Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. nas z Tosia napewno nie bedzie. Ja po 10 minutach przebywania na zewntarz zamarzam, zreszta w taki ziab nie bede sie tlukla autobusami. Tosca mi tez zamarznie. Przyjezdziemy moze za tydzien, jak mroz zelzeje.:diabloti:
  2. chcialam jeszcze dodac, bo napisalas ze na poczatku sie sluchal, a teraz nie. Otoz kazdy pies wziety juz jako dorosly, jest po jakis tam przejsciach, lub w ogole wczesniej nie byl wychowywany i nie wie co to znaczy sluchac sie. Jesli bierze go nowa osoba w nowe miejsce, nieznane psu, pies na poczatku np.boi sie oddalac od wlasciciela, pokazac zeby(udaje lagodnego), i inne. W tym czasie rozeznaje sie z dana sytuacja, podnosi sie jego pewnosc siebie, no i zaczyna wychodzic to co wnim wczensiej siedzialo. Dlatego tez bylo tak z Twoim psem ;) ps. skad jestes?
  3. z cala odpowiedzia konioo7 sie zgadzam, to pomaga bardzo, tez tak robilam ze swoja. W tej chwili moge odwolac Tosce z pelnego biegu gdy biegnie przed siebie, do psa, lub do czlowieka, co kiedys bylo nie do pomyslenia, bo zwiewala na wies, po czym musialam ja ganiac po polach, zeby chciala wrocic :roll: Ale trzeba tu podkreslic jak wazna role zwlaszcza w poczatkowym okresie nauczania(tu przychodzenia do wlasciciela na komende) odgrywaja nagrody i ich atrakcyjnosc oraz konsekwencja i brak denerwowania sie na psa. Jesli pies chetnie przyjmuje smakolyki na zewnatrz nalezy sie zaopatrzyc na kazdy spacer w dosc duza ich ilosc, ale nie tylko suche chrupki lecz cos bardzo pozadanego przez psa-jakas ryba wedzona, mieso pieczone, ciasteczka pasztetowe itd. No i puszczac dopoki sie nie nauczy tylko na dlugiej lince, i cwiczyc przywolanie, najpierw w miare spokojnych miejscach, pozniej wprowadzac rozproszenia typu inne psy, ludzie. Jednak jest to sposob na dluzszy czas niz kilka dni, moze to potrwac nawet miesiac lub dluzej, ale za to gwarantuje ze pozniej pies bedzie wracal do Ciebie w kazdej sytuacji i zwracal na Ciebie uwage. W tej chwili poprostu nie wie ze ma sie Ciebie sluchac, nie wynika to z jego zlosliwosci czy niecheci przychodzenia, poprostu trzeba mu to wytlumaczyc, ze przychodzenie do Ciebie bardziej sie oplaca, niz dalsze bieganie. Pies z dwoch sytuacji zawsze wybierze ta korzystniejsza dla niego. Jesli do jakiegos obcokrajowca stojacego w pewnej odleglosci od Ciebie zawolalabys po polsku z jakims pytaniem, lub prosba o podejscie(a on nie znalby tego jezyka) to mozliwe ze by sie odwrocil tylko nie rozumiejac o co Ci chodzi. Dopiero kiedy bys mu wytlumaczyla w jego jezyku, ze na takie slowo, znaczy ze ma do Ciebie podejsc, nastepnym razem podejdzie. I dokladnie jest tak samo z psem. Tylko ze psu troche dluzej sie to tlumaczy, warunkujac go na dany sygnal przyjscia, jednoczesnie uniemozliwiajac sie w cwiczeniu niepozadanego zachowania, jakim jest nieprzychodzenie do Ciebie. A linka ma wlasnie uniemozliwic ignorowanie komendy oraz stopowanie psa gdy chce dalej biec. Lecz nie nalezy psa przyciagac do siebie na lince, co jedynie dac sygnal lekko pociagajac i zostawiajac linke w spokoju(to jest tylko do zwrocenia uwagi). Jesli chodzi o rozproszenia, powiedzmy przykladowo chcesz by pies przybiegal do Ciebie gdy biegnie do psa, lub sie z jakims bawi. Robisz warunkowanie(opisane nizej) kolo psow, chodzac ze swoim na smyczy, najpierw z kilkunastometrowej odleglosci, pozniej zmniejszasz dystans, i cwiczysz nawet prze nosem drugiego psa(moze byc jakis umowiony do cwiczen). Pozniej cwiczenia na lince. Co do warunkowania komendy robi sie to w ten sposob, ze bierzesz jakas garsc smakolykow drobno pokrojonych (najpierw w domu) wolasz psa, dajesz mu smakolyk(tez atrakcyjne) i pies juz siedzac przy Tobie, dostaje wiele razy pod rzad komende i dajesz smakolyk, komende/ smakolyk. Jest to robienie cwiczenie przywolania "od tylu", nagradzamy juz koncowe zachowanie, pozniej pies skojarzy sobie komende z siedzeniem przed wlascicielem. Takie warunkowanie przeprowadza sie tez na smyczy prowadzac psa na zewnatrz, najlepiej robic to w ruchu idac, mowic komende, dawac smakolyk, mowic komende dawac smakolyk. Smakolykow nie zalowac, zwlaszcza na poczatku, jak pies sie nauczy to nagroda w postaci jedzenia bedzie symboliczna, mozna ja bedzie zastapic pilka jesli pies lubi, czasem poglaskaniem, no i z czasem jakims smakolykiem. Pies bedzie sie bardziej staral,bo nie bedzie wiedzial jaka nagroda go tym razem czeka za przyjscie. Zreszta same (porzadne) wycwiczenie jakiegos zachowania na podstawie wzmocnienia pozytywnego staje sie zachowaniem nagradzajacym dla psa. Warunkowanie nalezy robic codziennie, najlepiej dwa-trzy razy dziennie. Jeszcze dodam o zwracaniu uwagi psa na Tobie. Jesli masz uwage psa, nawet z duzje odleglosci, jestes wtedy w stanie dac jakakolwiek wycwiczona komende i pies ja wykona. Dlatego nauka koncentracji uwagi na Tobie jest tak wazna. Nauke rozpoczyna sie w domu, robiac przez 3-4 tygodnie warunkowanie imienia- tutaj juz nie tylko kiedy pies siedzi przed Toba, ale gdy jest w pare-parenascie metrow dalej, jako taki sygnal, moze to byc imie pieska, kiedy wymowisz imie rzucasz psu smakolyk, w nagrode ze zwrocil na Ciebie uwage. Tak wiele razy, mozna to robic tez w ciagu dnia parokrotnie, gdy tylko ma sie cos pod reka, pies siedzi, lezy, lub cos robi, ty wolas zimie i rzucasz w jego strone smakolyk. Nastepny etap to przeniesienie z tym cwiczeniem na zewnatrz, na spacery, po 3-4 tygodniach. Podczas spaceru(na lince) -najpierw z blizszych odleglosci-gdy pies jest blizej Ciebie- wolasz imie, rzucasz smakolyk, i tak kilka razy, pozniej idziecie dalej i w niespodziewanym dla psa momencie imie/nagroda i tak co jakis czas. Jesli bedzie bezblednie reagowal z bliskiej odleglosci, cwiczysz z dalszej. Takie cwiczenia ucza psa reagowania wlasnie na imie, bez przybiegania do Ciebie. Np. Jesli pies bedzie cos kopal, i trudno go odwolac, wymawiasz imie, pies zwraca na Ciebie uwage-z pytaniem co sie dzieje, i po tym wolasz, zeby wrocil, no i leci do Ciebie ;) Lub przydaje sie to podczas nauki wykonywania komend na odleglosc i inne. Co do problemu ciagniecia na smyczy. Jest to mozliwy do wyeliminowania nawyk, jednak nie nadaje sie do tego w zupelnosci smycz wyciagana, a zwykla 2metrowa smycz skorzana lub z materialu. Tu bardzo wazna jest konsekwencja nie pozwalania ciagnac psu, a tez nagradzanie za luzna smycz. Za kazdym razem gdy smycz sie napnie stajesz w miejscu jak wryta, i nie ruszasz sie z miejsca. Czekasz az pies sie usokoi, Ty nic nie mowisz, jesli po chwili dalej bedzie wisial na obrozy, zacmokaj, jesli zwroci na Ciebie uwage, uciesz sie i nagrodz(najlepiej smakolykiem), nastepnie rusz do przodu, tu mozna przewidziec ze pies znowu "powiesi" sie na smyczy, wiec robisz to samo co wczenisje, i tak dalej i tak dalej. Dobrym sposobem jest jeszcze po tym jak zacmokasz isc pare-parenascie krokow do tylu(Ty idziesz tylem), by pies chwile podazal za nami, zeby zobaczyl ze za luzna smycz jest poruszanie sie do przodu, nie stanie w miejscu, warto tez nagradzac go kilkakrotnie w tym czasie, smakolykami, i glosem. Pozniej z powrotem isc do przodu, robiac dalej swoje(wprowadzajac swoje nowe nawyki ;) do ktorych pies musi sie przystosowac). W zwiazku z tym, ze bedzie to uciazliwe zwlaszcza na poczatku nauki, warto wybrac sie na oddzielny, poswiecony tej nauce spacer. Bys mogla sie skupic na tym. Mozna wiele osiagnac, tylko nie wolno juz nigdy od tej pory dac sie pociagnac psu. Poza nauka, mysle ze dobrym pomyslem jest zaopatrzenie sie w cos w czym pies nie bedzie sie cwiczyl w ciagnieciu, takim czyms jest halterek(w kazdym sklepie zoologiczym), trzeba tylko sie tam wybrac z psem, by dobrze go dopasowac, bo zle dopasowany nie spelni swojej roli. I zakladac go na kzady spacer, ktory nie bedzie nauka nieciagniecia na smyczy. Ale nie wolno go calkowicie zastapic, przez noszenie go pies nigdy nie nauczy sie nie ciagnac na smyczy, gdyz halterek jest to bodziec awersyjny, ktoremu pies sie poddaje, by uniknac nieprzyjemnosci jakie wywoluje, kiedy probuje pociagnac w tym ustrojstwie. Jesli wycwiczy sie na spokojnie nieciagniecie na smyczy, nastepnie z pelna odpowiedzialnoscia, bedzie mozna to przenosic na zwykle spacery-stopniowo, nie od razu. Moge powiedziec ze wlasnie dzieki temu sposobowi Tosca nauczyla sie nie ciagnac, a kiedys parla do przodu, jak parowoz, nie moglam jej utrzymac. pozdrawiam, i zycze powodzenia, jak amsz jakies watpliwosci pytaj, chetnie pomoge :p
  4. betty_labrador

    Kliker

    to sie ciesze ze takie super wyniki. Gratuluje :) i czekamy na kolejne relacje. pozdrawiam
  5. betty_labrador

    Kliker

    zwiezle odpowiadajac: tak, cierpliwoscia, nagradzaniem mozna wiele osiagnac. Kary nie daja duzo dobrego. Tak w ogole polecam ksiazke Karen Pryor "Najpierw wytresuj kurczaka", mozna ja teraz znalezc w wiekszosci ksiegarni, w dziale psychologia. [img]http://www.i-s.pl/~fish/a/petshop/img/ksiazki/kurczak.jpg[/img] jest tam o skzoleniu klikerowym, jak i o sposobach nauczania , ktore z nich skutkuja, ktore nie,i dlaczego. Itd. Mozna sie wiele dowiedziec ciekawych rzeczy. pozdr.
  6. [quote name='Ludek']Ze względu na niestprzyjającą aurę treningi są wstrzymane do odwołania :(.[/QUOTE] :( szkoda ... ja wlasnie od nastepnego tyg. od 14 stycznia myslalam o jakims treningu dla rozgrzewki. Ale jak taki lod bedzie jak wszedzie to chiba nie wypali...
  7. asica, myslisz o jakiejs pozytywnej szkole dla psow? czy takiej tradycyjnej?
  8. Ko a nie pomyslalas moze o jakims sporcie gdzie dziewczyna mialaby wiecej ruchu? np. agility? Lub jesli nie to moze pomoglby zakup dlugiej linki(ok 20 metrow) na ktorej moglaby dalej odbiec i latwiej uczyc na takiej przywolania ;)
  9. moja tez potrafi zjesc obranego pomarancza, ale skorki od pomarancza czy cytryny nie ruszy, cofa sie ze wstretem :)
  10. a co mu bylo? z jakiej byl hodowli? czy jeszcze zyje?
  11. piesek poprostu nie zostal dobrze zsocjalizowany i dlatego boi sie wielu dla niego nowosci. Mysle ze sposob opisany przez [B]nikusia[/B] jest dobrym sposobem na odwrazliwianie. Jesli psy sa szkolone dodatkowo klikerem, to takie odwrazliwianie przychodzi jeszcze szybciej. Ale jesli normalnie to moze byc opis jak powyzej.
  12. a na jaki dzien przewidywane byloby to spotkanie Flaire?
  13. [quote name='jovanna']Tak nadal większość czasu spędza w moim pokoju...ten mały brzydal wraca z dwórka i tak mi siura w domu więc ja spowrotem wyganiam na dwór. Jest zdrowa i w nocy smacznie śpi, wstaje ze mną gdzieś między 8.00-9.00 i dopiero wtedy wychodzi na dwór,mogę się spokojnie umyć i ubrać. Ona jakby nie kuma ,że siku na dworze się robi jak zbroi to sie chowa pod biurko albo pod drzwi wejściowe biegnie...taki mały tyran domowy.Ogólnie jest posłuszna ale wychodzi z niej często beaglowa natura ;)[/QUOTE] dziwne, dziwne, widocznie jak piszesz nie zalapala do tej pory ze do sikania jest tylko podworko. Jestem ciekawa do kiedy tak bedzie trwalo. Do ilu godzin dluzej potrafi wytrzymac sama bez sikania? i czy sika tylko w Twojej obecnosci, czy tez potrafi jak jest sama??
  14. betty_labrador

    frisbee

    ja moge odeslac na strone klikerowa gdzie jest ostatnio dodany nowy opis jak uczyc frisbee [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/url]
  15. betty_labrador

    Kliker

    [quote name='Polna'](You must supply a comment for the group owner. ) co mam Please tell the group owner about yourself and why you would like to join the group wpisac w tym okienku :>[/QUOTE] wiesz, ja wpisalam tylko "hej" zeby cos bylo ;) mysle ze nie musi to byc tekst jakis szczegolny.
  16. betty_labrador

    Kliker

    czesc Polna. Mialam Ci odpisac na gronie bo zauwazylam twoj post przedwczoraj, ale pozniej zapomnialam, a wczoraj nie mialam zbytnio czasu :great: Widze ze doszlas juz do slusznego wniosku ze targetowanie powinno wam pomoc. Co do listy klikerowej mysle ze warto najpierw zarejestrowac sie na yahoo strona to [url]http://groups.yahoo.com/group/kliker[/url] i pozniej na liste klikerowa. No i te wyslanie maila powinno wystarczyc. Pozniej powinnas otrzymac formularz od prowadzacej liste i po wypelnieniu go juz bedziesz mogla sie tam poruszac (po liscie dyskusyjnej). Jesli bedziesz miala watpliwosci, spytak mnie na gadu moze :great:
  17. [quote name='Kori']a co to znaczy socjalizacja? JA mojej psicy nigdzie nie nosiłam :/ już wtedy była duuuuuuża i ciężka.[/QUOTE] wtedy byla ciezka, czyli kiedy? co to jest socjalizacja? przyzywczajanie psa do roznych innych zwierzat(tez psow), ludzi, samochodow, halasu, tlumów, ogolnie mowiac najrozniejszych sytuacji, tak by w doroslym zyciu pies nieczego sie nie bal, by jesli cos nagle zauwazy nie wystraszyl sie. W wielu ksiazkach jest napisane duzo o socjalizacji. Mysle ze mozna znalezc tez watki na dogomani.
  18. [B]mhaliniak[/B] i jak piesek? odnalazl sie? chodzilas z nim w ogole na spacery? bo jesli nie to mogl sie nie orientowac w terenie i nie mogl wrocic. Moze ktos go przygarnal jak zobaczyl malego pieska. nie chce Cie straszyc ale moglo tak byc jak mowie. Trzymam kciuki by jednak sie odnalazl.
  19. ja tez lubie jak Tosca za mna lazi :-D Jesli gdzies dluzej siedze, bierze swoja wielka kosc i przyciaga pod moje nogi po czym zaczyna sobie ja gryzc, jak wstane i gdzies ide ona porzuca kosc i za mna :flasings:
  20. moim zdaniem pies chce poprostu zwrocic swoja uwage na siebie, bys sie nim zajela, poglaskala, pobawila. Moja tez tak robi, i zazwyczaj cos chce. Bedzie za mna lazila, siedziala kolo mnie do tej pory, az nie wyjde z nia, nie bobawie sie chwile, lub ni dam jedzenia. Pozniej daje mi spokoj i idzie spac :infinity:
  21. betty_labrador

    Kliker

    [quote name='jaszczurka'] Smakolyki polozylam na stoliku, nie dawalam mu do wachania jak wczesniej, wiedzial tylko, ze byly.[/quote] --widzisz a jednak mozna w taki sposob ;-) [quote name='jaszczurka'] Ale potrafi sie znudzic i odejsc i nawet jak wie, ze mam smakolyki, ale wraca jak go zawolam.[/quote] --to rob na poczatku krotsze sesje szkoleniowe. Koncz moment wczesniej jesli zauwazysz ze mu sie zaczyna to nudzic, lub jak juz zdarzy odejsc, koncz tez. Najlepiej konczyc taka sesje kiedy pies jest jeszcze zadowolny z jej wykonywania. [quote name='jaszczurka']Kurcze jestem zla na siebie bo pomyslalam, ze on jest malo bystry (jednak pokutuje w nas cos takiego, ze madre sa owczarki, labradory itp a nie jakies psy-zabawki) ale on wcale nie uczy sie wolno tylko metoda musiala byc inna :D [/quote] --proste, no nie? :flasings: [quote name='jaszczurka']W ogole na poczatku byla zabawna sytuacja, Czari polozyl sie od razu jak zobaczyl, ze wzielam kliker i dropsy i usiadlam. Kliknelam go, a potem chcialam zeby usiadl wiec czekam. A on patrzy na mnie i poprawia sie wciaz w tym warowaniu wpatrujac sie we mnie jakby chcial powiedziec 'no popatrz glupia przeciez leze' :D [/quote] --czyli zaczyna wymuszac na Tobie zachowaniem nagrode, ale nie cwicz dwoch rzeczy w jednej sesji, jedna wybierze , inna ignoruj. [quote name='jaszczurka']Czyli jeszcze sie upewnie, komendy ktore zna mam nie klikac? Tylko nowosci?[/QUOTE] --najpierw sprobuj klikac komendy ktorych nie zna. Pozniej te co zna tez mozesz poprawic, doszlifowac :shiny:
  22. a w jaki sposob uczysz jej tego noszenia w pyszczku? mieszaniec SWh z czym?
  23. [b]isacz[/b] czy to jest wilczak?
  24. no nie wiem Jana, to nie jest powiedziane na 100% zalezy.. :wink: :drinking: :lol:
×
×
  • Create New...