-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
jaka ona slodka :D -
ale slodkie to zdjecie:loveu:
-
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
a no to super, a w jakim wieku jest Fiona? macie jakies fotki? :p -
Julita zdjecie super :loveu: a te pieski w tle na zdjeciu tez trenuja? czy tylko robia za widownie?:cool3:
-
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
no to fajnie ze sie rozkrecacie w szkoleniu:cool3: rozumiem Ciebie -ja tez czekam na wiosne, by moc normalnie cwiczyc , teraz na dodatek Tosca ma cieczke i koszmarem jest chodzenie na spacer wsrod tylu adoratorow, wiec na dodatek nie moge odpiac smyczy ;) dzis dostalam fajne wskazowki i nadzieje na przyszlosc :cool3: :multi: -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='Cimi']No w sumie nic nie oznacza, bo nie reaguje za bardzo na spacerową piłkę ani smakołyka, więc zwracam jej uwagę aby się patrzyła na mnie ruszając ręką.[/QUOTE] aha, aha ;) a co juz umiecie? -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='Cimi'] A wszystko przez moją rączkę, którą trzymam w górzę i macham :lol:[/QUOTE] co to oznacza?:razz: -
przemiana kerraczka z kundelka na rasowca jest niesamowita :D przeciez na tym pierwszym zdjeciu wygladal jak dredziarz bergamasco :cool3:
-
[quote name='Wind']Oooo betty, milo kogos ze szkolen widziec na yorkach :loveu: Wiesz ... przecieram nieznane szlaki :evil_lol:[/QUOTE] :p teraz odkrylam ten temat, milo popatrzec na pracujacego pieseczka :) kiedys w necie znalazlam filmiki z rasami psow(takie krotkie), i niektore male rasy np. pomeranian czy shipperke, ale nie pamietam czy york, byly nagrane jak ladnie aportuja lub wykonuja inne cwiczenia z posluszenstwa :p
-
ale super Majutek :) :loveu: brawo dla dzielnego pieska (nie-kanapowca)
-
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
to wszystkie psiaki maja prawie po 3 latka? :loveu: dzieki dziewczyny za wsparcie i dobre rady. Mysle ze przyjda jeszcze dobre dni dla mnie i Tosci ;) m.in. tez dzieki Wam. Kenia, czekamy az zrobisz 10 :cool3: kroczkow -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='PATIszon']To ja tak niesmialo sie pochwale, ze udalo mi sie przejsc 5 krokow z Kenia patrzaca [B]DO GORY!!!:multi: [/B][/QUOTE] wow, to gratulacje :multi: :multi: -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
ok, dzieki Flaire, AM za dobre rady. Mam nadzieje to zmienic i juz wiem jak. Mokka jak przyjde na trening to bede miala do Ciebie kilka pytan ;) -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='AM']5-10 minut bez nagrody to stanowczo za długo, taki czas pracy jest tylko na zawodach. [/QUOTE] hm... no dobrze, to na cwiczeniach ZAWSZE bede nagradzac jak do tej pory, pojde na zawody... i leze, bo pies bedzie oczekiwac nagrody i a tu nie ma. -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[B]AM[/B] hm... no w zasadzie ja niby o tym wiem a nie robie tak...podczas nauki... sprobuje dzieki :) -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='Flaire']Kluczowe jeśli chodzi o pracę psa bez smakołyków jest nagradzanie przypadkowe. Jak już pies coś umie, przestajesz nagradzać za każdym razem i nagradzasz tylko niektóre wykonania komendy, na początku często, z czasem - coraz rzadziej. W ten sposób pies nigcy nie wie, czy dostanie smakołyk, czy nie i - jak to udowonili psycholodzy - właśnie ta przypadkowość powoduje, że wykonuje polecenia. Jeśli natomiast nagradzasz zawsze lub często, a potem nagle na dłużej przestajesz, to jest naturalne, że pies się zniechęca. Oczywiście nagradzanie przypadkowe odnosi się tylko do komend, które pies ma już opanowane - w trakcie ich nauki, nagradzasz za każde dobre wykonanie. Nie wiem, czy właśnie to jest Twoim problemem, bo nie widziałam Twojej pracy z psem, ale wiem, ze często właśnie nieumiejętność porzucenia nagradzania za każdym razem i wprowadzenia nagradzania przypadkowego jest powodem trudności takich, jakie opisujesz.[/QUOTE] hmmm.... no to chyba pomimo tego, ze nie za kazdym razem ale czesto nagradzam za cwiczenia znane i opanowane, to jednak moze zbyt czesto? mozliwe ze tu lezy problem:-( -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='Mokka']Betty, a może ten czas, kiedy nie dajesz Tosce nagród jest zbyt długi? [/quote] jesli cwiczymy mam ZAWSZE smakolyki, jesli idziemy na spacer to smakolyki mam prawie zawsze-oprocz tych dni w ktorych akurat nie wezme jedzenia na spacer, ale to sie zdarza bardzo rzadko, i wlasnie na tych spacerach zauwazm takie rzeczy jakie opisalam.... [quote name='Mokka']Psa jako-tako wyuczonego można zacząć nagradzać losowo, raz dostanie, raz nie, bez jakiejś specjalnej regularności. Pies nigdy nie wie, czy dostanie smakołyk, czy właśnie wykonał skomplikowaną figurę za "Bóg zapłać", ale zawsze ma nadzieję, że tym razem jednak... Ja bym jednak nie odchodziła całkiem od nagród, bo to demotywuje psa. Może spróbuj jej urozmaicić treningi. Raz nagrodą niech bedzie smakołyk, raz piłeczka, można też dać rękawiczkę ;) . [/quote] :cool3: tak, tak rekawiczke ;) o tym tez czytalam zeby losow nagradzac jesli sie czegos wyuczy, i nawet z powodzeniem to stosuje do cwiczen juz wyuczonych... ale niesttey chodzenie przy nodze dopiero zaczynam cwiczyc i chyba nagradzanie co jakis czas oraz zmienne nagradzanie nie wchodzi w gre? [quote name='Mokka']Może zbyt szybko przeszłaś do nienagradzania za cały program czy sekwencję. Ona chyba wie, że między początkiem a końcem ćwiczeń nic nie dostanie, więc dlatego się ociąga. Zrób jej niespodziankę i spróbuj nagrodzić w trakcie. Powinna się zmotywować.[/QUOTE] no wlasnie jeszcze nie przeszlam do nienagradzania za caly program, i nie mam pojecia co zrobic by to uzyskac ;) jesli cwiczymy to dostaje co chwila smakolyki, a wydluzanie czasu nie podawania zarcia konczy sie jej nieuwaga podczas cwiczen ;) -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[b]coztego[/b] dzieki za mile slowa ;) to fakt, ze chcialabym czesciej pracowac z Tosca w jakiejs grupie psow, i nie jest tak, ze nawet male sukcesy nie ciesza mnie, tylko no wlasnie, co zrobic by na dluzsza mete chciala pracowac za nagrode na koncu? [b]Wind[/b] nie cwicze z Tosca na lapowki-tak mi sie w kazdym razie wydaje, bo nie prowadzam Tosci za nos smakolykiem ani nie pokazuje jej smakolyka, zeby cos zrobila, wiec moim zdaniem nie jest to lapowka, tylko zastanawia mnie fakt, ze dlaczego jesli nie mam zadnych smakolykow w kieszeni, czyli przez dluzszy czas nie daje ich Tosce za cos o co ja poprosze, to ona zaczyna wszystko robic powoli i niechetnie. Jesli wie ze moge wyciagnac nagrode co jakis czas jest bardzo nakrecona i chetna...(i wcale nie wie na poczatku spaceru ze mam w kieszeni zarcie czy nie, to sie okazuje w trakcie spaceru czy daje jej cos czy nie po pewnym czasie i jesli dam choc raz to pozniej wie ze mam jedzenie, nie czujac go i nie widzac)dlatego mam chwile zwatpienia w to co robie, gdyz zastanawiam sie co to lapowka w koncu? czy definicja jest poprawna? Mysle ze nie szkole na zasadzie wlasnie lapowki, a jednak jakos to dziwnie dziala... Ja robie wg przepisu a wychodzi nieco inaczej, dlatego nie wiem co bym zrobila na zawodach. Jesli cwicze nagradzajac jest wszystko jak najlepiej, i cwicze wlasnie jak mnie zacytowalas. Tosca jest moim pierwszym w zyciu psem, i to znaczy ze nie wiem wszystkiego o szkoleniu w praktyce, teorie znam dosc dobrze, ale nie zawsze wiem co robic praktycznie, dlatego mam czasem chwile zwatpienia ;) [B]AM[/B] tak, wiem, ze kazdy pracuje nie za darmo ;) tylko jak wybrnac z tego zeby pracowal tak dlugo az nie uznam by dac nagrode? Tosca 11 kwietnia skonczy 3 lata. Nie uwazam by przestac psa nagradzac w jakims momencie, lecz wydluzyc moment nagradzania za dane cwiczenie, by pies nie uznal ze mozna skonczyc pracowac jesli za 5 lub 10 minut nie dam zadnej nagrody... -
Chodzenie przy nodze i kontak wzrokowy - gdzie kto patrzy
betty_labrador replied to Flaire's topic in Obedience
[quote name='figek']Betty, do wiosny niedaleko a poki co w domu znajdzie sie troche miejsca na te kilka krokow. Sprobuj moze schowac smakolyk do buzi ale tak, zeby Tosca nie widziala ze to robisz i przejdz te dwa-trzy kroki, zatrzymaj sie (pies oczywiscie siada sam) i wypluj zarcie w jej kierunku, niech sobie zlapie. To sie da pogodzic z klikerem chyba, co?[/QUOTE] dzieki figek ;) znam ta metode, ale jakos mi nie pasuje... choc oczywiscie moge sprobowac. Najbardziej martwi mnie fakt, ze z Tosca juz chyba wiele nie osiagne, moze z nastepnym psem, Tosca niesttey pracuje ze man an zewnatrz tylko wtedy gdy wie ze w kieszeni mam zarcie , i to mnie przeraza, na zadne zawody sie nigdy nie wybiore. Jak ona zacznie mi sie rozgladac dookola, i udawac glucha lub chodzic na zawolanie wolno jak zolw... zalamac sie mozna. No bo jak mam zarcie w poblizu, niekoniecznie w rece to jest tak ucieszona , taka nakrecona... a na pilke nie bardzo. -
dziekuje bardzo za szczegolowa odpowiedz, przekaze wlascicielce. Mam nadzieje ze skorzysta. pozdrawiam.
-
a masz fotki? przed i po? :)
-
Cieczka, dlaczego sie nie pojawia tak dlugo?
betty_labrador replied to betty_labrador's topic in Cieczka i krycie
dziekuje za odpowiedz. Nie napisalam w tym watku, ale Tosca od 2 lutego ma cieczke :multi: bede poprostu jej pilnowala podczas cieczek by wiecej nie musiala dostac takiego zastrzyku. W kazdym razie dziekuje ;) pozdrawiam -
hmm. no racja, nie pomyslalam o tym... wlasnie w tym sek ze wlascicielka tej suki chce oduczyc ja takiego zachowania ale nie wie w jaki sposob? pomimo mojego wielokrotnego tam przychodzenia zawsze jest tak samo...
-
mi oczywiscie ze chodzilo o osobe podstawiona, przygotowana na taki atak... nie o PRZYPADKOWA...napisalam tak, poniewaz moja kolezanka ma suke mieszanca owczarka niemeickiego, i ta suka jest agresywna do wszytskich. Kiedy ja przyszlam po raz pierwszy zostalam ostrzezona ze wypuszczona suka moze sie rzucic, miala zalozony kaganiec, i byla pod kontrola cokolwiek by zrobila bylaby od razu odciagnieta, Ja usiadlam, suka zostala wypuszczona z pokoju, i rzeczywiscie rzucila sie na mnie i zaczela szczekac, ale nie zrobila nic wiecej bo ja sie nie ruszylam. odeszla spokojnie. Jednak kazde moje poruszenie budzilo jej czujnosc i chec ataku na mnie. Wiec juz wiem ze nie moge swobodnie przebywac przy takim psie.
-
to dziwne zachowanie, jesli suczka jest dobrze zsocjalizowana z psami i ludzmi, bo z tego wynika co napisalas, ze byla przyjazna. A to zachowanie w tej chwili? moze byc tak ze dojrzewa, wchodzi w okres kiedy psy zaczynaja bronic terytorium, Mysle ze ten problem trzeba rozwiazac w domu, szkolenie grupowe jasne ze sie przyda(ale nie metoda szarpania i wymuszania wykonywania polecen), ale problemy trzeba rozwiazywac tam gdzie istnieja. Ja bym zrobila tak, ze zalozylabym kaganiec, i puscila do obcego ktory wejdzie, nic nie zrobi, a sprawdzisz poprostu jaka jest jej reakcja, czy sie uspokoi czy bedzie napastliwa, jesli bedzie dalej atakowac, to trzeba zwrocic sie do kogos o pomoc. Na odleglosc trudno jest dobrze radzic. Chcialam jeszczcze spytac czy na zewnatrz zachowuje sie tak jak zawsze? czy tez zaczyna przejawiac zachowania agresywne? pozdrawiam