-
Posts
1529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saskja
-
Dzięki. Właśnie pamiętałam, że były gdzieś zdjęcia, ale nie mogłam ich znaleźć. U nas też trwa wojna na kolory. Rzymski poranek jest jednym z kandydatów do salonu, ale nie umiem go sobie wyobrazić... a u Ciebie jak na złość na żadnym zdjęciu go nie widać. Zamiast orchidei wybrałam białą czekoladę, dla mnie ciut bardziej smakowita, ale ogóle w tym samym stylu. Na jednej ścianie będzie cynamonowy deser, też ładnie się nazywa ;)
-
Asiaczku, wydaje mi się, że wiem, co czujesz, bo też nie wyrabiam... Ale nic to, damy radę, DAMY RADĘ powiadam!!! Kciuki trzymam i za Ciebie, i za szpitalników, i za psy!
-
Najbardziej mi się podoba to z patyczkiem przed nosem i doopką w górze :loveu: Wiecie, Polska też zasadniczo jest piękna, gdy świeci słoneczko :cool3:
-
[B]kwiatku[/B] milutki, Wy się stosunkowo niedawno pobudowaliście, prawda? Jakie macie kolorki w pokojach? Bo ja będę niedługo malować ściany i dostaję depresji z powodu niemożności podjęcia decyzji...
-
[B]Honey[/B] i [B]Goshka[/B] - "szkudna/szkudnica" to po Waszemu lokalnemu? Faaaajnie :loveu: [B]Marysiu [/B]- tak, tak, [I]smażyć[/I] to jest właściwe określenie. Ona to właśnie robi, gdy tylko może, nawet w największy upał (choć wtedy, muszę przyznać, co jakiś czas schodzi w cień). [B]Grandziara[/B] - marzenia są po to, by je spełniać!!! Na co jeszcze czekasz?! [B]Kasia[/B] od Rudej Wiedźmy - nooo, gaskońskie uszyska to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. :loveu: :loveu: :loveu:
-
Jakby buty nie były wygodne, to byś mogła przetestować przy okazji sposób mojej Mamy na depresję. Sposob jest właśnie taki [U]do bólu[/U] prosty - założyć za małe/niewygodne/nowiutkie (czyt.: obcierające na piętach i palcach) buty i iść na dlugi spacer albo jeszcze lepiej na pilne a wieeelkie zakupy. Po powrocie buty zdjąć - skutek: depresja minie jak ręką odjął, człowiek będzie szczęśliwy, bo bosy :evil_lol:
-
Asiaczku, dzięki za instrukcję, spróbujemy. A dziś kilka Saskjowych :loveu: łebków. Zdjęcia oczywiście nieudane, ale to tylko częściowo wina kiepskiego fotografa, zawiniła też śliczna modelka, która po prostu MUSI być tam, gdzie słoneczko i ciepełko. [URL="http://img9.imageshack.us/i/1004439r.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2858/1004439r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img4.imageshack.us/i/1004440s.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2779/1004440s.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img4.imageshack.us/i/1004442m.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/4041/1004442m.jpg[/IMG][/URL] Ziew w stadium początkowym: [URL="http://img4.imageshack.us/i/1004443g.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2787/1004443g.jpg[/IMG][/URL]
-
Ależ tu tajemniczo... Człowiek zachodzi w głowę, o co może chodzić... Czyżby się miało psie stadko powiększyć?
-
Taki mam plan :diabloti:
-
Melduję, że Saskji obróżka już pożarta. Syn zapomniał zdjąć jej po spacerze:mad:, Joko natychmiast z tego skorzystała :angryy: Czy ktoś wie, jak się egzekwuje tę gwarancję w Lupine? Trzeba wysłać to zeżarte, tak?
-
I my też gratulujemy!!!
-
Ha, bawię się w przechytrzanie akumulatorków. Włączam..., szybko cyk!... i się sam wyłącza. Ale kilka zdjęć było szybszych od wrednych akumulatorków i się zdążyło cyknąć :diabloti: Najpierw jeszcze stare zdjęcie - oto do jakiego stanu Joko doprowadziłą nową obrożę Grzanki... Ta obroża kupiona została po tym, jak zamieściłam tu zdjecia tamtych pogryzionych obróżek :razz: [URL=http://img30.imageshack.us/i/1004441w.jpg/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/6938/1004441w.jpg[/IMG][/URL] Jak widać, dojechała bździągwa do samiuśkiej sprzączki! A oto, jak obrożę dostała Grzanula w zamian (nawet jej się łepetyny podnieść nie chciało, saaaame nuuuudy, dwudziesty raz to samo ujęcie i ciągle się nie udaje): [URL=http://img30.imageshack.us/i/1004519.jpg/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/7237/1004519.jpg[/IMG][/URL] Saskja dostała taką pacyfistyczną (tu z kolei zniecierpliwiona paskuda się ruszała ciągle, więc nieostre wyszło): [URL=http://img188.imageshack.us/i/1004518.jpg/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/2412/1004518.jpg[/IMG][/URL] No a Joko Gryzoń Nadworny ma niebieściutką: [URL=http://img4.imageshack.us/i/1004514.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/6325/1004514.jpg[/IMG][/URL] Taaaa... Ładne są? Małżowi przesłałam fotki do szpitala i powiedział, że brzydkie... :shake: Jeszcze kilka znalazłam w aparacie fotek Saskusi, ale to może wieczorkiem, bo pewien kawaler mnie wzywa. Na koniec więc prorodzinnie :evil_lol: tego właśnie kawalera wstawię: [URL=http://img188.imageshack.us/i/1004446p.jpg/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/586/1004446p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img30.imageshack.us/i/1004450o.jpg/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/1687/1004450o.jpg[/IMG][/URL]
-
No właśnie ta wieczna gwarancja to dla mnie - przy mojej Joko Zjadaczce Obróżek - nie lada gratka ;)
-
No nie wiem, powiedzieli w tym serwisie, że nic się nie da uratować, bo dysk przestał istnieć. I jeszcze, że możemy to zawieźć gdzieś tam do profesjonalistów, ale za samo "zbadanie sprawy" i stwierdzenie, czy się da, czy też nie, zapłacimy 600 zł. My sobie od początku posiadania komputera obiecujemy, że teraz to już zaczniemy zapisywac wszystko na... (i tu następują nazwy nośnikow, które zmieniają się wraz z postępem technicznym :evil_lol:), ale oczywiście postanowienie nie na długo wystarcza... A ze spraw psich - kupiłam wreszcie obrózki Lupine - bo stare były zjedzone już dokładnie do sprzączek.... I chciałabym zrobić zdjęcia moim dziewuszkom-pociechom, ale ten diabelny aparat nie chce. Może jutro mi się uda...
-
[quote name='Honey']nie tyle mleko co kontakt z matka jest wazny. Moze jej to jakos przetlumacz ;)[/quote] Honey, one mają zawsze stały kontakt z ciotką, tak więc nie są zaniedbane pod względem wychowawczym ;)
-
Chłop - bez zmian :razz: Focenie - do licha, chwilka może by się znalazła, ale coś się stało z aparatem, a dokładniej z bateriami. Ładuję je, a po zrobieniu jednego zdjęcia już są rozładowane. Buuu, ratunku! Ale najgorsze, że nasz komputer, który jest w naprawie, podobno uległ dezintegracji, tzn. jego dysk - i nic się nie da odzyskać. Mamy tam wszystkie zdjęcia dzieci, psów, domu, gór, morza, Skandynawii aż po Nord Capp, Sycylii, cudownych plaż w Szlezwik-Holsztyn... tyle wspomnień... Psie sprawy, strona www, dokumenty i umowy hodowlane, no i tysiące dokumentów wypracowanych przez kilkanaście lat pracy, nauczycielskie wredne papiurki typu rozkłady, scenariusze, kryteria ocen, systemy oceniania, testy i inne (każdy belfer wie, w czym rzecz i jaką tragedią jest to stracić)... No po prostu koszmar. Jak się zaczyna walić, to wszystko na raz!!! :placz: :placz: :placz:
-
A mnie się strasznie podoba buziaczek dla Lokisa :loveu:
-
Aaaaale pączuszki! Niesamowite! :loveu: :loveu: :loveu:
-
Darianna, pan M. Olejnik to wielki sędzia. Bo po pierwsze ma piękne nazwisko (jakby ktoś nie wiedział, to moje brzmi tak samo :diabloti:) a po drugie - dał kiedyś Grzance BOB, a potem BOG I, co świadczy o tym, że się zna na psach najlepiej ze wszystkich sędziow :diabloti: i zawsze ma rację. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Ja nie wpuszczam?! Ja?! Ja ją za fraki ciągnę, żeby karmiła... Ale ona nie chce. Już od momentu, kiedy wyjdą im ząbki, toczymy zacięte boje o każde karmienie, ale ok. 5 tygodni nie wchodzi do nich wcale. :shake:
-
Ale co do płyt elektrycznych, to powolne nagrzewanie się i stygnięcie chyba nie występuje w indukcyjnej, prawda? Tam stygnie natychmiast, tak?
-
ciiiiiii, nie zapeszam ;) Ja też za pierwszym razem czułam się normalnie :lol:
-
Tak, szanse są spore, że sobie poradzi. Wiek - ok. rok - półtora roku. Już nie ma takiej strasznej sieczki we łbie, a jeszcze zostaje czas na ewentualną powtórkę.
-
Gosia, genialne zastosowania dla ringówki :evil_lol: Honey - dawaj więcej niebieskich... Ja też chcę takie... Cuuuuda!!! ([SIZE=1]a jak już będę je miała, to mi pewnie nieźle dadzą popalić[/SIZE] :loveu:)