-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
A w kociarni goście z Rosji,z Norwegii i z księżyca.W DOMACH.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
nie,to lepiej nie namawiac,nie proponowac, jak im sie przypałęta jakis wolnobytujący bez widocznego swierzba w uszach,który przyjdzie na zarcie,to chyba będzie akurat. -
niestety nie,ale nie pytajcie o to,bo nie mam sił na opowiadanie.
-
Anielska husky Puma-dobra,mądra,kochana. WYADOPTOWANA
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
nie,jeszcze nie są ogłaszane,jeszcze im dwa tyg brakuje. Mama ma sie dobrze,wiadomo,że schudła (a moze raczej-nie wyglada gorzej niz wtedy,gdy ja do schroniska przyprowadzili) ale sierśc ok,apetyt OK,charakter OK. Dobra,grzeczna,słodka husky. -
Anielska husky Puma-dobra,mądra,kochana. WYADOPTOWANA
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Arielko,nie budzisz zaufania mojego,ani osoby od haszczaków z która współpracuje od 4 lat i która tym zaufaniem się cieszy. To tyle w temacie. Nawet nie wiadomo,czy jestes juz osoba pełnoletnią. a wracając do szczeniaków! To nie sa szczeniaki,to sa cudowności!!! sa tak kochane,tłusciutkie,słodziutkie i kochaja ludzi! Ciotki schroniskowe opiekunki włozyły sporo uczucia w te maluchy i to po nich widac. Jakie one sa cuuuudoooowneeeeee. nie wiem,który fajniejszy,czy ta czekoladowo-biała,czy moze którys z tych białych (jedne to jak podhalan wygląda ),czy moze ładniejsze któres z tych czarnych podpalanych z gwiazdkami nad oczyma? Kochani,to sa najcudowniejsze maluchy pod słońcem. Równie kochanych domów szukają. -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
15 lat razem...chciałabym pocieszyć,ale nie wiem jak :( -
na razie nie chce o tym nawet mówić...wszystko na raz :( na razie największym problemem jest jedzenie,karmiona na siłę.
-
[quote name='martasekret']Co się dzieje, jeśli można spytać....?[/QUOTE] moja świnka morska. Wbrew pozorom,przy chorych gryzoniach jest znacznie więcej pracy i zaangazowania niż przy psach i kotach,z nikłą szansą na poprawę. Jeżeli sie uda,to w kategoriach cudu. Jestem już nawet pogodzona. Swinka nie,dlatego bede ją ciągnąć,nawet jeżeli ją "męczę",co z regularnościa co do godziny powtarza mi cała rodzina,aż mam ochote skrócic ICH cierpienia.
-
MNie juz by nie było na swiecie,bo takim dniu,albo pozyłabym dopóty trwa leczenie,a potem umarła,żeby odpocząć. Walcze o życie świnki,tyle obcych osób mi pomaga,że nie wiem,jak sie potem odwdzięczę. Dzięki Deedee moge jeżdzic do weta,ktory jest daleko i dojazd w jedna strone zająłby mi trzy godziny. Dzięki Pucka 69 dostalam kontakt do Zaspanej z Gdańska,która dała mi odżywkę dla swinek,Millarca odbierała świnkę u weta i wiozła do domu,gdy ja gnałam do pracy, a koleżanka ofiarowała mi dzis,jutro i pojutrze wolne...żebym mogła zająć się zwierzakiem. W tym wszystkim,co takie starszne i bolesne,bo boje się,ze ona umrze (badzmy szczerzy-ma małe szanse,ja juz to przechodziłam ze swinką),mogłam zaznac duzo bezinteresownej pomocy.
-
nie wiem,mam w domu odchodzące zwierzę,nie moge sie teraz ruszyc do schronu.
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Isabel,mocno przytulam,po raz kolejny przezywasz ten ból rozstania :( Mozna się tylko pocieszać,ze miała wspaniały dom i cudowne,długie zycie u Ciebie,żyła jak każdy pies powinien-otoczona troską i miłością. Trzymaj sie jakoś... -
Weszłam na pierwsza strone wątku,chciałam poogladac zdjęcia. Zdjęc nie ma :(,a z awatara spojrzał na mnie Piruś. Kto wtedy przypuszczał,że i on zostanie porzucony i przygarnie go ta sama osoba,która wtedy uratowała dwa stare jamnisie ze schronu-Celinka. Jak przedziwne potrafia byc losy i ludzi i zwierząt. Jest mi smutno,jest mi źle,chyba umiera moja swinka,podejrzewam,ze nie ma szans,ale nie pytajcie mnie o to,ani nie pocieszajcie, po prostu o tym chciałam powiedzieć :(
-
Owczarek wielkości osła.MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='annavera']Może i racja. Poza tym ja trochę nie rozumiem zamieszczania takich ogłoszeń w typie: szukam psa ... bo poprzedni miał u mnie tak dobrze. Wystarczy pójść do schroniska, czy jak się jest wybrednym do 2-3 i na pewno znajdzie się odpowiedniego.[/QUOTE] ja też sie dziwię. Rozumiem,że ktoś zobaczy psa na Dogo czy z ogłoszenia i koniec,przepadnie. I pojedzie na drugi koniec Polski po burka,nawet nie zaglądając do schronu obok. Ale jak ktos np z warszawy chce jakiegos psa i pyta o kandydatów,to mnie skręca. Bo w Warszawie maja Paluch z dwoma tysiacami psow. Celestynow z tysiacem i Józefów z podobna ilością. -
Pies z kategorii "śmieć". A kiedyś był niufem...WYADOPTOWANY
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Zmieniłam tytuł,pewnie niektórzy czytaja go drugi raz. Tak,tak mi tez szczęka opadła,gdy sie dowiedziałam. Otóz przyszla dwojka ludzi do schroniska i chcieli,aby im pokazac najbiedniejszego. Kierownik schroniska jako pierwszego pokazał niufodreda.A oni go wzięli. Oczywiscie nie cieszymy sie na wyrost,tylko czas pokaże na ile adopcja jest udana,ale przyznam,że juz sam fakt,że go wzięli to jest coś,co rokuje. Naokoło były psy młode,śliczne,malutkie,duże,kuszące ciepłe kluseczki,mieszańce husky,a oni wzięli zużytego misia. Tak bardzo bym chciała,aby było dobrze!!!!! -
nie mów,że nigdy nie będziesz miała doga. Tego na pewno juz nie,ale inny na pewno gdzieś tam jest. Musztarda tez jest jedyna w swoim rodzaju :),ale owczarzyca jest do absolutnego powielenia ;) Za każdym razem,gdy widze doga,obiecuję sobie,że na starośc sprawie sobie takiego właśnie wiekowego kundla i będe nareszcie czuła,że ide z psem.
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
brazowa1 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Bereniko,Ewanka nie miała nic zlego na myśli. I nikt tu nie chce rozliczac z portfela,w ogole nie o to chodzi! Tylko o kwestię uprzedzenia,że pies z taką przeszłością,będzie kosztował w przyszłości więcej. Najbardziej na swiecie chcemy uniknąc niedopowiedzeń w każdej kwestii-zdrowotnej,czy finansowej-dla dobra psa i osób adoptujących. Dziewczyny pisza o tym, bo widzą,że jesteś nowa. Więc nie gniewaj sie i daj sie poznać. -
ciotki żałuja nam fotek mikropiesków. U Musztardy to samo-nie,nie,nie,tak to Drogie Koleżanki nie będzie! Wzięłyscie co najfajniejsze i trzymacie ukryte przed ludzkimi oczyma. Czy to się godzi???