Jump to content
Dogomania

Grażyna49

Members
  • Posts

    3216
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Grażyna49

  1. Zima nie jest taka groźna dla ptaków jeśli chodzi o temperaturę. Najgorszy jest brak jedzenia i wody jak zaczynają się mrozy. Myślę,że te bocianki co zostaną przeniosą się bliżej domostw ludzkich. Ja mam takie malutkie ozdobne kurki / kiedyś wstawiałam zdjęcia/,wyobraźcie sobie,że one nie chcą spać w swoich kurniczkach Tylko cały rok na okrągło śpią na drzewach.Jak siadały nisko to je zgarniałam i zanosiłam do kurnika. Wycwaniły się na tyle,że teraz siadają wysoko na wielkiej sośnie gdzie nawet mąż z drabiny ich nie może dosięgnąć. Problem polega na tym,że od godziny 3 już zaczynają piać ,więc się obawiam,że sąsiedzi mnie porządnie wyklinają
  2. Brrrrr,wstrętny osobnik. Nie lubię gołych ślimaków.Te w muszelkach są mniej obrzydliwe , a czasami kolorowe muszelki są śliczne. Współczuję Ci , Irenko takiego sąsiada. Nie można jednak chamstwa tłumaczyć chorobą powodującą rozdrażnienie.
  3. Popieram Krysię. Na Starówce są 2 parki dla piesków. Jeden w pobliżu pl.Bankowego a drugi na Mariensztacie. Moja wnusia tam chodziła bardzo często /zanim została mamą / ze spanielką. Niby jest przegrodzony na wybieg dla mniejszych i oddzielnie dla większych piesków, ale zwyczajowo jeśli malizna nie boi się dużych psów to jest zapraszana. Duże pieski jednak nie są zapraszane na wybieg dla malizn. W zależności od pory dnia czasami tam bywało po kilkanaście piesków jednocześnie. Poprawiły się i u nas ,wzorem zachodu , miejscówki dla psiego wypoczynku.
  4. Hmmmmm,znawcą nie jestem,ale mam sporo mięty różnych odmian. Nie zauważyłam żeby tam muchy siadały. Co prawda , ja się staram nie dopuszczać do kwitnięcia/obrywam czubeczki jak tylko coś się pokarze na wierzchołku/
  5. Masz rację , Irenko , co do psiej psychiki. Ja związana z różnymi pieskami prawie 70 lat ,ciągle jestem przez nie zaskakiwana. Uwielbiam rozmawiać z moimi / teraz jest ze mną tylko moja staruszka/ psami patrząc im prosto w oczy. To jest niesamowite jak się zmienia wyraz ich oczu , mimika mordki , w zależności od tematu i sposobu rozmowy. Kiedy widzi,że jestem smutna czy bardziej obolała,nie narzuca się z zabawą,wtedy tylko przytula swoją wielką głowę do mnie lub do poduszki na której leżę i cichutko popiskuje.
  6. Dzięki ,Krysiu,człowiek czyta i czyta i sam już nie wie w co wierzyć. To samo się tyczy suplementów dla ludzi. Wiadomo,ze najlepiej być jak najbliżej natury ale ostatnimi laty natura tak została skażona,że teraz to już nam tylko zostało wybierać mniejsze zło.
  7. Przepraszam , że się wtrącę , ale czy znacie te badania. http://www.dogintravel.com/czy-bravecto-jest-bezpieczne/
  8. U mnie były 2 burze.Na szczęście Rasti zjadła proszeczek i obie przespała. Natomiast koło północy,wyspana,wypoczęta ,nabrała ochoty do zabawy. Widząc,ze nie reaguję na zaczepki bezceremonialnie kołdrę ze mnie ściągnęła z bardzo zadowoloną miną. Jak widzę kolejny dół wykopany przed domem to aż się śmieję w głos.Ja się cieszę tym co Irenkę denerwowało. Wcale się nie dziwię,bo te doły wykopane przez panienki Irenki mogły do zawału doprowadzić,natomiast dołeczki mojej Rasti tylko umacniają mnie w przekonaniu ,że układ kostny pracuje prawidłowo i bez bólu.
  9. Masz rację,Krysiu. Ja swoją wetkę wzięłam w zasadzie przez zaskoczenie.Najpierw zadzwoniłam z prośbą żeby zamówiły cartrophen dla psa o wadze 50 kilo i dopiero pojechałam. Nie chciałam suni narażać na niepotrzebne stresowanie jeżdżąc tylko po to żeby lek zamówić. Jak przyjechałam z sunią ,zostałam przepytana dlaczego,kto zaordynował..... i setki innych pytań. W końcu po osłuchaniu,przebadaniu zastrzyk został zrobiony. Jak przyjechaliśmy na 3 zastrzyk była ta sama lekarka i nie mogła się nadziwić,że po 2 zastrzykach jest taka poprawa. Irenko,to jednak strasznie długo trwa zanim psy tak całkiem nam zaufają .Uwierzą już na 100%,że to jest ich ostatnia oaza,ta najlepsza,że pańcia nie zamierza się pozbyć.
  10. Niestety nie.Oni na swoich mapach zasięgu mają informacje,że przekazują odpowiednio silny sygnał. Tylko dziwne....gdzieś po drodze się rozmywa i do mnie nie dociera a tego nie jestem w stanie udowodnić. Trzeba się przemęczyć,albo machnąć ręką i płacić podwójnie za nowy i stary net. Wiesz jeszcze w takich sympatycznych pogaduszkach można sobie odpuścić lub czekać na momenty lepszego sygnały/jak dzisiaj/ Najgorzej jak są terminy płatności i zrywa połączenie z bankiem. Nic nie piszesz o psiarni.Ciekawe jak im się żyje przy takiej zwariowanej pogodzie. Moja Rasti potwornie boi się burzy. aaaa zapomniałam się pochwalić,że moja suczynka dostała już 3 zastrzyki cartrophenu dodatkowo pije hyalutidin DC. Skutek jest rewelacyjny.Już po drugim zastrzyku była widoczna poprawa.Wstaje/podnosi się bez problemu,bez popiskiwania. Lepiej też chodzi,nawet podbiega do bramy jak ktoś przechodzi.Na pierwszy zastrzyk mąż musiał ją wnosić do samochodu, na trzeci sama z malutką pomocą weszła.Nie jest to tanie leczenie,ale biorąc pod uwagę skuteczność uważam ,że warto.
  11. Sąsiedzi z pierwszej działki mają tv i internet z plusa/polsatu i są zadowoleni. Niestety muszę czekać do lutego.Coś mi w umowach poprzestawiali bo pierwszą zawierałam we wrześniu. No nic teraz już nie dojdę co i jak.Jakoś się przemęczę.Tym bardziej,że na telefon mi się kończy umowa w marcu , więc wszystko razem załatwię.
  12. Jestem , jestem , tylko łatwiej mi czytać niż pisać. Sygnał mam tak słaby,że jak piszę post to mieli , mieli i dostaję informację,że nie może znaleźć odbiorcy. wrrrrr , teraz już na 100% jestem pewna,że wszystkiemu jest winien słaby sygnał. Od momentu jak zainstalowałam nowy modem wyraźnie widzę jak i kiedy połączenie jest i o jakiej mocy. Niestety najczęściej mam tylko 2G i to tylko z dwiema kreseczkami a niekiedy trafia się i H z 3 plusami/wtedy śmiga/ Już się zdecydowałam przejść do plusa tylko muszę do jesieni poczekać jak mi się umowa skończy z orange.
  13. Dziwnie mokre oczy mi się zrobiły jak te zdjęcia oglądałam. Niespotykane , młody piesek po takich strasznych przejściach i taki cudowny opiekun. Czy Wszechświat widzi????? To cudo zasługuje na wszystko co może być najlepsze dla pieska.
  14. Kilka lat temu orange i plus podpisali porozumienie i wspólnie korzystają ze swoich stacji przekaźnikowych. U mnie jest taka dziwna sytuacja,że wszyscy operatorzy pokazują mi na mapach dostęp do 3G nawet do h+. Orange i plus/polsat twierdzą,że nawet LTE powinien być u mnie dostępny. Co z tego.Kupiłam nowy modem , mam nowego lapka /lenowo ideapad 100 z intelcore i 5/ Połączenie pokazuje mi h+ z 4 kreskami a strony się nie wgrywają.Tak długo "mieli",że wyskakuje komunikat zbyt długi czas oczekiwania. Zmieniam przeglądarki , wszędzie tak samo.Normalnie już jestem wyczerpana nerwowo. Ja muszę mieć dostęp do internetu.Bank,zakupy i zwyczajne pogaduszki. Chyba zaryzykuję i zmienię na plusa , najgorsze,że trzeba podpisać na 2 lata. Powinni dawać na próbę,ale oni wszyscy po kolei twierdzą,że skoro sygnał dochodzi to wszystko jest o.k.
  15. Witam pięknie po długiej przerwie. Bardzo przepraszam ,Irenko,że nawet na zaproszenie na bazarek nie odpowiedziałam. Miałam problem z internetem mobilnym.W tej chwili mimo podłączenia nowego modemu też bardzo mi zrywa połączenia. Ponieważ większość zaglądających tu cioteczek jest z małych miejscowości lub wiosek ,bardzo proszę o podzielenie się wiadomością z jakich operatorów korzystacie i czy połączenia są w miarę dobre. Ja od kilkunastu lat byłam wierna orange.Ostatnio jednak doprowadzili mnie do ostateczności i chcę zmienić operatora. Pytanie tylko która z sieci jest w miarę stabilna. Dostaję kociokwiku,bo unieruchomiony człowieczek bez dostępu do komunikacji i do netu to prawdziwa rozpacz.
  16. Mnie to już ręce opadają i głowa pęka od tych szaleństw. U nas z kolei podobno jest za dużo danieli.Masakra.Dziki okoliczne pola ryją tak,że nawet pastuch prądowy nie pomaga a te debile za daniele się zabiorą Łosie też spacerują po mojej okolicy.Jest to cudowny widok jak samiec z kilkoma łaniami idzie majestatycznie przez las. Nie tak dawno,może ze 4 lata temu wyśmiewałam się ze szwagra,że widział w naszym lesie łosie,wydawało mi się to niemożliwe , bo w pobliżu nie ma bagien ani podmokłych terenów.
  17. Czy sama ulotka pomoże ,mam wątpliwości. Natomiast jeśli faktycznie będą przeprowadzane kontrole zakończone karami........ a to pomoże z całą pewnością. Ludzie zaczną się bać kar.
  18. Od początku była śliczna,ale teraz to ekstra klasa. Cudna dziewczynka i cudowni ludzie. Oby takich jak najwięcej nam się trafiało.
  19. Bardzo Ci współczuję ,Irenko. To są prawdziwe wykopy. Może nie wypuszczaj ich w nocy. Niech będą na powietrzu tylko wtedy kiedy możesz mieć nad nimi kontrolę. Przecież psy przyzwyczajają się do wychodzenie w odpowiednim czasie a nie jak im tylko się zachce. Moje niufki kopały,ale tylko po to żeby sobie zrobić chłodne legowisko i każdego dnia je pogłębiały. Natomiast Rasti jak była młoda kopała głębokie ,ale wąskie dołki w poszukiwaniu myszy i jaszczurek.
  20. Może należy jej zmienić imię????? Ja wierzę,że imię choć troszkę ma wpływ na charakter. Moja Tora okazała się prawdziwym atakującym tygrysem, a właśnie tak należy z japońskiego tłumaczyć słowo tora. Niestety dowiedziałam a raczej doczytałam się za późno.
  21. Nawet nie chcę się domyślać ile złego Jędruś doznał od ludzi zanim trafiła na niego Iza. Przecież ten paniczny strach nie bierze się z niczego.
  22. Mój grujecznik kolorystycznie jest zbliżony do grujecznika Irenki. Jesienią specjalnie go wąchałam ale nie czułam żadnego zapachu. Nawet liście w palcach rozcierałam i nic. Tyle,że mój jest dużo mniejszy/tak mniej więcej 1/3 Waszych/ i ponad połowę liści ma zmrożone.
  23. Nie rozumiem dlaczego to Wy macie ograniczać zabawy na Waszej ogrodzonej łączce. Domyślam się jaki straszny stres przeżyliście ,ale w końcu to Wasz teren,zabezpieczony i to sąsiad powinien uważać na swojego psa. Z drugiej strony rozumiem ,że musicie utrzymywać poprawne stosunki z sąsiadami....... Widzę tylko jedno wyjście ,lepsze zabezpieczenie łączki od strony sąsiada. Popieram też całkowicie Doris 66.Moje psy,które nigdy nikomu krzywdy nie zrobiły też zawsze ujadają wzdłuż ogrodzenia. Pies nawet ten najłagodniejszy zawsze będzie pilnował swojego obejścia. Brawa dla Jędrusia .Całe szczęście,że nic mu się nie stało.
  24. Nie wiem jak u Was,ale u mnie dzisiaj od świtu jest przepiękna wiosna. Słonko pięknie świeci i aż pachnie powietrze. Ptaki koncertują, żyć nie umierać.
  25. Moje suczynki nie sypiały w łóżku. Może same widziały,że ich wielkość nie pasuje na wersalkę Tora /nowofundlandka/ tylko rano układała się wzdłuż mojego kręgosłupa z łapami zwisającymi poza wersalkę Rasti wchodzi tylko jak jest bardzo głośna burza,wtedy układa się z główką na poduszce i koniecznie tyłem do okna. Jestem zdziwiona,że Rasti boi się burzy.Od szczeniaka przyzwyczajałam ją do strzałów , huków.Nawet pistolet na kapiszony był kupiony. Wtedy nie bała się niczego.Nawet w Sylwestra razem z nami oglądała fajerwerki. Chyba ze dwa lata temu zaczęła panicznie bać się burzy.Nie mam pojęcia co jej się poprzestawiało. Majeczka jest cudowna.Babsztyle co nawet uwagi na nią nie zwróciły /wrrrrrrr/ do dobrych ludzi /w/g mnie/ nie należą.
×
×
  • Create New...