Jump to content
Dogomania

twa1001

Members
  • Posts

    244
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by twa1001

  1. [quote name='kutulka']dzieki za namiar, wyslalam juz do nich maila z prosba o porade i ew umowienie sie. Nie wiem, czy mala jej cos zrobila - ale wiesz jak to jest z dziecmi - niekiedy za nia chodzi i ja przytula, ale nie zrobila jej nigdy krzywdy. Nie wiem skad wynika jj agresja. Z sunia jest wiecej problemow "wychowawczych" - i odwieczny problem z niejedzeniem. Dotychczas dostawala tylko surowe mieso - nic innego nie chciala, ostatnio probujemy ja rzestawic na cos innego - puszki, gotowany kurczak, ale pies 'strajkuje' i malo co je. Jesli chodzi o agresje, szczegolnie wybucha wtedy, gdy Natalia chce sie z nia pobawic pilka - problem w tym, ze ona sama jej ta pilke porzynosi, ale gdy mala chce ja zabrac (by jej rzucic) ona warczy ze zloscia - tego typu zachowan nie prezentuje w stosunku do nas doroslych. Dluga droga przed nami, ale natenczas nie wiem, jak sobie poradzic i jak zakazac agresji w stosunku do dziecka. Wiesz - zwyczajnie sie boje, ze ja w koncu pogryzie - tyle sie o tym ostatnio slyszy[/quote] Osobiście podejrzewam że przeoczyłaś jakiś moment w kontaktach dziecko - pies , nie jest normalne żeby pies dominował dziecko tak całkiem bez powodu. Myślę że do czasu szkolenia musisz dziecko i psa mieć pod stałą kontrolą bądź też je izolować. resztę już zrobisz pod kierunkiem szkoleniowca : na czas przejściowy sugeruję zminimalizowanie skutków niewłaściwych posunięć oraz niewzmacnianie efektów tego co się już zdarzyło poprzez mninimalizaję wzajemnych kontaktów psa z dzieckiem. pozdrawiam i życzę sukcesów
  2. jaka część 3 - miasta ??
  3. [quote name='Mrzewinska']"]Na pytanie - "po co" - jest bardzo prosta odpowiedz. Dominika zapytala, czy jest jeszcze mozliwe nauczyc suke, ze czlowiek nie jest zly. Dostala ode mnie informacje, jak to moim zdaniem mozna zrobic. Nie daje rad, co moim zdaniem kazdy ma robic ze swoim psem - nie mieszam sie do cudzych spraw, Dominika prosila o informacje co zrobic, by sunka przestala sie ludzi obawiac i taka wlasnie informacje dostala. ............. Suka collie ma prawo byc zwierzeciem o delikatnej psychice. Ma prawo byc w nowych sytuacjach niepewna. Jesli nauczy sie, ze na okreslone polecenie wlascicielki toleruje dotyk kogos obcego, i jest za to przez wlascicielke nagrodzona, nie bedzie przytulanka dla wszystkich ani sama z siebie nie poleci dopraszac sie pieszczot od nieznajomego - bedzie spokojniejsza i pewniejsza siebie. Mysle, ze bedzie jej z tym lepiej. Zofia[/quote] owszem nie da się odmówić racji pozostaje tylko jeszcze 1 ale: [quote name='Dominika1987'] Pani Zofio bardzo dziekuje za rady. Mysle, ze uda mi sie wykombinować ekipę ludzi do pomocy przy "oswajaniu" Gracjulka :wink: Niestety na "profesjonalne treningi" nie mogę chodzić, bo nie ma takich w okolicy :-? ![/quote] Pani Zofio!!!:) nie wierzę że jako treser i sędzia kynologiczny nie bierze pani pod uwagę iż zbyt gwałtowne próby socjalizacyjne z psem o niezbyt mocnej psychice grożą osiągnięciem efektu wprost proporcjonalnie odwrotny do zamierzonego. Forum jako takie rządzi się swoimi prawami, i każdy post w miarę możliwości nie może pozostawiać miejsca na różnicę interpretacji. Natomiast ja zdaję sobie sprawę z tego że nie jest Pani w stanie nawet przy najlepszych chęciach stworzyć konspektu do szkolenia tego konkretnego psa , bo zbyt wiele zmiennych jest po drodze które warunkują następne ruchy. Co więcej wszelkie dane podane przez właścicielkę obarczone są błędem subiektywizmu Właśnie dlatego sądzę że idealnym kompromisem w tej sytuacji byłoby najpierw uspokoić psa i przyzwyczaić do tego że jednak nie każdy człowiek musi ją głaskać , a po czasie bez balastu fobii ponownie po malutku rozpocząć socjalizację i to też najlepiej pod okiem osoby doświadczonej. Oczywiście nie zamierzam zmieniać zamiaru twórczyni tematu jednak pragnę przestrzec ze wbrew pozoru ta droga wcale nie jest tak prosta jak się wydaje. Co wydaje mi się Pani Zofia będzie w stanie potwierdzić biorąc pod uwagę powyższe. pozdrawiam
  4. Hmm przypomniało mi sie jak uczyłem swoja pierwszą psicę noszenia gazety z kiosku . Miałem wtedy lat 12-13 i nawet ładnie to wychodziło. Tylko niestety Trybuna za szybko nasiąkała śliną i już niekoniecznie do czytania sie nadawała, więc efekt osiągnąłem po czym zarzuciłem jako wysoce niepraktyczny. Od tamtej pory zdecydowanie więcej uwagi poświęcam praktyczności elementów których chcę psa nauczyć.
  5. [quote name='Mrzewinska'] Jesli klade psu na nosie ciastko, a pies trzyma w tym czasie aport, to moze sobie zezowac na ciastko, prosze bardzo, ale poki nie popatrzy na mnie - nie odbiore aportu, nie dam hasla konczacego prace i hasla oznaczajacego - zjadaj, twoje! Zofia[/quote] chyba że pies pójdzie na skróty aport weźmie na nos , a ciastko w pysk :) choć to się na pierwszy rzut oka sadyzmem wydaje kłaść psu ciastko na nos lub kazać aportować świeżą kość , ale niestety tak to działa – najpierw ma wykonać polecenie , a nagroda za chwilę.
  6. [quote name='asher'] A na przykad po to, żeby pies kiedyś nie skoczył z zebami na wierzchu do [u]przypadkowo[/u] wyciągnietej w jego kierunku ręki? .[/quote] [quote name='twa1001'] Nie twierdzę że ma gryźć wszystkich jak popadnie , ale twierdzę iż wystarczy jeśli obecność innych osób będzie tolerować i spokojnie z dystansu obserwować . [/quote] przepraszam o czym ja w powyższym fragmencie piszę ??????? gra na zasadzie ciągu wolnych skojarzeń : pies w namordniku - znaczy gryzie - skoro gryzie to łap nie wyciągam - skoro nie wyciągam łap nie ma sytuacji stresowej - skoro nie ma sytuacji stresowej nie pogłębia się psychoza u psa - a skoro nie występują ani przyczyny ani objawy - to po pewnym czasie zaczyna problem zanikać samoistnie. Proponuję odgrodzenie psa na poziomie psychologicznym , a nie odgrodzenie wielkim betonowym murem W sumie jest to niezmiernie proste oferujesz psu komfort przebywania w towarzystwie ale bez wycierania rąk w futro Natomiast gwarantuję że kaganiec nie powstrzyma psa przed nawiązaniem kontaktu z osobą z którą taki kontakt będzie chciał nawiązać socjalizacja na tym wcale nie traci a sunia zyskuje . Wzmiankowana sunia to nie jest pies który się rzuca na wszystkich - to jest pies który zaczyna się bać - co oczywiście po rozwinięciu może zacząć skutkować atakami. Według mnie odcięcie bodźców negatywnych zupełnie sprawę wygasi , a sunia zrównoważona będzie. Pozdrawiam
  7. [quote name='Mrzewinska'] Ja przeciwnie ............ Suka boi sie kontaktu i pomoglabym jej wyjsc z tego stresu, przekonujac ze ludzie sa OK. Zofia[/quote] Przepraszam bardzo Pani Zofio jedno pytanko -po co ? Czyj to jest pies i do kogo ma się kierować z pieszczotami i okazywaniem uczuć ? Nie twierdzę że ma gryźć wszystkich jak popadnie , ale twierdzę iż wystarczy jeśli obecność innych osób będzie tolerować i spokojnie z dystansu obserwować . Jeśli psa zaczęło męczyć już ciągłe wyciąganie łap przez obcych to należy psa przed tymi łapami zabezpieczyć , a robienie z psa przytulanki dla całego miasta jest troszkę jakby bez sensu zwłaszcza że bardzo pięknie chce Pani uczyć psa przyjmowania pokarmu od obcych co dla mnie jest niedopuszczalne. Uzupełnię jeszcze że takie zabiegi jak pani zaleca to i owszem ale w konkretnym celu- przygotowanie do wystawy kiedy pieska trzeba nauczyć że sędzia ma prawo w mordę zajrzeć . Ale do takich ćwiczeń trzeba wybrać konkretne miejsce i czas oraz stworzyć odpowiednie warunki Oczywiście wybór metody pozostawiam właścicielce. Jeszcze jedna uwaga usunięcie objawów nie zawsze oznacza usunięcie przyczyn. pozdrawiam
  8. Generalnie możesz założyć suni kaganiec i mieć święty spokój z tymi łosiami co to się leesie na oglądali. prawdopodobnie sunia ma dość tego że byle łoś sobie w nią ręce będzie wycierał i myślę że należy to uszanować. Jeżeli będzie chciała nawiązać z kimś kontakt to to zrobi , jeśli zaś takiej potrzeby nie odczuwa to na siłę nie można jej do tego zmuszać. Jeśli odgrodzisz ją od tych niechcianych- nachalnych kontaktów jej nastawienie psychiczne się zmieni samo bez żadnych zabiegów. pozdrawiam
  9. więc życzę powodzenia
  10. Jeżeli dostanie się w ręce kogoś doświadczonego to behawiorysta będzie zbędny. Jeżeli dostanie się w ręce kogoś bardzo spokojnego i usystematyzowanego to prawdopodobnie behawiorysta będzie zbędny. Jeżeli trafi do kogoś niepoukładanego to bez behawiorysty na pewno się nie obędzie A leki jako takie co najwyżej przygaszą psa, oczywiście jeżeli okażą się niezbędne to jak najbardziej tak , ale póki są szanse na inne rozwiązanie to z farmakologią bym poczekał no chyba że te homeopatyczne
  11. Farmakologia to usuwanie skutków , a nie przyczyn. Przyczyną są przejścia tego psa musi o nich zapomnieć. Jak długo ? - nie wiem może starczy pół roku , a może będzie potrzeba kilku lat to zależy od tego co było kiedyś i jak bardzo się to w niego wryło. no i od tego kto to prostuje. Szanse bynajmniej są
  12. Proponuję poczytać o syndromie kennelowym dodać do tego jeszcze wiadomości z zakresu ludzkiej psychologii w temacie choroby sierocej (bardziej zbadana ) i znajdziesz odpowiedzi. Na pewno są to zaburzenia psychiki to nie ulega wątpliwości. Jeżeli szukacie dla niego domu to takiego gdzie będą mieli dla niego mnóstwo czasu, jak sie poczuje pewnie i na stałe zakotwiczony to się uspokoi ale to wymaga czasu. Życzę powodzenia w doborze przyszłego właściciela
  13. Dokąd nie robi suni krzywdy olej to. Im mniej sie będziesz interesować tym w zasadzie lepiej (w widoczny sposób rzecz jasna). Psiaki muszą sie do siebie przyzwyczaić , a nadopiekuńczość ze strony starszego minie z czasem. Jedyne niebezpieczeństwo tkwi w waszym zachowaniu . Wszystko musi być jak było. Zasady do których jest przyzwyczajony starszy od dzień dobry obowiązują i młodszą. Zainteresowanie jednakowo musisz okazywać obojgu i jednakowo je traktować żadnego nie wyróżniając. pozdrawiam
  14. Zdecydowanie polecam przecinasz kołtuny bo to ostre jest z jednej strony nie kupowałem tego w karusku ale wyglądało podobnie choć to lata temu było. Bardzo drogie nie jest więc warto spróbować. Na koniec jeszcze jedna uwaga wycinanie krótkie ruchy z przytrzymaniem sierści 2 ręką (pomimo ze ostre to też ciągnie), ale praktyki trzeba nabrać samemu u mnie się sprawdzało doskonale
  15. A tak swoją drogą jestem niezmiernie ciekaw jaktam L3viatan i postępy w szkoleniu ??????? coś dawno się nie odzywa
  16. Szamanka Tak i bardzo możliwe że boksiu został przez pana (twojego tatę) pogłaskany ot najczęstsza przyczyna takich wojen. Wniosek z tego jeśli idziesz na spacer ze swoim psem zajmuj się tylko i wyłącznie nim inne psy waszemu duetowi są zbędne do życia . A kaganiec – hmm kaganiec powinien być zasadą a nie karą pozdrawiam
  17. Jeśli chodzi o kołtuny – to przy takiej sierści potrafią powstać w ciągu 24 godzin i nic na to nie poradzisz. U mnie sprawdzał się grzebień z poniższego linku: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2030&action=prod[/url] a potem kosmetyka szczotkowo- rękawicowa pozdrawiam
  18. Przepraszam nie jestem złośliwy – zaledwie troszkę ironizuję . Jednakże wniosek jest prawidłowy wizyta u fachowca jest najlepszym i kompleksowym rozwiązaniem [quote name='twa1001'] Życzę sukcesów w jego szybkim i skutecznym naprawianiu zdecydowanie pod okiem dobrego fachowca bo na eksperymenty forumowo- książkowe tu już czasu nie ma[/quote] pozdrawiam i życzę zupełnie szczerze sukcesów w szkoleniu pieska
  19. Podłoże zdrowotne np. Guz mózgu powodują agresję w całkowicie nie zsynchronizowany sposób , a w/w agresja pojawia się w ściśle określonych jak wynika z tekstu sytuacjach . Wnioskuję więc z tego że piesek nieźle zpaprany już został i wymaga natychmiastowych kroków żeby mu tak nie zostało . 9 miesięcy to szczeniak jeszcze, a już takie zachowanie – normalnie gratuluję sukcesów chodź znany mi rekord wynosi 4,5 miesiąca . Czyli jesteście jeszcze nie tacy doskonali w psuciu psa . Życzę sukcesów w jego szybkim i skutecznym naprawianiu zdecydowanie pod okiem dobrego fachowca bo na eksperymenty forumowo- książkowe tu już czasu nie ma
  20. twa1001

    fobia

    [quote name='jaszczurka']Ty należysz do tych jasnowidzacych osob, ktore nie znajac ani psa ani wlasciciela i tak wiedza lepiej.[/quote] Hmmm – a jak myślisz po kiego grzyba radzę udanie się do fachowca – wydawała mi się że właśnie dlatego że nie znam psa ani Ciebie . Co do typu zachowań których mówię to nie muszę znać ani psa ani Ciebie i na podstawie analogii pewnych symptomów oceniam typ zachowań które sama opisujesz .skoro wolisz mieć pretensje do całego świata zamiast coś zrobić twój problem pozdrawiam
  21. twa1001

    fobia

    Droga Jaszczurko czytam twój post po raz kolejny i nie mogę się oprzeć wrażeniu że zachowania psa oraz ton twojej wypowiedzi [quote name='jaszczurka'] "Wina zwykle leży po stronie właściciela" - jasne :wink: Pewnie, że to moja wina, że wybrałam psa w wieku 10 miesięcy z domu, gdzie były trzy inne, zamiast puknąć się w łeb i pomyśleć, że taki pies nigdy nie zostawał sam. Że bałam się o rattanowe meble, drewniane szafki itd w wynajętym mieszkaniu i myślałam, że starszy pies byłby lepszym wyborem, bo już nauczony tego i owego... Zrobiłam głupio i żałuje, bo trzeba kupić szczeniaka i samemu nauczyć go wszystkiego. Ale za późno na takie...[/quote] są niestety bardzo spójne [quote name='jaszczurka'] Poza tym, proponuję nie galopować z wnioskami ..."masz wypłosza" ... psiak jest zupełnie normalny, może nie jest super-hiper-odważny ale myślę, że jak na kogoś kto patrzy na świat z perspektywy 23cm gdzie każdy czy pies czy człowiek czy kot jest od Ciebie większe jest zwykłym psiakiem. Innych problemów z nim nie ma. A ten problem zapewne wynika nie z tego, że jest histerykiem z natury tylko z warunków, w jakich żył. Czego Jaś się nie nauczył tego Jan nie będzie umiał.[/quote] a po tym fragmencie konia z rzędem temu kto nie odnosi wrażenia lekkiej histerii w tonie tekstu [quote name='jaszczurka']Niańkę :lol: Myślę, że jakoś spróbujemy sobie poradzić bez nianiek i behawiorystów ... bo nie mamy innego wyboru. A jak nie, może znajdzie się dla Czariego inny domek, z innymi psami czy psem...[/quote] wyobraź sobie że nie oceniam Cię jako właściciela i nie krytykuję dla zasady staram się wskazać drogę ewentualnego rozwiązania problemu. Poddałem Ci kilka przejściowych możliwości oczywiście zakładam że wiesz że psa nie da się zmienić nie rozpoczynając zmian od siebie , a niestety takie lekko histeryczne zabarwienie zachowań psa świadczy o tym ze pies jest rozpieszczony , a wręcz rozpuszczony jak bezpański bicz . Masz ochotę iść na około to czytaj i próbuj , chcesz szybkich efektów zgłoś się do fachowca . Nie mówię że nie masz ręki do psów bo pewnie bym przesadził ( nie jestem niestety ogrodnikiem ) dlatego radzę Ci udanie się po pomoc do osób które na układaniu psów zęby zjadły . Możesz nie iść do behawiorysty – wystarczy kurs u dobrego tresera dłuższy czas -większa możliwość modyfikacji metod itd. itp. Znam bardzo wiele psów o podobnym typie zachowań – po gruntownym przebudowaniu zachowań rodzinnych - zaznaczam rodzinnych nie psich -psy cudownie się uspokajały – oczywiście jak pisałem to nie będzie już super zrównoważony pies ale chociaż jakoś tak w okolicy , a to już na pewno będzie satysfakcjonujące. Bez cienia złośliwości - życzę powodzenia
  22. twa1001

    fobia

    Jaszczurka to nie całkiem tak .Nie ma sposobu żeby zrobić coś od ręki są sposoby szybsze i wolniejsze , ale natychmiastowy skutek przynoszą tylko relanium albo młotek . Zwolnij tempo i zamiast dochodzić do wniosków zacznij stosować się do rad jeśli nie skutkują z osobna to zacznij je stosować razem . Jeśli wychodzisz tylko na 3 godziny to wstań wcześniej i porządnie zmęcz psa . W pozostałym czasie nie ograniczaj psu dostępu do siebie i powinno być dobrze. Przez jakiś czas zatrudnij niańkę i niech przychodzi do psa jak masz wideo to nagraj się jak 3 godziny czytasz książkę na głos i co jakiś czas wtrącaj cicho .... ( piesku ) zna twój głos :)więc może to poskutkuje z twojego opisu wynika że masz wypłosza czyli masz prze chlapane , spróbuj wyrównać psa prowadząc go na stałych warunkach może nie osiągniesz ideału psa zrównoważonego ale chociaż w jakiejś części do tego ideału się zbliżysz i o to chodzi . A behawiorysta nie jest złym pomysłem , jak zwykle problem nie tkwi w psie tylko we właścicielu , dobry fachowiec wyłapie to szybko .
  23. a może jeszcze inne przysłowie - Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie - też na miejscu
  24. / agresja rodzi agresję / sory wielkie , a na jakiej podstawie sądzisz że ta zasada w zastosowaniu ogranicza tylko do ludzi ????????????
  25. no i zawsze można warknąć na psa .
×
×
  • Create New...