Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. Cholera,szkoda tego szczeniaka... parwo zbiera tam zniwo wśród maluchów :(
  2. w skrócie wyglada to tak:wpierw czipujesz psa,jeżeli nie ma chipu.Paszport. Potem szczepisz p/wściekliznie,nie odwrotnie. Po około trzech tyg od szczepienia robisz przeciwciała (u uprawnionego weta,on pokieruje),wysyłka do laboratorium ,odyłają wyniki,potem maja upłynąć 3 miesiace. Jeszcze na chyba 48 godz przed przekroczeniem granicy,robisz odrobaczenie i piczatka weterynarza. Koszt dwa lata temu był od 350 do 500 zł. a dokladnie i po kolei przeczytasz tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/535-Anglia?highlight=wyjazd+Anglia[/URL] Jakby co-pytaj sie u Furciaczek,ona wyglada na kumata w sprawach wyjazdu. Minimalnie 6 miesiecy od daty zaszczepienia na wściekliznę. mam nadzieje,ze wyjazdu nie planujecie " na już",bo tych terminów sie nie da skrócic i sie nie przeskoczy.Chyba,ze suka zachipowana,wtedy 3 tygodnie w kieszeni.
  3. jeżeli ktoś przyjdzie z zamiarem adopcji jakiegos psa,możesz byc pewna,ze w schr pracuja kompetentne osoby-p. Beata i p. Gosia sa bardzo OK,madre babki.
  4. [quote name='kaerjot']Kły ma znaczy wampira zamiast kota mi sprzedali. Muszę jej sprawić srebrną klatkę.[/QUOTE] taniej wyjdzie kołek osinowy
  5. Asiu,a moge poprosic o baner dla łapsia? Jest fenomenalny,nie sposób go nie lubic i to bardzo. Czuysta forma miłosci do ludzi. Usmiech nie schodzi mu z pyska,gdy jest na spacerze. Czysty. aaa,znowu jest w jedynce,robił dym z kolegami za kratą. Ma to swoje plusy i minusy,plus min taki,że moze bez probloemu wychodzic na spacer. Chłopaki ze zbiorowego wybiegu maja za to aportowanie z p. Beatą,ale ze spacerami-nie bardzo,bo psy potrafia być niemile zazdrosne o takie wyróżnienia.
  6. [B][SIZE=4][COLOR=red]ZAADOPTOWANY[/COLOR][/SIZE][/B] pieknie komponowałaby sie z Waszym kotem lub psem..oj,ładnie by wyglądała.Wyobrazcie podobierac sobie zwierzaki wszystkie w tym samym stylu. Mała nie jest miłosniczką spoufalania sie z innymi psami. Pokazała garnitur Łapsiowi. Fenomenalna w kwestii towarzyszenia innym psom jest Tina. A tutaj następny pieseczek,młodziutki,niespełna roczny Scrafi, gabarytow jamniczka,niskopodłogowy,naręczny,ze stojacymi uszkami. Gdy pierwszy raz weszłam do jego boksu,czołgał się i posikiwał...biedactwo. Potrzebuje czułego domu,gdzie dodadzą mu pewności siebie,pokochaja i juz nigdy nie zapomna,skąd go wzieli i nigdy nie zrobią mu czegoś podobnego. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/894/8f7715e4a966f90emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/891/f5bb235220542eb3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/894/95f36247de0f32aamed.jpg[/IMG][/URL] takiej jest wielkości: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/912/36208f76d5ee3fbemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/715/5f61d895577b6d05med.jpg[/IMG][/URL]
  7. [quote name='kaerjot']Wyssssssssssysssssssssssssssaszzzzzzzzzzzzzzzzz im już móżdżki ?[/QUOTE] tak,przez uszka.
  8. No zobacz,Ty znalazłas dziecko,a ja boksera :) I tez "mamusia" była tak rozdygotana,że odpusciłam przemowę. Bo dzieci i psy prowadza sie na smyczy,zawsze to powtarzam. Dziaciakom tez adresatki by sie przydały. Yunona,jestes hardkorem,bo miec w domu gryzącego jamnika,to trzeba miec odporność.Jej,jak sobie przypomne,jakie osoby o niego dzwoniły,pełne dobrych chęci,ale absolutnie nie wierzące w jego gryzienie i wręcz z pretensją do mnie,że burzę ich obraz małego jamnisia.A że był ( i jest) ładny,to telefonów było dużo. I wszystkie od rodzin,gdzie sa dzieci,mimo,ze wołami było napisane NIE DO DZIECI. Aaaaaaaaaaaa Betbet,teraz cos z Twojej działki :) bo koleżanka walczyła miesiąc z gołebiami,które uparły sie uwic gniazdo na jej balkonie.Wywalała,kombinowała ,a na końcu gołebica ja pokonała,po prostu zniosła jaja. Po jakim miesiacu od wyklucia beda na wylocie? Czy bedą sie uczyc latac na jej balkonie? (ma psy) czy od razu sobie pofruną z balkonu? Po jakim czasie mozna zacząć doczyszczać balkon i bez wyrzutów pognac towarzystwo? a propos gryzaków- Gnojek upierdzielił wolontariuszke,taka bardzo dobrą,z sukcesami w resocjalizacji psów, krew sikała. Zachowuje się,jakby miał coś z deklem.
  9. Jedno jest pewne,ze nie lubi dzieci.
  10. Moja koleżanka,która wydawała Ci Mizię,mówi,ze z mocznicy koty wychodzą,ale psy,przy tak powaznej,jak Hop-juz nie. Więc bądz dobrej myśli. Szybko się zabrał. Cholera,musze to jeszcze powiedzieć wiewiórce.
  11. mam ogromną prosbę,jeżeli chciecie przerzucac psa-niech to nie bedzie hotel w oborze,tylko miejsce,gdzie ktoś z zewnatrz przyjezdza i na bieżąco kontroluje stan psów. Dla mnie ten watek jest nauczką,aby nie uzywać słów majacych na celu obudzenie wiekszych emocji w osobie czytajacej. Bo pech i i można trafic na histerię. W schronisku jest bardzo duzo psów starych,bo sie nie usmierca,powyżej 10ciu lat jest 2/3 schroniska,czternastolatków około 20,jeżeli w Was taki duch,może znajdzie sie i dla nich miejsce? Co miesiąc dochodzi nowy pies senior,który z uwagi na wiek i wielkośc ma nikłe szanse na adopcje. Komu moge podsyłac te psy? Pomyslcie tez o samym Sylwku,on jest 7 lat w schronisku, dłużej niz Fidel; sam z siebie nie jest zły,dla ludzi jest bardzo miły. Powtornie boi sie burzy i strzałów w Sylwestra. On tez ma 14 lat. Ich kumpel Baca tez ma 14 i tez siedzi jakieś 8 ,7 lat. to tylko kilka z nich,mysląc o Fidelu nie możecie zapominac tez o tych psach i o pozostałych dwudziestu.
  12. [quote name='pikola'][B]Jestem zszokowana,nie mialam pojecia ze takie rzeczy maja miejsce na Dogo.:shake:[/B][/QUOTE] ja też,ale czyms innym. Jestem mocno zniesmaczona faktem,ze ktos umieszcza prywatna korespondencję na forum. Asencjo,wstyd!
  13. Było bardzo spokojnie,gdy dostał zastrzyk,był już w komie.Była przy tym Millarca.Wszystko odbyło się przy wsparciu ze str weta,zrobiono mu jeszcze wszystkie badania,które nie pozostawiały watpliwosci,że tak,umiera. Kasiu,podziekuj ode mnie serdecznie Rafałowi. TZ kaerjot jechał szmat drogi i wiózł Hopa z opiekunką,aby mógł go zobaczyc jeszcze jeden,polecony wet. To dzięki Rafałowi mozna było miec pewnośc,ze zostało zrobione WSZYSTKO. Hop zostanie na zawsze w swoim domu,zostanie pochowany w ogródku. dziewczyny,Hop wygrał i tylko tak na to możemy patrzeć.
  14. Hop ,Hop niedługo bedzie sie kojarzyło tylko smutno. Hop odchodzi.Miałam nawrót "magicznego myslenia",ze to przez to,ze setna strona hopowego watku ,ze to przez to,ze chciałysmy go z wiewióra zobaczyć,same głupoty przychodza na myśl. Czartek podrymowany,kondycja dobra,tylko na budę już nie skacze. Sądzę,ze to kwestia tuszy.
  15. Obiecuję,ze dołoże wszelkich staran,aby ubić Sylwestra,najdalej jutro.
  16. [quote name='kaerjot']Kły posiada i nieźle nimi gryzie po rękach.[/QUOTE] Chwila....ktoś pisał,ze kot felerny,bo nie ma zębów. to w końcu jak-ma czy nie ma? ma kły,kły to zęby,a to znaczy ,ze MA! Poza tym takie rzeczy to sie przed zakupem sprawdza.mogłas jej tej zeby powyrywać na przykład i co? Teraz wmawiać,ze nie miała?
  17. Pisz Ciotka,bo mi zawsze humor poprawiasz,usmiałam sie jak pszczoła :) Moja suka tez zna to sformuowanie. Uzywam,gdy sie wtarza w padlinie ewentualnie w goownie ,a potem biegnie do mnie po nagródkę (bo przeciez wróciła,prawda?),żeby śmierdząca mordę,ugoowniona wepchnąc do mojej kieszeni.Mam ochotę przywiązać ją wtedy do drzewa i zadzwonic do schroniska. a co do nóg i jamników. Mamy taka staruszke (bardzo na chodzie) w TOZie, lat 83 chyba, ale kondycja rewelacyjna, popularesy pali. I ja ta pania ostatnio zobaczyłam,jak sobie podskakuje i bawi sie z Filipkiem. Moja koleżanka zawsze powtarza,ze nieświadomośc jest najlepsza w pracy z psami. Przeciez jak ktos inny mu tak nózkami przebierałby przed nosem,to by Filip uwalił. A że staruszka jego podskoki interpretowąła jako zabawę,a wkurwu nie zauwazyła,bo demencja starcza percepcję zmieniła,to swietnie sie oboje dogadywali.
  18. Ufffffffffffffffff,jednak sterylka w młodym wieku,to jest to,zanim sie człowiek zdązy porządnie zamartwić,pies już zapomina o bólu.
  19. Dobrze jest ciotki,dobrze :) Szczeka,skacze,bawi się i z tym "staruszkiem" to jakaś ściema. jakby ktoś z okolic Trójmiasta znał weta,co dobrze zębki staruszkom czysci i nie puszcza z torbami,to dajcie znaka,dobrze?
  20. tego psa sie nie zapomina. I szalonej AgiG także nie!
  21. [quote name='Isadora7']Kurcze taki ładny jamniś :([/QUOTE]ale cholera gryzie...
  22. Tym razem złe wieści. 4 dni temu Hop zapadł na mocznicę. Idzie błyskawicznie :( w tym momencie leży bez sił. Chodzą z nim do bardzo uznanego weta,wet nie daje szans na nic,bo wszystkie normy poprzekraczane po ileś razy. Z takiej mocznicy psy juz nie wychodzą. Jutro dzięki pomocy kaerjot (dziekuje z calego serca) Hopa ma zobaczyc dr Debis. Ale przyznam,ze to już bardziej dla tego ciepła,jakie emanuje z tego człowieka,chcemy,żeby zobaczył psa i przygotował opiekunkę na odejście Hopa. Jest mi bardzo przykro,potwornie i jednocześnie tak cholernie ciesze się,ze on nie odchodzi w schronisku. Zal mi tych wspaniałych ludzi,dla nich to potworne przeżycie,zdaje się,ze go mocno pokochali...
  23. Azalio, słońce! (nawiasem mówiąc mam sympatie do tego niku,bo kiedyś wyadoptowalam kotke Azalię),czy Ty nie dostajesz tych PM,z błaganiem o pieniądze? nie czytasz watków o kolejnych hotelach,które okazały się klatkami w oborze,szopie lub psach,które tymczasowała osoba chora psychicznie? a co tam,będzie długo : Nie daję jej szansy...to nie ja jej nie daję szansy,tylko życie nie daje. To,że napiszę" ona nie wyjdzie",to nie znaczy ,że teraz jest zakaz adopcji Trejsi, bo ona jest do wzięcia,jak wszystko,co żywe w schronisku. To,że nie wyjdzie to tylko moje osobiste zdanie oparte na obserwacji tego,jak toczą się losy psów,które w określonym wieku trafiaja do schroniska,a które w żaden sposób nie są oryginalne.I tego jakich psów szukaja ludzie. A do tego psy typu Trejsi za cholere nie chcą się zaprezentować,tylko zaczynają stróżować i witają ludzi odwiedzających schronisko wściekłym ujadaniem.... Zmobilizowac jest sie bardzo łatwo,ale utrzymac przez miesiące czy lata tę finansową mobilizację-niemożliwe. Poza tym Trejsi w jednej klatce juz siedzi,zamiana jej na inną,bo płatną,jest trochę bez sensu. Jeżeli ktokolwiek miałby ją wziąć,to ze schronu. Z hotelu,czy gdziekolwiek odchodzi element "ratowania" psa przez przyszłego opiekuna. I jeszcze jedno - nienawidze wysyłania psów w Polskę, bo im potem juz nie pomogę. Fakt,ostatnia rzeczą jaka mozna powiedzieć,to,ze jestem entuzjastycznie nastawiona do ratowania psów. Jestem do bólu rozsądna w tych kwestiach,miałam to szczęście,ze mogłam sie uczyc na błędach innych ludzi,udało sie też,że psy nie przypłaciły zyciem mojego huraoptymizmu (chociaż w dwóch przypadkach było blisko a jeden kot niestety nie żyje ). Ale udało nam się,z dziewczynami z Dogo i babkami tutaj na miejscu,bez tego entuzjazmu zejśc drogą adopcji,z liczby 180-160 do stałego poziomu psów 70-85,który utrzymuje sie od trzech lat. To jest chyba ewenement w skali Polski,fakt nie tylko nasza zasługa,ale również mody na psy ze schroniska,jaka zaczęła sie rozwijać. Boli widok każdego psa,który spędza tam życie lub trafia do schroniska. Ilośc porzucanych starych psów-powalająca,dla częsci jakimś cudem znajdujemy dom,dla niektórych po prostu się nie uda. Wszystko przy mniejszym lub większym oporze schroniska,bo to nie jest tak,że nam klaszczą i głaszczą po głowkach,jakie my dobre. Po kilkunastu latach pracy z psami troche inaczej na wszystko sie patrzy,juz nie chcesz podcinac sobie zył,bo stary pies,którego znasz od lat, odchodzi w schronisku...wiesz,że będą następne i jeżeli ma Ciebie starczyc na długo,to płaczesz i robisz to,co możesz zrobic i na co masz siły,chęci.Starasz się zdążyć z tymi,które mają największe szanse na wyjście,żeby się nie zasiedziały.
  24. Asenscjo,jeżeli bedziesz miała dom dla Fidela lub bedziesz chciała sie czegos o nim dowiedzieć,udzielę wszelkich info. W przepychanki słowne nie chcę i nie bedę się bawić i bardzo proszę o to samo każdą osobe wypowiadającą się na tym wątku.
  25. Jeżeli ktos bedzie chciał pomóc psu,dowiedziec sie więcej zapraszam na PM,czy mail [EMAIL="brazowa1@wp.pl"]brazowa1@wp.pl[/EMAIL], odpowiem na wszystkie pytania dotyczace psa,jego charakter itd. Andziu,jego stan teraz jest stabilny,jak na psa około 14stoletniego. Kupy ma OK,skóra też,widzi,ale moim zdaniem nie słyszy. Rozumiem,że chcecie i możecie umieszczac psy w płatnych miejscach i stac Was na to czasowo, finansowo, psychicznie. Mnie-nie. I takie jest moje zdanie,którego nie zmienię,a które powstało na podstawie kilkuletniej oberwacji forum dogomania. Jest mi potwornie przykro patrzeć,jak Sylwek sie panoszy w boksie i ustala swoje zasady,ale nie zamienie swojego zycia w piekło myslenia o kasie na utrzymanie psa. Codziennie dostaje jedno PM z prosba o wsparcie, błagania o spłate długu psa,czy o tym,że pies wraca do schroniska,bo nie ma pieniedzy na hotel. Dlatego wszelkim płatnym miejscom mówię nie. Gdybym nawet miała te pieniadze,to przeznaczyłabym je na sterylki,za 9 tys mogłabym zrobic 45 sterylek.I nie urodziłoby się kilka tysiecy "Fideli". Szukamy domu,jeżeli tymczas,to tylko DBDT,po to,by opiekunka miała ułatwione zbieranie srodków na opieke nad psem.
×
×
  • Create New...