-
Posts
7770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sota36
-
to ze pies zjada kupy to zjawisko kaprofagii. Moj wet w biegunkach po pierwsze poleca marchwianke (poic, poic i poic) oraz saszetki Smecty ( dzialaja przeciwbolowo i wysciela scianki jelita - bez recepty. to "ludzki" lek. Dziala fajnie - przynajmniej u mojego psiny. oczywiscie - wizyta u lekarza i badania - to podstawa!!!
-
Ludzie - spokojnie! Nie po to mnie rodzice z psami chowali, zebym moich 'braci mniejszych" oddala do schroniska! Bez paniki! Wszystko z glowa! Wlasnie robie zestawienie ludzi na dogomanii, ktorzy maja "kundelki" i tych , ktorzy sa rasowi. I na pierwszy rzut oka wyglada, ze pouczja wlascicieli tych pierwszych - ci "rasowi" - no i jak to sie ma do "odbierania szans na wlasny dom dla porzuconych kundelkow??? Przeciez wystarczy przygarnac kundelka - jesli sie chce miec psa. A moze my jako rodzina chcemy potomkow naszych kundelkow? Pierwszy i ostatni raz! A nikt sie nie zatanawial - dlaczego ci rasowi rozmnazaja psy - czy aby nie (w pewnym procencie ) dla ...zysku??? I nikogo z tych "rasowych" nie bardzo interesuje fakt, gdzie szczenie trafilo??? W "moim" schronisku dla bezpanskich psow przynajmniej kierownictwo sprawdza domy, do ktorych trafily te 'schroniskowe bidulki" No i ropetam burze....
-
Mysle, ze nie - juz ich przygotowujemy na to , ze trzeba steryzlizowac....
-
Mysle, ze nie wolno Ci tak mnie osadzac! nie znasz mnie! Nie wiesz co robilam i robie dla tych schroniskowych bidul - ale nie mam zamiaru sie tlumaczyc! Bo tylko winny sie tlumaczy! I gwaranuje - nasze szczeniaczki do schronisk nie trafia, (bo juz ich "nie ma" - rodzina owe dzieciaki wezmie ale jak napisalam - nie bede sie tlumaczyc, bo mi sie nie chce )jak co niektore nawet rasowe psy!!! Moje poprzednie psy - to tez psy -niechciane ktorym ja dalam szanse, p.S. "dzieki" za zyczenia pod adresem mojej psiny 9prostata) ja zycze Twojemy psu - super zdrowia i to szczerze!!!! bez sarkazmu
-
no nie bardzo Cie malawaszko rozumie? A wlasciwie to sie rozezlilam> Mozna to zroumiec dwojako - 1. ze 'fajnie" ze pies chory na prostate i ze kastrowany - bo to kumdel i nie bedzie dzieci robil! A tu bardzo przesadzilas!!! 2. ze dobrze, ze zostal wykastrowany, bo prawdopodobnie, skoncza sie problemy z prostata. P.S. - a "kundelki" byly planowane!!! Bo pies to pies - kocha sie go takim jakim jest, a nie za rodowod i ilosc medali...
-
No a z romansu to jeszcze nie wiemy - pozyjemy zobaczymy co sie urodzi :)
-
Moja paskuda to agresor walijski sredni, czyli owczarek sprzed zjednoczenia Niemiec, lub tzw. "enerdowski", czylo kundliszon przewspanialy!!!
-
Trzyma sie zdrowo i to zadziwiajaco zdrowo!!! Na spacer chcial wyjsc (i to nie na jakies tam sikanie!!! ale powloczyc sie) o 22.30. No , ale z wiadomych wzgledow = bylo tylko sikaj i do domu. Potem zaraz zajrzal do miski, bo byl glodny. Nie dostal jedzonka, bo stwierdzilam, ze moze jeszcze poszekac i dopiero o 4.10 (!!!) zostal nakarmiony karma, bo ja z kolei nie moglam spac,bo w brzuszku mu burczalo. Prawie cala noc nie mogl sobie miejsca znalezc , bo kolnierz mu przeszkadzal i tlukl sie w nim po mieszkaniu. troche popiszczal, poszczekal, powyl, alel tylko ciut! Nie popuscil siskow w domku, tylko minimalnie lapki mu sie rozjezdzaly, ale to przez jakies 2 godzinki. Teraz smacznie spi... Troche ma zaczerwienione to miejsce, ale zadnego opuchniecia. Oby tak dalej! Zadzwonie do weta i powiem jakiego ma dzielnego pacjenta !!! Swoja droga, to ten nasz wet ma ze mna siedem swiatow - nie chcialabym miec tak rozhisteryzowanych wlascicieli swoich pacjentow... - pozdrawiam Pana, Panie Doktorze!!!Ale jest juz coraz lepiej - nawet, gdyby nie ten kolnierz, to nic po psie nie widac, ze w tak "dojrzalym " wieku stacil meskosc, z ktorej jeszcze miesiac temu zrobil pozytek - :)
-
teraz bidulek smuje sie po domu z kloszem na lepetynce - zaczal interesowac sie tym, czego od kilku godzin juz nie ma... :) a niestety kosci mu nie dam - nie wolno mu juz ich jkesc, ale wyscislam i wycaluje futrzaka
-
Wrocilismy do domku z moim 13 letnim psiakiem - Atosem. Byla dzis kastracja - z powodu przerostu prostaty. Pies ma chora watrobke i slabsze serducho. Wszystko poszlo ok - serducho super sie spisalo!!! Wet powiedzial, ze jak na takiego psa to zniosl wszystko zadziwijaco dobrze!!!teraz pies sie wybudza i troche wyje i piszczy, ale mu to przejdzie. Dzieki za slowa otuchy , ktore od Was dostalam . Teraz prosze, by watrobka dalej fajnie funkcjonowala. Calusy i dzieki!!!!! Chyba jestem szczesliwa.... :):):):)
-
Najgorsze jest to , ze nie mam chyba wyjscia - chcac ograniczyc klopoty z prostata, musimy go sterylizowac... Bardzo sie boje i watrobe, ktora dostanie jutro w kosc (zeby jak najmniej!!!) i serducho... Dzeki za slowa otuchy!!! Ale i tak wpadam w panike...
-
Mnie sterylizacja psa - kastracja - czeka jutro. Dzis jedziemy na jakis zastrzyk, by wykluczyc jakies ewentualne zapalenia. Jutro o 15.30 moj staruszek (prawie 13lat) pozbawiony zostanie jaderek - przerost prostaty. bardzo sie boje!!! Boze - jak ja sie boje!!! tym bardziej, ze serducho i watrobka juz nienajmlodsza...
-
Coś na temat PEDIGREE JUNIOR (nie chę struć pieska :-))..
sota36 replied to odin1983's topic in Marki karm
Witam - z jedzeniem jest tak jak z innymi rzeczami - chcesz dobrze psa odzywiac - placisz, chcesz miec lepszy sprzet - placisz drozej. Moj wet rowniez mowil, ze w zyciu by nie polecal takich karm jak pedigree czy inne tam chappy czy frolic. Jak juz chce sie sucha karmic to eukanuba czy royal - fakt te karmy bytowe sa drozsze, ale swietnie zbilansowane. Zreszta takie opinie slyszalam nie tylko od mojego weta. Atos przez dlugie lata jadl ryz czy makaron z warzywami i kurczakiem, teraz niestety (13lat) niedomaga watrobka, wiec przeszlismy na karmy weterynaryjne. Najgorsze jest to , ze tu musisz placic wieksza sume jednorazowo - to najwiekszy bol, bo za 14 kilo hepatic'a place 220 zlotych. Ale jak to obliczylam zywiac do domowym jedzeniem wcale taniej nie bylo, wliczajac stanie przy garach, gaz i inne tam przyjemnosci... wole karmy dobrej jakosci i suche (badz puszki, ale te wychodza drozej w przeliczeniu na dzienna dawke w stosunku do wag psa) . Tak wiec jestem za karma juz gotowa, nawet jesli chodzi o karmy bytowe. Oczywiscie przy zdrowym psie mozna mu dac od czasu do czasu domowe jedzenie, choc wetka z firmy royal powiedziala mi, ze psu raczej nie powinno sie zmieniac menu, bo u psow flora bakteryjna, ktora jest odpowiedzialna za rozklad pokarmu dlugo sie przystosowuje do zmiany pozywienia. trwa to znacznie dluzej niz u czlowieka. -
Jesli chodzi o karmy weterynaryjne royala to POLECAM. Co prawda moj ma problemy z watroba, ale od kiedy zaczal je jesc (hepatic) - pies odzyl!!! Wiec moze i w przypadku karmy alergicznej, a z tego co u weta zaobserwowalam to ciesza sie duzym poodzeniem, moze bedzie lepiej. Mysle , ze tak, wiec warto spobowac. Niestety te karmy - lecznicze , w tym i dla alergikow sa dostepne tylko u lekarzy.
-
Nie jest prawda, ze Arthroflex rozwala watrobe!!! Moj pies ma od 4 lat podawany ten lek i przy okazji ma chora watrobke - wiek niestety - zajada sie royalem i jest w dobrejkondycji! polecam wiec Arthroflexa - u weta kupilam 500 ml flaszke za 130 zlotych, starcza na jakies 3 miesiace - 2, 5ml podajecodziennie psinie) to wlasnie ten lek postawil Atosa na nogi, bo juz nie wstawal - 4 lata temu! Wet mowil, zeby szczeniakom tez podawac, na rozwoj chrzastki stawowej. a przedawkowac go trudno, jest to odobno raczej niemozliwe - to slowa mojego weta.
-
ale zadowolona pysia...
-
Nie gustuje w tej rasie - ale to nie wazne! Wazne, ze jeszcze jeden psiak znalazl przytulisko, porzadny dom i kochajaca rodzine. Wazne tez to, ze mamy jednego "psiego - swirusa" wiecej!!! Mam nadzieje, ze sie nie obraziles ... Ucaluj psa w nos -ode mnie i mojego Paskuda i zycze przynajmniej tylu szczesliwych lat co los narazie ofiarowal mnie i mojemu staruszkowi - a prosimy o wiecej.... P.S. a moze to wlasnie "sprawka" Rotti, ktora czuwa nas psami tego ziemskiego padolu, tam wysoko w niebie????
-
noooooooo fajny - nawet nie wyglada na swoje lata... pewnie to koziorozec (bo te sie pozno starzeja hihihi) Ja bym tez wkleila mojego Paskude (Atosa) ale nie umie - sirota ze mnie....
-
Moja psina byla niechciana przez poprzednich wlascicieli, bo pewno mysleli, ze to czysty wilczur... Zaproponowali, ze jak mi sie spodoba, to moge go wziasc. Mnie sie nie spodobal , ale go wzielam. I jest ze mna juz 12 rok - mam nadzieje, ze jest z nami szczesliwy, bo my z nim bardzo! Dzieki Bogu, ze sa takie psy... I wiem, ze jest najpiekniejsza i najcudowniejsza Paskuda, jak go nazywamy, mimo, ze chlopak... A tak naprawde wabi sie Atos. p.s.Niestety, marzenia moje o tym, by zostal jak najdluzej sie nie sprawdzily - 22 pazdziernika 2004 roku musialam Go pozegnac... Do dzis tesknie....
-
slyszysz - kap. kap, kap - tp moje lezki kiedy czytam Twoj post...
-
Do coztego PRZYTYL !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wazyl nieco ponad 28 kilo a dzis 31 !!!!!!!!!!!!!!!! Hura = dieta przynosi skutek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Przeczytaj sobie moj topic o dziennych dawkach zywieniowych w dziale "Zywienie"( pytam o co prawda karme weterynaryjna, ale sa tam tez rady dla karm "normalnych") . Jest tam rowniez "odsylacz do innego - "za chuda... a moze jestem przewrazniwiona ". Moze one Tobie cosik pomoga, a moze Ty masz w domku maly "odkurzacz" :)
-
Chcialam psine zwazyc dzis, ale niestety nie zdobylam wagi - musze wiec kupic. Ale tak na oko to wyglada lepiej - juz mi sie dupcia taka koscista nie wydaje ! Jak go zwaze (moze pozycze jutro wage) to oczywiscie, ze dam znac!