Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. aaa,myslałam,ze juz kogos masz! Gdzie w Gdańsku? Centrum,obrzeża?
  2. Nie zapominamy!!! Wszpasiu,czy mozliwa jest codziennie zamiana tytułu? żeby budzic większe emocje u nowych osób,które sie (mam nadzieję) pojawią. Wiesz,odliczanie dni.
  3. Mialam byc na kawie u wsciekłego Toya. Byłam. Ale nie ma go tam...
  4. [quote name='zaba14']rodzice powinni ponieść bardzo dużą karę finansową, [B]młody mógłby mieć jakieś prace społeczne w schronisku[/B], i dla rodziny zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt..[/QUOTE] Nigdy w zyciu bym go miedzy zwierzeta nie wpusciła. Juz kiedys tak z jednym zrobiono. Wrzucał małe koty do boksu z psami. Gdy dojrzał,załozył własna dochodowa hyclernię.Na 1260 sztuk odłowionych psów,tylko 360 w ogóle dojezdza do jego luksusowego i pustego 'schroniska". [URL]http://www.boz.org.pl/pm/koscierzyna/index.htm[/URL] Zwyrodnialców trzyma sie daleko od zwierząt.
  5. Druga część zdania to prawda,nie chciałam,aby wyszło na sarkazm :)
  6. brazowa1

    Metamorfozy

    Witaj Ewa! Tez pamietam ten wierszyk-napisała go kasia25. Baks trafił jak rzadko któremu sie udaje. Ostatnio do jego domu przyblakal sie kotek,oczywiscie został,a oba psy przyjęły go bardzo łaskawie. Oto metamorfoza drugiego grubasicha.Racuszka,jestem jego matka chrzestną. Niecały rok temu został odłowiony z pewnego miejsca,gdzie chora psychicznie kobieta zgotowała sobie i psom (namnozylo sie ich do około 50 sztuk) podły los. Psy zywiły sie szczurami,soba nawzajem,szczury zywiły sie psami-obieg zamkniety. Racuszek stał sie dla mnie wazny glównie dlatego,ze w czasie odławiania,on jako jedyny miał odruch podejscia do ręki ze smyczą-Racuszek był jednym z najstarszych psów na tym terenie, znał inne zycie i je pamietał . Było tak: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3334/dscn0779o.jpg[/IMG] Wiecie,nawet trudno powiedziec,czy te psy byly tam nieszczęśliwe,myslę,ze bardziej nieszczesliwe sa teraz w schroniskach; nie gryza ich insekty,mają suchą karme,ale...brak im przewodnika i brak wolnosci,one tam żyły jak psy pariasy. Teraz nie maja tego co dotychczas tworzyło ich życie,a do życia wśród ludzi...po prostu się nie nadaja,bo nikt ich tego nie nauczył,a wymagania adoptujacych są niebotyczne.Większość z nich już ze schronisk nie wyjdzie.Ale nie moga wrócic tam,gdzie zyły,mogło tam zostac tylko 10 psów-pozostały te najbardziej dzikie i agresywne. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images37.fotosik.pl/463/a059ac737624a403med.jpg[/IMG][/URL] Tylko Racuszek wyszedł sam spod łożek-pod nimi leżało całe gniazdo,około 10 sztuk. Te,które zostały adoptowane-adopcje udane pół na pół. Nieudane kończyły sie zaginieciem psa lub śmiercia pod kołami samochodu. Jak fatum. Ale udało sie Racuszkowi. W jednym schronisku uznany przez pracowników za psa śmiertelnie chorego i przeznaczony do uśmiercenia,z powodu chorego serca i skóry. W drugim schronisku został uratowany i uznano go za wspaniałego psa,wyleczono grzybicę,podano leki nasercowe. Racuszek z tygodnia na tydzien z kaszlącego, wyłysiałego psiaka, zamieniał sie w puchatego, pewnego siebie królewicza. Znaleziono mu dom. Oto jak Racuszek, który uciekł kostusze, spędza teraz swoje zycie :) [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/333/e1e806dc7646a15cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/479/21095ececc89e443med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images47.fotosik.pl/499/cfecb180fbfeefdcmed.jpg[/IMG][/URL]
  7. Pieknie wyglada,jeszcze jak mu broda odrosnie-to cud miód. a jak jego klikanie?
  8. Gdyby cos sie dzialo zlego,na pewno juz miałabym info. W tym tygodnu chce zobaczyc Toya,moze i na Koko uda mi sie załapać.
  9. Myslę,ze Basko,wstydzi sie tych zdjęć i jego za wszelka cene nie chciał,aby dowiedziano się,ze legowisko dzieli ze świnią.Róznie było w jego zyciu,przed przyjściem Oli do schroniska,byly lata chude,ale takiej degrengolady to nie było!
  10. to nie koleżanka,to prowiant :]
  11. [quote name='coronaaj'][B]U Koko wystąpił dość często spotykany syndrom 'dziecka schroniska'. Wyrwany z wielkiego psiego społeczeństwa nie potrafił się odnaleźć w sytuacji sam na sam ze swoim człowiekiem. Strach przed utratą szczęścia, którym się zachłysnęła potęgował agresję. Podstawą agresji jest ogromny strach. Dziwne ale im bardziej strachliwy i niepewny swojej pozycji pies tym większa może u niego występować agresja.[/B] [/QUOTE] Nie,nie,nie. U Koko nigdy nie wystepowała agresja i nie wystepuje. To tylko nerwy-sikniecie,kupa w domu,bieganie w kołko w celu uspokojenia się.Behawiorysta niepotrzebny-tylko czas,spokój i akceptacja. Będę Was na bieżaco informowac. Koko jest pod stała kontrola wolontariuszki od Toya.
  12. hehhehehehehe,no! Poznałam Zeta. Najpiekniejszy pies,jakiego ostatnio widziałam. Fotki tego w ogóle nie pokazuja. Z charakteru-doskonaly. taki przytulny,taki kochany,chętny do zabawy,ale nie nadpobudliwy,cudo. Sliczny i madry,gdy dorosnie,bedzie psem-człowiekiem. Ciotki,ciesze sie,ze mam psa,bo jak nic bym była poddana próbie. Dawno zaden pies tak mnie nie urzekł.
  13. Usmiecha się!!!!! I jakby zmalał.
  14. No fakt,ten sopociak,to nam sie srednio udał,ups. Daje głowę,ze ona na pewno pochodzi z Gdańska,tylko podrzucony do sopockiego schronu. Ale najwazniejsze,ze on sam z soba dobrze sie czuje.
  15. Akuszko. Hm. Teraz juz wiem,ze jak mówisz : "rozpieszczone do granic mozliwości",to mam wierzyć.
  16. Olu,ja tez czekałam na takie zdjęcie....tzn,ze ona kocha i ja kochają. racuszek-polarny niedzwiedz. I pomyslec,ze mogłoby go nie byc na tym swiecie,gdyby nie TY. Olu,jak masz wiecej fotek Racuszka i Violci,to poprosimy!!!
  17. ale ciagle nie wiem,po co on do Malawaszki poszedł na taras :)
  18. Jak Ty piszesz,ze jest źle,to musi być źle. :( Myslimy o Tobie i o Figuni ciepło.
  19. Piksel? Co? mam piksel na monitorze? i tu i tu???? znowu zaplułam monitor. Szczęsliwego dziewczyny! Myszy tez zyczymy szcześcia. W Nowym Roku zycze sobie,aby moja Mika znalazła njalepszy dom pod słońcem,na ostatnie lata/miesiące zycia.
  20. Ludzie chca jeszcze miec czas dla siebie w Sylwestra. W schronie sa 2 psy,o których własciciele wiedzą,ze sa (zgubione przed Wigilią),ale nie odbieraja,bo jeszcze te pare dni,problemu nie maja,co z nimi zrobić. Piesek sobie jakby w hotelu siedzi. Gnoje.
  21. Aniu,pytasz o Szpica-tak jeszcze jest. Dalej dostaje enrenal,robi sie tylko coraz starszy. Biedny pies. Problem nie jest w sikaniu Koko-bo on podniósl noge tylko raz,na widok owczarka-rezydenta i tylko raz na wejściu zrobił kupę. Ale nie jest tez laleczka czarnowłosą,ufryzowaną. Ona nie wybrala Koko-został dowieziony przez wolontariuszkę,w ramach wyjatku,bo wolontariuszka fajna i ma dwa psy schroniskowe,w tym jednego nieadopta,wściekłego pudla mini.Miał byc w niesamowicie wielkiej potrzebie,biedny i akceptujacy koty oraz psy. Tak jak mówie- nie ograniam kociar. Nie wiem nic.Piszecie,ze macie kotki itd,ale osoba z jednym kotkiem różni sie od osoby z 6cioma kotami plus setka na "dzielni" wolnobytujących. ale jakos jestem spokojna,dziwne.
  22. [quote name='luka1']strasznie piękna psina. Ja też kocham starsze psiaki. Jeszcze żyje a więc jeszcze ma szansę.[/QUOTE] coraz mniej ładna ,łysieje. pewnie sprawy hormonalne.
  23. Sczęśliwego Nowego Roku,Zorko. Zdrowiej,chociaz na tyle,abys mogła pożyć,jak powinny zyc psy.
×
×
  • Create New...