobić, bo np. przez ostatnie 4 lata nic nie syszał. Co wy na to? Wzielo nam sie to stąd, że jak pierwszy raz zagwizdaliśmy, to zatrzepał głową, jakby się od muchy oganiał. Potem już olewał, ale co niby miał robić? Moze nie wiedziął, jak reagowac... Już sama nie wiem odp. dla Jacol 123: obawiam się, ze będzie tak, jak mówisz, ale dlatego odwołuję się do znawców tematu...Może coś wymyślą... odp. dla Władczyni: z foliami próbowaliśmy, ale to nie zdaje agzaminu. Bo to nie jest pies np. po operacji, co leży i prawie sie nie rusza. On chodzi gdzie chce, a poza tym przewala się po podłodze itp. Już z foliami próbowaliśmy i w jego wypadku nie działa, bo zawsze gdzieś tak siknie, ze wszystko wpływa podspód i potem na balkonie susze obsikane folie, śmierdzące i lepkie...fuj... i ostatecznie ladują w koszu... My mamy na tyle małe mieszkanie, ze jest tylko kuchnio-jadalnia i pokój (dzienny, sypialnia itp. w jednym i sypialnia Gandiego). Mamy za dużo rupieci, zeby folia mogła być wszędzie, zresztą musiaałby chyba być do pół metra na ścianach..A tu książki itp... Sorki, ale my musimy z nim mieszkać...ja mieliśmy psy po amputacji nóg w domu czy po operacjahc, to mozna takie rzeczy był o robić, bo to była kwestia kilku tygodni, do 1,5 m-ca, ale nie na zawsze...
  23. Super, dzięki! Wspaniały pomysł :)
  24. Dzięki za odbre chęci, ale pomysl o zabawia z głuchym, ślepym i zagłodzonym psem, ktory ledwie trzyma sie na nogach... To niemożliwe... On ma zaburzenia błednika itp. Co do klatki to jestem ich zupełnym przeciwnikeim i nigdy w moim domu żadna klatka nie stanie. Poza tym i tak z kaltki wyciekałoby wsyztsko na podłoge, więc to niczego by nie rozwiązalo. jak na razie udało nam się go przechwycić rano i teraz i siknął na dowrze. tylko polegało to na budzeniu go i na siłę wyniesieniu na dwór. lepiej by było, zeby sam sie budził, ale wtedy nie ma prawie szans, zeby go przyuwazyć, złapać i zdążyć przed siuśnięciem... wymyśliłam, że musze kupić jakiąś wielką kuwete, w której będzie spał i chociaż podłoga nie ucierpi tak bardzo...Póbowąłam z legowiskami dla psów, ale wszystkie mają dziurki w podstawie... wczoraj wieczorem juz spał tak nocnie, ale nagle wstał, kucnłą zrobił siku, i już sie chcuiał kłaśc w to, ale go dopadłam, wydarłam kocyk (wtedy zaczął chodzić w kółko obrażony) i jak położyłam nowy kocyk, to się położył i zasnął.
×
×
  • Create New...