-
Posts
244 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by twa1001
-
Jak psiaka 6- tygodniowego nauczyć aby niegryzł ??
twa1001 replied to Paulinka612's topic in Agresja
zawsze też możesz go ugryżć -
do następnego razu kiedy nie będzie Ciebie kabelków itd.
-
Ludzi powinno się najpierw wychować a nie psy!!!!!!!!!!
twa1001 replied to monique's topic in Wychowanie
owszem ale nie powinny się za bardzo przyzwyczajać do obcych bo się mogą rozmamlasić -
Ludzi powinno się najpierw wychować a nie psy!!!!!!!!!!
twa1001 replied to monique's topic in Wychowanie
dać im po łapach i tyle :D -
Ludzi powinno się najpierw wychować a nie psy!!!!!!!!!!
twa1001 replied to monique's topic in Wychowanie
Zawsze możesz spróbować do takiego opornego przemówić w mowie wężów czyli ssssssssssssssss...................... powinien taki jeden z drugim łosiem zrozumieć ewentualnie po prostu przepraszam nie życzę sobie aby obcy głaskali mojego psa i to też załatwi sprawę a przynajmniej powinno , jeśli nie to pozostaje juz tylko sposób 1 -
Wybiegać ją jak ja zmęczysz to troszkę sobie pośpi . A tacie nerwosolek zafunduj :P . czy pies w nocy ma dostęp do waszych sypialni bo jeśli nie to piszczenie jest zupełnie normalne co prawda już nie jest psem podwórkowym ale jeszcze nie jest domownikiem . Napisz więcej szczegółów to może jakaś rada się znajdzie
-
Jak miałem szczeniaka to izolowałem go od świata zewnętrznego w sensowny sposób oczywiście. Chroniłem go przed spotkaniami z obcymi psami i nieuzasadnianymi objawami agresji praktycznie rzecz biorąc miał tylko kontakt z psami które były z nim w domu i wyrósł z niego piękny i bardzo zrównoważony samiec więc chyba dobrze go wychowywałem. Przy pozwalaniu na takie zabawy najtrudniej zapewnić psiakowi bezpieczeństwo i czasami potrafią z porządnego psa wypłosza zrobić. Natomiast objawy które opisałeś faktycznie nie wydają się normalne napisz więcej szczegółów dokładnie opisz zachowanie psa bo na razie to można równie dobrze z fusów do kawy wróżyć :D
-
i tu się z tobą zgadzam w całej rozciągłości ja osobiście nie przypominam sobie abym musiał z tej metody korzystać natomiast działanie potwierdziło kilkoro znajomych , a o źródłach ośrodek w którym wyszkolono kilkadziesiąt tysięcy psów w okresie ostatnich 50 lat wystarczy ?? tak czy inaczej możesz mi wierzyć na słowo że metoda jako taka jest skuteczna , choć na pewno niedopuszczenie do faktu jest zdecydowanie skuteczniejsze :D
-
to jest komercja decyzja oczywiście należy do Ciebie :D masz 2 możliwości 1 skonsultować z wetem przed żeby potwierdził działanie i uczulił na objawy niepożądane 2 zaryzykować dać psu bez konsultacji i czekać na efekty ja mimo wszystko jestem za rozwiązaniem 1 z produktami dla psów jest tak jak z szamponami dla psów nadają się w większości dla wszystkich tylko nie dla psów :D coprawda myją dobrze ale potem spore skutki uboczne i pies się drapie :D
-
uważam że życie jest dostatecznie skomplikowane i czasami warto jest je sobie uprościć i zdać się na doświadczenia kogoś kto na tym zna się lepiej a że przeczytać a wykonać poprawnie to 2 różne rzeczy więc proponuje najłatwiejsze rozwiązanie
-
Po 1 nie zakładaj psu kagańca do chodzenia w domu tylko na spacer nich to kojarzy mu się z czymś przyjemnym – będzie łatwiej po 2 naucz się ignorować jej małpy na spacerze jak się przekona że sama nie może zdjąć a u ciebie w tym temacie rozwinął się szeroko pojęty tumiwisizm to sobie odpuści i przyjmie to jako fakt dokonany nie podlegający dyskusji. Oczywiście jeśli mowa o kagańcach to przy kagańcach metalowych zaznaczę ważną sprawę pomimo maksymalnego naciśnięcia na kosz w stronę nosa ( tak na chama ) kosz nie ma prawa dotknąć nosa musi pozostać ok 1 cm luzu ponadto kaganiec z góry powinien być wyłożony szerokim skórzanym paskiem podszytym filcem z otworami wentylacyjnymi ( pasek powinien być na tyle szeroki aby po maksymalnym odchyleniu w przód lub tył cały czas zasłaniał zawinięte druty kosza ) ponadto dół kagańca powinien być wyłożony skórą z otworami wentylacyjnymi taki kaganiec jest w miarę wygodny nie przegrzewa nie ziębi a co najważniejsze nie rani psa jednocześnie stanowi doskonałe zabezpieczenie czy to przed podjadaniem smakołyków czy przed gryzieniem a mimo wszystko pozawala psu na spełnianie funkcji obronnych
-
homeopatię to jednak w aptece bym kupował a nie w tv czy innym takim pamiętaj że nie ma środków uniwersalnych przed oczami staje mi tu reklama ACE jeśli cos jest do wszystkiego to jest do .... więc jednak optowałbym za wetem no i twoją stanowczością i spokojem na początek naucz psa ignorować a potem dopiero wprowadzaj kontakt z lęku do kontaktu zbyt daleka droga
-
brawo to była naprawdę dobra decyzja :multi: co więcej dokąd mały nie podrośnie na tyle żeby nie widzieć w psie konkurenta ewentualnie żeby móc zrozumieć że nie wolno psa krzywdzić to sobie jednak posiadanie czworonoga odpuść bo bez względu na rasę w określonych sytuacjach psy zachowują się bardzo podobnie
-
tu chodzi o to aby psa zaskoczyć , a nie psa przyzwyczaić jednorazowe podanie nawet dużej ilości pieprzu poza sraczunią innych skutków ubocznych mieć nie będzie natomiast długotrwałe jak wiadomo szkodzi oczywiście jeśli znasz lepszą metodą to ją opisz chętnie się czegoś nowego nauczę :D a jeśli zdecydujesz się na użycie tej metody i po powrocie ze sklepu zobaczysz rozgryzioną kulę i psa kichającego wniebogłosy to znaczy że zadziałało następnego razu już nie powinno być
-
idź do weta opowiedz mu o swoich problemach najlepiej Ci doradzi w końcu posiada większą wiedzę niż my dopasuje lek do psa a takie leczenie bez właściwego dobrania może tylko zaszkodzić. a jeśli piesek ma lęki to ze stoickim spokojem należy go przyzwyczajać do wszystkiego czego się boi . oczywiście przy takim przyzwyczajaniu Ty musisz być niesamowicie pewna siebie i spokojna , bardzo spokojna to udzieli się psu i jakoś przełamie swoje lęki. ta zasada sprawdza się w 80% przypadków więc warto spróbować
-
w domu pies nie ma szans na ucieczkę więc się nauczył że nie warto próbować ,natomiast na dworze oprócz tego że ma gdzie uciekać to jeszcze dodatkowo ma wspaniałą zabawę powodując że Ty za nim gonisz jest to jakby samo nagradzanie się psa. Na płucka jest jeszcze zdecydowanie za młoda ale może któryś z w/w preparatów . Ponadto myślę że jest to odpowiedni moment na zastosowanie metody tzw. Długiej ręki czyli ciepnięcia w psa gazetą czy zwiniętą smyczą tak żeby poczuł że mimo wszystko jest pod kontrolą , nie chodzi tu o siłę tylko o fakt , trafić wystarczy 1 a potem wystarczy że leci w kierunku chyba że się piesek wycwani to będziesz musiała popracować nad celnością. niestety nie ma innego sposobu jak tylko taki że pies musi się do tego przyzwyczaić sam . kaganiec należy tak wyregulować aby psu nie udało się go mimo wszystko ściągnąć i wtedy ignorować małpy które wyczynia po jakimś czasie zajmie się innymi rzeczami niż kagańcem chociaż nie pogodzi się z nim tak w 100% do końca swego psiego żywota . Życzę postępów w likwidowaniu problemów :)
-
no to teraz dla odmiany domyśl się co bym zrobił z małym za takie zachowanie tak profilaktycznie dziewczyno obudź się pies rośnie bardzo szybko w porównaniu z twoim dzieckiem a chyba chcesz uniknąć mszczenia się dorosłego psa na małym dziecku bo to tragedia będzie , więc łaskawie zabezpiecz psa przed dzieckiem lepiej dać teraz gówniarzowi tam gdzie się kręgosłup kończy niż pies ma ustawić go sam mniejsze szkody będą dla dzieciaka jeśli sama tą sprawę ustawisz we właściwy sposób. przestawienie dzieciaka na właściwe tory oczywiście nie zagwarantuje że pies tak od razu zmieni swoje zachowanie ale dodatkowa praca nad socjalizacją może przynieść pozytywny skutek. jeśli nie zamierzasz ustawić stosunku dziecka do psa to niestety nie masz szans na normalne życie psa w rodzinie urośnie i będzie dzieciaka gryzł tak dla zasady po prostu będzie się mścił . więc faktycznie w takim przypadku lepiej i dla psa i dla was psa oddać tam gdzie nie ma dzieci bądź gdzie nie ma małych dzieci. życzę powodzenia i efektów we właściwym ustawianiu stosunków w rodzinie
-
mhmmm nie napisze co zrobiłbym z psem który mojego syna zaatakował , ale domyślicie się na pewno i gwarantuje ze więcej by się to nie powtórzyło
-
Flaire odpowiem bezpośrednio podałem sposób którym szkolono tysiące jeśli nie dziesiątki tysięcy psów i dawało to pożądany skutek więc nie bardzo wiem czemu akurat twój piesek nie zareagował może po prostu przyprawiasz mu żarcie to się przyzwyczaił. a pieprz z kulki się oczywiście przebije ale nie tak od razu , a ty po zrobieniu tej kulki musisz natychmiast do sklepu pójść bo zużyłaś cały domowy zapas pieprzu więc trzeba uzupełnić :P
-
jako 1 należy psa nauczyć komendy zostań a potem dopiero zmiany pozycji no i oczywiście po dobrze wykonanej komendzie nie należy psa wołać do siebie tylko do niego podejść . zawołasz raz spartolisz wszystko co udało się wcześniej osiągnąć pies idzie na skróty i już jest koło ciebie
-
brawo o to właśnie chodzi pies jest drapieżnikiem czyli mięsożercą w warunkach naturalnych nie zdarza się żeby nie ruszył padliny skoro tak to musi mieć do tego przygotowany przewód pokarmowy . śmierdzące płucka u mnie się sprawdzały też spróbujcie
-
Współczuję większości ja należałem do tego grona które tyło sprawdzając każdą nową psią karmę :D zaczynając od podstaw należy zauważyć że instynkt pokarmowy jest najsilniejszym instynktem psa i jako taki potrzebuje drastycznych środków do jego wygaszenia. Fizyczne karanie psa za łażenie po stole ma sens tylko wtedy gdy psa na takim łażeniu złapiesz po fakcie nie ma najmniejszego sensu. Natomiast porozkładane smakołyki z przyprawami mają sens wtedy gdy przyprawy nie widać i kiepsko ją czuć czyli kula mielonego na tyle duża żeby pies musiał ją przegryźć a w środku niespodzianka – pieprz . Zaznaczę tylko że tego pieprzu to trzeba „ napieprzyć „ paczkę na kulkę jeśli pieprz jest za słaby to chili bądź tabasco tak żeby psiunowi mordę na lewą stronę wykręciło. Najważniejsze jest to aby to była niespodzianka czyli nie mięso posypane przyprawą a przyprawa w mięsie można wstrzyknąć w kawałek mięsa tabasco czyli nie musi być tylko mięso mielone . Na zewnątrz pachnie jak mięso a w środku :P no i zasada generalna koniec z dokarmianiem psa przy stole . Jak jesz ty to pies jest na swoim miejscu poza kuchnią . Co do kolejności jedzenia ja karmiłem najpierw psy a potem sam robiłem sobie papu natomiast kiedy zaczynałem jeść to psy bez komendy mykały na miejsce ( oczywiście one swój posiłek juz skończyły ). ponadto zaznaczę że wasze psy doskonale zdaja sobie sprawę z tego że tak nie powinno być natomiast badają granicę do jakiego momentu mogą się posunąć i jak na razie widzą że brakuje wam pomysłowości żeby to zmienić życzę powodzenia
-
Czasami warto dać psu rękę do gryzienia tylko na swoich warunkach automatyczne zabieranie ręki to tak jak uciekająca zdobycz tym bardziej należy złapać . Natomiast świadome pozostawienie ręki w pysku psa i przytrzymanie tak by pies nie mógł tej ręki wypluć skutkuje ( tylko że rękę trzeba włożyć głębiej niż on chce )
-
Trochę źle postawione pytanie :) Ja uczę co ma robić a nie czego nie... U mnie jest tak, że suka na dźwięk domofonu pędzi na swoje posłanie i czeka na dalszy rozwój wypadków. Suka wie, że ma tam przeczekać aż goście wejdą i "się usadowią". W sytuacji, gdy pies jeszcze nie potrafi zapanować nad swoją radością - najlepszym rozwiązaniem jest czasowa izolacja. I najważniejsze - goście muszą ignorować psa (przynajmniej podczas nauki) - jeśli pies "zdobędzie" ich uwagę (zaczną krzyczeć, opędzać się od psa, itp) - musisz to przerwać - zabierz psa! Oczywiście za grzeczne "wysiedzenie" jest nagroda (im bardziej pożądana przez psa tym lepiej - nagrodą może być zabawa z gościem!). nie izolacja tylko ograniczenie możliwości np poprzez smycz lub trzymanie za obroże izolacja przynosi zwiększenie agresji dlatego nie należy jej stosować
-
dodałbym jeszcze jeden składnik Dolegliwa choć nie zawsze musi to być dolegliwość fizyczna z całą resztą nie sposób się nie zgodzić