Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Prosiłabym jeszcze kogoś o umieszczenie informacji o kotkach na forach kocich, bo nie jestem w tym biegła :roll: Zawsze miałam problem ze znalezieniem domków dla kotów, więc trochę się obawiam. Idealnie byłoby, gdyby sznaucer dzielił dom z rudą sunią, bo są bardzo ze sobą związani. Byłoby idealnie...ale wiem, jak jest. Natomiast staruszek to mądry psiak, jest chyba nieco większy niż średniej wielkości. Był znaleziony na śmietniku, miał rózne stany lękowe, lubił chować się w małych pomieszczeniach. Teraz jest ok, choć nadal woli spać w łazience. Obawiam się, że znalezienie dla niego domu będzie graniczyć z cudem. Jeśli będzie tragicznie, zastanawiamy się nad uśpieniem. Ale wciąż mamy nadzieję, że się uda. Ta pani nie ma rodziny, na która może liczyć jeśli chodzi o opiekę nad zwierzętami. Stąd chyba nie ma co sie spodziewać, że chocstruszka weźmie ktoś ze znanych jej osób.
  2. Pomyłka w ustawieniach :oops: To aktualne zdjęcia robione tydzień temu. Brakuje tu tylko zdjęcia tego staruszka psiego, ale mam je mieć lada chwila. Był problem ze zrobieniem zdjęć, ponieważ trzeba się umawiać z przyszłą właścicielką mieszkania :shake: To wszystko nie jest takie proste, a wkurzające na maksa - to pewne. Podaję numer kontaktowy do koleżanki, która pomaga przy adopcjach tych zwierząt i dobrze je zna, może więc udzielić na ich temat bliższych informacji - 0601 990 225. Póki żyje ich pani, te zwierzaki są dla niej najlepszą motywacją do życia. Ale potem nie mają sie gdzie podziać. Nie wiem, czy w testamencie jest jakakolwiek wzmianka na temat tego, że mają otrzymać należytą opiekę, bo pani prawnik jest dość pewna siebie. Ich właścicielka ma od jakiegoś czasu porażoną prawą rękę, więc nie mam pojęcia, jak to wszystko było spisywane, kiedy podpisywane itd. W każdym razie teraz są bezpieczne, ale jeśli nadejdzie koniec, będzie po nich. :-(
  3. Chyba cały świat o niej zapomniał.....:-( :-( :-(
  4. Zimno, mokro, a Szarotka nie ma domku... :-(
  5. Znajoma, która też ratowała zwierzaki umarła na raka. Zaufała niewłaściwym ludziom, którzy obiecali jej opiekę nad zwierzętami w zamian za mieszkanie. Pozbyć siezwierząt chcieli jeszcze, kiedy ich pani żyła, ale byął sparaliżowana w szpitalu. Sznaucer Murat (ok. 5-6 lat), jego przyjaciółka ruda sunia Oska (5 lat), staruszek 12-letni Bazyl, bardzo mądry oraz dwie kotki (półroczna i 1,5-roczna) miały wylądować na bruku. Na szczeście, dzięki pomocy wielu ludzi, udało sięznaleźć dom dla całegop stadka oprócz Bazyla - z racji jego wieku. Pies przeżywa samotność. Jest zamknięty sam w mieszkaniu swojej zmarłej pani, ma jeden spacer dziennie. Od miesięcy nikt go nie przytulał. Proszę o pomoc w pilnym znalezieniu mu domów. :-( Kiedyś jego pani straciła rodziców i została sama, teraz ona umiera w szpitalu z myślą, że taki sam los spotka jej zwierzęta. Zróbmy coś! :-( [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/1395/bazylkc5.jpg[/IMG] Bazyl jest teraz nieco przestarszony. Żyje w izolacji od długiego czasu, bez głaskania. Niezbyt dobrze dogaduje się z innymi psami - samcami. Tel. kontaktowy do koleżanki, która pomaga znaleźć domki dla zwierząt - [B]0601 990 225[/B]. Jego nowe zdjęcia są tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5146032#post5146032[/URL] [B]Ogłoszenia[/B] zostały umieszczone w Moim Psie, w telegazecie TVP Kraków i na tej [URL="http://www.zwierzakiwkrakowie.blox.pl/"][B]stronie[/B][/URL], Allegro (ale przyda się nowe), stronie ARKI, w newsletterze VIVY! i ... pewnie jeszcze w wielu innych miejscach, zgłaszajcie nowe, a ja je tu umieszczę. Bardzo proszę o pomoc dla Bazyla. To dla niego kwestia życia lub śmierci. [B]Wiadomość z ostatniej chwili:[/B] [B]Bazyl ma dom!!![/B]
  6. Tutaj jest na allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=178692343"][B][COLOR=#810081]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=178692343[/COLOR][/B][/URL] Myślę, że można wykorzystać ten sam tekst. Nie wiem, jak krótki jest potrzebny do poszczególnych ogłoszeń? Widziałam Szarotkez daleka, jak biegała z małą sforką psów. Chyba nie ma cieczki, tylko poprostu się do nich dołączyła.
  7. Nie mogę jej znaleźć. Jeśli znajdzie się dom tymczasowy lub najlepiej docelowy - znajdę ja, żeby nie wiem co. Nie przychodzi na jedzenie. Pozostaje mieć nadzieję, że jedzonko daje jej ktoś z dala od ulicy i dlatego tutaj się nie zjawia. :roll: Ogłoszenia ma głównie na allegro i w Anonsach kieleckich (zer oodzewu). Prosiłam o pomoc w zamieszczaniu ogłoszeń w necie, bo sama nie zawsze sobie radzę z niektórymi procedurami zamieszczania tych ogłoszeń :oops: , ale nikt się nie zgłosił. :shake: Acha, jest też na jakichś innych forach, gdzie umieśclili mi ją znajomi i pilnują tematu, ale tez nie ma żadnej reakcji.
  8. No właśnie zaginęła. Nie wiem, gdzie jest. Możliwe, że na jakiejś budowie przy ogródkach działkowych. Nie przyszła znów na jedzenie. Mogłabym przypuszczać, że ktoś ją przygarnął, ale nie miał kto, no i oczywiście skoro ostatnio znów sama biegała po budowie, więc to raczej niemożliwe.
  9. Jakby było dla niej miejsce na działce, Erka z pewnością juz biłaby na alarm, żeby ją zabrać :shake: :-(
  10. Znalazłam ją. Jest jakaś przygaszona i chyba ma respekt przed ulicą większy, a może mi sie tylko wydaje. Nie wygląda na to, że coś jej jest. Ona naprawdę potrzebuje domku. Siedzi teraz na budowie jakiejś, możliwe, że tam się kryje przed deszczem. Cały czas myślę, co będzie , jak będzie miała cieczkę. Obok tej pani, co ją karmiła, mieszkaja ludzie z ONką. Teraz ma cieczkę. Dzisiaj rano widziałam jak ją wypuścili i nie chciała wrócić. Nigdy nie wraca na wołanie. Więc facet poszedł do domu. Niby wydawałoby się ludzie na poziomie, a niestety... Więc Szarotka tutaj nie znajdzie dobrego domu. :shake: Możliwe, że ktoś stwierdzi, że będzie miał pieska, będzie ją sobie karmił, a ona będzie chodzić po wsi. A jak będzie cieczka...no coż, tak to jest z sukami. :angryy:
  11. Nie mogę jej znaleźć :shake: :-( Żeby tylko nic się złego jej nie stało.
  12. Wczoraj Szarotka nie przyszła na jedzonko. Szukałam jej, ale nie wiem, gdzie jest. W nocy słyszałam jakieś szczekanie z pola. Było zbyt cieno, żeby coś zobaczyć. Dzisiaj już jej tam nie ma. Boję sie, czy nie potrącił jej samochód. :-( :-( :-(
  13. Też o tym myślę. :-( Najgorzej w nocy. Nie wiem, jak ona przetrwa. Ma tylko 5 miesięcy. Jest jeszcze głupiutka, radzi sobie, jak może, ale nie wiem, jak to długo potrwa.:-(
  14. Chyba nie ma szans, że Szarotka spędzi święta w swoim nowym domu. :-( Spędzi je na ulicy...
  15. Szarotka wczoraj bawią się z psem sąsiadów i wybiegła pod koła nadjeżdżająceo samochodu. :-o O włos... Aż mnie serce rozbolało. :-( :-( Sprawdzałam, nic jej nie jest. Suka sąsiadów ma cieczkę i przychodzą tu różne psy, a Sarotka ,jeszcze szczeniak - biega za nimi po ulicy i wariuje po drodze.
  16. Jak obiecałam - nowe fotki słodkiej Szarotki, która nadal ma za dom ulicę :-( [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7017/suczka1it3.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8518/suczka3jh4.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4812/suczka4cy9.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2073/suczka5qn3.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9356/suczka6tu0.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9149/suczka7yc9.jpg[/IMG]
  17. Jutro będą nowe zdjęcia. Zobaczycie, jaka już przylepka z niej się zrobiła. :p Ale niestety nadal koczuje na ulicy i nie wiem, co dalej będzie. :-( :-(
  18. Czy ktoś da Szarotce nadzieję? :-(
  19. Powolutku zgłaszają mi się osoby do pomocy w ogłaszaniu. Ale cóż z tego, kiedy nadal zero odzewu z ogłoszeń. Jestem podłamana. czy ta suczka w ogóle ma jakieś szanse? Nie jest podobna do żadnego rasowca, ma wilcze umaszczenie. Nikt nie chce takiego psa, tak jak myślałam. Mimo, że młodziutka. A co będzie, jak dostanie cieczki... Przewczoraj rozmawiała mz jedną z sąsiadek, żeby pomogła mi popytać się wśród innych sąsiadów o dom dla tej suczki. A ona powiedziała, że tu taki jeden się nią interesuje, bo coś mu się z psami stało. To wsiok, rozmnażacz, jestem podłamana.
  20. Wczoraj nakarmiłam ją i pobawiłam się z nią troszkę. Przekochany psiak. Proszę, pomóźcie jej znaleźć dom. Może ktoś mógłby mi pomóc umieszczać ogłoszenia w necie?
  21. Wciąż czeka... sunia tak młoda, tak śliczna, tak milutka, a domu nie ma dla niej. Co będzie, jak pogoda sie zmieni...
  22. Skoro pieniążki jakieś już są w drodze, to może lepiej zapożyczyć się chwilowo i zrobić mu badania, bo on chyba bardzo cierpi, a tu dni lecą. :-( Miałam psy z chorymi nerkami i wiem, jaki to ból dla posa, jakie cierpienie. Czy jest juz dla niego jakiś dom, jacyś chętni odpowiedni? Co z nim się potem stanie, po leczeniu, jeśli ono odniesie odpowiedni skutek? A co z jego złamaniami, nie powinno sie jakoś ich zabezpieczyć? Czy on dostaje obecnie jakieś środki przeciwbólowe? :-(
  23. Oj, nikt nie interesuje się Szarotką :-( Zero odzewu na ogłoszenia. Sunia znów koczuje na ulicy. Obserwowałam ją. Jest przyjacielska do ludzi, dzieci. Znika jej wcześniejsza dzikość. Szybciutko dogaduje się z psami, nie jest nachalna. Wczoraj chodziła za swoim nowym idolem olbrzymim mieszańcem rottweilera. :p Cieszę sie, że póki co jest ładna pogoda, bo jak przeminie przyjemna aura, sunia będzie w tarapatach :-( Nie wiem, czy ta pani wpuszcza ją nadal do siebie na podwórko. Nie wygląda na to. Więc pilnie szukamy domku!!! :Help_2:
  24. Szarotkę sobie oswoiłam - dzisiaj już ją złapałam, więc jak będzie potrzeba, uda się znowu, raczej bez problemów. Znów chodzi po ulicy :-(
  25. Ma, ma allegro :p Majaa ją już tam umieściła.
×
×
  • Create New...