Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Chyba osiągnęli przeciwny rezultat do tego, który był ich celem. Myślę, że to jedna była pani Ania, bo pisała o tym, jak ciężko prowadzić schronisko itd. Troszkę dziwnie to brzmało, jak napisała, jacy wspaniali ludzie tam pracują. Tzn. którzy? Ci z doświadczeniem z Wilkowic czy o innych mowa, bo nie bardzo rozumiem? I nie wiem, dlaczego ta osoba jest przekonana, że rozmawia z teoretykami, którzy nigdy nie zajmowali sie zwierzętami. Nie wiem również, a może wiem, dlaczego tak zbacza z tematu pisząć, że ktoś sieczepiał usytuowania schroniska. Ten ktoś pisał tylko, że schronisko jest tak położone, że raczej mało prawdopodobna jest tak duza ilość adopcji.
  2. Eruane

    Halti

    Halti, halter, kantarek czy kaganiec szkoleniowy - jedno i to samo - super rzecz. Stosowałam na moich psach, jak jeszcze było nie do dostania w sklepach, łacznie z internetowymi. Mam psów pięć i halter pomagał mi zapanować nad towarzystwem, kiedy musiałam z nimi przejść przz wiochę pełną wybiegajacych i szczekających psów. Stosowałam na początku tylko przy dużych psach. Dwa rottweilery prowadziłam jak małe pieski. Co ważne - halter ma świetne działanie na psa. Uspokaja, pomaga w jego wychowaniu. Naprawdę polecam. Później stosowałam na małej suczce z odzysku, która atakowała luzdzi i psy. Też rewelacja. Co istotne - jeśli mamy do czynienia z dużym , silnym psem, a juz w szczególności z agresorem, trzeba sprawdzić, czy halter jest mocny i ma mocne zapięcia. Największa siła działa na paski przy pyziorku, ale też na zapięcie na szyi. Trzeba tez sprawdzić, czy halter jest tag zrobiony, że jeśli spadnie pasek z pyska, to pies nie zostanie uwolniony ze smyczy w ogóle. Takie haltery widziałam kiedys gdzieś w sprzedaży. Raz spotkałam sie z sytuacją, kiedy to agresywny ON szarpnał się do inne psa i plastikowa klamerka puściła. Ja szyję sama i mam metalowe zapięcia. Faktycznie rewelacja na lato zamiast kagańca. Owszem pies może mieć otwarty pyzior, ale halter świetnie mu go zamyka podczas każdego szrpnięcia. jeżeli właściciel wie, że prwadzi cwaniaczka, to poprosu krócej trzyma smycz. A jeżeli chodzi o to, czy psu sę nie stanie krzywda - jeszczenie miałam takiego przypadku. jeżeli ktoś sie boi, to niech trzyma psa na początku na krótkiej smyczy, a później jak pies już wie, że szarnąćsie nie da,właściciel może sie nie martwic. Prawie każdy mój pies na początku brykał w halterze, jak ujeżdzany konik :wink:
  3. Przecież wiemy od samego poczatku, jaki jest stosunek p.Wałcerz do Ani Czempik. Czy zrobiłoby im różnicę, gdyby te miejsca skontroował ktoś z naszego TOZ albo z Krakowa? Pewnie tak. I to dużą. :evil:
  4. Pamiętajcie, narazie żadnych akcji. Każda akcja może zmniejszyć ilość psów, które dbierzemy. Oczywiście nikt w Miedarach nie mysli chyba przyszłościowo. Pani Wałcerz, jak widać ,też. Ale teraz proszę, trzeba odpuścić. Ze wszystkim piszcie do mnie na e-mail. Myślę, że nie ma co pisać, co robimy na dogo w tej sytuacji. A narazie zawieszamy działania. Narazie zajmujemy się odebraniem psów.
  5. Proszę, zaprzestańcie narazie zbierania jakichkolwek informacji i dzwonienia do Miedar, bo to się odwróci przeciwko psom Marzeny. Trzech psów już nie ma. Czytajcie na głównym wątku o pomocy dla Starachowic. Pisma z TOZ i nasze informacje zostały zignorowane. Natomiast ktoś podpowiadał Czempikowej zresztą niesłusznie, że po dwóch tygdnach przejmuje kontrolę nad psami. To ewdentne łamane prawa. Należy też łądnie podziękować paniom z TOZ, wiadomo, którym, które właśnie w taki błąd wprowadziły Czepikową. Razem z nią odpowiadają za to, co się stało. NIedługo Marzena odbiera 9 psów. Co z resztą....może nigdy się nie dowiemy. Nie róbcie nic, co mogłoby zaszkodzić pozostałej dziewiątce. Pamiętajcie, że najlepsze chęci mogą się teraz obrócić przeciwko nim. Czempikowa utrzymuje, ze psy , których brakuje z różnych gmin, nie zostały do niej dowiezione z interwencji. Wiadomo, jak jest, ale jak to udowodnić? Narazie nic nie róbcie. Jakby co, piszcie do mnie na eruane@interia.pl, nie na dogo. Gdybym nie odpowiedziała od razu, znaczy, że mnie nie ma, ale napewno odpowiem później.
  6. Karina chyba raz rozmawiała z Miedarami. Marzena napewno. Co tu rozumieć. Poprostu w tym państwie nikt się przepisami nie kieruje i nie boi się konsekwencji. W uzasadnieniu umorzenia sprawy hycla starachowickiego widnieje czarno na białym, że on nie mógł się znęcać nad zwierzętami, bo powiedział, że nie mógłby tego robić, bo przepisy zabraniają. :lol: Tak samo zabraniają takiej "działalności" jak jego, szczególnie bez pozwolenia weta powiatowego itd. Tak więc dowody sądowi nie były potrzebne widząc biedna, a uczciwą przecie :evil: twarz hycla.
  7. Do Miedar poszły dwa oficjalne pisma z TOZ, jak się okazuje. Pójdzie trzecie.
  8. Ja już mogę tyle zdziałać, co Iza czy Ty, Asher. Marzena jest w Rawie. Nieco daleko. Nie mogę się do niej dodzwonić. Karinę ostatnio też ciężko złapać. Roboty coraz więcej. Ta pani została poinformowana o przepisach, które ją również obowiązują. Ale co zrobić, jeśli osoby z TOZ (czyli te, które moga działać oficjalnie) typu pani Biernacka czy pani Wałcerzowa mówią, że pani Czempik może sobie robić z psami, co jej się podoba. Może ona nie oddałaby tych psów, przynajmiej tak obiecywała, ale jeżeli osoby z takiej organizacji mówią coś zupełnie przeciwstawnego, to ona też przestaje się nami przejmować. Bo coż jej możemy zrobić, kogo jeszcze nasłać? Z tego, co wiem, miała dostać oficjalne pismo z ZG TOZ, a czy dostała, tego już się nie wiem.
  9. Tego sie obawiałam. Trzeba to sprawdzić. Czy oni podpisali jakąś kartę adopcyjną???? P.Czempik złamała prawo i to powinna wiedzieć. :evil: :evil: Natomiast oczywiście Miedary są pod lupą. A odnośnie kontroli, daje się, że miejscowy TOZ, a przynajmniej jedna osoba ją chroni. W dodatku popiera uspypianie psów. Niby tych agresywnych. czyżby sposób już opatentowany przez hycla starachowikiego???
  10. Hektor był pogryziony i ma lekko naderwaną powiekę. Często ma czerowne oczy, a szczególnie to z naderwna powieka. Wet mówił, że to może własnie podrażniać gałkę oczną. Ale się cieszę, że mój ulubieniec ta ktrafił. czasem opłaca siędłuzej czekać, żeby pies mógł odnaleźć swoje przeznaczenie. :angel:
  11. Asher, my to ja, Karina, Erka, ale również Sylwia, Iza, Arka, Gabriella i wiele, wiele innych osób. Nie jesteśmy w stanie się zająć wszystkim we dwie czy trzy. A dziewczyny robią to świetnie. :D Wydaje mi się ,że lepiej, jeśli z tą babką rozmawia jedna osoba, a w razie potrzeby p. Marzena. Iza wie wszytko, co wiedzieć powinna i jest na bieżąco. A na 100% nie mam lepszej gadki niż ona :wink: Tak właśnie sobie jedną rzecz przypomniałam. Przecież p.Czempik chciaął dać do adopcji bullka jakimś ludziom. I co? Ludzie chcieliby mieszańca, w dodatku po przejsciach, którego nie da się pogłaskać i daliby za niego 200 zł+VAT???? :o Coś czuję, że ta cena jest tylko dla nas. Jeśli p.Czempik chce odzyskać kasę po tym jak zawarła dziwną umowę, to od tego jest sąd, a nie my. Natomiast raczej się denerwujemy, jak ktoś próbuje nas oszukać. Jej koszty rosną z każdym dniem trzymania u siebie psów. Opłaca jej się trzymać psy do momentu aż zapłaci jej UM? Ma przecież dokumenty, niech sięsądzi. To już nie nasz biznes.
  12. Ta ustawa ma same słabe strony. Niczego nie zmieni, tylko pogorszy co innego. Ale czemu się dziwić. Pani Kizińska ze Starchowic chwaliła się,że jest współtwórcą. Bo lubi pieski. Może wobec tego weźmie do siebie pierwszą partię rottweilerów i kaukazów, które pójdą do schroniska? W ustawie stoi, że jeśli włąściciel psa nie otrzyma pozwolenia, musi znaleźć kogoś na psa w ciągu 30 dni. My jako osoby pracujące przy adopcjach moglibyśmy wyjaśnić im, jak wygladają adopcje. Jeżęli ktoś będzie chciał mieć psa ze schroniska, to jeżeli będzie to pies młody, prawdopodobnie zainwestuje ok. 1000zł w same formalności. Super pomysł! A co z resztą psów, które zostaną w schronisku? Do takich Miedar na przykład! I sprawa załatwiona. Politycy, którzy bronią ustawy, bredzą bez sensu. Mówią o zapobieganiu wypadków pogryzień (niby jak, skoro liczba bezdomnych psów wzrośnie?) i o zapobieganiu walkom psim (a to już bardzo ciekawe). Teraz dopiero rozwinie się czarny rynek papierów szkoleniowych itp. I mam takie pytanko. A czy bernardyn jest na liście, bo w Kiecach poważnie poturbował dziecko właśnie bernardyn, który jest na obserwacji (nie wiem, czyja to wina, ale stało się)? A mieszańce, które u mnie nie pozwalają przejsć wieczorem ludziom przez ulicę, bo na wsaich jest zwyczaj, że jak się robi ciemno, psy z łańcucha, a ogrodzenie jest tylko od frontu. Poza tym, jak się pies wyszaleje i pójdzie na suczki, to potem będzie spokój. A takie psy stanowią największe zagrożenie. czy są na liście mieszańce ONków, które ostatnio tak często gryzły? To wszystko się kupy nie trzyma, jak wiele innych naszych ustaw.
  13. Pani chce zarobić na nas. No cóż. Znając UM, wiem, że ciężko od nich wyciągnąć kasę po fakcie. Natomiast dziwię się, bo UM twierdził, że nie przestanie wywozić psów, bo już zapłacil, chyba, że za przewóz. Tylko, że ta pani chce od nas kasy, moim zdaniem, nielegalnie. Marzenie odebrali psy nie do końca legalnie i jeszcze ma za ne płacić. Pani widzi, że nam zależy na psach, a że biznesswoman, to chce zarobić. Neich nie liczy, że jeszcze ktoś za nią bedzie biegał po urzędzie i o kasę prosił. A niech tylko okaże się ,że psy nie dostawały odpowiedniej ilosci jedzenia albo nie miały odpowiedniej opieki, bo UM nie zapłacił. :evil: :evil: :evil:
  14. No właśnie, czy ktoś nam pomoże ściągnąć te psy? Ten, o którego pyta Malawaszka, włąsnie chyba jest w Miedarach. A jest przepiękny i bardzo fajny psychicznie. A przynajmniej był przed łapanką. Poszedł chyba w pierwszej turze niestety. Pytam, czy ktos nam pomoże, bo wczoraj zostałyśmy same z Sylwią. Dobrze, że miałyśmy dwóch panów do pomocy. A ciężka robota w słońcu trwała calutki dzień. Izo, a czy ta pani wyda nam psy bez problemu?
  15. Sylka, tutaj zaczyna się od dyskusji, a kończy się na stworzeniu grupy lub grup i działania. Przykład - Starachowice :D Dyskusja dobra rzecz. Z tym, że nie jestem przekonana, Eurydyko, czy warto dyskutować nad tym, co czuje pies w tuneliku czy na wybiegu i kto siępowinien nim opiekować, bo to wszyscy wiemy. Trzeba dyskutować nad tym, jak zrobić, żeby było dobrze. I myślę, że tutaj akurat to już kwestia ludzi, którzy zajmująsię danym schroniskiem i pieniędzy. Oczywiście powinny istnieć przepisy, które regulują wielkość wybiegu, sposób opieki nad zwierzęciem itp. Myślenie o psim niebie to już perspektyw ludzka. :wink:
  16. Właśnie dlatego schroniska należy budowaćz myślą o tym, że te psy mogą tam spędzić więcej czasu niż kilka dni. To nie mogą być tuneliki zamiast wybiegów, jak w naszym kieleckim schronisku, tylko wybiegi, jak w Korabiewicach. I musz się nimi opiekować osoby takie, jak Marzena, przy której czują sięjak w domu. Wtedy nie ma problemu. To jest do zrobienia. Trzeba odchodzić od schronisk na kształt obozów koncentarcyjnych.
  17. Myślę, że zbyt szybko zaczynają sie tu rozmowy o eutanazji. Są schroniska, w których psy czują się dobrze. I do tworzenia takich schronisk powinno się dążyć. Czy psy w takich schroniskach też powinny być poddawane eutanazji? Byłyśmy dzisiaj u Marzeny po psiaki. Biegały sobie zadowolone po podwórku. Patrząc na takie psy, przez myśl mi nie przeszłoby, że powinno się je uśpić. Gdyby UM zapewnił jej godziwe warunki, nikt nie móglby się przyczepić do schroniska. Ale nawet w tych psy czuja się rewelacyjnie i to nie jest tylko moja opinia. Poza tym, nasze kieleckie psiaki zanim trafią do adopcji są u nas często dość długo z różnych powodów. Adopcje nie idą zbyt szybko. 2-3 miesiące to bardzo krótki okres czasu. Hektor zabrany od smalcownika czekał ponad 3 miesiace na dom. Jeżeli chodzi o sterylki, to zdecydowanie powiny być przeprowadzane u mieszańców, ale też psów rasowych, ale bez papierów. Niestety powstało mnóstwo dzikich hodowli, z których psiaki trafiaja często w złe ręce. W takich hodowlach są najczęściej psiaki rasowe lub prawie rasowe (mówię o wyglądzie). Natomiast ludzie na wsaich nie będą jeździć sami na sterylki tak poprostu. Próbowaliśmy tutaj już sterylizować koty. Chętni byli, ale jakby ktoś po tego kota przyjechał, a potem go przetrzymał po zabiegu, pojechał na zdjęcie szwów itd. Wielu ludzi wręcz nie zgodzi sie na sterylkę suki, bo będzie "pusta" i inne takie, a psu "zmieni się charakter". U nas jest straszne zacofanie. Już nie mówie o wygodnictwie. Z tymi sterylkami faktycznie trzeba coś wymyślić.
  18. To prawda. Dotrzemy z TV tylko do tych, którzy mają jakieś pojęcie na ten temat i chcą słuchać.
  19. Wygląd schroniska to jedno. W końcu to działalność gospodarcza i muszą się prezentować. Zysk musi być. Ale druga strona medalu to brak dokumentacji. To jest to, o co nam chodzi. Adopcje są przynajmniej dziwne. Ile oni mają psów, które są tam powyżej dwóch lat? Dlaczego mają na odludziu i w rejonie, gdzie psy nie idą najlepiej tak duży wskaźnik adopcji? I dlaczego nie ma na to dokumentów? Biorą psy z tak wielu gmin, a psów jest u nich tak mało? Do kogo te psy trafiają? Czy suki wydane do adopcji są wysterylizowane? I co robi tam człowiek, który był współoskarżony o znęcanie się nad zwierzętami? NIestety samo rzucenie okiem na schronisko wtym wypadku nie wystarczy. Tam są nasze psy.
  20. Dopóki ktoś się interesuje tymi psami i nawiedza kogo trzeba, psysą bezpieczne. Więc róbcie, co możecie.
  21. Dostałam info, że hycle, który niby jest z Miedar, a który zabierał psy Marzeny, to człowiek, który pracował w sławetnych wilkowicach i ma sprawę o znęcanie się.
  22. No pewnie, Arniko, to świetny pomysł. Rodzina Izy z Torunia chce Hektora. Jak wszsytko pójdzie dobrze, na początku czerwca Hektor jedzie do domu :angel:
  23. Hektor chyba ma dom. Musimy jeszcze sprawdzić, jak reaguje na malutkie dzieci i już. :D
  24. Nadal interesują sięHektorem ludzie z Torunia, ale to musi być wspólna decyzja. W domu jest dwuletnie dziecko. Wydaje mi się, że Hektor powinien je zaakceptować. Starsze dzieci bez problemu akceptuje, a z takimi małymi jeszcze nie miał przy nas kontaktu, więc nie wiem.
  25. Pewna pani z Torunia pyta o Hektora, a i z Krakowa ludzie są nim zainteresowani. Może coś sięruszy.
×
×
  • Create New...