-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
ok, rozumiem. a teraz tabelka- cos mi sie nie zgadza w niej, bo analizujac doszlam do wniosku, ze najpierw jest podawana dawka dzienna w tym miesne kosci 0,36, mieso 0,09, podroby 0,06, roslinki 0,09, no i pozniej jest podane przykladowe wielkosci posilkow i tu miesne kosci zgadzaja sie bo 0,36, ale dalej wcale a wcale bo mieso 0,32, pordroby 0,21, roslinki 0,21. czy cos przeoczylam ze takie rozne wyniki? o co chodzi?
-
sunia chyba nie kojarzy tego przerwania zabawy z gryzieniem po rekach... dobry sposob, ale trzebaby utrafic juz przy pierwszej probie checi zlapania za reke(za nim zlapie, a widzisz ze ma zamiar) zakonczyc zabawe, wstac i na jakis czas ignorowac pieska. Powinna skojarzyc, ze lecenie z zabkami na reke(fakt ze nie kojarzy narazie, ze reki sie nie gryzie ale widzi jednak co chce capnac ;) ) bedzie oznaczal koniec zabawy. Mozesz tak sprobowac. No i po parunastu minutach powracac do zabawy. Lepiej przerywac zachowanie zanim sie zacznie, a widac ze ma sie zaczac, latwiej je wtedy opanowac. pozdrawiam.
-
a czy wychowywac stresowo-jak Wy to mowicie -musi sie wiazac od razu z szarpaniem, karceniem w danych sytuacjach? czy macie tez na mysli takie przyklady jak skakanie na wlasciciela, gryzienie rak, butow, etc? Nie twierdze rowniez ze szkolenie bez karcenia to szkolenie bezstresowe:shake: poprostu mozna problemy rozwiazac w sposob bardziej przemyslany. Jasne ze nie ma idealnie, i czasem zdarzaja sie sytuacje nieprzewidziane, w ktorych reaguje sie odruchowo, emocjonalnie itp, czyli ze zdarza sie(rowniez mi, jak w danym momencie nie zapanuje nad soba, co zdarza sie niezmiernie rzadko, ale jednak...) psa szarpnac na smyczy za pociagniecie, za skakanie skrzyczec, lub za ociaganie sie w przyjsciu dac klapsa, nakrzyczec, lecz sa to(jesli ktos nie robi tego celowo i nagminnie) sporadyczne przypadki nie wnoszace do zycia psa wiele z wychowania, a raczej zapobiegaja terazniejszej sytuacji. Wychowujac bez karcenia-czyli jesli nie przymuje sie zasad karcenia jako regule- to pies mimo tego doswiadcza wielu stresow w zyciu codziennym, jak chociazby lek przed otaczajacym go swiatem w mlodosci, lek przed nieznanym itp. Z naszej strony czesto sie mysli, ze trzeba skarcic psa za to ze sie nie posluchal -wg.nas- znanej mu komendy, i nie wykonal jej za ktoryms razem, wiec my nie mozemy zostawic tego tak bezstresowo i karcimy-glosem, fizycznie- zeby pies usiadl, pies siada.... ale czy bylo to konieczne? Nie sadze- nie byl dosc skoncentrowany na nas by cos wykonac, byl zbyt zapatrzony w cos tam,jak to pies, a nie zrobil tego specjalnie, jesli wiec popracowac wiecej nad jego koncentracja na naszej osobie oraz nad wzrostem motywacji, bedzie coraz bardziej skupiony na nas i poleceniach, wykonujac z coraz czesciej i szybciej znane mu komendy. Bo wiadomo ze bez koncentracji na nas malo co mozemy zdzialac, nawet jesli pies ma dobrze opanowane komendy. Domyslam sie ze i tak nie zgodzicie sie z moimi pogladami, ale chcialam tylko zebyscie wiedzieli co sadze na temat bezstresowego wychowania... ze takiego nie ma i nie da sie uniknac, ale tez nie oznacza to ze trzeba karcic-...no bo tak trzeba...
-
pytanko, rozpracowuje tabelki z Barfem wlasnie(za ktore serdecznie dziekuje), i nasuwa mi sie jedno pytanie, co zrobic jesli np. nie daje podrobow? podniesc wage innych rzeczy? bo mozna nie podawac podrobow-prawda? a co do kosci z miesem, to czy musza byc to np. ogony lub podobne, -tzn. kosci zawsze musza miec dosc sporo miesa? czy moga to byc czasem kawalki z kregoslupa(wyrostki kolczyste), zeberka itp-oczywiscie nie oskrobane z miesa zupelnie?
-
[quote name='Marmasza'] Zamiast krytykować proszę doczytajcie co nieco o zespole ADHD. Nie twierdzę, że szczeniak ma to schorzenie, ale nie jest to niemożliwym.[/QUOTE] ok, juz rozumiem :) nie domyslalam sie ze u psow tez moze byc cos takiego... no ale widocznie moze. Juz sie nie czepiam. :razz: Ciekawa jestem jak czesto zdarzaja sie takie przypadki u psow, skoro wiekszosc wlascicieli majacych "szalone" psy w mlodosci szkoli je. To nie jest juz krytyka, tylko moja ciekawosc;)
-
[quote name='Kori'] Hmm... JAk wytłumaczyć psu, że nagroda nie jest tylko jedzenie,a le samo słowo dobrze czy pogłaskanie? BO ona nie lubi, jak ja głaskam na spacerze Ale i tak sie cieszę, Kori jest kochana i coraz bardziej rozumna:lol:[/QUOTE] nie wytlumaczysz, co najwyzej mozesz przed podaniem smakolyku poglskac ja, po jakims czasie poglskanie zacznie jej sie kojarzyc milo, ze zaraz bedzie nagroda, i bedzie sie cieszyc podczas glaskania, tak jak my cieszymy sie przed czyms spodziewanym, ze zaraz to nastapi, np. moment czekania na rozpakowanie prezentow jest bardzo przyjemny i pelny napiecia-czyli to kojarzy sie z czyms przyjemnym co za chwile ma nastapic.
-
[B]Hanik[/B] dzieki za maila :) chcialam jeszcze spytac o przyblizona wage w kg ile pies powinnien dostawac kg kosci z miesem na dzien? oraz jaka przyblizona wage papki powinno sie dawac psu. Wyczytalam na oko... ale jednak jakas przyblizona wartosc istnieje w kg, na kg masy ciala psa. Ktos wie?
-
[url]http://www.astcd.com.au/Ambajaye/health.htm[/url] tu jest co nieco o ogonach i umaszczeniach(po angielsku)
-
[quote name='Marmasza']Weterynarz może mieć rację :( W przypadku dzieci występuje czasem zespół ADHD (nadpobudliwości) związany z zaburzeniami rozwoju układu nerwowego. Takie dzieci są stale w ruchu, bardzo aktywne ale jednocześnie niszczą wszystko wokół siebie i mają fatalne wyniki w nauce gdyż nie potrafią się skupić.[/quote] ale z czegos ta nadpobudliwosc musi wynikac, i nie oznacza (nie wazne jak sie to nazywa czy choroba czy nie) ze nie mozna tego opanowac przez odpowiednia motywacje. [quote name='Marmasza']U szczeniaka również może dojść do zaburzeń w rozwoju układu nerwowego skutkujących przewagą procesów pobudzania nad hamowaniem. I wcale nie musi to być rzadkie zjawisko (zespół ADHD dotyczy około 5% dzieci), tylko właściciele jakoś to przeżywają (albo po prostu pozbywają się sie szczeniaka[/quote] no tak, a dlaczego wlasciciele to przezywaja? bo szkola swoje psy, cos z nimmi robia, motywuja je... moja Tosce tez pewnie w wieku szczeniecym do niedawna (i czasem jeszcze tez) mozna nazwac nadpobudliwa, szalala okropnie, malo co do niej przemawialo, ale jednak sie udalo ja opanowac... [quote name='Marmasza']Ja rozumiem Marcelinę i jej decyzję. Prawdopodobnie jest to również korzystne dla szczeniaka, gdyż bez leków w ogóle nie będzie możliwe jego wychowanie nie wspominając o szkoleniu. A udział w szkoleniu "tak po prostu" tylko pogorszy stan psa (należy pamiętać, że ten pies się łatwo pobudza). Dzieci z zespołem ADHD mogą być w miarę spokojne w domu (zwłaszcza jak są jedynakami) ale pobyt w grupie rówieśników (czy szkole) "przemienia ich w diabełki").[/QUOTE] no moze i dobrze ze odda psa, jesli nie potrafi sobie z nim poradzic- i nie neguje tego bo domyslam sie ze moze nie miec czasu i nerwowo na jego wychowanie, tylko niech ten pies trafi w odpowiednie rece, nie do schorniska. W grupie rowiesnikow psa takiego da sie kontrolowac ale potrzeba na to wiecej ciepliwosci i pracy.
-
[quote name='Belga']Nie mam sumienia karcić psa, ktory byl już wystarczająco skrzywdzony przez ludzi. Zresztą, mimo, ze jest ze mna już rok, cały czas pracuję nad pozyskaniem jego całkowitego zaufania i wiem, że najmniejszy gest z mojej strony, ktory by go przestraszył, móglby wyrządzić bardzo dużą szkodę w naszych relacjach. Piesek wychował się na ulicy (wiejskiej, w otoczeniu lasów) i kiedy go poznałam, zachowywał sie bardziej jak lis niż jak pies. Owszem, zgadzam się a Waszymi radami, lecz każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie. Ten piesek zupełnie nie nadaje się do karcenia! Za rady oczywiście dziękuję!:lol:[/QUOTE] a po co karcic? bo nie rozumiem? karceniem mozna przyniesc wiecej zlego, a jesli za duzo nagrodzisz niz przewidywales nie przyniesie to ubocznych skutkow.
-
[quote name='Zebrrra']Mam westiczkę, która wciaz nam ucieka. Jak idziemy jest oki, jak dłużej gdzieś siedzimy, to sama się wypuszcza. Wszystko zjada co znajdzie. Najgorzej jest między blokami. Tam jej już wogóle nie puszzcam. Na wsi zawsze ucieka, ale nasz dom nie ogrodzony... Za to chihuahua NIGDY nam nie uciekała![/QUOTE] czytalas caly topic?
-
instynkt da sie przytlumic duzo pracujac z psem, na lince na poczatku by nie cwiczyl sie w odbieganiu zbyt daleko i trzeba byc dla psa atrakcyjniejszym niz srodowisko, miec zawsze przy sobie jakies super smaczne smakolyki, pileczke-to co pies uwielbia. Chyba jednak moje rady i linka was nie przekonuja, no coz, probujcie u szkoleniowcow. pozdrawiam
-
czesc ja natomiast polecam lepszy sposob, wez do reki cos co piesek lu i jesc, i z jednej strony podawaj smakolyk(dosc spory) tak, by pies mogl go sobie skubac, druga reka delikatnie zaczynaj czesac, czesz tylko w momencie gdy podajesz do skubania jakis serek, parowke itp. Ja mialam problemy by obciac mojej Tosce wlosy na uszach bo sie wyrywala i na sile nic nie moglam zrobic, dopiro po podawaniu jedna reka smakolyka(tu mialam pomocnika do tego) a swoimi rekami strzyglam powoli ucho, obecnie strach przed nozyczkami zniknal i pies stoi spokojnie. W ten sam sposob rozwiazalam strach przed suszarka, i poczatkowa niechecia i uciekaniem przed grzebieniem i szczotka. a tez opanowalo to Tosce zeby stala spokojnie gdy wycieram lapy po spacerze. Po jakims czasie smkoalyki sie stopniowo wycofuje, podajac coraz rzadziej jak pies jest spokojniejszy przy czesaniu, i poznije mozna tylko na poczatek czsania podac i na sam koniec ;) no i rzeczywiscie moze zmien szczotke, i kup cos do latwiejszego rozczesywania :)
-
[quote name='r_2005']Natomiast innym psom może się zagruzować żołądek.[/QUOTE] a skad ten pomysl?
-
[quote name='Yorczka']moja tasza byla niesamowicie posłuszna do tej pory dzis wyszłam z nia na zpacer i spuściłam ja ze smyczy pobiagłą troch załatwiła sie i zauważyłam psa powiedziłam sobie a co tam pies przecierz tasza ciagle chodzi za mna.... ale ona tak pobiegła szybko ze nwet moje wołania nic nie wskurały mam nadzieje ze to sie już nie powtórzy !!!!! co zorbic....[/QUOTE] a w jakim wieku jest Twoja sunia? podejrzewam ze mloda?? moze poprostu dojrzewa i wchodzi w okres ucieczek co sie czasem zdarza psom mlodym(tez to przechodzilam...) jedyny sposob jaki widze na to to jest zapobbiec kolejnym ucieczkom, bo moga sie powtorzyc choc nie musza.. to przez pewien czas prowadzanie pieska na dlugiej lince tak by mogla swobodnie biegac dookola Ciebie ale nie mogla w razie czego uciec, poza tym nie wiem czy nagradzasz smakolykami, ale jesli nie to zacznij nagradzac za przyjscie.
-
[quote name='Behemot']No to ja muszę się pochwalić, że moja Sonia jest przerażająco posłuszna na spacerach :lol: Na początku stosowałam metodę ze smakołykiem (to potworny łakomczuch), potem odkryłam, że za patyk Sonia sprzedałaby całą rodzinę :diabloti: Skutek jest taki, że Sonia przybiegnie do mnie w każdej sytuacji: oderwie się od super zabawy z pieskami, od śmieci na ziemi :lol: To dla mnie niesamowita radość i satysfakcja - tym bardziej, że mój poprzedni piesek w ogole nie słuchał się na spacerach. Mam tylko nadzieję, że to się już nie zmieni :lol:[/QUOTE] super, gratuluje suckesu :D ile Twoja sunia juz ma?:p :multi:
-
[quote name='Marcelinka24']Niestety jest taka choroba, napisze Ci tak: wychowuje sama trojke braci, jest mi bardzo ciezko, a do tego wiekszosc czasu musze poswiecic dla psa, przestaje sobie z tym wszystkim radzic, nie stac mnie na szkolenia, dlatego chce Morgana oddac, moze ktos sie zajmie nim lepiej, uwierz mi ze robie to z wielkim zalem bo bardzo sie do siebie przywiązalismy. Morgan ma jeszcze inną chorobę o ktorej nie wspomnialam, ma uczulenie na przyprawy, ma okreslona diete, non stop sie drapie, do tego stopnia ze ma powygryzaną siersc, moze tez dlatego jest nieznosny, przyjmuje drogie lekarstwa.. Zaczelismy wlasnie remont, bo wszystko nam zniszczyl, nawet gdybym chciala sie niem dalej opiekowac to i tak nie moge, on nie powinien mieszkac w bloku... pozdrawiam[/QUOTE] wiesz co? chyba nie umiesz czytac jesli ktos radzi Ci dobrze, (nie tylko ja), i nie wiem na jakiej podstawie sadzisz ze pies jest chory:shake: :shake: przeciez to CHORE tak myslec bo weterynarz tak powiedziala, jak napisalam czego nie wzielas pod uwage ze weterynarze czesto nie interesuja sie wychowaniem i behaviorem psa, kazdy kto ma do czynienia z psami ruchliwymi powie Ci ze taka choroba nie istnieje, poprostu zdarzyl sie taki osobnik, czy dziecko wiecznie krecace sie i rozrabiajace nazwiesz tez choroba nadpobudliwosci?:roll: :shake: pies nie jest dziwnym stowrzeniem lecz innym nieco, i kazdy osobnik moze sie roznic od drugiego. Mojego psa i innych tutaj ludzi tez zapewne nazwalabys chorymi psychicznie na nadpobudliwosc... Takie osoby jak Givera dobrze tutaj pisza co mozna zrobic by pies sie uspokoil..ale widac niekogo nie sluchasz, tylko nie wiem po co zalozylas topic? zeby dowiesc ze pies jest CHORY?? eh....
-
[quote name='HuSkYdIaNa']To Ja sybeiandiana niestety zapomnialem hasla i mam nowe konto:)Diana jeest aktualnie na szkoleniu ale ze spuszczaniem ze smyczy caly czas problem:Dale dobrze znane "rownaj" "do nogi" juz opanowane[/QUOTE] no to fajnie ze sa postepy :) a czy skorzystales z rad podawanych przez nas? tzn z linka?
-
grupa PT? a gdzie, i co i jak?
-
"nadpobudliwy" = choroba?:crazyeye: pierwsze slysze, a weterynarze znaja sie na leczeniu bardziej niz na behaviorze-tak zazwyczaj, bo mysle ze niektorzy zapoznaja sie z behawiorem, szkoleniem itp. no ale mniejsza z tym... Pies ruchliwy, zywy, i z "objawami" ktore opisujesz to najlepszy pies do szkolenia, jesli dac mu odpowienia motywacje, i poswiecic troszke czasu dziennie mozna zrobic z niego dobrze ulozonego i grzecznego psa. I nie wiem dlaczego sadzisz ze jest nie do zniesienia, skoro to tylko Twoja wina bo pies sie nudzi, nie ma zajecia, przeciez to nie maskotka, ktora bedzie grzecznie lezala na polce i cierpliwie czekala az ja poglaszczesz. Jestem pewna ze te objawy znikna jesli odpowiednio zajac sie psem, nawet godzina dziennie intensywnych zabaw i spacerek pownien zminimalizowac te "dziwne objawy" o ktorych piszesz ;) Na forum jest wiele zyczliwych i chetnych do pomocy osob, ktore udziela Ci zawsze informacji co i jak zrobic z psem by bylo ok ;) Nie poddawaj sie, i NIE ODDAWAJ PSA!!
-
[quote name='hanik']Mój pies dostaje kości na których już jest dużo mięcha. Nie jakieś gołe gnaty, więc czystego mięsa podaję mu niewiele i rzadko. Podroby,zaś dostaje w papce warzywnej bo inaczej nie tknie i też nie za dużo.[/QUOTE] aha, aha rozumiem wiec, Czyli jesli podaje gnaty obrobione nieco z miesa to mieso tez moge podawac, ok rozumiem. [B]Hanik[/B] dostalas pv?
-
[quote name='gosia_p']wczesniej tak nie bylo. Od czasu przeprowadzki do domu sytuacja się zmieniła - poczuła wolność. Inne psy po wsi się włóczą - odwiedzają ją -, więc ona chce też się powłóczyć... Ale decyzja zapadła - choć z trudem, bo sunia uwielbia biegać (jest b. szybka i zwinna). Spacery tylko na smycz i może z czasem jej przejdzie. dziękuję za Wasze porady[/QUOTE] pies nie majacy mozliwosci odbiegniecia od wlasciciela-mowie o odbieganiu pod kontrola na lince) nie nauczy sie nigdy przybiegac na zawolanie, bo gdy tylko po jakims czasie poczuje wolnosc w porownaniu z ograniczeniem jakie mial na smyczy, wybierze wolnosc i nie bedzie wiedzial ze ma sie sluchac, przeciez nigdy nie byl uczony przybiegac na wolanie z odleglosci... dlatego mysle ze nie warto isc na latwizne, a jak mowia kolezanki poswiecic wiecej czasu na nauke i szkolenie, a to sie oplaci poslusznym psem, moge zagwarantowac, tez mialam porblem z ucieczkami i ganianiem Tosci po calej wsi, jednak po kilku miesiacach trenowania Tosca nawet nie ma zamiaru uciekac :) i tak chodzicie na spacery, wiec czemu nie poswiecic tego czasu na nauke? Pies caly czas uczy sie jakis zachowan i mysle ze warto to wykorzystac by przekierowac jego uwage bardziej na swoja osobe. pozdr. Beata
-
[quote name='hanik']Mięso i podroby trzeba dawać ale w niewielkich ilościach.[/QUOTE] hm.. ciekawe, a ja myslalam odwrotnie, i do tej pory stawialam na podawanie w BARFie(od niedawna.ok. 2 miesiace) glownie miesa i warzyw oraz owocow + nabial i produkty mleczne, ale kosci to sporadycznie. Nie to zebym miesa dawala niewiadomo ile, bo ok.250gram dziennie, a kosci to od czasu doczasu, wczoraj i dzis Tosca schrupala po duzym kawale kosci wieprzowych(z kregoslupa i kawalek zebra), mam jeszcze trzeci taki kawal. Wiec myslicie zeby wiecej takich kosci jej kupowac? tzn czesciej podawac po takim duzym kawale? Delta, wlasnie mialam sie pytac czy to aby napewno Ty i Delta z ktora bede mieszkala w domku?:razz: wiec nie pomyslilam sie:multi:
-
[quote name='Delta'] A podawać podroby i mięcho to chyba nie za bardzo :roll: [/QUOTE] ja sie spytam, dlaczego nie za bradzo miecho i podroby? czy same kosci wystarcza psu na posilek dzienny?
-
[quote name='gosia_p'][B]Anulka, [/B]dziękuję za Twoją odpowiedź. Zdaję sobie sprawę, że pies potrzebuje zajęcia i staramy się z nią spędzać (poza porannym szybkim wyskokiem na siusiu w ogrodzie - który kończył się ostatnio jej ucieczką) popoludnia w ogrodzie na aportowaniu i wyprowadzamy ją regularnie na spacer do pobliskiego lasku. Ale również podczas spacerów oddala się od nas i nie pozostaje nam nic innego, jak stale ją kontrolować i przywoływać do siebie - mam wrażenie, że to ona wyprowadza nas na spacer. Ostatnio jak ją spuściłam ze smyczy, żeby sobie pobiegała, puściła się w pogoń za jakimś zwierzakiem i dlugo jej szukaliśmy. W tej chwili nie wypuszczamy jej nawet rano bez nadzoru na ogrod. Już sama nie wiem...[/QUOTE] jaki jest sens spuszczania psa ze smyczy skoro nie potrafi przybiegac na zawolanie? Mysle ze dluga linka na spacerach pomoglaby, pies moglby pobiegac i nie miec mozliwosci uciekania, a wiecej-niesluchania sie.