Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. [quote name='Vince']no własnie podejrzewam ze mógł pobiec za takim czarnym kundlem bezdomnym co go zaczepiał czesto przez ogrodzenie, ale prawdopodobnie było tak ze pobiegł poprostu tam gdzie go zawsze prowadzałem, jak chodziłem do lasu biegac to nie musiałem go wołać, wystarczyło ze go przeprowadziłem do pewnego miejsca na smyczy a on juz na pamiec znał trase biegu i czesto biegł przede mna i prowadził, wiedział tez gdzie sie zatrzymuje i zawsze podbiegał do takiego starego dembu, tam sie kładł i odpoczywał bo wiedział ze tam sie konczy odcinek biegu, tam go zawsze pogłaskałem, pochwaliłem, po czym zapinałem na smycz i szlismy w strone domu m.in przez ta ulice, takze w te okolice gdzie z nim chodziłem czy biegałem prawdopodobnie chcial sie udać :-(:-(:-(:-([/QUOTE] calkiem mozliwe, mial dobra pamiec, wiec lecial gdzie zawsze. Moja flatka jak byla mala, na spacerach zawsze bawila sie ze swoja kumpelka duza suka owczarka kaukaskiego, bardzo sie do siebie suki przywiazaly, czesto po spacerze zachodzilam do sasiadki by mogly sie razem pobawic. No i tak jej to zapadlo w pamiec ze tam najlepsze miejsce do zabaw, ze szybko zrobil sie z tego klopot. Poniewaz sasiadka mieszka ulice dalej, ok 300metrow, byl problem taki, ze wracajac ze spaceru nawet kolo mojego domu Tosca przestala chciec przychodzic do domu, a wolala isc z sasiadka, ja musialam ja na smycz i do domu. Jak furtka byla otwarta, i jej udalo sie wyjsc z domu, lub ja chcialam wyjsc na chwile poza plot, ona majac okazje, pedzila od razu bez zastanowienia galopem do sasiadki, ulica jest na szczescie malo ruchliwa, nawet bardzo malo ruchliwa, dlatego podejrzewam- nic sie nie stalo. Za kazdym razem musialam isc kawal drogi po nia, gdzie zawsze znajdywalam ja pod furtka sasiadki i ja przyprowadzac do domu. Pozniej pomyslalam ze tak nie moze byc, i zaczelam ja uczyc, ze ma sie trzymac blisko mnie, i ze przyjscie do domu jest o wiele lepsze niz pojscie do sasiaki. Dlugo zajelo odkrecania(szkoda ze od poczatku nie wiedzialam jak szkolic psa) ale udalo sie, teraz nie pomysli nawet by tam pobiec, choc nadal czasami chodzimy do sasiaki i suki sie uwielbiaja i spotykaja prawie codziennie na spacerach ;) wiec mysle ze tez szkolenie wiele rozwiazuje. w sumie wtedy gdy malo wiedzialam o szkoleniu- chyba zabilabym sie gdyby ja cos potracilo w trakcie tych ucieczek, zaczelabym siebie obwiniac ze moglam ja szkolic przeciez od poczatku :(
  2. [quote name='Vince']janse że go spuszczałem czesto, rzucając mu kijki, albo jak ze mna biegał, tylko wszystko było zdala od ulicy...[/QUOTE] rozumiem. W koncu pies to pies, zawsze moze sie zdarzyc ze pobiegnie za suczka czy kotem i my tego nie przewidzimy, i zdarzaja sie przez to tragiczne wypadki. Smutne bardzo zarazem. dlatego tez wszyscy tu przestrzegaja na forum, nie odpinac smyczy przy ulicy nawet z najlepiej wyszkolonym psem, bo pies to pies i moze pobiec nieoczekiwanie na ulice. Choc ja czesto widze jak jezdze do Warszawy, zwlaszcza rano jak ludzie chodza na spacerki ze swomi psami, czesto sa to starsi ludzie idacy powoli, a miejsce do spaceru jest tuz przy ulicy niczym nie ogrodzone, takie pasmo z chodnikiem i trawa. Psy w wiekszosci sa puszczane luzem i ida lub biegaja grzecznie przy ulicy, no fakt ze nie wszystkie sa spuszczane. I watpie by byly czegos uczone w wiekszosci ;) wiec nie oceniajce takiego wypadku jako wylacznej winy Vinca, takie wypadki niesttey sie zdarzaja. Nie wiadomo, moze bokserek nie wpadlby pod samochod, gdyby nie zobaczyl kota, psa? przeciez nie biegl celowo pod smaochod... to tak moim zdaniem.
  3. [quote name='Niufka']Ja trzykrotnie "przechodziłam" piroplazmozę i więcej nie chcę :([/quote] czym sie objawia piroplazmoza? [quote name='Niufka'][B]2.[/B] UWAŻAJCIE na powikłania. My dostajemy po każdej pokleszczówce środek ochronny na wątrobę.[/quote] tzn? antybiotyk? [quote name='Niufka'][B]4.[/B] Z piątki psów dwie suczki przynoszą "gości" do domu, a trójka psów (dodam, że jeszcze nie zabezpieczone przed kleszczami) od początku swego życia nie przyniosła żadnego intruza i nie chorowała. Nie mówię, żeby nie zabezpieczać, ZABEZPIECZAĆ jak najprędzej i skuteczniej, ale są psy, których żadnym sposobem nie ochronimy i trzeba dokładnie sprawdzać.[/QUOTE] jak to mozliwe? :???:
  4. [quote name='LALUNA'] Zdjecia na: [URL="http://www.dogdancingshow.zde.cz/"]http://www.dogdancingshow.zde.cz/[/URL] [/QUOTE] w ktorym miejscu dokladnie moge zobaczyc te fotki?
  5. [quote name='PATIszon']A my dzis zrobilysmy postep w uczeniu sie obrotow dookola wlasciciela tylem (czy te figury maja jalies fachowe nazewnictwo? :hmmmm:)[/QUOTE] Pati a tego jak uczysz? :cool3: bo od jakiegos czasu chce a nie wiem jak...
  6. [quote name='Saba']Ja nauczyłam Sabę skakać przez koło z rąk w tenże sposób: najpierw skok przez wyciągniętą prosto rękę w bok, potem rękę zaczęłam zginać (nie wiem czy potrzebne, ale pies ma wtedy krótszą "rzecz" do przeskoczenia). Jak to skakała bez problemu zaczęłam nachylać drugą rękę od góry, coraz niżej ją opuszczałam, aż powstało koło. Nauka trwała chyba 2 dni po 10min.[/QUOTE] a moglabys napisac troche dokladniej? jak to sie odbywalo? zwlaszcza poczatki nauki? czyli jak wystawilas reke jedna jak wytlumaczylas jej ze ma przez mnia przeskoczyc?
  7. [quote name='Vince']a myślisz że ja nie mam, jednak nie przewidziałem takiej sytuacji, dziur w płocie nie było, nie wiem czy ja to juz gdzies pisałem, ale lód który zebrał sie pod furtką pod wpływem mrozu wypchał ją nieco do góry przez co zamek juz tak nie trzymał i sie otworzyła, to był mróz, psa wypusciłem dosłownie na chwile żeby sie załatwił, zostawiłem nawet uchylone drzwi od domu, zawsze sie załatwiał i przychodził, ale jak go nie było po 10 minutach to cos mi tu nie grało, wyszedłem na podwórko, jego juz nie było, znalazłem go po jakis 1-1,5h pod lasem leżał i ciezko dyszał ;([/quote] smutne :( przykro mi, nie zazdroszcze widoku :( [quote name='Vince']ja nie mieszkam w miescie i nie był przyzwyczajony do ulic, w sumie wychodzac z nim do lasu przechodzilismy tylko przez jedna ulice i tam właśnie pobiegł ;( na trase czestych spacerków ;([/QUOTE] na spacerki chodziliscie tylko na smyczy?
  8. [quote name='Devis&Marta']Betty zawitalas do nas na watek:lol: wpadaj czesciej bo nowe zdjecia niedlugo wstawie[/QUOTE] tak, tak zajrzalam w celu ogladania fotek Twojego kerraczka na zawodach ;)
  9. Marta gratuluje Ci i Devisowi ze sie tak ladnie spisal :loveu:
  10. to filmik dzis nakrecony przez moja mame, troche slabo widac to chodzenie ale cos jest. Tosca jeszcze czasem sie rozproszy i spojrzy w bok. Ale generalnie chodzimy na krotszych odcinkach narazie i mysle ze jest w miare ok. prosze tez o komentarze. ;) [url]http://www.youtube.com/watch.php?v=q_ye8z4g4A8[/url] [quote name='Madziorka']a co do patrzenia to własnie ja juz nie wiem jak to z tym jest.... Denis mało patrzy ae staram się mu to klikac i jest lepiej niz było wlasnie w cwiczeniach stacjonarnych to gapi sie non stop ale podczas chodzenia nie.. moze mu nie wygodnie bo mały?[/quote] nie sadze by byl to problem dla malego pieska nie do przebrniecia... spojrz chociazby na Luke Gosi czy Majke WIND :loveu: WIND mozna gdzies obejrzec filmiki jak Twoja mala chodzi przy nodze?
  11. [quote name='betty_labrador']sluchajcie, wiecie moze gdzie mozna dostac zwacze ale [B]nie suszone[/B]? bo czytalam, chyba nawet w tym temacie, ze te flaki co sa dla ludzi, to nie sa zwacze ale ksiegi i czepiec... bo chcialam podawac Tosce naturalne zwacze, z mysla ze moze zaprzestanie jesc g... a moze czepiec i ksiegi dadza ten sam efekt? jak myslicie?[/QUOTE] ????????? :???:
  12. jedyna rada, zacznij cwiczyc na spacerze ;) jak sie nauczy bedzie ok.
  13. [quote name='WŁADCZYNI']Sajgon na 3 psy i 10 ludzi zakończony :) Sucz jakoś przeżyła te upiorne duże psy ;) Jestem z niej dumna! Piątek TAK TAK TAK :) Nie mogę się doczekać:)[/QUOTE] ale to bedzie o 19 :( tak pozno, to watpie ze przyjade...
  14. sluchajcie, wiecie moze gdzie mozna dostac zwacze ale [B]nie suszone[/B]? bo czytalam, chyba nawet w tym temacie, ze te flaki co sa dla ludzi, to nie sa zwacze ale ksiegi i czepiec... bo chcialam podawac Tosce naturalne zwacze, z mysla ze moze zaprzestanie jesc g... a moze czepiec i ksiegi dadza ten sam efekt? jak myslicie?
  15. [quote name='AniaP']Sorry, że tak długo mi się napisało. ;)[/QUOTE] dlugo, ale ciekawie ;)
  16. [quote name='JinnyAl']A moi na prawdę fajni znajomi uważają, ze kochać psa to znaczy traktować go jak człowieka, tylko takiego lepszego. Dlatego każdy z domowników dzieli się z nim swoim posiłkiem. A jak sunia idzie na spacerek, jak jest grzeczna, jak wraca ze spacerku, albo jak się "tak słodko popatrzy" albo uśmiechnie to dostaje kostkę mlecznej czekolady, kupowanej specjalnie dla niej :diabloti: W sumie prawie tabliczka dziennie. Pies ma już 12 latek, mega nadwagę i niedowład kończyn i chcieliby, żeby został z nimi jak najdłużej, ale pomimo, że są bardzo inteligentni i na prawdę chcą dobrze, to za nic nie da się im za nic wytłumaczyć związku między czekoladką a brzusiem :placz: Kiedyś zapytałam ile razy dziennie ich pies je. Usłyszałam, że raz: Zaczyna rano i kończy w nocy, a oprócz tego zawsze, jak oni jedzą. :([/QUOTE] to smutne takie rozumowanie :(
  17. ja tez zaden eksepert ;) ale Denis chyba za malo patrzy sie na Ciebie podczas marszu, najbardziej spoglada na Ciebie gdy sie zatrzymujecie. pozdr.
  18. [quote name='BeataSabra']Betty prawdopodobnie tylko 1 kleszcz był zarażony te pozostałe dwa razy to mogły być nawroty choroby. [/QUOTE] a no fakt, mozliwe ze i tak bylo... :( smutne to. Boje sie bardziej by nie bylo zadnych powiklan....no ale odpukac, tfu. teraz zakropiona jest Virbaciem i ani jednego kleszcze narazie nie ma zywego na sobie, sporadycznie jak jest jakis to martwy :D
  19. [quote name='daga_27']na ta chwile nie ma takiej mozliwosci bo ona otwiera sobie drzwi. klamki bym musiala pozmieniac. roczna sunie uczyc sikac na gazetki? troche to nierealne chyba:-([/QUOTE] no tak, ale niektorzy pisza ze mozna zaczac od podstaw uczyc doroslego psa jak szczeniaka sikac na gazetki. Wiem ze malo realne jest noszenie psa na gazete, ale moze ktos cos poradzi? mysle ze nie powinnas sie poddawac. Moze zamykac pokoj z lozkiem na klucz poprostu? lub czyms zastawiac by oduczyla sie wchodzic sama na lozko?
  20. a mozna jej zamknac dostep na lozko? i sprobowac uczyc sikania na gazetki?
  21. biedna Crazy :( idioci sie zdarzaja.... nie przejmuj sie ULU. A jak Szejkus? tez chodzi na spacerki? :)
  22. [quote name='souris']:nono: :nono: :nono: Nalezy się natychmiast przełamać. Ja już mam całkowicie w nosie w czyim towarzystwie i jak wołam psa. Jak zainteresuję się psem, świata nie ma jesteśmy tylko ja i mój pies. I nie obchodzi mnie czy obok przechodzi ktoś obcy czy znajomy i czy uważa mnie za wariatkę. Dopóki mój pies uważa że jestem najcudowniejszą istotą na świecie dopóty mogę byc wariatką itp dla otaczających mnie ludzi.:lol:[/QUOTE] a jesli ktos idzie z Toba na spacer? :lol: [quote name='Marysia_i_gonczy']Rozumiem, że "chodź" i "wróć" masz już "wykorzystane"? To jeszcze może być "tutaj"... no i "come". Innych propozycji nie mam. Oprócz gwizdka lub gwizdu. I imienia[/quote] choc i wroc wykorzystane... choc wroc jeszcze czesto dziala :) Tutaj wykorzystuje jesli Tosca na spacerze chce gdzies skrecic a ja chce by skrecila w kierunek w ktorym ja podazam, mowie tutaj i ona coraz czesciej tak robi ;) no to zostalo "come" (nie dosc ze na wsi chodze z psem na spacery to jeszcze mowie po angielskiemu :lol: :cool3: ). no i nowinka... jak szlam dzis do lasu z Tosca, to wracal z lasu taki facet, ktry mieszka na wsi i wyobrazcie sobie ze na podworku maja kundelki, krzykarze za plotem... no i ostatnio ktos im podarowal szczeniaka alaskana(nie wiem czy ma papiery), no i jak to? ten facet poszedl z nim na spacer do lasu :-o to pewnie uwazaja ze rasowy potrzebuje spacerow a kundelek nie :P jednak pomimo ze poszedl szczeniak szarpal sie na krotkiej smyczy :( pewnie boi sie go spuscic, no a piesek wyglada na 4 miesiecznego.
  23. betty_labrador

    Barf

    [quote name='Gracjana']czyli lepiej nie ?? albo jezeli to zadko?? Moja niestety lubi wszystki byle miesko bylo dodane :D[/QUOTE] nie wiem do konca jak to jest, mowie tylko co wyczytalam o cytrusach. Moze to byc prawda.
  24. [quote name='julita104'] I ostatnio mialam sobie krem do twarzy kupic.... ale zajrzalam na psy w potrzebie... i kupilam 40 kg karmy i zawiozlam do schroniska... taki zywot psiarza.... sercem a nie rozumem kasiorke wydaje ale jaka radosc z merdających ogonków :-)[/QUOTE] Bonika bylaby zachwycona :loveu:
  25. [quote name='Vince']faktycznie, nie widziałem jeszcze asta albo pita bez obcietych uszu:razz:[/quote] :megagrin: ale wtopa . Naprawde mialam na mysli ze sie nie obcina ogonow u tych psow , a myslac o bullterierze bezmyslnie troche napisalam ze u zadnego sie nic nie obcina :lol: meaculpea :lol:
×
×
  • Create New...