Jump to content
Dogomania

Saskja

Members
  • Posts

    1529
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saskja

  1. No, do alegratki to akurat nic nie mam, po prostu, jak określiła Sylwia, słup ogłoszeniowy. A jeszcze wracając do allegro, to jak pisałam miałam nie tyle "mieszane uczucia", co byłam nastawiona wręcz wrogo. Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej zmieniam zdanie. Znajoma mailowa - Kasia - napisała mi ostatnio: "takie rasy jak np gaskońce nie są rasą popularną, więc Ci ludzie, którzy nie mają pojęcia o rasie a potencjalnie byliby świetnymi przyjaciółmi tych psów, nie dowiedzą się o tym, że jest takowy miot, bo zwyczajnie nie będą szukać informacji, która nie przyjdzie im do głowy!" A najbardziej dało mi do myślenia to, że ten facet z alpejskim krótkonożnym był myśliwym i opowiadał, że nigdy by nie trafił na tę rasę, gdyby nie wpisał w allegro "gończy". Ja mu oczywiście zasugerowałam, że wystarczyło wpisac to samo w wyszukiwarkę, a on mi na to, że po pierwsze, on nie ma czasu na odwiedzenie tysięcy stron, które się wtedy wyszukają, a po drugie - koledzy myśliwi mu polecili allegro, więc on szukał tam, i o ile wie, z jego koła niemal wszyscy myśliwi kupili psy w ten sposób (głównie gończe polskie - sprawdziłam, faktycznie jest sporo gp na allegro). To już mnie nieco przygwoździło, bo oczywiście chciałabym, aby choć część moich szczeniąt trafiła w ręce myśliwych... O portalach typowo łowieckich pan z jamnikogończym nie słyszał, on w ogóle tylko u syna korzysta z internetu. Tak więc, choć podobnie jak Kaśka od Hasty, do tej pory czułam niesmak... chyba przyjdzie się z allegro przeprosić. Pomijam już fakt, że takim [SIZE=5]Wielkim Hodowcą[/SIZE] to ja nie jestem, aby się nie musieć ogłaszać. Muszę, i to jak :razz:. Bo przecież na dobrych domkach dla maluchow zależy mi szalenie. P.S. A my znów smutni - chłop ponownie w szpitalu...
  2. Jeśli chodzi o wiek szczeniąt - wg przepisow ZKWP ma być minimum 7 tygodni. Ja przy pierwszym miocie uznałam, że to za wcześnie i wiekszość trzymałam do 8, a dwie sunie do 9 tygodni (pomijam Harleya, który leciał na Cypr i musiał zostać 16 tygodni). I co się okazało? Że najlepiej podróż zniosła sunia, którą w drodze wyjątku dałam już p 7 tygodniach (choć jechała daleko, bo do Dusseldorfu). Najbardziej płakała i najtrudniej się aklimatyzowała w nowym domku suczka, ktora była do 9 tygodni, a jechała tylko pod Poznań. Dało mi to do myślenia. Poza tym u mnie matka nie wchodzi do szczeniąt po zakończeniu karmienia, a karmi najwyżej 5 tygodni. Tak więc szczenięta i tak tylko wariują we własnym gronie i po 7 tygodniach to już mają opanowane wszelkie sposoby walki, uspokajania przeciwnika itd :-)
  3. Darianna, niezależnie od rasy 7 tygodni jest OK, ale ja osobiście zawożę maluchy dopiero w tym wieku na przegląd, siłą rzeczy do nowych domków idą nieco później. Ale mówiąc szczerze, nie widzę przeszkód... A dlaczego pytasz?
  4. A nie można zrobić tak, że pod spodem jest dopisek - zastrzegam sobie prawo do domowy sprzedaży szczenięcia po rozmowie... ?
  5. [quote name='lirael'] Układ przednich łapek - cudo! [/quote] No właśnie też mnie te łapeczki rozczuliły :loveu:
  6. kwiatek, nic nie za szybko, 5 miesięcy to norma, tak samo jak 4 i nawet jeszcze 3. Zresztą raz w roku to też norma :evil_lol: No a jak Twoje sprawy? Fanfary już trąbić czy jeszcze nie? :mad:
  7. No właśnie też zaczynam tak myśleć... Do tej pory jakoś mi się wydawało, że kupuje się tam jedynie prawie-rasowce z pseudohodowli.
  8. Wiecie co, jestem po burzliwej dyskusji z dwoma psiarzami (byłam na spacerku z Jacusiem, a zaczepiłam ludzi z psami i tak się zagadaliśmy, że zapomniałam o dziecku w wózku :oops:). Potem wieczorem jeszcze rozmawiałam o tym z moim wetem, i on potwierdził stanowisko tych psiarzy. Otóż dyskusja dotyczyła allegro. Obaj ci panowie powiedzieli, że kupili psiaki na tym przesławnym portalu. Ja się zaperzyłam, że żaden szanujący się hodowca tam szczeniaka nie sprzedaje - a oni mnie wyśmiali. Żem snobka. Żem niedzisiejsza. Jeden pan ma alpejskiego gończego z krótkimi nóżkami, drugi - boksera. Obaj kupili na allegro psy z rodowodami, obaj twierdzą, ze to normalne, że tam się szuka psa, no przecież każdy tak robi, jak się nie chce z giełdy, tylko rodowodowego, to się wpisuje w allegro rasę i już. Traktują to nieszczęsne allegro jak zwyczajny portal ogłoszeniowy, stamtąd dopiero udają się na poszukiwania po stronach www hodowców. W sumie nie miałam argumentów. Gdy powiedziałam, że pies to nie przedmiot i nie może być przedmiotem aukcji, odparli, że przecież żadnej aukcji nie było, była cena "kup teraz" i zastrzeżenie, że najpierw będzie rozmowa i że kliknięcie "kup teraz" nie oznacza jeszcze transakcji... Hm, czyli w sumie rzeczywiście jak w zwyczajnym ogłoszeniu. Wieczorem rozmawiałam z wetem o stawie biodrowym Joko (znowu sobie kuku zrobiła) i wspomniałam o tym. A on mi na to: "no pewnie, jakieś 80% moich psich pacjentów to psy kupione przez allegro, co w tym złego?" No i sama nie wiem. Jak się zastanowić, to rzeczywiście: co w tym złego? Muszę to przemyśleć. Bo co mnie uderzyło - że jeśli "większość tak robi", a z tej większości część to potencjalne DOBRE DOMY dla maluchów, takie, jakich wszyscy hodowcy szukają... to nie umieszczając ogłoszenia na allegro (bo nam hodowcom to "uwłacza" :razz:) po prostu do tych potencjalnych DOBRYCH właścicieli nie dotrzemy z informacją o szczeniorkach. Nie wiem, czy się zrozumiale wyrażam... Co myślicie, babeczki i chłopaki? (o ile tu bywają jakieś chłopaki :roll:)
  9. U nas nie było wcale tego "niańczenia" maskotek itd. Tylko sutki pełniuśkie mleka i smutek. Po kilku dniach drakońskiej diety minęło.
  10. Monia, nie psuj mi teorii :mad::evil_lol: Taka "naukowa" mi wyszła.;) Darianna - jedno i drugie :lol:
  11. Oj, kłopoty z komputerem przekładają się - jak widać - na naszą częstość bywania tutaj (bo wyjaśnię, że "normalny" komputer jest w naprawie, podobno ma zrypany dysk - cytując określenie nastoletniego synka :diabloti:). Piszę teraz z laptopa, w którym internet rozłącza się co minutę albo i częściej. Cudowny iPlus :mad:I pomyśleć, że po przeprowadzce pozostanie nam już tylko ta opcja :-o Teraz szybciutko sprawy psie - jestem bardzo hurra!!! szczęśliwa, ponieważ w sobotę na wystawie w Sambor w Chorwacji brat Joko - Jedi Knight Grey Fellow - wygrał BIS PUPPY! Był to chłopczyk z fioletową wstążeczką, łobuziak - ale piękny łobuziak... Ależ ja się zastanawiałam, którego wysłać do tej Chorwacji :roll: Mam nadzieję, że wybrałam dobrze i że to dopiero początek jego sukcesów. Po drugie - Inka z poprzedniego miotu, która jest teoretycznie częściowo moja (mamy ją na współwłasność) zaliczyła próby polowe na 1 stopień. Cieszę się bardzo. Po trzecie - myślę i myślę, co to się dzieje, że Saskji się opóźnia cieczka. Do tej pory miała jak w zegarku co 1/2 roku. I wymyśliłam! No przecież ona miała ciążę urojoną. Ja nie mam takich doświadczeń, bo to była pierwsza ciąża urojona u moich suk, więc może mądrzejsze babeczki potwierdźcie, czy dobrze kombinuję - jej organizm "myśli", że to była prawdziwa ciąża, więc cieczka będzie pewnie pół roku od "porodu" albo nawet od "zakończenia karmienia" - czyli zaniku pokarmu w sutkach. Tak jest przeważnie z Grzanką. Dobrze myślę? Jest to prawdopodobne?
  12. A nieeeeee..., jak gardełko boli, to każdy facet jest umierający! Albo jak dziurka od nosa zatkana :-o :-)
  13. Podenki są piękne!!! :loveu: A te dzieci się nie znają. Na pewno same wyglądają jak świnki (morskie)!
  14. Nad rzeką macie ślicznie... Ja bardzo lubię wodę, a u nas nie ma porządnej rzeczki ani jeziorka. Jedynie sztuczne zbiorniki, jakies pofabryczne glinianki... fuj! Skutek jest taki, że psy nie pływają, chyba że gdzieś dalej z nimi podjedziemy :roll: A ten drugi ze skoków Akiry - świetny! Jakby sobie przysiadła na chwilkę :loveu:
  15. Ale duuuużo zdjęć... I jakie fajne.... Dawno mnie nie było, i wielką przyjemność sprawiło mi nadrabianie zaległości :loveu: Bardzo mi się spodobało imię "Cygaro" :lol: A Mokra na pierwszym ze swych zdjęć wygląda jak... mokra szmatka. Zastanawiałam się, gdzie "to" ma oczy, a gdzie zadek :oops: :lol:
  16. Ja tam jestem jeszcze podlotek :p A zdjęcie mi się strasznie podoba to pierwsze, z Brando, on tak wspaniale pokazuje, co by chętnie porobił zamiast się wygłupiać na wystawach :lol: Dropsiata, powalcz jeszcze z tym imageshack, jak chcesz, to Ci powiemy krok po kroku, co robić
  17. Kiedy on nie weźmie, bo to pracoholik. Jakby mu dali sami z siebie, to co innego. Ale on w życiu nie poszedłby po zwolnienie. Logika mężczyzn jest niebanalna. Ja tam zawsze na zwolnienie - bardzo chętnie :evil_lol:.
  18. Taaaa, wakacje.... Sylwia, bo naprawdę pogryzę laptopa. Jacuś, jakkolwiek jest fantastycznym człowieczkiem, skrócił sobie przerwy między nocnymi posiłkami do max. 90 minut - tak jest do 4 nad ranem. Od czwartej je co 40 minut. :angryy: Nikomu nie życzę takich "wakacji" :angryy: No a do pracy wraca mój niewyleczony mąż - bo nie dali mu zwolnienia :crazyeye: Ale trzymamy się - i póki co puszczać się wcale nie zamierzamy :diabloti: Skoro mówicie, że będzie dobrze, to tej wersji będziemy się trzymać ;)
  19. Dzięki. Od razu lepiej :roll:
  20. E tam, do zdrowia, wypisali go chorego, bo stwierdzili, że nie mogą mu pomóc :mad: No bo przecież pacjent w szpitalu to koszta :mad: dobra, zmienię temat, bo pogryzę laptopa. Fotek na razie nie będzie, bo internet chodzi z prędkością śpiącego ślimola, więc zanim bym coś zgrała, zdążyłoby się ściemnić :razz: Z niusów - nadal czekamy na cieczkę Saskji... Czyli nawet niusy mam do kitu, bo to już było... Ech, nic mi się jakoś nie udaje :-( Niech mnie ktoś przytuuuuuli :placz:
  21. Haaaa, udało mi się wedrzeć siłą na dogo!!! Sylwia, przy twoim opisie "...Ritucha w ferworze trzaskania insektow... itd" az się zapowietrzyłam ze smiechu. No a krowa pod pociągiem... biedna krowa, ale abstrahując od jej uczuć, Ty powinnac napisac książkę "Moje przygody z PKP" :lol: A zdjęciami mi zrobiłas depresję tatrzańską...:-( Kieeedy ja się w Taterki wyrwę...
  22. Sylwia, jak mogłaś!!! Obślinilam się cała!!! :mad:
  23. Ufff, NARESZCIE !!!!! Witaj w domu!
  24. Ja tam wolę nie liczyć, ile mam kilometrów do Dandiego, to prawie nad Zatoką Biskajską, ale co tam, nie liczę, bo jeszcze zrezygnuję... :cool3: A Żelka co ile ma cieczkę? Raz w roku?
  25. [quote name='Darianna'] Śmigacie gdzieś w tym sezonie na wystawy?[/quote] No właśnie nie wiem... Może Zielona Góra z Joko... Może z Saskją jakaś zagraniczna, aby ukończyć Interchampionat... Poznań będzie za późno, tam też by mogła ukończyć - ale wtedy mniej więcej miałaby rodzić "łaciatki"...
×
×
  • Create New...