Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. [quote name='Betbet']On trafił na pewno do nowego domu czy prosto do raju? Bo jak można to ja się też tam wprowadzam[/QUOTE] myslę,ze Hop nie bedzie miał nic przeciw współlokatorce. Odszedł w marcu Zibi-inny staruszek przygarniety przez hopowych,spedził w schronie 7 lat,przyszedł gdy miał 7,wyszedł gdy miał ponad 14. Pozył jeszcze 2 lata w szczęsciu.Jest wspominany jak wspaniały,skrajnie łagodny,kompletnie niekłopotliwy przyjaciel. Myslę,ze gdyby Hop trafił do innego domu,to by z niego wyleciał. I byłyby ku temu racjonalne powody.
  2. Syla,pewnie o tym pomyslałas,więc jakby co,to przepraszam,za nietrafione rady,ale trzeba balkon sprawdzić,czy mala sie nie przecisnie. Teraz wszyscy sa na tym pnk przewrażliwieni,po wypadku z Pirkiem,staruszkiem,któremu udalo sie znaleźć dom i...taki tragiczny koniec :(
  3. łazikuje staruszka,one tak czesto mają,za tydzien bedziecie juz wszystko dobrze,bedziecie obie smacznie spać.Może ona chce w łozku spac? Oj miała szczęście niesamowite,że spotkała na swojej drodze Ciebie ,Syla. Mocno zyczę Wam wiele szczęśliwych chwil.
  4. Mamy sie wybrac z wiewiórką :) Pod koniec czerwca. Wybrednośc Hopa przeszła wszelkie granice. Zawsze był nieskory do jedzenia,ale teraz zjada tylko kurczaka bez skóry,ewentualnie watróbkę. Podaną z ręki,to co w misce lub co spadnie na podłoge-nie liczy się. Uwaga,wszystko musi byc świeże,przygotowane tego samego dnia.Nie zje czegos,co lezało noc w lodówce,jedzenie musi byc przygotowane na bieżąco. Czasem zjada bułke,ale tez musi byc świezutka,poranna.Zdrowa karma hepatic stoi w kącie i prędzej umarłby z głodu,zanim coś zjadł. Jest wyspokojny i włascicielka ma nadzieje,ze szczęsliwy. Serducho mu dokucza,na spacer wychodzi z rana,jak nie ma słońca,jest na etapie dobierania odpowiedniej dawki leku,pod stała kontrolą weta. Największa przyjaźń nadal z kotem. Nadal gryzie przy wycieraniu łap. Poza głuchota,zachowuje swietny wzrok i przytomnośc umysłu. O sikaniu nie zostało wspomiane ani razu,chciaz jestem przekonana,że problem pozostał,ale teraz jest to bardziej zdrowotny niz znaczenie,bo nie znaczy od dawna,tylko zdarza mu sie nie wytrzymac ;na siku wychodzi co 3-4 godziny .Gdy ciepło,moze sam wychodzic na ogródek i załatwiac swoje potrzeby,bo ma otwarte drzwi,ale jest wybitnym domatorem i nie chce wylegiwac się na trawie,tylko dom i dom. Zawsze jest z kimś w domu. suche fakty Wam piszę,ale uwierzcie-fruwam za każdym razem,gdy słucham o Hopku.
  5. chyba nie bardzo...wszystko wiąże się z adopcją.
  6. z 11. Nie jest taka maleńka,wg mnie jest srednia,poniżej sredniej. Utyła potwornie. Ona jest bardzo sympatyczna,naparwdę jest w porządku,ale widac,ze swojej rodziny bedzie bronic za wszelka cenę. Ostatnio wariatka wykopała sobie norę pod budą.I sie zaklinowała,ani w te ,ani wewte,trza było ja ratować,bude podnosić.
  7. ja juz bym nie szczepiła. Był zaszczepiony w schronie na wejściu,musiał być. Szczepionka ciagle wazna,dwa lata. Anna vera,Trejsi ma swój watek od dawien dawna,no i ona nie jest w kategorii babć. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/124785-Nieduża-Trejsi-kara-ma-byc-długa-i-dotkliwa-Trojmiasto.?highlight=Trejsi+brazowa1[/URL]
  8. hm.jakieś 12. Ale to typ zaprojektowany na dwadziescia lat. Nieziemski jest.
  9. Moja jak sie zrzyga,to wie,ze luz. Ale ona od szczeniaka w tym domu. Mój poprzedni pies,gdy zdarzyło mu sie nabrudzić (biegunka),a był czyscioch,to az żal było,tak przeżywał, jak ostatnia hańbę. Ładnie takie dwa czarnuszki wyglądaja razem.
  10. [quote name='azalia']Śliczna sunieczka,będzie wierna do bólu dla swojego człowieka.[/QUOTE] Dokładnie. Będzie cieniem swojej pani,tylko teraz musi ta pani ja odnaleźć.
  11. o matko! taka młoda sunia! Dobrze,że wykryliscie od razu,współczuje przezyć. Mam nadzieje,ze za pare dni bedzie zupełnie dobrze.
  12. dzięki,że o nim pamietacie :) zasłuzył sobie chłopak,wykonał wielka pracę nad sobą,zaufał mimo doświadczeń. własnie czekam na telefon od pani hopowej:)
  13. tak,od zawsze to jest jego boks.
  14. nie,od samego poczatku jest Dolarem. Poza tym-i tak nie słyszy :]
  15. zdązył,jest prosto z domu. I jako młody ma szanse na adopcję. Tamte w zaden inny sposób schroniska juz nie opuszczą. Nie zaznały domu od np 10ciu lat,siedmiu,ośmiu,a ciagle go pamiętają. Ale to i tak nasze akademickie rozważania,w sumie trudno okreslic. Fakt,ze w najbardziej widoczny dla nas sposób cierpia te,które dopiero co trafiły.Potem nie maja wyjścia-muszą to przetrawic,zeby zyć.
  16. [quote name='kaerjot']A oba chłopaki siedzą dalej?[/QUOTE] niesttey tak.
  17. ha! Przez dwa lata kotka mieszkała pod nosem psów,pewnie sie nauczyła,ze to otumanione zwierzaki,które tylko szczekają. Ja po Pipi (zwanej w domu BRAZOWĄ) mam uraz do szylkretek.
  18. jako ,ze jestesmy tu w swoim gronie,cos Wam opowiem,opowieśc ze spisu podzielników (nawiasem mówiąc pozdrawiam szefową!) Wchodze i widze psa,o kurde, w wersji Bonusa schroniskowego. Bonus jest skrajnym gnojkiem,uwielbia gryzc obcych ludzi ,ale nie wprost,tylko zabiega ich od tyłu,żeby mieli mniejsze szanse. Generalnie podły charakter. Tamta to była suka i moja mysl:tu uważaj. Oczywiscie weszłam jak do siebie,ale katem oka ,spod kaloryfera patrze na ruda małpę,która teoretycznie zachowuje jest OK,tak jak Bonus,który tez sprawia takie wrażenie. Jako,ze własciciele uwazali,ze pies nie powienien mi przeszkadzać,zamkneli ja na balkonie,suka nie szczekala nawet. Poszłam do drugiego pokoju i słysze głos faceta :ty popatrz,ona ma wszystkie zęby na wierzchu,przeciez ona nigdy tak nie robila...o ja.... Pomyslałam,ze suka wiedziała iz zostala zdemaskowana.
  19. [quote name='Gdarin']To jeszcze nie znalazł domu? Obok tego Leosia z cienkim ogonkiem najfajniejszy sopocianin z prezentowanych na tym forum...[/QUOTE] i obok cudownego border collie Bajera,ktory jest tak oszałamiajacy,że robi wrazenie nawet na mnie,a ja jestem dosyc odporna na zachwyty.
  20. Malwi ten system "szczepienia i nieszczepienia" jest do d...y. I wcale nie chodzi w tym o dobro zwierzat ,tylko o oszczędnośc podpartą wydumana teorią weterynaryjna,nijak odnosząca się do realiów schroniska. Znam dobrze trzy schroniska. W jednym od razu,na wejsciu metodą od 15stu lat kazdy pies dostaje wirusówki,po dwoch tygodniach wscieklizna. I w tym schronie nie ma parwo nie ma nosówki,szczenieta nie umierają, mozna bezpiecznie brac psy. Nawet gdy przyniosa zagluconego,chorego psa, w schronisku nie rozpanoszy sie zaraza. W dwóch innych,gdzie jest metoda "nieszczepienia dla dobra psów",smiertelnośc szczeniaków jest bardzo wysoka,zmutowane parwo zabiera tez żniwo wśród dorosłych psów. Szczepienie już u właściciela mija sie z celem. Tego psa juz nic nie ruszy,skoro uodpornił sie i przeżył zetkniecie ze schroniskowymi wirusami. Wiem,ze nic nie możecie zrobic,chcialam tylko wytłumaczyc. Kierownicy schronisk,zwlaszcza faceci to temat rzeka. Oj,ze ze "swoim" tez mam... Ale dogadujemy sie od lat,tam gdzie moge-ustepuję i robie swoje.
  21. DT kosztują,bardzo duzo pieniedzy....raz,że nie mam pieniedzy ,aby płacic komuś za trzymanie psów,a dwa-nie popieram tego. Gdybym jednak miala te pieniadze,to na pewno umiesciłabym tam te,które sa od lat w schronisku i są stare,żeby czegos dobrego zaznały przed śmiercią.
  22. [quote name='PACZEK']Minimum dobrej woli i [B]każdego psa można nauczyć czystości[/B] bez krzyku itp [/QUOTE] i tu sie mozna bardzo zdziwić ;) Zenobiuszu,jak chcesz,to naucze Cie wstawiac fotki,wytlumacze krok po kroku,klik po kliku,mam w tym wprawę. aa i zawsze chciałam sie zapytać,za to miałaś bana?
  23. a ja sobie własnie podczytuję.Za Isadora przylazłam.
×
×
  • Create New...