-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
brazowa1 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a jak reszta Twoich futer Kasiu? -
Mister B. z Gdańska pomoc otrzymał i dom też ma.
brazowa1 replied to kaerjot's topic in Kotki już w nowych domach
jejku,one maja własne wyrko...śliczne ma Białas oczęta,takie szeroko otwarte :) a grubasek! -
Aniu,ona jest mniejsza od Fionki,nie jakos dużo,ale tak o 1/4. Rozmawiałam z Meg153,szukamy domu intensywnie,bo zycie z trzema psami jest cokolwiek ciężkie,zwłaszcza,ze trzeba korzystac z pomocy osób trzecich. Więc, jeżeli trafi się dobry dom w ciągu tego miesiąca,to Lady najpewniej do niego trafi. Chociaz przyznam,że wolałabym,aby nie,jeżeli w opcji byłby dom u Ciebie,Aniu :) a jak nie Lady,to my juz znajdziemy dla Ciebie pieska :) jest przecież Sopot i Gdynia. Może ja juz teraz zaczne myslec,jakie psy pokazać.Ma byc kobieta,tak? Poznałam sunie osobiście,jest faktycznie miłym i ułożonym psem.
-
golden z sopotu jest adoptowany
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
brazowa1 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Belu,to był czarny humor.... -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
brazowa1 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Czarodziejka chyba jeszcze prowadzi hocpicjum dla starych ONków.Tanio. -
[quote name='kaerjot']Wygląda tak słodko, że od razu mam ochotę ją uściskać. Cud, miód i śmietanka :)[/QUOTE] taka własnie jest,jak bita smietana :) :) :) Hm,chociaż słowo BITA z jej przeszłościa,brzmi dwuznacznie. Przebywa u szalonej kobiety,naszej dogomaniackiej forumowiczki megi153. Ileż juz razy słyszałam,ze "nigdy więcej tymczasa"....
-
Kiepskie wyniki :( Wątroba? I co dalej? Poradźcie, proszę :(
brazowa1 replied to memory's topic in Hepatologia
Jak nie urok to... odkąd suce wyszły złe wyniki watrobowe,to sie zaczęło dzić cos z pęcherzem.W nocy mi się zsikala, do tego nieznacznie podwyższone leukocyty w moczu,z rana do weta, niestety "młodszy" do którego mam większe zaufanie jest na urlopie,więc pozostał mi jego ojciec. Tym razem przepisał Furaginę,poprzednio marbocyl.Tylko mi te dawki się nie podobają,po przeczytaniu ulotki. Nie to,że kwestionuje weta zdanie,ale trzy razy dziennie po 1 tabletce ,przez 7 dni,na psa 25 kg,to chyba cokolwiek za duzo,no tak na logikę. Wam tez takie końskie dawki przepisują? -
Kilka tygodni temu rozpętała się burza o schronisko w Ruskiej Wsi. Kilkaset psów żyło w starej chlewni. Pozatykane otwory ściekowe powodowały, że psy na stałe brodziły po kostki w wodzie. Młodsze i mniejsze radziły sobie wchodząc do paśników, zwinne wspinały się po siatkach i mogły na chwile uciec od wody, ale starsze i mniej sprawne, schorowane były zmuszone żyć jako zwierzęta wodne, bez możliwości położenia się w suchym miejscu. Najbardziej obciązający dla "schroniska" jest fakt,że oficjalne koszty utrzymania jednego psa,były najwyższe w Polsce, kwota nieprawdopodobna, za która psy powinny jeść najlepsza karmę, żyć w klimatyzowanych pomieszczeniach i spac na markowych posłaniach... Niektóre z psów, które przeżyły psi obóz zagłady miały troszkę szczęścia - zostały zabrane pod opiekę miłosników zwierząt do Domów Tymczasowych. Jednym z tych psów była Lady-biała psia księżniczka,cudeńko w typie szpica. Gdy pracownik "schroniska" wchodził do jej boksu, ze strachu mało nie zabiła się o ścianę. Natomiast już w samochodzie usmiechał się jej pyszczek-wiedziała,że jedzie ku dobremu.Jej koszmar sie skończył,obecnie odchuchana szuka swojego Domu na Zawsze. Jest słodka i dobra,może mieszkać z kotem. Absolutnie łagodna i spolegliwa podczas czesania,kąpieli. Zdrowa,pod stałą opieką weterynarza.Wiek około 4 lata,czyli idealny,waga 11 kg,stan zdrowia obecnie bardzo dobry.Sparwdzona w warunkach domowych, mieszka z innymi psami i z kotkiem w bloku, radzi sobie świetnie, czyli gotowy do adopcji,miejski piesek. Czas,by los wynagrodził jej całą mękę,jaką przeszła i ofiarował jej wspaniałą rodzinę. Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją,zadzwoń,może to własnie będzie pies dla Twojej rodziny? tel do tymczasowej opiekunki,sunia przebywa w Sopocie Magda 513133521 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1557/13bafb7c0dca4cf2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1701/5c25c92ca08b66fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/514/c9610cbd0ff64ca4med.jpg[/IMG][/URL]
-
jak zawsze na wystawie jesteśmy i żebramy na psiaki ,tylko nie wiem,czy ja sama dotrę. Biglowa,prosze podziwiac jakie robi postępy [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1485/55a66e131cfe3880.jpg[/IMG][/URL] jest najszczęsliwsza,gdy może robić cos zgodnego ze swoją natura i jeszcze byc za to chwalona [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1737/14a846a280403537.jpg[/IMG][/URL] kręci kółeczka coraz lepiej [URL]http://www.youtube.com/watch?v=jjS8QMzLAkg&list=UUJxuyiaMFU5lO8tB-wfs1EA&index=2&feature=plcp[/URL] a tutaj rozwiązuje problem [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lPdNys3q0rU[/URL]
-
Kiepskie wyniki :( Wątroba? I co dalej? Poradźcie, proszę :(
brazowa1 replied to memory's topic in Hepatologia
Dziekuję. Co ja bym bez Was zrobiła :) -
Kiepskie wyniki :( Wątroba? I co dalej? Poradźcie, proszę :(
brazowa1 replied to memory's topic in Hepatologia
Porady szukam... Zbliża się termin szczepienia psa i znowu mam dylemat. Bo powinnam ją też odrobaczyć. I jak jej podam na odrobaczenie,to sie boje,ze jej dowali na ledwo podreperowaną watrobę. Jak się maja szczepienia i odrobaczacze do wątroby? na wsciekliznę muszę,bo prawo mi nakazuje,na choroby wirusowe chcę,bo mimo,że suka ma ponad 9 lat jest co roku szczepiona,bo jest w mnie lęk,że jej cos ze schroniska przyniosę i będe miala potem wyrzuty sumienia. Ale jeżeli dodatkowa szczepionka na wirusówki mialaby jej zaszkodzić, to ten rok odpuszczę. Czy jak dostanie wścieklizne,to i tak bedzie obciążona,ze dodatkowe wirusówki juz nie będa miały znaczenia? -
To mój ostatni tutaj wspis. Uważam,że w celu ochrony pozostałych zwierzat ,suka powinna jak najszybciej zniknąc z domu, ponieważ, gdy pies chce wyjśc z klatki kenelowej, to zawsze wyjdzie. Nie ma co czekac, aż sie nastrój ustabilizuje , a kontakt z psem na pewno nie wpływa dodatnio. Poza tym najwazniejsze - DZIECI, które codziennie muszą patrzeć na tego psa. Szuwar, jak masz podjąć jakieś decyzje, to już nie zwlekaj. Nie wiem, jak u Was, ale we mnie psy,które z "pełną świadomością" zabiły innego psa, zwyczajnie wzbudzają obrzydzenie. Podobnie jak psy, które zamieniają dzieci właściciela w miazgę,a na Dogo zbiera sie fundusze na hotel ze szkoleniowcem. Ratowanie kaukaza, ogromnego czworonoga który zabił niejednego psa, to jakaś abstrakcja; chcielibyście, aby tego psa adoptował Wasz sąsiad? Piesku,to nie tak miało być [']
-
Przyznam ,ze gdybym byla w tej sytuacji to albo zabiłam bym psa w afekcie albo zrobiłby to jak najszybciej weterynarz. I nie zamierzam siebie uśpić. Gameta, Toyota nie musiala wiedziec tych wszystkich rzeczy, od przewidywania jest właściciel. Tylko, gdy się nigdy nie rozdzielało, nie widziało walki na śmierc i życie i nie widziało trupa, to pewnie trudno uwierzyć, że to możliwe. Mam nadzieje, że nie proponujecie Szuwar pozostawienia sobie suki-ma jeszcze dwa koty i dwójkę dzieci. Zwrot do Grudziadza da się ładnie uzasadnić, nawet nie trzeba mówic prawdy, starczy powiedzieć o strasznej alergii u dzieci. Jeżeli ktoś ma inny pomysł lub miejsce dla psa, warto sie nim podzielić. Myslę, ze ewentualna dyskusja powinna iśc w tym kierunku, bo pisanie kto czym zawinił nie ma kompletnie sensu. Przeceniacie chipowanie psów,chipy sa pomocne dla tych co chcą psa odebrać,ale kompletnie nic nie zmieniają,gdy psa nie chcesz odebrać.
-
Przyjąć by przyjeli, jedziesz, jestes z Gdyni,masz dowód osobisty i znalazłas psa. Ale skoro byla w tamtym schronie i z tego, co widziałam na zdjęciach miala osobny boks ,to też nie byloby sensu ładować jej do obcego schroniska, niech wraca do swojego, gdzie ją znają. Tymczas i opłacanie go przez następne 4 lata? plus opieka wet, pewnie operacja guzów?
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
brazowa1 replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
hohohohoho,ładnie wyglada,jaki dostojny sie zrobił. -
Pajęczna dziś biegał poza boksem z Leonem, są takie mądre, że same wychodzą przez rząd boksów z psami,a potem grzecznie za człowiekiem wracaja.Fascynuja go koty - nie zna ich, więc jest wiecznie zdziwiony.Szczeniaka Leona muszę Wam bliżej przedstawic,bo to PERŁA wśród psów,albo mu wątek założe, bo sobie na to wybitnie zasłużył charakterem. Leon dziś wysławił sienajbardziej tym, że ZESZŁY MU DWA JĄDRA!!!! Rokował tylko na operacyjne usunięcie,a tu patrzę i...niespodzianka! Oczywiście i tak do ucięcia i tak,ale co innego fundować mu operację z gmeraniem we flaczkach,a co innego klasyczna kastracja "na zewnatrz". Pajak tego problemu nie miał. mała Biglowa jest kumata, aż żal,żeby ktoś tego nie wykorzystywal. Dzis na dzień dobry machnęła mi dwa piekne kółka, bo zapamietala, że sie podobało. Za aportem biega jak szalona, potem przybiega i wciska, żeby sie z nia szarpać. Pieknie skacze z ławki na stół, a potem w ramiona. Cudowna sunia, ma talent,do tego jest odważna i wiecznie pogodna.
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
brazowa1 replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Jak bardzo się ciesze ,że u Was wszystko w porządku,ostatnio tyle psich tragedii ,że Twój wpis to balsam na serce. Dziekuję.