-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
uparła się,no.Puli albo Mudi...gdy Koks nastał na tym swiecie było sztuk pare i na pewno nie w trójmieście. Mudi: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Mudi[/URL] Puli: [URL]http://pies.onet.pl/809,1,1,pies_w_stylu_reggae,galeria.html[/URL] PUDEL. Gameto....
-
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='annavera']wg mnie taka trasa pociągiem to męczarnia dla psa; samochodem można robić przystanki i małe spacerki, które są wręcz konieczne[/QUOTE] to ja pare psów tak wymęczyłam... większość w klatce,z absolutnym zakazem wypuszczania ,inne na kolanach. Bo gdy alternatywa od schroniska bylo pare godzin dyskomfortu dla psa,to inaczej sie na to patrzy.Spacery nie sa konieczne. Ale podróż samochodem jest zawsze najbardziej komfortowa dla opiekuna i tu jakby nie ma co dyskutować. Zwłaszcza,ze sa osoby,które przed poróża bardzo sie denerwuja-np ja ;) -
Tiko-krzyżówka WNK z seterem. Urodziwy,młody pies.WYADOPTOWANY
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
wyadoptowany i martwie sie wybitnie. Kołobrzeska,nie widze,aby tam ludzie mieli miejsce do chodzenia z seterem :( Martwie sie bardzo. -
jak bym chciała,by Bajer trafil na ludzi równie wspaniałych jak on. Dobrze,że mam psa,bo oj,jak nic byłby mój,taki z niego fajny i bystry psiak. Białka dziś poszła do domu,niech załuja ci,co sie nad nia za długo zastanawiali. Cudowny psiak,najcudowniejszy z wersji do niańczenia i tulenia. Filifionka bez zmian. Siedzi.
-
Czekoladowa rewelacja.Roczny piesio,oryginał. WYADOPTOWANY
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
aż go żal jak go ganiają Trzy na jednego,bo nowy i nie potrafi sie odgryźć. Najgorsze,gdy zacznie,wtedy bedzie tak samo schroniskowy,jak one. -
Byliśmy z Nim do końca, wrócił z nami do domu i na zawsze z nami zostanie. Wigor to historia wolonatriatu w schronie,pewnie by mnie w nim nie było tak długo; po tym,jak wyjechałam,a psem zajmowala sie wiewióra,pewnie bym juz tak aktywnie do schronu nie wróciła,gdyby nie to,że Wigor czekał. Nastał w schronisku,gdy jeszcze zył i był w dobrej kondycji mój poprzedni pies,Smagner. Wtedy marzyłam o tym,aby chodzic z psem na szkolenie,uczyc się dowiedzieć jak najwiecej,traf chciał,ze do schroniska zawitała babka,która prowadziła jedyna wtedy w Trojmieście szkołe dla psów,jako,że od razu zauwazyła mordke Wigora,wykorzystałam jej słabość i Wigor darmowo został wpisany na liste uczniów.Nie był najlepszy dlatego,że inne psy były w domu,duzo ćwiczyly,a on po zajeciach w szkole,od razu wracał do boksu z innymi psami i mógł z niej wynieść tylko tyle,ile tam,w ciągu godziny poćwiczył. Ale był dobry :) Pamietam,jak Bajek (nie zyje,od trzech miesięcy) i Gołębiewo (żyje,a to on od zawsze najbardziej schorowany) były zazdrosne i chwytały go za łapy,gdy wychodził. Wigor był wtedy nastawiony na wyjscie i w sumie mogłyby mu odgryźc łapę,a by nie zauwazył. Pamietam zabawne rzeczy np,jak przyszła naburmuszona wolontariuszka ze spaceru z Wigorem i powiedziała,ze wiecej z nim nie wyjdzie,bo skoczył facetowi na plecy. Poza tym,Wigor nie lubił iśc z inną osoba,gdy wiedział,ze ja jestem,zapierał sie i nie było mowy o spacerowaniu. Podniebny piesek,zawsze na swoim posterunku pod sufitem. Zaden pies po nim nie powtórzył tego wyczynu,żaden nie zaanektował jego miejsca. Pamietam tez pierwsze zdanie,jakie wypowiedział Krystian,gdy zadzwonił,z pytaniem o Wigora;prosze sie nie bac,ze my go porzucimy czy zwrócimy,gdy go wezmiemy bedzie z nami bez wzgledu na wszystko,do końca swojego zycia. To było powiedziane ,zanim cokolwiek wypytał o psa. Czy mozna sobie wyobrazic piekniejsze słowa od osoby,która chce wziąć Waszego ulubieńca?
-
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Spokojnie :) Gdyby to był pies problematyczny,w zyciu nie pusciłabym go pociągiem,jego można,patrzyłam jak na spacerze dawał sie głaskac nieznanym osobom. Jasne,to wiecej stresu dla właściciela,bo siku psa itd i faktycznie jest wypalające.Sparwdzę jak pies reaguje na nagłe podnoszenie. Chociaz po younonie,która jechała z wściekłym,obcym jamnikiem juz nic nie wydaje sie trudne ;) poczekajmy jak sie sytuacja ułoży. -
Myślicie,ze już widzieliście najpiekniejsze psy?Oto BUŁA.MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Proszę,na każdym wątku tłumacze się z niezawinionych zasad...juz czuje sie jak debilka. Itske,nie. Za każde ogłoszenie i tak odpowiada wolontariat,więc tylko pogorszyloby sprawę. Zdecydowanie proszę nie. -
rozmnażalnia koło Wejherowa! ok 20 psiaków czeka na pomoc!
brazowa1 replied to Monika:)'s topic in Już w nowym domu
Moniko,bo to jest tak:musialabys znaleźc kogos z okolicy lub sama,zapoznac sie z psami,okreslic,jaki jest ich poziom socjalizacji,podstawy:czy daja sie dotykac obcym,czy znają smycz,jak ich czystość w domu,poruszanie sie w ruchu miejskim. Ktos,kto miałby stały,regularny kontakt z psami,zdjęcia,rzetelny opis psów. Jeżeli psy nie znają tych podstawowych rzeczy,a sa dorosłe,to można pomarzyc o miejscu dla nich,no chyba,że bylyby wybitnie piekne,w typie jakiejś rasy. Zdziczałych psów nikt nie wezmie. Gdy trafia do schroniska,ich los bedzie jednoznaczny-nieadopcyjne. Krótka piłka. Jeżeli nie ma takiej osoby w okolicach,a myslę,ze nie,to jedyne co mozna zrobić,to uprosić Animalsów o pomoc w sterylkach i dowozic suki do wyznaczonego weta,ale znowu robic to samemu,bo ilośc interwencji w organizacjach prozwierzecych jest taka,ze watpię,aby dali inspektora z samochodem,na dłuższy czas,tylko dla tych psów. Poza tym-ktoś bezposrednio zaangazowany,lepiej sprawdzi płec psów i bedzie pamiętał,co jeszcze trzeba wyciąć. A jeżeli nie możesz sie tego podjąć,to chyba najlepiej bedzie przestać się zadreczac tymi psami,bo samej siebie nie przeskoczysz. -
Myslę,ze zostaje. Tak jest najlepiej dla psa i dla Was-oszczędzi Wam wielu nerwów-juz słysze ten urywajacy sie telefon od różnych ludzi,którzy chca yorka.Lepiej od razu odpuscic i zyc sobie w spokoju,bez drżenia o los psa,o to,czy jakies dziecko własnie go nie dręczy,a jaśnie pan domu,nie szura psem po podłodze (robie teraz spisy podzielników i widze niefajne rzeczy,nie jakies męczenie,ale bywaja psy mało szczęśliwe).
-
Astusiowy wdzięk.Trufla zbyt szybko przekroczyła TM :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niech rośnie,niech sobie odbije chude czasy! -
Wigor odszedl. http://www.dogomania.pl/threads/28324-Wigor-wyrok-9-lat-(od-szczeniaka-w-schronisku)-KONIEC-WYROKU-POJECHAL-DO-DOMU!!!!!!/page2
-
Dziękuje Elu,jak ochłonę po Twoim wpisie i przestana mi leciec łzy,to napisze,co chciałam napisać. jak piszesz o domowym Wigorze,to nie da się nie płakać. Wczoraj uswiadomiłam sobie,że przez Wigora,tyle rzeczy zmieniło sie w moim zyciu. Bajka, jego kolega z boksu umarł trzy miesiace temu na podobne objawy.Woda w płucach. Tylko,ze on umarł po ponad 12stu latach spędzonych w schronie,a Wigor,był szczęściarzem,bo go znalezliscie. Zal tylko,że tak krótko,potworny żal.Oczyma wyobrazni widziałam zawsze dziadka Wigora,z siwą głową,jak 18stoletni juz nie mysli o skakaniu. Dziękuję za to,co zrobiliście dla tego pieska,podziękowac zresztą się nie da,bo i jak to wyrazic słowami?
-
Bezdomne labradory już nikogo nie wzruszają :( WYADOPTOWANY
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Niedowaga około 10ciu kilo.Przyszedł wychudzony,a potem jeszcze zrzucił mase :( Ma apetyt,ale potrzebuje pewnie czegos lepszego,no i stres. Pies zachowuje pierwszorzędną pogode ducha,w końcu jest labem,ale stres odbija sie na jego fizyczności. Obecnie bardziej z sylwetki przypomina wyżła. Gdy idziemy na spacer i mijamy szczęśliwe,wypasione laby,chce sie płakać,ze ten skończył tak marnie. -
Kolt z reklamacji. ŚLICZNOTKA POMORSKA MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Kolezanka miala racje,waga musi sie zgadzac. Wspaniale,że Tusia zostaje,gdzie miałaby lepiej :) -
i to jest wspaniałe,że "szelki" mają takich cudownych miłosników rasy :) Nie moge wyjść z podziwu :)
-
[quote name='gameta']weź zaktualizuj geriatryczny - tylko Ten Pan żywu ?[/QUOTE] Nie. On i Sylwester. Sylwester nosi to imie,bo "przyszedł" w Sylwestra,ubiegłego tysiąclecia,oczywiscie. Bądzmy szczerzy-czy on może kogos zauroczyc wygladem? NIE. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/844/f05bd21614f63afbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/845/fffe9130b2933effmed.jpg[/IMG][/URL] ale jak wariat cieszy,to serce mięknie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/823/b1c37deb0a6aff97med.jpg[/IMG][/URL] Dolar to historia schroniska,jejku jak go mozna polubic przy bliższym poznaniu,jaki to cwaniak! I nałogowy pieszczoch. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=LOFwVAd96kA[/URL]
-
Białka jest cudownym,cudownym pieskiem,jeżeli ktos szuka przydupaska,tylko na raczki i na kolanka. Nr 69/11 za miesiąc juz nie bedzie zachwycac tym nieskazietelnym futrem,nijak go pielegnowac w warunkach schroniska,juz widze te dredy na uszach :(,ktore bedzie mozna tylko zgolic na łyso. A Bajer....pies marzenie. I to nie jest przesada. Uwielbiam tego psa. Ten,kto go adoptuje bedzie szczęśliwcem.Jest madry i piekny. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/843/9daf798d6ecfa60bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/797/ffeed35ed88a1219med.jpg[/IMG][/URL]
-
Ogonek przestaje byc nitkowaty,szczeniak robi sie bardzo duży,ma ogromny pyszczek,miekki. Jest łakomy,ale z jedzenie bierze bez odgryzania palców,błyskawicznie chwyta komendy-tu nauka siad. pięknie wytrzymuje. To materiał na dobrego,wiernego,posłusznego psa. Ale za pare tygodni zostanie mu ino potencjał,bo schroniskowa przeszłość szczeniaka na zawsze w nim pozostanie. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ASpoTUXR5q8[/URL]