Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. 4 lata-nie,nie,to niemożliwe,to bylo tydzień temu! Przeciez ja pamietam każdą rozmowę z Yunoną,moje odradzanie adopcji tego psa,bo pogryzie,pamietam ludzi,którzy dzwonili w jego sprawie i juz nigdy potem się nie odzywali. Wszystko,jakby wczoraj,więc to nie może byc taki szmat czasu te smutne oczy,jak u pająka,wybaluszone,nierozumiejące oczy porzuconego psa-wszystkie maja takie same. Harutkowe ciotki pewnie nie wiedzą,nie wiem,czy pisalam,ze Dżaki,sopocki jamnik,po dwóch latach znalazł dom. Ziółko z niego było,jak nasze wszystkie sopockie jamniki (nie wiem,czemu do innych schronisk trafiają mile i grzeczne,a do nas tylko i wyłącznie gryzonie, to pewnie z powodu nadmiaru jodu-tak mowiła Akucha). Dżaki,filmik z jesieni [URL]http://www.youtube.com/watch?v=W4vMNPE8GcY[/URL] PS cieszę się,żeście o mnie pamietały,dziękuję
  2. Serce mi sie roztopiło :) Uratujecie kolejny "przypadek beznadziejny",cos pięknego :) Zdradzisz tajemnicę,który to?
  3. a może to i łaska dla niej,że los oszczedził jej długiego chorowania i odchodzenia tygodniami... Miala piękne,bardzo długie kocie zycie. Pewnie wlaśnie o to chodzi w byciu kotem,aby tak zyć,jak zyla u Was Klara. Kasiu,potwornie mi przykro,nie spodziewalam sie tej wieści tak szybko.
  4. jak to gameta napisala: gówno rózowe nie jest. Zobaczymy,co z próbnego pobytu wyniknie,zwlaszcza,ze na razie do pana domu suczka jest milusia,bo to początek,a ciekawe,czy chlop zdzierzy,gdy pare razy strzala zebami dostanie. Ale bardzo bym chciala,aby było bajkowo,nalezy sie nam wszystkim happy end,a najbardziej nalezy się Szuwar.
  5. obejrzalam filmik:Kamyś czysty,utyty,energia aż miło,no i radosny do swojej tymczasowej pańci. To są właściwe kryteria oceny opieki w hotelu. Agatko,skąd Ty wzielas siłe na kolejnego tymczasa??? ja się wypalam po kilku psich transportach i umieszczaniu psów w DT tak,że musze potem miesiąc odpoczywać,a to tylko przewiezienie psów i troszke adrenaliny,czy wypali...jakbym miala brac psy do siebie,to bym nerwowo wysiadla.
  6. a ja mialam teorie spiskową,bo jak tak dlugo nie ma fot,to zawsze wychodzila jakas afera. Na szczeście to moja paranoja,ale nie rzeczywistość :) :) :) nawet dzwonilam do Gdyni i owszem maja spanielkę z problemami,ale suka nie ma ogona. Fanta wygląda wspaniale. Nie wiem,jak jest u pani Liljanny,pewnie jest OK z warunkami i podejściem do psów,ale nie podoba mi się,ze skoro ona nie umiala poradzic sobie z psem,to chciala po sobie "posprzątać".Spaniele sa bardzo specyficzne i nie każdy je rozumie Na ogromny plus ,że nie ukrywala swojej decyzji.
  7. ja najbardziej sie boje o bramkę,ze zostawia otwartą. Szuwar,świniak zawsze moze gdzies spaść albo cokolwiek,bo jest dosyć kaleczna.Na to nie masz wpływu. Mam tylko ogromna prośbę,założ jej porządną adresatke i zaklnij na wszystko,aby obrozy nie zdejmowano.Na adresatke,procz swojego mozesz podac moj numer,w razie czego pognam na pomoc,bo Ty bedziesz za daleko. a propos imion my mamy w schronie psa Dabi,ale to oficjalnie,bo nieoficjalnie jest Debil,kolezanka ma psa Łopiana,na Jełop reaguje równie dobrze.Czekoladowa suczka zostala Kasztanką,ale nie z powodu barwy,tylko dalego,że kasztani w boksie. A imię Moczar mowi samo przez się.
  8. Tak czytam sobie o ugryzieniach przez wlasne psy ( ja bylam ugryziona dwa razy,oczywiscie za każdym razem były to moje psy,przy czym Sagusie całkowicie rozgrzeszam,bo byla na głupim jasiu, a ja mialam gruba kurtke na sobie,więc nic mi się nie stało,poza siniakami). Jak się trochę przezyje,to człowiek zaczyna doceniac psy,ktore wpierw warczą,prawda? Was,jamnicze ciotki od trudnych przypadkow to podziwiam.Przeciez jamniki to miniaturowe krokodyle,mało który pies ma tak przerazające zęby - wąski długi pyszczek najeżony ostrymi duzymi zębiskami.
  9. [quote name='arabiansaneta']No nie, nie piętnujcie jej tym imieniem! Czy nowa rodzina nie jest w stanie wymyślić czegoś ładnego?[/QUOTE] imię Swinka jest doskonałe,Arabianseta,zostałaś przegłosowana ;)
  10. dziękuję,obejrzymy hotele.
  11. Basta sie w sumie nie zmieniła wobec obcych,tylko mozliwości juz nie te,co kiedyś. Buldożera oczywiście pamietam! Smolnik opanował walca i hip-hop,widzialam różne tanczące psy,ale takiego to nie.Inteligencja i przedsiębiorczość tego psa jest tego typu,że może juz byc klopotliwa dla przewodnika. To pies-człowiek.
  12. Dziewczyny,podajcie prosze namiary na hotel,przyjeciele szukają dobrego miejsca dla swojego pupila,a te co poznalismy hotele do tej pory,to nie bardzo nam odpowiadaly. Przy okazji oglądania hotelu,moglabym odwiedzić Fante i zabrac ją na długi spacer. Jak nie będzie to daleko,oferuję częstsze spacery.
  13. [quote name='martasekret']wiola, a jacy to są młodzi "punktowi"....? :cool3: ile macie wolontaruszy? pytam o tych przyjeżdżających regularnie, conajmniej raz w tygodniu. Ich nie jest chyba jakaś powalająca ilość, co? przeglądałam ostatnio waszą stronę. Co u Tytusa? Czy Basta jeszcze jest? widziałam tam też takiego dużego, jasnego psa w typie owczarka - Max - czy otworzył się trochę na ludzi? Jest kilka takich psów (Laki, Matti, Maksio), których obecność w schronisku mnie dziwi....a Smolnik kojarzy mi się z "moim" Figo - zajrzyj do mnie na wątek. [SIZE=1] koty też macie piękne....[/SIZE][/QUOTE] Juz odpowiadam. Wolontariuszy nie musi byc powalajaca ilośc,ważna jakość. Najważniejsze sa dla mnie te stałe osoby,sa jakieś nowe dziewczyny,ale ich imion nawet nie kojarze,tyle,ze na liście obecnosci widze nowe nazwiska.Ja,Ewa,Pani Iza,Justin,Ania,Ola,Basia.Na jedną osobe,razem z tymi wolontariuszami nowymi,przypada 6-8 psów,w zależności od aktualnej liczby psów. Basta zyje,jest chyba najstarszym astem,jaki zyje w pomorskim. Tytus oczywiście jest,niestety,okresowo jest z jego skora lepiej,ale gdy przychodzi wilgoć,wszystko zaczyna sie od nowa. Dobry,kochany pies. Maks sie otworzyl,pięknie bawi sie pilkami,wychodzi na spacery,ale miewa fochy,np znienacka zaczyna warczec i wtedy lepiej go zostawić w spokoju,jest jednym z psow,ktorych sie obawiam,nigdy nikogo nie przyatakowal,nie ugryzł,ale koło niego chodzi się jak koło jajka. Natomiast jest psem czytelnym, daje znak czy w danym momencie sobie zyczy kontaktu czy nie. Laki jest ciężko adopcyjnym psem,malo socjalny,brzydko wita obcych ludzi i stąd jego zasiedzenie :( Matti to schroniskowa maskotka,wszyscy kochaja tego psa,jest super,wspanialy ,mądry i rozkoszniaczek. Nocami siedzi sobie ze stróżem w socjalu i o ile sie obudzi,to nawet pilnuje. Jest natomiast starym psem,a stare i duże to wiadomo...ale jakby ktoś z Was znal kogoś,kto szuka owczarkowatego seniora (nie akceptuje samcow),to Mattiego mozna polecać w ciemno. Marta,ale nasz Smolnik,potrafi jedna rzecz,ktorej na pewno nie umie Figo-on tańczy.To nie zart.
  14. niech spada oj slodkośc wizualna robi ludziom. Ja teoretycznie nie przepadam ani za miniaturami ani za plaskimi,ale jak juz mam na rekach plaskopyskie i to-to na mnie patrzy,to mi się mozg lasuje.
  15. Tak,wolontariuszy mamy suuuuuper.U nas nie ma tabunow mlodych "punktowych",ani dziewczatek-gwiazdeczek,szukajacych wlasnego cienia,tylko zostaja ci,ktorzy autentycznie sa zainteresowani pomoca,sami dorosli ludzie,ekipa,na ktora mozna liczyc. No i pracownicy-sa tacy,jakich kazdy by chcial widziec w "swoim" schronisku.
  16. ojen,jak to ludzie moga zwariowac na widok malutkich puchatych pieskow. A przecież już w filmie Gremliny ostrzegano przed plaskich pyskiem i puchatym cialkiem
  17. [quote name='Kasia25']Hahaha, zrobimy bazarek. Mało kotów w lesie? Tam nawet, kiedyś lis popylał :)[/QUOTE] uwazam,ze trzeba pisac prawde:kolezanka zwariowala na Dogo,Dogo jest jej cos winne. Nazbieramy.
  18. W niedzielę Lira zostala adoptowana. Bylam chyba troszkę zbyt natarczywa przy adopcji,na zasadzie "dlaczego chcesz Lire i dlaczego ją skrzywdzisz".Na razie jest super,pies grzeczny,pańciostwo zadowoleni,z synem pańciostwa super komitywa. I moim zdaniem bedzie super,jedyne co moze zaszwankowac i sprawic ewentualny zwrot,to jej dysplazja,w sytuacji,gdyby nagle wybitnie siadly jej stawy,a ludzie chcieliby uniknac problemu.Problem dysplazji jest wlascicielom dobrze znany,ale wiecie,co innego gdy klopot dotyka psa posiadanego d szczeniaka,a co innego,gdy dotyczny psa,ktory dopiero co przybyl do domu,tutaj reakcje mogą byc bardzo rozne i tego nie sposob przewidzieć. Pod wzgledem zachowaniaw domu Lira zdaje egzamin na celująco.
  19. Lira z Sopotu zostala trzy dni temu adoptowana
  20. Pusto bez Jęzorka.W niedzielę dowiedziala się nasza inna wolontariuszka,najukochansza pani Iza ( 80 lat i niesamowita energia) ,chyba cięższe od samego odejscia Jęzorka (bo tu jest pociechą, ze już nie cierpi,nic go nie boli) jest informowanie tych wszystkich dobrych ,wrazliwych ludzi.
  21. witaj Asiu! pieknie napisalaś :"oczy jak książka",super okreslenie! I witaj betbet ! widac z dlugowiecznej rodziny jesteś :) :) :)kocham takie panie po 80,to są w pracy moje najulubiensze klientki,zawsze się nasmiejemy i taki optymizm ze soba wnosza,ze ojej. Zula,normalnie jesteś strasznie techniczna,ja,gdy mi coś nawali to wiem ino,że "komputer/aparat się zepsul". pozdrawiam Was wszystkie serdecznie,mam nadzieje,ze niedlugo odzyskam swoj komputer i normalne zycie (przeprowadzka niby zalatwiona,ale remont trwa,zyje jak nomad,o kilku sztukach ubrania)
  22. Wczoraj byla taka przykra sytuacja,bo jedna z wolontariuszek nie wiedziala o odejściu jęzorka,byl jej ulubieńcem,ona także przynosila dla niego gotowane domowe jedzenie. I przyszla biedna wczoraj z kurczakiem,z rosolem,jak zawsze...dziewczyna jest wolontariuszka od pol roku i to byl jej pierwszy ulubieniec ktory odszedl.
  23. na swieta pekin pojdzie do ludzi,beda telefony ,do tego ona za free
  24. Kingo,ksiązkę chcemy!!!! jak jest o glupim labie,to chcemy o benkach poczytac. Yeti i ja...czy jakoś tam. Potem ekranizacja. w radio slyszalam,ze w jakims teatrze grają sztuke,ktora toczy się w schronisku dla zwierząt,bardzo chcialabym to zobaczyć!
  25. Agatka,jak Dino będzie chcial iśc do nieba,to powie o tym Zulce.Lekow czyniacych cuda nie ma,ale są takie ktore poprawiają komfort i o to chodzi.Co jest Agatuś,jakiś trudniejszy dzień czy cięższy okres w życiu?...skad ten pesymizm? Nadrobilam wątek,Zulko normalnie poczulam te chwilę grozy jaką przyzylaś,gdy stracilaś go z oczu na 15 minut. Zawal na miejscu.
×
×
  • Create New...