Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. a jak jej przytyl kąt prosty???! ;( i się zrobił stop jak u dobermana?- tego nie przezyję :(
  2. Juz roczek??? niemozliwe! Buziaczki! Celko,bedzie dobrze z tym ZUSem,tylko swoje bedziesz musiala przewędrowac. Faktycznie nawet tym na wózkach nie przyznaja od razu-mame mojej przyjaciółki komisja przekonywała,że nadaje się do pracy, a kobieta własnie porusza sie na wózku.
  3. Oj ,puchata nie jest,na fotach wygląda lepiej niż w rzeczywistości-duzo lepiej,nic nie waży. szuwar,a probowałas szelki? jakby co, to jakieś (bardzo jakieś) moge dostarczyć. I poprosimy o filmik,jak znajdziesz chwilkę,bo ją trzeba zobaczyć na żywo. Niech ciotki nasycą oczy. ale ,że to takie kaleczne,mikroskopijne,nie przetrwałoby bez pomocy człowieka nawet tygodnia,a takie bojowe. kaerjot,ja to bym nawet nie wiedziała,jak obsługiwac takiego mikropekina,zadeptałabym niechcący, podziwiam Szuwar ,że sie odnajduje w temacie.
  4. brazowa1

    Metamorfozy

    Magdyska,malvaa,zrobiłyście coś pięknego!
  5. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią!/page188?highlight=mikropieski[/URL] dalam ja na mikropieski w potrzebie,jak mam cos dodać,poprawić,daj znaka. Groszki rozbite młotkiem?
  6. Pekinka,wczoraj zabrana z budy,po urazie głowy,ale radosny,pełen życia pies. Została zabrana impulsem serca,bo musiała,ale było to bardzo spontaniczne działanie,bez poparcia w rozumie,teraz musimy kombinowac,co dalej,czyli jak znalezc dla niej dobry dom. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1789/5e4d74a02be01778gen.jpg[/IMG] wątek: [FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232358-Mała-lekko-zakręcona-pekinKa-AMBER[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial Black][COLOR=navy]Imię: Amber vel Świnka Płeć:[/COLOR][/FONT] [/SIZE][SIZE=2][FONT=Arial Black][COLOR=#000080]suka [/COLOR][/FONT][FONT=Arial Black][COLOR=#000080]Wiek: rok [/COLOR][/FONT][/SIZE][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Waga: ok. 2-2,5 kilo,ale zagłodzona,powinna ważyć 3,5 kg [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Miejsce: Gdynia [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Sterylizacja: bez sterylki nie wydamy Szczepienia: jeszcze nie Odrobaczenie: tak Chip: jeszcze nie [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Stosunek do dzieci: kocha o ile nie stoją obok miski ,czyli wskazany dom bez małych dzieci. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Stosunek do innych psów: goni od michy, [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Stosunek do kotów: goni [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Dodatkowe informacje: pies specjalnej troski,jest minipekinką,wielkości małego yorka. Wyglada na to,że całe życie była w głodzie,nawet zapach jedzenia wytraca ja z równowagi,potrafi pilnowac miski bardzo zażarcie. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#000080]Charakter: rozmerdana przytulanka,moze godzinami leżec na kolankach,szuka dobrego DT lub od razu DS,to księżniczka. Wybiera jedną osobę w rodzinie i broni ja przed innymi. Niedowidzi,zwłaszcza na jedno oko,ale to co chce widzi doskonale. Porusza się jednak głównie z pomocą wzroku,nie obija sie o sprzęty [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Black][COLOR=#000080][SIZE=2]Kontakt: 604599793 lub PM na Dogo do użytkowniczki Szuwar[/SIZE][/COLOR][/FONT]
  7. A niech tej właścicielce los odpłaci tym samym. W tym przypadku nie ma usprawiedliwienia-droge do schroniska znała,ale wziąc telefon i dac znac,to już bylo zbyt wiele wysiłku,więc wolała chorego,zmarniałego psa dać do schroniska. Debilny babsztyl i tyle. Niesamowite,że pomagają hodowcy :) Fajnie,że są jeszcze tacy,nastawieni na miłośc do rasy i pomoc. Sznaucer jamniczy-dobre :) Tak bede pisać,ale wiecie,że ludzie biorą to na serio? kiedyś baba zrobiła awanturę,bo przyszła po owczarka sopockiego,bo przeciez miały być psy tej rasy w schronisku,a teraz niby nie ma. I zachowaj powagę i wytłumacz,że to żart taki...
  8. Dziewczyny,ale to jest cześc dzialań przy "rozbieraniu" każdego złego schronu. Każde stowarzyszenie czy fundacja rozwozi psy albo do swoich schronisk albo do tych,gdzie są dobre warunki i które zgadzaja sie przyjąc psy. Tylko nikły procent idzie do DT lub domów stałych. Cudów nie ma. Tutaj zle sie stało,że nie dotrzymano słowa i przywieziono dorosłe psy.Ale może to i lepiej,bo śmiertelność wsród szczeniat z takich miejsc potrafi siegac 100% i jeszcze do Zielonej Góry przyleczono by poważną zarazę. Sądzę,ze żal (podkreślony w artykule) ze strony schroniska ,bierze sie stąd,ze schronisko nie dostało wsparcia na psy, które przyjęli. Może tez żal,że mówi sie o fundacji,która uratowała psy,chwali sie wolontariuszy, a nie mówi sie o roli,jaką odegrało w tym ratowaniu schronisko w Zielonej Górze. Brak dokumentacji i kart chorobowych psów,jest dla mnie zrozumiały,po prostu w Radysach i w Ruskiej tego nie mieli. Normalne,że przyjmując psa z takiego miejsca,powinno sie robic kwarantanne i szczepienia na nowo. wożenie z chlewni do kombinatu na kilkaset psów,to paranoja...ale tego przeciez na 100% nie wiadomo.
  9. no fakt. Gdy jestem w domu zjamniczonym,nigdy nie mogę wyjśc z podziwu,jak tak można rozpieszczac psa i jak pies tak może sie dac rozpieszczać. Dzis bylam u koleżanki i jej jamnik przełaził z wyra do wyra,przepraszam-pomyłka! był przenoszony w kocyku.I robił miny. Normalnie moja Sagusia nawet jakby chciała udawac księzniczke,po kilku minutach wyszłaby z roli,a ten nic.
  10. Ona na tych fotkach już po kąpieli,prawda? pokaż kręgosłupek... to jest szkielecik. I najmniejsza pekinka jaką widziałam,jest wielkosci małego yorka lub wyrośniętej świnki morskiej. Sierśc przerzedzona zmianami skórnymi-wydrapane od pcheł. Kołtuny,strąki i ofajdany tyłek. Ale to było nieważne. Gdy takie małe coś zawisło na siatce boksu,mózgi nam sie zlasowały,bo przecież nie powinnyśmy jej brac...przeciez jest niepelnosprawna,gdzie,jak,za co? "gdzie" to się nawet dosyc szybko wyjasniło,bo szuwar w głebi serca uwielbia miniatury i gdy to coś popatrzyło na nią jednym sprawniejszym okiem była ugotowana,na miękko. Miałysmy ją tylko zobaczyć,zrobic fotki i ewentualnie puścic na forum pekinowe,ale jakos od pierwszego wejrzenia było wiadome,że ona dłużej zostac w budzie nie może. I tak się cieszyła,że ludzie przyszli... Ma głoweczke wielkosci małej,kobiecej pięści. Jej chwilowe zataczanie się nie jest jakies dramatyczne,bo piesek jest maleńki,no i pekiny same z siebie jakos wybitnie sprawne nie są... Sierśc co prawda obecnie rzadka i szorstka, ale potencjał jest - w przyszłości, przy prawidłowej pielęgnacji to będzie prawdziwie pekinowata kula futra. Do ludzi lgnie tak,jak tylko piesek może lgnąc,w samochodzie grzecznie przeleżała na kolankach. Jest tak urocza i obezwładniajaca w swojej pekinowatości,ze w ogóle nie przeszkadzało mi,że głaszcze i tule zapchloną,zafajdana szmatkę, starczyło tylko popatrzec na jej pyszczek. jak nie piesek tylko stworek z innej planety moim zdaniem ma około roku-połtora.
  11. [quote name='malawaszka']boszz a Rito to który? ten 5 miesięczny zwrócony do schroniska?[/QUOTE] Rito to ten,co go obciełam i zostawiłam mu długie uszy,tak,że przestał byc sznaucerem. A 5ciomiesieczny zwrócony tez poszedł do domu. W tym momencie mamy sztuk sznaucerowatych 1,czyli nastolatek Amiś. i kilka dni temu przyszło coś bardzo zaniedbanego,skołtunionego,co sie nie moge zdecydowac czy bardziej jamnik czy jednak więcej sznaucer. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1663/1515df93ec553d16.jpg[/IMG][/URL] jakby nie miał tego długiego kręgosłupa,to byłby sznaucer,a tak,to sie plasuje posrodku i nigdzie go nie bede mogła dać :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1548/e8a87b5b56e34c78med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1765/8df1dc151dc46e9bmed.jpg[/IMG][/URL] na razie o kosmetyce pieska moge pomarzyć,ciesze się,że w ogóle mi i kolezance daje sie troszkę dotykać i założyć smycz...ale pracujemy,pracujemy. Charakterek ma.
  12. Rito z Sopotu poszedł do domu,ludzie mili,zobaczymy,jak sie sprawdzą.
  13. Na razie trzeba sie cieszyc każdym dniem,kiedy lepiej się czuje-dziś był taki dzień,z ochotą pobiegł na spacer
  14. Cos Wam fajnego pokażę :) Co prawda nie jamnik,ale tak sie ciesze z domu dla niej! [IMG]http://images40.fotosik.pl/1785/1a9215bf8e04511amc.jpg[/IMG][IMG]http://images39.fotosik.pl/1745/49fe299daf7c04bdmc.jpg[/IMG][IMG]http://images35.fotosik.pl/1614/81692adbee4b0e62mc.jpg[/IMG][IMG]http://images46.fotosik.pl/1761/17bde2f2aa0e24ffmc.jpg[/IMG][IMG]http://images37.fotosik.pl/1767/89e9f4c3e3f30dabmc.jpg[/IMG] to jest Mika,jakieś trzy miesiące temu trafila do schroniska,miniowczarek,lat 7. Guzek do operacji na listwie mlecznej. 6 lat temu do schroniska przyjechala Ania,która normalnie mieszka w Hamburgu i adoptowała sopocka Fionę,Fionka dożyła już swoich dni. I Ania szukała pieska dla siebie,miala nawet liste psów,jakie chce poznać - w Starogardzie,Gdyni,Gdańsku,Wejherowie... Tyle,że wpierw przyjechała do Sopotu,pokazałam jej Mikę,która pierwsze co, to wyskoczyla z zębami ,bo sie wystraszyła,w związku z tym siłą wysłalam jeszcze Anie do Gdyni,że moze sie zakocha w suni Fumie. Nic z tego, Ania przychodziła przez trzy dni i się zaprzyjazniała z sunią,dwa dni temu pojechaly juz do domu. Oczywiście żadnego innego schroniska juz nie odwiedziła,bo biedna byla zielona,gdy tylko u nas przeszła przez rząd boksów,a my mamy naprawdę mały schron. Powyższe fotki sa z podróży. prawda,że fajna adopcja?
  15. [quote name='jovi'] jestem pod ogromnym ogromnym wrażeniem ludzi, którzy z taką determinacją walczą o te zwierzaki !!! ZROBILIŚCIE I ROBICIE WIELKĄ rzecz . Brak mi słów na wyrażenie szacunku dla WAS ! Dzięki WAM jeszcze wierzę w ludzi , jesteście WSPANIALI , dziękuję ![/QUOTE] dokładnie. Zwłaszcza,ze ludzie "ruszający" takie miejsca nigdy nie będą mieli natychmiastowego sukcesu,poniewaz z pseudoschronami walczy sie miesiącami,a potem pozostaje się z masą nieadopcyjnych psów,czyli walka o miejsca na kolejne miesiące czy lata. To nie jest pokazowa likwidacja pseudohodowli modnych ras,gdzie po pieski wyciagnie się tłum chętnych rąk. Tym większy szacun.
  16. leki są, całkiem niezłe. Gdyby mogło mu pomóc coś ekstra, to pieniądze będą.
  17. Nie ma co płakac Stonko,tu sie cieszyc trzeba. A ze przyroda prózni nie lubi,to wiesz.... :)
  18. Przeczytałam u Celinki,co ci Harry zrobił,a to dziad. Niereformowalny. Jest faktycznie wyjątkowy.A Panu Bogu powienien codziennie dziękowac za Ciebie,bo to wręcz niesamowite,żeś się na jego drodze pojawiła.Mogłabys pisać poradnik.
  19. to samo chcialam napisac,ze Pirek pierwsza klasa!
  20. tez nie wierzę! troszkę,jakbym ducha zobaczyła ;) Dąbrówko,teraz psiego nieszczęscia jest jeszcze więcej,ale to nie tak,że ludzie są coraz gorsi,tylko coraz więcej schronisk jest na Dogo i coraz więcej wolontariszu kręci się wokół psich umieralni i patrzy hyclom na ręce. ja tu sobie na Dogo zostane i będe patrzyło jak bedzie ewoluowało i dokąd zajdzie.
  21. nie,no operacja to operacja,musza byc odizolowane na dwa tygodnie i w kubrakach. Te schroniska,które nie moga wszystkich suk u siebie wycinac z uwagi na przepełnienie-np Gdynia-własciciel płaci za sterylkę (promocyjnie) przy adopcji,więc potem zapewne z niej skorzysta,skoro zabulił. W innych mi znanych robia tak,że gdy jest chętny na suczkę,to sterylizują,dwa-trzy dni w klatce kenelówce,a potem na reszte gojenia do domu.Więc moze to dotyczyc takze Słupska. u nas tną wszystkie ( z uwzględeniem zdrowia i wieku) sopockie kundle i nie wypuszczą nic płodnego do domu.No ale mamy gdzie je trzymać.
  22. nożeszkurde,przecież wszystkie schroniska musza teraz sterylizowac przed wydaniem,Liko jesteś pewna?
×
×
  • Create New...