Viktorija
Members-
Posts
298 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Viktorija
-
Daga 27 nikt nikogo nie zbywa. Proszę Was szkoda czasu na takie teksty...Ja chcę tylko pomagać zwierzakom, bez całej otoczki... Dzwoniłam wczoraj na sggw i rzeczywście suka nie może byc jeszce nawet zaszczepiona przez dłuzszy czas. Bierze antybiotyki i inne leki. Będziemy kombinować jednak dom w PL, ale jeśli do tego czasu się nie uda, to zobaczymy co dalej. Pojawiła się sznasa na dom w Niemczech. Czekam na odp, Pani z Niemiec. nie wiem czy już Wam pisałam, bo tyle ziwerzaków, praca i inne sparwy na głowie, ze sie juz kompletnie gubie w zeznaniach ;) To jest Pani, która pomaga nam od roku czy półtora przysyłajac obrazki malowane piórkiem, obrazki naszych psów ze schroniska, ze str. net, które potem Bajka wystawia na allegro, a caly dochód jest na psy. Zreszta mozę słyszałeście, bo juz jakiś "balas" się podszywał pod Bajkę i swoje obrazki starał się wszystkim wciskać. :angryy::mad: Ach... W każdym razie "znam" tę Panią od długiego czasu, znam jej zaangażowanie w zwierzęce sprawy, miłość do zwierzat i podejscie do tematu. tego domku sie nie boje :) TYlko z maila, ktróego Pani napisała nie ywnikało bezpośrednio czy to dom u niej, czy u kogos. Wiem, ze sa tam 2 inne psy i 2 koty, a dom jest z ogrodem. na razie czekam na odp.. bo zadałam oczywiscie wiele pytań. Ze względu na stan zdrowia suni boje sie jednak transportu itp. ona powinna sie wzmocnić psychcznie i fizycznie. Jeśli znajdzie sie dobry dom w PL, to oczywiscie nie bedę sie zastanawiać ani przez moment. Weci mówią, ze na razie trzeba czekać. Czekanie to kasa za pobyt w szpitalu. Kasy brak. Moze uda sie tu w PL. Dobków nie jest bardzo duzo. Mieliśmy 2 razy w schronisku, to były bardzo krótko i zaraz zgłąszali sie wspaniali ludzie po nie. mam ciagle nadzieję, ze tak bedzie też ze Szczęściarą. W końcu po co jej to imie??? :evil_lol: BeataJ tylko na AFN. Za to bez rachunku jakoś sobie poradzimy, Bajka powiedziała, że zapłaci z własnej kieszeni, ale że to juz ostatni raz, bo tez nie ma juz kasy...
-
Słuchajcie, brakuje 100% kasy. na razie nie mamy na nia nic, a każdy dziń na sggw to 20 zł, plus koszty karmy, którą na kilka dni sami kupili, plus badania, plus wizyty wetów plus 200 zł na karmę, czyli kilkaset złotych brakuje. Zagladałam na AFN, to nie było jeszcze żadnej wpłaty na psinkę. Co do 25 marca i zabrania, to pomyślimy koło 20 marca, ok? teraz nie mam głowy, bo tyle innych spraw i praca. Pewnie jak będzie klops z domem, to tak, ale własnei też dzis dzowniłam do Doddy, ktra w weekend pokazuje Nikusia, drugiego dobka schroniskowego, który jest na sggw, dóm rodzinom, zęby pokazała też Szczęściarę. od razu sie zgodziła. wiec moze udałoby sie obu znaleźc dom. tak czy inaczej, kasa potzrebna, zeby zapłacić za sggw, nawet jesli ja zabiorą w weekend, a karmę też im damy. nie wiem, czy bedą chceili za to zpłacić, czy nie. Róznie to przecież bywa. ratunku!!!
-
oj, to prawda. Collaki i dobki chyba najgorzej ze wszystkich ras, jakie spotkałam w schroniskach, i jamniki jeszcze... Ale dobki, to po prostu nikną w oczach...:placz: Proszę o wpłąty na dobkę! Musimy nazbierać na leczenie, szpitla, a w poniedziałek kupujemy jej specjalna karmę za 200 zł za worek 15 kg. To jest cena zupełnie hurt., wiec musimy zapałcić komuś od razu, a nie mamy czym!!! POMOCY!!!
-
Kaleki doberman ze schroniska w Żyrardowie - już w nowym domu.
Viktorija replied to mirka-ela's topic in Już w nowym domu
Doddy, a jakbyś tak przy okazji pokazała Szczęściarę? Może jedna rodzina weźmie Nikusia, a druga Szczęściarę? to tak już oczywiscie poza nawiasem. najpierw on oczywiscie -
to działajcie, bo dzowniłam na sggw, pytałam i raczej spokojna. Pani ma z nia do 20 wyjśc, bo mają tam 2 małe, jazgotliwe, denerwujace pieski. I pani ma wyjśc z nia i z sunią mała razem na spacer, zeby zobaczyć co i jak
-
A gdzie ta Pani mieszka i co o niej wiecie? Dobka jest w każdej chwili do zabrania. mozecie mi napisac pw lub maila o tym domku?
-
Tu znalazłam opis karmy [url]http://www.krakvet.pl/product_info.php?products_id=8061[/url] Ale tu 7,5 kg kosztuje 150 zł....:crazyeye: Może ktoś ma dojścia do wtea, który to załatwi po hurt cenach?
-
Słuchajcie suni wyszły we krwi za duże moczny i teraz musi mieć specjalną dietę. Pewnie wystarczy przez jakis czas, ale moze i cale zycie. Wetka jest jednak dobrej mysli, ze tylko sunia po okresie głodzenia musi sobie wszystko uregulować. Ale na razie [B]potrzebujemy specjalistycznej karmy[/B]. Nazywa się: [B]Royal Canin Urinary SO.[/B] Najlepiej worek 15 kg. Czy ktoś móglby kupić, zozyć sie na niego, zawieźć na SGGW, ma niepotrzene albo ma inne poprozycje? [B]POMOCY!!![/B]
-
Nikt mnie nie widzi, nikt mi nie pomaga finansowo, nikt mnie nie chce do domu:placz::placz::placz::placz::placz::placz:
-
No naprawdę juz by sie ktoś mógł zgłosić po tę piękność :razz: Przecież ona tam biedna sama... Poza tym oddałam 150 zł za operację ucinania ogona karmicielce, a ona mi na to odpowiedziała, ze wspaniale, to bedzie miała na operację drugiego kota z ogonem w podobnym stanie, tylko do tego dzikusa z Pruszkowa.... Ten po zagojeniu ranki zostanie wypuszczony z powrotem na podwórko, na ktorym mieszka, bo nic innego nie da sie z nim zrobic :placz: Tyle nieszczęścia dookoła!!! Migotka ma chociaż szansę! Kto ja pokocha????!!!!
-
wiesz, ona na razie słabiutka, bo szkielet, ale siedzi w salce w szpitalu gdze są obok inne psy i kotka Migotka, o ktorej jest wątek na miau mój, i na razie nie zwraca na nic uwagi
-
Daga27 kliknij w wolnej chwili na sój banerek i zobacz co sie wyświetla :(
-
No co wy... Nikt. to bym pisała jak wściekła, ale niestety nikt :placz:
-
ok, ok. nie mam czasu, zeby czytac, ale wiem o akcji dobermanowej i wierzę wszystkim, którzy sie tym zajmują. Oczywiscie się zgadzamy, tylko najpierw sie postaramy w PL. Jak bedziesz chciała tam jechac, to daj mi znac, to moze sie coś uda...Ale dzis dosć kategorycznie stwierdzono, ze mają dość ludzi, którzy sie tam ciągle kręcą, no a niektóre fundajce też maja potem do nich pretensje... To jest chyba głownym powodem...Ach, ludzie, ludzie... Nieważne. Ważne, ze moze ktoś chce piekną, młodą dobke :)
-
ja mieszkam w Komorowie, wiec w razi eczgeo blisko, ale też sie boję tych niemiec. Czy masz doswiadczenia duze z nimi? ja miałam raz i niby wszytsk ok, ale mimo pisania maili i obiecanek nie dostałam potem żadnych info juz stamtad co ze szczeniakami. Do 25 marca jescze troche czasu, to zobaczymy co sie wydarzy, ale dzieki za propozycję. Napisz co i jak z tymi Niemcami
-
Odwołuję prośbę o wyprowadzanie psa, bo na SGGW zmieniaja sie zasady i nie można bedzie chodzić z psiurami. Jest wyprowadzana 3 razy dziennie przez nich i już. Pani dr powiedziałą, ze zrobi jej jescze jakieś dodatkowe badania krwi, zeby sie upewnić co do jej stanu zdrowia. Potrzebne pieniądze na szpital i kochajaca rodzina!
-
Super, zasadzka. jak kroś ma pomysł, jak ją reklamowac, to pomóżcie! Ja sie psoatarm o jakies lepsze foty
-
Ja jej nie widziałam wcześniej. teraz mam foty ze szpitala, ale kiepskie, to jest po prostu kościotrup!!! Boze, jaka ona chuda! Pomóżmy jej!!!! [IMG]http://www.dajmudom.pl/adopcje_zdj/1158/10.jpg[/IMG] [IMG]http://www.dajmudom.pl/adopcje_zdj/1158/11.jpg[/IMG] KTO MOżE ZROBIć LEPSZE FOTY NA SGGW??? POTREZBUJEMY ICH, BO ROBIMY ZBIóRKę NA POBYT I LECZENIE NA SGGW!!!
-
Acha, oczywiscie [COLOR=Red]bardzo prosimy o wpłaty[/COLOR] na AFN na sunię. Jest juz tydzień na SGGW, miała robione różne badania, krew, mocz itd. [B][SIZE=4][COLOR=navy]78213000042001038801430001[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3]VWBank[/SIZE][/B] [COLOR=black][B]ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE[/B] [B]UL.JAGIEŁŁY 5 M 19[/B] [B]14-100 OSTRÓDA [COLOR=Red]KONIECZNIE Z DOPISKIEM "Dobka Szczęściara"[/COLOR] [/B][/COLOR]
-
No to trzeba skarpetę utworzyć i szukamy chetnych na spacerowanie z sunią. Oczywiscie przede wszystkim POSZUKIWANY DOMEK!!! Sunia do dobioru w każdej chwili. Do obejrzenia i poznania w W-wie. W razie chętnych do adopcji proszę o tel 0-698 66 33 04 lub maila [email]viktorija@dajmudom.pl[/email] Zdjecia będę miała w nocy, ale podobno nienajlepszej jakosci. moze ktoś chodzi na SGGW i moze jakieś lepsze cyknac?
-
Kaleki doberman ze schroniska w Żyrardowie - już w nowym domu.
Viktorija replied to mirka-ela's topic in Już w nowym domu
doddy, ja go mogę wstawić też na str schroniska w Kor., do działu "spoza schroniska". jest bardzo wiele wejsć na str. TYlko moze ktoś móglby mi na adres przesłać gotowy tekst i kilka fotek w 1 mialu, bo nie mam czasu sama tego tworzyć? Adres [email]viktorija@dajmudom.pl[/email]. Kurcze, na sggw jest dobka z KOr. Może jak jej bedziemy szukac domu, to ktoś sie zgłosi po psa i wtedy mozna mu bedzie zaproponować nikusia. nie moze wrócić stamtad do schroniska. A on jest wykastrowany? -
Lilithian napisała na miau: [QUOTE]mam bardzo złe wieści! Migotka właśnie wróciła na sggw. nie dało się tego uniknąć. zaczęła atakować moje koty do tego stopnia że stało się to niebezpieczne [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] proszę was, znajdźcie jej domek, najlepiej bez kotów a jeśli juz to z jakimiś dużymi które sobie z nią poradzą. ja już nie mam siły ;( to jest taka kochana kicia...ona chce mieć po prostu człowieka tylko dla siebie. a teraz koszty jej leczenia znów będą rosły, ona sama biedna miauczy w klatce...[/QUOTE] Pacysia: [QUOTE]jejku a tez mam w domu koty.Migotka moze ma bardzo dominujacy charakter i potrzebuje domku tylko dla siebie.Jezeli chodzi o pieniazki to ja tez postaram się dalej wpłacac .Mam nadzieję ze moj przelew przyszedł .Jezeli będzie taka potrzeba to ratujcie z tych pieniedzy inne koty.Ja tez mam wprowadzony jeden nr konta dlatego pieniadze będą szły na to konto. Same najlepiej wiecie kto i jakiej pomocy potrzebuje .Pozdrawiam was[/QUOTE] i ja: [QUOTE]Koty Lilithian są nieduzymi, kłodymi kotkami. Drobniutkiej budowy. Są "niedoswiadczone" życiowo, bo od dziecka mieszkają u Kasi. Dlatego sądzę, ze kotka postanowiła wprowadzić swoje rządy. Myślę, ze jak spotka na swojej drodze jakiegoś dorosłego kocura, to bedzie chodzic jak w zegarku [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Poza tym pewnie musi też sie upewnić, ze juz jest bezpieczna i ma zagwarantowana miłość, o ktorą nie musi walczyć. ja bym nie stawiała wyłacznie na domy bez kotów. Myślę, ze może dogadać sie z innymi kotami. Kurczaki, kiedyś dzowniła do mnie Pani, w sprawie Migotki. miała właśnie bardzo dominujacego kocura. Ale zgubiłam jej tel. Jesli Pani to czyta, to prosze zadzwonić znów! Kicia juz nie brudzi, załatwia sie do kuwety, jest zdrowiutka i zaszczepiona. Trzeba próbować, bo z jej temperamentem siedzenie w klatce powoduje pewnie coraz większą frustrację, a później będzie sprzyjało coraz wiekszej chęci posiadania wszystkiego tylko dla siebie! Czy ktoś sie zna na sjamach? Moze to charakterystyczne i są jakieś sposoby na pochamowanie dominacji? [/QUOTE] Szybko dom, bo mała znow siedzie w klatce i wyje!!! A rachunek na SGGW rośnie....