Jump to content
Dogomania

sota36

Members
  • Posts

    7770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sota36

  1. dr Tomas Zamecki z Chorzowa. lecznica dra Kisielowskiego na ulicy ks. Machy - dlaczego Go polecam??? Bo ma nie tylko wiedze, ale i serce i czas dla swych pacjentow i ich wlascicieli.
  2. Dalej czuje ogromna pustke, ale i spokoj, bo wiem, ze nie cierpi - czasu nikt nie pokona, ale mam wrazenie, a nawet pewnosc, ze moj Tonio czuwa nad nami i biega sobie szczesliwy z innymi psiakami...
  3. Nie wiem , czy to normalne uczucie - pierwszy raz mialam psa, ktory ze mna byl tak dlugo -ale odzyskalam spokoj i pewnosc, ze Tos mial za soba kawal solidnego i szczesliwego zycia. Jemu jest dobrze i wiem, ze gdzies tam jest ze swymi kumplami i opiekuje sie nami i nie chce , zebysmy cierpieli - bo to zawsze, do konca, bylo bardzo wesole psisko - wiem, ze kiedy sie spotkamy, tylko ze On byl pierwszy na drodze do nieba....
  4. Jak to boli - ja chce Go miec spowrotem - kwri z zyl bym mu utoczyla, zeby tylko byl!
  5. O 17.05 odszedl za Teczowy Most nasz Przyjaciel - Atos... Mial prawie 13 lat, przegralismy walke z nerkami i uplywajacym Jego czasem....
  6. Ja juz z nim gadalam, ale jak wszystko sie skonczy pomyslnie obiecane ma klapsiory w d... sko za takie numery... Moje kochane psisko...
  7. Dzis to koszmar - Atosowi lekarz podal lek ostatniej szansy - jesli nie zadzialaja na niego nerki, to to koniec. Mial zadzialac po godzinie... czyli Tos musial zrobic ogromna kaluze siuskow - nie pamietam juz co to za lek. rano przyjechal jeszcze wet, podac uderzajaca dawke srodkow moczopednych i nic... potem wlasnie ow lek ostatnij sznasy. I wyobrazcie sobie co czulismy, kiedy po godzinie piesio nie siusial!!!Juz myslelismy o najgorszym, ale nie chialal go ... (celowo nie pisze tego slowa, a wiecie o jakie chodzi0 w lecznicy. Lekarz mial przyjechac po poludniu, a jesli tylko Atos zrobi siusiu mamy dac znac. Boze - i po 2 i pol godzinie Tosiek nasikal prawie pol litra!!! Plakalal ze szczescia (tym razem, bo tak od kilku dni smuje sie i rycze - biedny nasz wet...) . Zamiast po godzinie od podania leku, moje UPARTE (awsze taki byl) psisko odsikalo sie po 2 i pol godzinach, czystym , mocmyn strumienie. Zaraz zadzwonilam do weta - bardzo sie ucieszyl - to naprawde dobry lekarz!!!! - teraz na niego czekamy i psina dostanie jeszcze jeden wlew, a jutro na badania - i oby - prosze dalej Boga - nerki byly w stanie sobie popracowac!!! Trzymajcie dalej kciuki - to nam bardzo potrzebne. P.S. a ranki i jaderka wygoily sie cudnie!
  8. Ja rowniez, tym bardziej, ze od wczoraj Tonio nie siusia. Trzyma mocz. Jedynie w nocy zrbiol kupe. A co do lekarza, to mam do niego zaufanie. Praktycznie jest to jednoczesnie konsultacja 3 roznych wetrynarzy. Gdyby watroba byla w zlym stanie, wczoraj mialo byc najgorsze - Boze to najgorszy dzien w moim dotychczasowym zyciu!!! Ale badania jej byly i pracuje. Stad jeszcze jedna szansa. Czekamy co dalej i prosimy Boga o pomoc.
  9. Flaire - badania byly, tylko, ze psinie nigdy nie wyskakiwaly problemy z nerkami! Ostatnio kompleksowe badania byly robione pod koniec sierpnia i klopotow z nerkami nie bylo (co wykazalo tez usg). Lekarz dlugo dzis myslal, jaki jest powod tych wymiotow - wczoraj przy badaniu tez nie bylo zdazliwosci w okolicach nerek , a "obnacal" psa dokladnie. I co ? Myslelismy i myslelismy no i ostatnio wskazuje - moze wlasnie nerki... Podane Atosowi zostaly leki homeopatyczne na nerki i czekamy na jutrzejsze wyniki. Badzmy dobrej mysli!!! Znow w nas stapila nadzieja!!! Tylkl , ze Tos nie siusia na dworze - moze zrobi to w domu? Niech sie tylko wysiusia!!! Wiem, ze ta moja pisanina ciut chaotyczna ( juz nawet nie wiem i nie chce mi sie sprawdzac jak sie "choas" pisze), ale wierzcie mi nie jest mi latwo i myslenie tez mnie powoli przerasta....
  10. Ma przyjechac lekarz , zeby pobrac krew raz jeszcze - na badania mocznika i kreatyniny. trzymajcie kciuki - my walczymy... choc zalamuje sie juz , ale trzeba wierzyc...
  11. Dzis zapadla decyzja o badaniu krwi - pies znow ma wymioty, co wypije. Bardzo sie balismy o watrobe, bo wetrynarz podejrzewal, ze watroba juz odmowila posluszenstwa i stanela wizja najgorszego. Czekalismy na wyniki 2 godziny i te 2 godziny to najgorsze w moim zyciu. Okazalo sie , ze jest jeszcze szansa, bo watroba, co prawda nie jest rewelayjna, ale jakosc funkcjonuje ( moj pies ma klopoty z tym narzadem). Podane zostaly dodatkowe zastrzyki, w tym przeciwymiotne - momi tego Atos wymiotuje, nawet po zwyklej wodzie - wymiociny zielone raz zolte) - lekarz mowi, ze trzeba czekac 2 dni i miec nadzieje. Wiec ja mamy! choc coraz trudniej. Teraz zaczynam zalowac, ze zdecydowalam sie na zabieg kastracji. Wszystko (nie liczac juz teraz tej moszny - bo jest ok ) w tydzien po zabiegu zaczelo sie walic.... Pies odmowil jedzenia, coraz bardziej zaczal mniec klopoty z chodzeniem, co sie nasililo, i te wymioty...
  12. Bylismy u lekarza - pies na kroplowce. Prawdopodobnie to cos o podlozu neurologicznym - moze korzonki? Podano zatrzyki i czekamy. najgorsze jest to ze pies pije wode, i wymiotuje, podajemy wiec w malych ilosciach i czesto, co pol godziny, bo jesc dalej nie chce... Dalej lezy w cipelku, jak nam zalecil wetrynarz. Miejmy nadzieje, ze wydobrzeje.
  13. Pies dostal kroplowke z witamina B, bo byl troche odwodniony. Prawdopodobnie to moga byc korzonki, dostal zastrzyki i trzeba czekac. Najwazniejsze , zeby zaczal pic i jesc. wieczorem sprobujemy do postawic na lapy. may trzymac w ciepelku. W razie czego (nawet w nopcy) mamy dzwonic - oby nie!!!! Trzymajcie kciuki!!!
  14. Czemakamy na weta - ma przyjechac....
  15. Nie ma goraczki. Zaczal wymiotywac -
  16. Witam - 10 dni temu kastrowalismy psa. Rana powoli sie goi - przy klopocie z ropiejaca moszna. Od 2-3 dni pies nie moze sam wstawac, chodzi, jesli sie go postawi, z zrozstawionymi tylnymi lapami, wpadl w depresje i od 3 dni nie je prawie - pije wode tylko podsuwana pod dziobek. Martwi mnie to, ze psina jest osowiala i sam nie wstaje. Lezy na jedny boczku. Raczej go nic nie boli, bo przy podnoszeniu czy higienie przy nim - nie protestuje, nie piszczy. Nie wiem, co sie moglo stac, ze pies ma powazne klopoty ze wstawaniem i chodzeniem. Prosze o rade. Jutro jade do wetrynarza.
  17. Witam - Raciborz!!! Rodzice tam mieszkaja a ja chodzilam do szkoly, teraz mieszkam w Chorzowie. Antybiotyk ma (neomecyne) powoli sie goi - przemywam kora debu jak pisalam bodajze. jest poprawa, ale slaba. W dodatku pies przy sikaniu ladnie podnosi lape, ale potem szybko kiedy stoi "rozkracza sie" - ma klopoty z utrzymaniem rownowagi w tylnych lapach. nie wiem co jest. Jutro jade do wetrynarza. Pies tak jakby bal sie wstawania i chodzenia!!! A jak juz chodzi to lapy tylke rozstawia szeroko.
  18. Nie wiem, czy zrobilam dobrze kastrujac psine, bo zalamal sie - od 3 dni nie je, to mnie przeraza, widac jak slabnie....
  19. Ja tam z matematyki nie jestem mocna - cos sie nie lubimy. Ale wiem jedno - ostatnio Arthroflex 500ml kupowalam 26 maja (bo sama bylam ciekawa na ile nam starczy, stad na butelce napisalam date) i do konca biezacego miesiaca jestem zabezpieczona - tak wiec 5 miesiecy. Nastepny zakup - listopad - i z tego co sie oreintowalam (zeszly tydzien bylam z psem w lecznicy) cos ponad 130 zlotych - moze to cena dla "stalych klientow", bo karme tez dostaje ciut taniej????
  20. Kontrowersyjny sposob, ale nieraz owe "ludowe" (choc co ma koniak do "ludowosci"... :) ) sie sprawdzaja , ale balabym sie stosowac. Jesli masz odwage - napisz jak bylo....
  21. 18 latek- to fajny wiek! Co do karmy - moze poradzilabys sie lekarza, bo faktycznie takie staruszki to juz maja swoje, niestety, dolegliwosci. A karmy gotowe - wetrynaryjne (lecznicze) sa tak zbilansowane, zeby nie szkodzily wlasnie danym schorzeniom. U nas z niedomaganiem watoby tez chcielismy pierw podawac domowe jedzonka (ryz piersi z kurczaka czy indyka, warzywka- mial to nawet miksowane, zeby latwiej mu bylo trawic), ale niestety... wyniki krwi byly gorsze, nie jestesmy w stanie wyeliminowac z pozywienia domowego danych np. mineralow - w koncu nikt z nas nie ma w domu laboratorium - wiec przestawilismy do na karme lecznicza (sa tez puszki) i jest lepiej.
  22. Szkoda, ze nie poszliscie do lekarza - maja darmowe probki... Przynajmniej u nas tak jest,a le warto zapytac.
  23. Na poczatku, tzn. od poniedzialku lekarz kazal przemywac kali ( w czerwonym kolorze!!!), ale to nie bardzo sprawdzalo sie - rany pokrywaly sie coraz wieksza iloscia tego sluzu, czy ropy. W ramach desperacji wczoraj nad ranem - pies budzi nas 2 - 3 razy w nocy, wiec dla usmierzenia bolu stosowalismy tez oklady z lodu, przyslonilam szwy kompresem i dalam mu moszne sobie wylizac - by ja oczyscil, sam sobie zrywal naskorek. Potem przemylismy mu tak wylizana moszne wlasnie kora i to dej pory ma robione oklady ( jakies 3-4 minuty 3-4 razy w ciagu doby) , potem czekamy az wyschnie i spryskujemy mu to neomecyna. I Jest poprawa (oby nie zapeszyc...)!!! Moze nie jest jeszcze super, ale owego sluzu - ropki jest duzo mnie. Mam nadzieje, ze idzie ku lepszemu, ale tak czy siak prosze o rady - moga sie zawsze przydac, jak juz nie nam, to moze komus w przyszlosci, kto rowniez zetknie sie z takim problemem. Od wczoraj pojawil sie nowy "klopot" , o ktorym przestrzegal nas lekarz - psina marudzi, bo szwy go swedza, gdyz jest "krytyczny" 5-6 dnien po zabiegu, ale to normalne...
  24. Witam - 5 dni temu kastrowalismy psa - zabieg byl wykonany super, pies chodzi caly czas w kolnierzu hiszpanskim. Ale... od kilku dni moszna (od niedzieli ) pokryta jest sluzem, tak jakby by mu to ropialo. Sluz czyscimy (poradzilam sie lekarza) - okazalo sie ze to podraznienie po depilacji... Teraz psiak jest na neomecynie i kali (do wczoraj) dzis zaczelismy mu to przemywac kora debu, no i neomecyna w sprey'u. Chlopak ma klopoty z chodzeniem , ale to skutki owej depilacji. Czy ktos moze spotkal sie z podobnym skutkiem ubocznym zabiegu kastracji - jak mozna pomoc psiakowi., na ewentualnosc ze owa kora nie podziala (mamy zjawic sie u weta w piatek lub sobote). Czekam na rady - jak narazie ma robione oklady z kory debu , po konsultacji z lekarzem. Mam nadzieje, ze pomoga...
  25. Boze - trzymamy kcuki za twojego staruszka- ja i moj staruszek (troche mlodszy)
×
×
  • Create New...