Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. czy udało sie Soni?
  2. fotki poznikały,czy to aktualne?
  3. za 60 tys chcesz mały,biały domek??? Ja Mike biore od 3 mln w górę.
  4. ćwiczyć,ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć. Chyba nikt nic innego nie wymyslił. Może pomóc zmiana szczotki,grzebienia. Obcinac pyszczek,mozna tez samemu,niekoniecznie u fryzjera. Dwa lata pracowałam z PONem,który na widok grzebienia,nozyczek dostawał szału,teraz to akceptuje :). Pół roku przyglądałam się pracy w salonie groomerskim i wierzcie mi,pies zanim nie został wyszarpany i nie pofruwał po ścianach,to nie było strzyżenia. Bicie,darcie sie-to norma. Jeżeli pies trafił do takiej psiej pani fryzjerki,to mu sie nie dziwie,ze ma traumę. Ale strzygła prześlicznie.
  5. [quote name='Kasia25']Smutno co, doła mam, kolejna zima za kratami. Mam pocieszyć? Nie martw się,juz tak wiele ich znowu nie będzie.
  6. Tak. Oczywiście,wszystko okaże sie przy bezpośrednim kontakcie,czy pojawi sie "chemia".Fajny człowiek ,fajny piesek,ale jeszcze musza do siebie pasowac.
  7. [quote name='wanda szostek'] Brązowa dla Ciebie medal za wytrwałość i upór w pielęgnowaniu wątku.[/QUOTE] jaka tam wytrwałośc i upór. To Agatka51 nie dala zapomniec o wątku.
  8. Nirech szlag trafi byłych właścicieli i oby nic dobrego ich w nowym roku nie spotkało. Mysiu,w schronie Sopocie to norma,potrafia i po 16stu latach przypomniec sobie,ze kiedys adoptowali stamtąd szczeniaka.
  9. Umre tutaj :) hahahhahahahahah,fajnie jak w roku 2006 :) Biedny ministrant (a on w ogóle wiedział,o co chodzi?) Wiesz co, Gameta,no wiesz,co?...Słów brak! Ty sie tylko na ogierowy watek pt "puzdro" nadajesz. a potem radosnie przychodzi kasumi (hahahah,witamy!) i zaprasza na bazarek,po udanej adopcji,bucahcahcahachachacha
  10. [quote name='luka1']czy na zdjęciach Delma jest po strzyżeniu, czy taka jest docelowa długość jej futerka?[/QUOTE] Docelowa długość futerka jest znacznie dłuższa,ale teraz to mozna pomarzyc chocby o długosci tej z pierwszych fotek,bo nie zadnej długosci. łysieje z kazdym dniem.
  11. a on faktycznie tak capi?
  12. więc trzymamy kciuki za spokojne zadomowienie sie.
  13. garsoniera,ale u siebie :) w swoim miescie,to sie liczy :)
  14. Florek ma obecnie ponad sześć lat. Nie zapomne rąk moich kolezanek,ktore chcialy mu załozyc kaganiec. Teraz bez problemu pozwala sobie u weta zawiązac pyszczek.Toy/ Florek był naprawde ciężkim przypadkiem schroniskowego agresora i trwało to u niego przez cały pobyt w schronie. W domu nie nasikał ani razu,ma 5 kotow i jednego pieska,schroniskowego ślepaczka.Pięknie aportuje,oddaje zabawki (w schronisku za dotknięcie miski mozna bylo zostac pogryzionym). A to i tak jest schronisko,gdzie psy maja stosunkowo bliski kontakt z ludzmi i kazdy pracownik stara sie z psem zaprzyjaznic albo przekupywac smakołykami,żeby łatwiej było mu pracowac. Moge sobie więc wyobrazić,ze te agresorki o których piszecie,moga byc jeszcze bardziej pozamykane niz Toy. Equus,wysle Ci na PM linki do psiakow kasiowych,ona chyba nie ma jednego wspólnego watku.
  15. SUUUUUUUUUUUUUUPER! Cieszysz się???
  16. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images47.fotosik.pl/503/c08a18e73bddfecemed.jpg[/IMG][/URL] Kochane Ciocie! Poznajecie mnie? Pierwszy raz pokazałem się swiatu na str 114 tego watku. Na szczeście to juz przeszłość. Mam wyleczone uszka, przestałem gryźć. Mój własciwy kolor to snieżnobiały,dzis była ciotka brazowa1 u mnie,dziwna ciotka,bo ciagle powtarzała "to niewiarygodne,niewiarygodne", najbardziej sie dziwiła,gdy wskakiwałem jej na kolana i dawałem buziaczki. Wszyscy zaczepiaja mnie na ulicy i mówia,ze jestem sliczny. Podobno mam nakręcony film,gdy jestem żółty,zasikany i chory. Nie wierzcie w to,to nie byłem ja! Wasz Florek. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=bEasBu2D3IE[/URL]
  17. brazowa1

    Metamorfozy

    Jeszcze jeden CUD. Przez dwa lata pudel Toy siedział w schronisku. Odrzut z pseudo,zmieniali asortyment na yorki.Nie było z nim dobrze-pies wpadal w stany depresyjne,wtedy nie było mozliwosci,aby go dotknąć,strzyzenie-tylko na potęznych dawkach sedalinu,wiecznie chore uszy,które go wykańczały. Gdy pokazywał zęby,nalezało szybko wycofac się się. Pies bez najmniejszych szans na adopcję.Jak go komus pokazywac,skoro nie było do niego dojścia,gdy sam nie miał na to ochoty? Trwał w swoim chorym świecie dwa lata.Wiecznie przyszykowany do bronienia się.Tylko miniatury potrafią tak sie zawziąć w sobie. Stał sie cud,dzieki pani,która przychodziła wyprowadzac pieski.Wzięła Toya takim jakim był,bo wiedziała,ze w schronisku nie ma szans na zmianę. Bała się,ale czuła,ze to nieszczeście przez niego przemawia.Początki przyjazni przypłaciła własna krwia-wpierw u weta,potem u fryzjera. Dzis ich odwiedziłam,2 miesiace od adopcji,tylko,ze tam nie było Toya. Był za to śliczny,cudowny,pachnący przytulający się pieseczek Florcio. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images43.fotosik.pl/330/074eae47141ec34cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images48.fotosik.pl/310/43d43d02476737a5med.jpg[/IMG][/URL] Teraz zaczepiaja włascicieli na ulicy,gdy ida z biała owieczką. Nikt im nie uwierzy,że to był pies,ktorego nie mozna było dotknąć.Uszka wyleczone,nerwy ukojone. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/503/cd13b71d5d2ff84fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/497/67dd409bdc78927amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/503/c08a18e73bddfecemed.jpg[/IMG][/URL]
  18. http://www.youtube.com/watch?v=95TcZLR2QmI Przez dwa lata pudel Toy siedział w schronisku. Odrzut z pseudo,zmieniali asortyment na yorki.Nie było z nim dobrze-pies wpadal w stany depresyjne,wtedy nie było mozliwosci,aby go dotknąć,strzyzenie-tylko na potęznych dawkach sedalinu,wiecznie chore uszy. Gdy pokazywał zęby,nalezało szybko wycofac się. Pies bez najmniejszych szans na adopcję.Jak go komus pokazywac,skoro nie było do niego dojścia,gdy sam nie miał na to ochoty? Trwał w swoim chorym świecie dwa lata.Wiecznie przyszykowany do bronienia się.Tylko miniatury potrafią tak sie zawziąć w sobie. Stał sie cud,dzieki pani,która przychodziła wyprowadzac pieski.Wzięła Toya takim jakim był,bo wiedziała,ze w schronisku nie ma szans na zmianę. Bała się,ale czuła,ze to nieszczeście przez niego przemawia.Początki przyjazni przypłaciła własna krwia-wpierw u weta,potem u fryzjera. Dzis ich odwiedziłam,2 miesiace od adopcji,tylko,ze tam nie było Toya. Był za to sliczny,cudowny,pachnący pieseczek Florcio. Przygotowuje jego metamorfozę.
  19. :) bo my prywate uprawiamy :) takie wkręty z innych watków. Musztarda to pinczerka o barwie i minie musztardy,uratowana przez Szuwar prawie rok temu ze schroniskowej klatki. Bardzo barwna historia,z której dwa razy sunia cudem przezyła. Historia takze o "obrońcach zwierzat",wsród których pracuja także zwyczajni podli ludzie,dla których los zwierzaka to mniej niz splunąć.
  20. [quote name='Mika31']sama słodycz on ma coś w sobie[/QUOTE] fotki nie oddaja nawet 1/4 jego uroku. To jamnikowaty komediant,wybija sie wśród wszystkich psów.
  21. Bardzo po niej widac przejscia.Ona przez dwa pierwsze tygodnie w schronie,miala humor,potem koniec i tak juz zostało-smutny piesek.
  22. biedne psy. Ty sie tez pewnie przeraziłaś. Opierdziel dziada tak,żeby zapamietał,w razie potrzeby-straz miejska,mozna ich nasłać.
  23. eeee,własnie,ze nie! Jak na Dogo napisza,ze psu sterczy kość z łapy,to od razu ide zobaczyć,.
  24. garstka,bo na pomorskich zawsze jest mniej ludzi. Za to jacy!
  25. [quote name='Litterka']Ale po co epatować nieszczęściem? Te wszystkie budzące grozę tytuły są takie tandetne... Bardziej odstręczają i denerwują, niż zachęcają.[/QUOTE] nie chodzi o to,aby starszyc,tylko wlaczyc odliczanie,zamiast wieczystego 2 tygodnie.
×
×
  • Create New...