Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. ciagle ubolewam,ze nie ma wśród nas nikogo,kto ma kontakt z psem ;( trudno w takiej sytuacji robic cokolwiek.
  2. z całego serca zycze ludziom,żeby za pare lat lali pod siebie i jeszcze cos innego i aby cała rodzina,ze względu na smród odwróciła sie od nich i umieściła w najtańszym MOPSie. I niech trafia na leniwa pielęgniarkę. w TYM WIEKU,TO CUD,ŻE PIES W OGÓLE ZYJE i nawet jak zdarzaja mu się wpadki,to mogli odczekac ten rok,czy dwa,nikt by od sprzatania nie umarł. Nie mieści mi się w głowie,ze po tylu latach z bokserem,w tych bydlakach nie obudziła się nić sympatii do tego psa.
  3. Dorósł ,spoważnial,teraz jest rozrośniętym mieśniakiem. I posmutniał,nie jest zwariowany. Kontakt z ludzmi nadal fanatastyczny,z psami sie dogaduje,ale siedzi sam,bo pilnował misek przy rozdawaniu jedzenia. Na smyczy ciagnie,ale szelki wspaniale rozwiązuja problem. Szorstek może jest po prostu brzydki,sama nie wiem :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1529/72fa35bafb048e87med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1349/bf3c89c2221f86c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1349/995cde484185c0a1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1499/7433edd2cda8f969med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1527/a96e81d1d4c2a0f1med.jpg[/IMG][/URL]
  4. wiesz Aniu,te zmiany nie sa takie złe. I moglam coś nakręcić,bo bylam bardzo w temacie zorganizowanych transportów,gdzie jechało kilka psów. Mozliwe,ze w przypadku pojednynczych psów nic się nie zmieniło i nadal jest tak: Niemcy Muszą być zidentyfikowane za pomocą: czytelnego tatuażu, lub mikroczipu zgodnego z wymaganiami normy ISO 1784 lub Aneksu A do normy ISO 11785 (w przypadku, gdy mikroczip nie spełnia wymagań żadnej z ww. norm, właściciel zwierzęcia lub osoba za nie odpowiedzialna w imieniu właściciela, musi zapewnić możliwość odczytania numeru mikroczipu podczas jakiejkolwiek kontroli, tzn. musi dysponować odpowiednim czytnikiem); Muszą zostać zaszczepione przeciwko wściekliźnie. Szczepienie uzyskuje ważność po upływie 21 dni od jego dokonania w przypadku pierwszego szczepienia wykonanego u zwierzęcia w wieku powyżej 3 m-ca życia W przypadku kolejnych szczepień przeprowadzanych regularnie w odstępach rocznych (dawki przypominające), szczepienie uzyskuje ważność w dniu podania dawki przypominającej szczepionki. Jeśli właściciel lub osoba odpowiedzialna za zwierzę nie posiada zaświadczenia o zaszczepieniu zwierzęcia w roku poprzednim, kolejne szczepienie jest odpowiednio traktowane jako pierwsze szczepienie i nabywa ważności po upływie 21 dni od daty jego dokonania. Muszą być zaopatrzone w paszport, wystawiony przez upoważnionego lekarza weterynarii, poświadczający ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie. Z Gdyni adoptowali? czy pamietasz imiona?
  5. [quote name='malawaszka']huuraaaa :loveu: a mówiłaś, że nie ma szans :)[/QUOTE] taaa,równiez z niepokojem pytała,co mu sie stało (chodzilo o ostrzyzony tulow i zostawiona głowe. W schronie nałagali,że był bardzo skołtuniony i że dla zdrowia,zacni ludzie... Na razie się nie cieszę,zobaczymy,co wyniknie z adopcji.
  6. Amis adoptowany. Ale wiem na razie tylko,ze starsza babka i szukała starszego psa,wiecej info bede miala jutro.
  7. [quote name='Soko']Ja bym mogła zostać żoną Pana który tak bardzo kocha pieski :loveu: no nic, trzeba szukać domku suni ;)[/QUOTE] nie przesadzaj-sama widzisz,jak miłośc Pana i do zony i do pieska sie kończy. Jakby kochał swojego psa,to by dał komus parę złotych za wyprowadzenie psa w ciągu dnia,a po pracy polazłby na 40 minut pobiegać z kundlem po osiedlu,więc niech nie chrzani,jak bardzo "kocha swoja dziewczynkę". Po prostu mu przeszkadza . Suka jest pieknym materiałem do rozmnażania.
  8. Kinga,napisz do oleńka_f,ona pokieruje do kogo najszybciej uderzyc z bokserem staruszkiem. Oleńka sama ma zawsze 5-6 bokserów "na dożyciu". Któras z tych fundacji bokserzych raczej odmawia zabierania bokserów staruszków,z uwagi na koszta (za ta kasę mozna uratowac kilka mlodych adopcyjnych),ale nigdy nie pamietam która. Musza byc fotki-koniecznie,jakiekolwiek,żeby bylo widac,ze to bokser a nie ast. O 15stoletnim ,tak długowiecznym boksie nigdy nie słyszałam,byłby pierwszym. Pani Gameto,a Ty znowu o tych moich ślepych szczeniaczkach,nooooooooo
  9. chcemy Fooootki! POtem pojdzie do nowego domu i juz sie nie nasycimy wyglądem głowy-wiadra. Prosze o fotke z ekierka przy stopie.
  10. Amis z Sopotu po ostrzyzeniu jest miniaturą,spokojnie mozna go nosic na rękach. Jak dziewczeta macie pragnienie,to zapraszam do adopcji i obcięcia głowy, na razie pozostał w fazie króla lwa i musze obmysleć,jak mu do tego łba sie dobrac :/ tzn cały jego charakter baaardzo na plus,nie usiłował nas gryzc,raczej uważał,ze chcę go zabić i starał sie tylko walczyc o zycie,kompletnie nigdy nie był niczym dotykany. Pies jest naprawdę lagodny i nie usiłował sie potem mścić.Łatwo sie z nim zaprzyjaznić,niefoszasty.
  11. nie..to przeciez nie jest księżniczka Didi,Alojzyno,czy nigdy nie widziałas księzniczek? Ta na fotce to jeszcze inna, faworytka Ciotki Kingi.
  12. w dobrych rekach są,musza jakos sobie poradzić,noooo
  13. Skorzystam jeszcze raz z mojej demencji i przesyłamy krzywy usmiech Ciotce Kindze. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1524/36e7801e1ff8759bmed.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='xxxx52']to co pszesz jest dla mnie hororem nie do przyjecia mysle ,ze kiwiadams zartuje sobie z nas[/QUOTE] a ja myslę,ze kiwiadams chciałaś rasowego psa lub mocno w typie rasy,ładnego,chodliwego a fundacja postawiła warunki.,na które nie chciałas się zgodzić, stąd ten żal.
  15. O co chodzi z ta rasą? u nas rok temu był rodowodowy czernysz,tez niewidomy.
  16. Pies po faktycznych przejsciach zawsze jest słabszy w pracy,od psa,który jest prowadzony od szczeniaka; kwestia socjalizacji,lęków. Ten ma ich dosyć dużo.Lepiej, aby ktoś kto popatrzy na Maxa, nie szykował sie na borderowe wygibasy i nie wiazał z nim w tym kierunku zadnych nadziei. Zreszta ci,którzy te laury zdobywaja,nie zdecyduja sie nigdy na psa o nieznanym pochodzeniu i ze schroniska.
  17. W ogole nie rozumiem Twojego oburzenia. To chyba normalne,że jeżeli chcesz wydac psa ,którego uratowałas,włozyłas w niego full czasu,kasy,serca,chcesz miec pewnośc,ze nie trafi: a) do rodziny gdzie brud i syf uragajacy podstawowemu poczucie przyzwoitości B) do domu,gdzie będa pijacy c) okazuje się,ze dziaciaki dra sie non-stop na zmiane z mamusią d) mieszkaja z tesciowa,ktora nie ma zielonego pojecia o psie i kategorycznie sie nie zgadza na psa e) silny,mlody gigantyczny pies,strome schody i maleńka kobieta do wyprowadzania psa itd,itd. Chyba cos tym ludziom,którzy uratowali psa,cokolwiek się należy,jakakolwiek pewność,że właściwy pies trafi do właściwego domu. W innych krajach,to dopiero trzeba sobie "zasłużyć" na posiadanie psa z fundacji... Zadnego psa nie skazujemy na brak domu,stosując wizyty przedadopcyjne,ciagle jest ich o kilkadziesiąt tysięcy bezdomnych za dużo,wystarczy iśc do schroniska i sobie wybrać. Przy odrobinie niefarta,akurat Ciebie wylosuja na wizyte poadopcyjną. Wg mnie umowa adopcyjna nie oferuje NIC osobie wydającej i WSZYSTKO osobie adoptującej. To WSZYSTKO to Twoja świadomośc,ze gdybys chciała pozbyc się zwierzaka,wykonasz telefon i zdejmuja Ci kłopot z głowy. Myslisz,ze ktoś lubi wizyty przedadopcyjne? Nie znosimy ich. Nie znosze łazic po obcych ludziach i robie wizyty tylko dla zaprzyjaznionych forumowiczów,bo po prostu nie lubie brac na siebie tej odpowiedzialności,a poza tym słuchanie opowiesci o świetej pamięci Maksiach,Dżekusiach,co to dzieci przez ulice przeprowadzały,sa juz lekko ponad moje nerwy ;) Wyluzuj kiwiadams,naprawde nikogo nie interesuje,jak masz w domu,tylko,czy jesteś właściwym opiekunem.
  18. brazowa1

    Metamorfozy

    Kolejny cud. Niech tej babeczce los wynagrodzi za to dobro,które dokonała!
  19. Sytuacja wygląda tak:zgloszenie o zaginieciu psa jest z hotelu. Hotelarz nie chciał podac info o właścicielach,kazał kontaktowac sie z nim,do tego ze zdjęc mówi,ze to nie ten pies,tylko podobny,dzis ida do niego filmy i kolejne foty,niech orzecze definitywnie. Suka jest w szoku ucieczkowym,wlasciciele tez nie moga jej złapac. na 80 % to nasza Nana,bo ile jest Nan o tym opisie?
  20. Kocham takie filmiki!!!! Fajnie zrobiony,z serca :) Może i Filip kiedys taki będzie miał.na razie nie wrócił.
  21. Didi w domu,ale to nic dziwnego,gdy wet orzekł,że po sterylce może juz iśc do domu,zaczęły sie wyścigi,kto pierwszy dotrze do schroniska,aby adoptować....nie zartuje.Była pokazana tylko przez 3 dni na FB. A w schronie pokazywano ja tylko wybranym :) Dzownila rowniez moja dobra kolezanka o adopcje Didi i mówiła,ze z jakims facetem gadała,który ją wypytywał,gdzie pies trafi itd,az bylo jej głupio. Bardzo sie ucieszyłam,bo to znaczy,że kierownik równiez nie miał ochoty wydawac cudeńka pierwszej lepszej osobie,ktora ywrazi chęć. Gdy dziewczyny wychodziły z Didi,malutka przytuliła się do mnie,polizała po twarzy i mówiła :Ciociu,ale ja chce z Toba zostać,zostańmy razem w schronisku,a ty bedziesz mnie nosiła na rączkach. Miałam odruch wyrwania mojej białej księżniczki z ich łap. Na karwinach3 mieszkaja moje dwie przyjaciołki,jestem tam nader czesto,sprawdzimy,sprawdzimy...
×
×
  • Create New...