-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
Annavera,jeżeli przychodzi ktos niezdecydowany, w czasie nawału pracyw schronie ,to tez trudno pokazywac mu każdego pieska,ale własnie od tego,jestesmy my,wolontariusze,z którymi możesz go smiało skontaktowac :) Kwestia psa do dzieci jest zawsze baaaardzo,baaardzo ostrozna. Ja osobiscie odwazyłabym sie pokazac dwa pieski,które rokowałyby. Jeden dwa lata,czyli łapsio z mojego podpisu,a druga sunia 10 lat,która mu pokazano,bo to ona załatwia sie w boksie. Anavero,psy potrafią sikac,znaczyc mieszkania,przez pierwszy okres i miałas po prostu niewiarygodne szczęście,że Tobie trafiły sie czyściochy.. Oj potrafią,potrafią. I albo ktos,kto usłyszy cos takiego stwierdzi-Ok,bee pracowął nad tym,albo czystośc jest dla niego tak wazna,ze odpuszcza od razu. czystosci 100% nikt nigdy nie zagwarantuje. Z reguły psy robia nam miłe niespodzianki,bo nie ma z tym problemu,ale obiecać,ze od poczatku będzie super,super,nie może nikt. Ale połowa psów,które z adopcji wracają,to te,które siknęły lub sikały w domu.Druga częśc to te,które wracaja z powodu dzieci,bo alergia,bo pies warczy,bo dziecku się znudziło. Wbrew pozorom,psów nieduzych które moga iśc do dzieci,w wieku do dwóch lat-w schronisku może nie byc. A dać niezdecydowanemu człowiekowi psa,żeby na swoim dziecku wyprobował,to nieodpowiedzialne.Przeważaja w schronie psy 9cioletnie,jest kilka dwu-pięciolatków,ale wiekosci słonia. Serio,gdy słysze-nieduży pies dla dzieci,do dwóch lat,sama jestem w stanie powiedzieć,ze pasują mi dwa psy,które ewentualnie nadawałyby się.Ale _EWENTUALNIE,bo gwarancji nigdy nie dam.
-
i ten nasz,sopocki,ciagle bezdomny i raczej nie szykuje sie na adopcję.łagodny,ale ma jakąs tam wadę serca,która wyszła w megaspecjalistycznych badaniach. psu grozi zostanie w schronie do końca jego dni. [INDENT][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/904/11a7f868792192famed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/895/aa283b75b9194edbmed.jpg[/IMG][/URL][/INDENT] watek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207215-Bezdomne-labradory-już-nikogo-nie-wzruszają[/URL]-(
-
Bezdomne labradory już nikogo nie wzruszają :( WYADOPTOWANY
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/904/11a7f868792192famed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/895/aa283b75b9194edbmed.jpg[/IMG][/URL] -
Myślicie,ze już widzieliście najpiekniejsze psy?Oto BUŁA.MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nareszcie przyszła profesjonalna,moja ulubiona handlerka i poustawiała mi psy,tak jak potzrebowalam! Wiwat wiewióra1! Buła w fotakach,na jakie zasługuje. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/895/9170a24e32e60b47med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/850/7dbb5e842da8d0c2med.jpg[/IMG][/URL] -
Z każdym tygodniem wakacji przybywało coraz więcej zrozpaczonych,zdezorientowanych mord,które będę wołać DLACZEGO!? Ano dlatego piesku,że człowiek jest zwierzęceim,które nie uznaje lojalności. Byłes przeszkoda,nikt nie zauwazył,ze masz uczucia. Mieli cie,dopoty byłes zabawny i nowy. Nowość spowszedniala,a najwieksza atrakcja stał sie urlop i wakacje. Od kilku dziesięcioleci media trabia o porzucaniu psów przed wakacjami,a społeczeństwo,jak było głuche i tępe,tak jest do tej pory. Zbieraja na wyjazd kilka miesięcy,ale przez ten czas,ani razu nie pojawi sie reflekcja jak zadnbac o psa,na czas wyjazdu,czy razem,czy osobno i gdzie psa umieścić. Jak to gdzie? Wykopuje sie go z domu lub przyprowadza do schroniska,mówiąc ze znaleziony. Mniej odwazni przywiązuja do bramy,głaszcza na pożegnanie i odchodza roniąc łezke nad swoim wrazliwym sercem,oj,bo tak za psem płakać... A one zostają.Zrozpaczone,wystraszone i nie wiedzace o co chodzi. Te dorosłe czekaja kilka miesięcy czasem lat. Te powyżej 8miu lat juz zostaja na zawsze w schronisku. Bo nikt ich nie chce.Dlatego tymi starymi nie zawracamy sobie głowy na tym wątku,tu jest watek dla młodych,tych,które maja szanse,niechby tylko im udało sie znaleźć przywoite domy. Haskowata czekolada,czyli suczka numer [B]129/11 dostała na imię Sepia.[/B] Ma 6 miesięcy,jest fajniutka. Potrzebuje duzo ruchu,zajęcia i socjalizacji,poniewaz juz w tym wieku ma tendencje do strózowania-lubi poszczekac na przechodzące obce osoby. Nie została prawidłowo nauczona zabawy,prawdopodobnie dlatego wyleciała z domu (urlop rodziny pewnie dołozył swoje),chwyta dosyc mocno za ręce w zabawie,ale potrafi tez ładnie sie skupic i wyciszyc. Wpatrzona w jednego pana,oddana do szpiku kosci. Wskazana dla aktywnych ludzi,na pewno nie do małych dzieci,nastolatki moga juz byc. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1016/510844af72d6d739med.jpg[/IMG][/URL] strona schroniska [URL="http://www.schronisko.sopot.toz.pl"]www.schronisko.sopot.toz.pl[/URL]
-
4 porzucone szczeniaki. Rodzeństwo chłopców,dwa beżowe,dwa czarne podpalane. Sa bardzo pikusiowate,tzn gdy dorosną będa wygladały jak ten sredniej wielkosci Pikuś. każdy z nas takiego Pikusia gdzies w okolicy ma. Maluszki mają 6-7 tygodni i wygladaja na takie,co zbyt wiele dobroci z dotychczasowym zyciu nie zaznały,ot były sobie. Sierśc " z budy",nie sa to pieski domowe. ich matka za pół roku pewnie ponownie uszczęśliwi swiat kilkoma niepotrzebnymi nikomu szczeniakami,co je czeka w zyciu? ..... Co czeka te szczeniaki,które juz są? Wiadomo,że dla całej czwórki nie znajda sie domy,w których beda mogły godnie przezyc swoje zycie. Będą traciły domy,z powodu alergii,wyjazdów,znudzenia psami i z tysięcy innych powodów,które sie zawsze znajdą. Ale może chociaz jednemu sie uda? Wyrosna na pieski sredniej wielkosci. Sa wesołe,zabawowe,juz kochaja ludzi. Sa także na stronce schroniska [URL="http://www.schronisko.sopot.toz.pl"]www.schronisko.sopot.toz.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/715/bae2c8ae7a524b66med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/860/2f5acab8ea0c092fmed.jpg[/IMG][/URL] i czarni bracia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/912/783f0085e539c9f4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/715/ed2e8c3d42670d76med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/914/eda847c716a9c381med.jpg[/IMG][/URL]
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
brazowa1 replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Choleraa,zacznijcie od razu szukac mieszkania,gdzie zgadzaja sie na psa-sa poważne problemy. Koleżanka w Londynie miała kłopot,tylko z uwagi na szczury,z psem jest jeszcze trudniej (koleżanka w końcu skłamała,ze ma dwa chomiki,te były bardziej akceptowalne). -
Bezdomne labradory już nikogo nie wzruszają :( WYADOPTOWANY
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Itske']Mam nadzieję, że to koniec zawirowań życiowych tego chłopaka, i że dom kochajacy i odpowiedzialny.[/QUOTE] Dom był odpowiedzialny,przebadał psa w te i wewte i po tych badaniach oddał,bo sie przestraszył :( Chciał psa,ludzi rokowali bardzo,ale wyszło,jakas wada serca,generalnie pies wg weta niby umierający (taaaaa,na spacerze biega jak młody bóg,kupy robi jak koń i apetyt za dwoje). Wszystko poparte żalami do psa-ze ciagnie na smyczy,źle chodzi po schodach i nie lubi innych psów na smyczy. Mam ogromny zal do tych ludzi,chcieli psa,ale młodszego i zdrowego laba,to rozumiem,nie rozumiem,że go przez ten czas nie pokochali,bo pies jest super,super,super,typowy labrador. A teraz jest w czarnej dooopie,bo z plikiem takich badań trafił do schroniska,ze juz nikt go nie zechce :( -
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
brazowa1 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Betbet']To pewnie stąd te jej siurknięcia w salonie. Dasz radę zeskanować wyniki pro forma? zeby zaraz tutaj nie było draki?:)[/QUOTE] tak, i żeby deklarujący utrzymanie suczki,mieli podkładke do bazarku. Zawsze takie rzeczy warto na wątek bazarkowy przeklejac,buduje wiarygodność. -
[quote name='baster i lusi'].Nikt nie zatai ,że pies już raz pogryzł bo to byłoby niezgodne z prawdą.Skąd ta pewność ,że pies był uczony agresji z mediów czy może macie wiarygodne żródło informacji .Więc się QUOTE] baster i lusi,to że pies był uczony agresji , w ocenie tego,co się stało działa na jego korzyść. Bo gdyby bez rozbudzanej sztucznie agresji,atakował,ot tak sobie,to by świadczyło,że ma "zryty beret". Teraz jeszcze można załozyć,ze starczy zmiana własciciela.
-
weźcie również pod uwage fakt,ze bezpieczeństwo ludzi mieszkających wokól domu Kodiego,nie bedzie zależało od jego naturalnych oporów przed gryzieniem ludzi,juz pokazał,ze decyzje o ataku podejmuje równiez sam,będzie się opierało tylko i wyłącznie na przewidywaniu i opiece ludzi,którym psa wydacie. Jasne,ze go szkoda i niczemu nie jest winny,jest tylko psem. Ale trzeba byc niesamowicie pewnym domu i ludzi,aby "tykającą bombę " posłać w świat. Opinia szkoleniowca pewnie bedzie OK, pies pewnie jest pojętny i bardzo posłuszny. Tylko opinia o psie na szkoleniu to jedno,a zycie,to drugie.Z reguły psy z dobrymi szkoleniowcami chodzą jak w zegarku,przeciez on nie przewodnika atakuje. Z ręką na sercu: gdybyscie nie miały swoich psów,wzięłybyście Kodiego,z jego przeszłościa,do swojego domu,między członków swojej rodziny?
-
Moment,to Wy pisałyście ,ze dwie osoby są za eutanazją,nie ja. To Wy zaczęłyście wyliczać.Nie traktuje tego,jako głosowanie. Zrobicie jak uważacie. Mogę sie również wypowiadać,nie tylko deklarować,nawet jeżeli to nie jest po Waszej linii. Uważam,ze nasze głosy negujace huraoptymizm są dla Was (czyli osób ratujacych zycie psa agresywnego) bardzo cenne,bo dzięki nim możecie przemysleć wszystko od każdej strony-choćby właśnie to,kto wezmie na siebie odpowiedzialność prawną za wydanie psa,który poważnie pogryzł dziecko.
-
Podziwiam beztroske kierownika schroniska i weta,którzy wydadzą psa z taką przeszłością. W razie niedopilnowania psa przez przyszłego właściciela,polecą oboje ze stołka,bo winny będzie musiał być. Nie dwie osoby za eutanazja,a trzy. Dziewczyny,pies sie nie resetuje,on był uczony agresji całe swoje zycie i to przez psychola.Agresja jest u psów samonagradzająca,jestem swięcie przekonana,ze Kodi,jak każdy terier lubi szarpac i gryżć,lubi polować i ten instynkt został u niego rozbudzony do maksimum,do tego miał sukcesy,bo od czasu do czasu udawało mu się kogoś zdybać. I tej radochy,której już zaznał,z niego nie wykorzenicie,mozna mu tylko nie stwarzac okazji i poprawic jego posłuszeństwo. Ale zycie jest nieprzewidywalne i nawet najlepiej pilnowany pies ,moze miec okazję. Mialam psa agresora,wiem,jak wyglada z nim zycie,oczy dookoła głowy. Ktoś zapewne bedzie musiał podpisac umowe adopcyjna i wystepowac jako własciciel Kodiego w chwili umieszczenia go w hotelu,w tym momencie odpowiada prawnie za wszelkie niewłasciwe zachowania psa,a pamietajcie,ze pies podwójnie bedzie za celowniku. Więc przemyślcie. Ustalcie plan B,co będzie gdyby Kodi ponownie zaatakował człowieka,kto w razie czego,bierze na siebie odpowiedzialnośc za wydanie psa. Ta odpowiedzialnośc nie będzie juz zbiorowa i wirtualna. Może jestem dziwna,ale we mnie pies,który zagryzłby dziecko,gdyby mu nie przeszkodzono,budzi niechęć i lęk. Serio chciałybyście miec takiego dużego,silnego psa w domu,przy swojej rodzinie? Parę lat temu mieliśmy na obserwacji rottweilera,który zabrał włascicielce pół twarzy.Z opisu wynikało,ze było to w zabawie,parszywy traf. Pies fajny,nie wykazywał agresji,od szkoleniowca dostał dobra opinię. Ale został poddany eutanazji,bo to już raz się zdarzyło,a nikt nie chciał narażać kogokolwiek na potencjalną powtórkę z rozrywki. Nikt nie chciał,zeby pies "pobawił się" w ten sposób drugi raz. ktos napisał,ze w takim razie uspijmy wszystkie psy ze schronu,bo nie znamy ich przeszłości. Róznica miedzy nimi jest właśnie taka-tam nie znamy,a tu juz znamy i wiemy,co się stało i co się może powtórzyć.
-
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
brazowa1 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
nie mogłam Cie nigdzie Zenobiuszu zdybac mam nadzieje,ze wejdziesz,sorry dziewczeta za OFF,ja tylko na chwile,aby zawołac :ZENOBIUSZU,oczyśc skrzynkę! -
[quote name='kasia93']A jeżeli chodzi o organizacje pomocy TTB, to oni piszą, że uważają się za miłośników amstaffów i właśnie dlatego poddaliby Kodiego eutanazji. Tak na odległość, bez kontaktu z psem, wiec nie ma na nich co liczyć...[/QUOTE] Kasiu jesteś może rozżalona ich podejsciem i dlatego tak piszesz. Naprawdę pomagaja i robia dobra robote w kreowaniu nowego wizerunku astów w społeczeństwie. Jednak uważam,ze bull nauczony agresji wobec ludzi, po takim pogryzieniu dziecka,bo to przecież nie było "capnięcie",strzelenie zębami,tylko konkretny atak ,już nieważne z jakich powodów to się stało,powinnien zostac poddany eutanazji. Specjalista szkoleniowec na stałe tego psa nie weźmie,bo tacy ludzie sa juz zapsieni. Bedzie budził zainteresowanie ludzi,których kręci miec tego Kodiego,o którym pisano w gazetach. Jasne,że żal psa,ale pomyslcie,że ten pies mógłby zamieszkać na Waszym osiedlu,pod opieka pani Grażynki ,która pracuje w osiedlowym solarium i która chce uratowac pieska.Zamieszkałby na Waszej klatce schodowej. Wydanie psa ze stwierdzoną przeszościa agresora jest niezwykle odpowiedzialnym zajęciem. Kasiu,czy po półrocznej terapii psa,podpiszesz sie własnym nazwiskiem,ze pies jest "naprawiony" i wezmiesz odpwiedzialnośc za tą adopcję? Jak będziesz sie czuła,jeżeli przez nieuwage własciciela,pies dorwie sie do jakiegoś dziecka? A tak się może zdarzyć. Piszesz; "na odległość,bez kontaktu z psem,poddaliby go eutanazji", myslę,ze sam fakt-ast pogryzł dziecko,poważnie poranił,dziecko omal nie umarło z obrażeń,juz wystarczy. A one wiedzą,jak trudno o poprawny dom nawet dla łagodnego asta. Oczywiście to jest moje zdanie,weszłam na wątek bo dostałam zaproszenie.
-
Wiosenne dzieciaki-bezdomniaki WYADOPTOWANE
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ta została dziewczynka nr 76/11 [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/861/65001e94aac8a3e5med.jpg[/IMG][/URL] -
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
brazowa1 replied to akucha's topic in Już w nowym domu
kwarantanna zostala zniesiona w tym sensie,ze juz nie zamykaja Ci psa w klatce na pół roku,tylko możesz sobie sama zbadac przeciwciala na wsciekliznę,a pies przebywa w domu. W Anglii proponuje dowiedziec sie o ubezpieczenie psa-opłaca się,bo mozna pójśc z torbami,gdy sie płaci samemu za powazniejsze zabiegi u weta.Sa powazne problemy ze znalezieniem mieszkania razem z psem,ale to chyba jak wszedzie.