Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. ale super spotkanko mieliscie, jak bedzie kolejne dajcie znac poznam was z moja Tosca :D
  2. my tez juz po obozie. bylo superowo. teraz czekamy na agility. kiedy sa dokladnie najblizsze zajecia? w piatek, sobote i niedziele? ale o ktorej godz?
  3. dzieki wielkie :) teraz wszystko juz wiem ;)
  4. super, tylko u nas chodzenie przy nodze jest daleko w tyle... moze za rok. :)
  5. pytanko, wypelniam formularz zgloszeniowy i nie wiem co wpisac w [I]"Reprezentowany Klub / Oddział ZKwP"[/I] oraz zaznaczylam IAL a nizej nie wiem czy zaznaczac [I]"jumping"[/I] i [I]"agility"[/I]? bardzo prosze o bardzo szybka odpowiedz :p
  6. [quote name='Gazuś']Nie mam niestety. Betty, na jakich teraz wystawach będziesz? To się kiedyś może spotkamy? :cool3:[/QUOTE] :) bede na wystawach dwoch w Lublinie(sa dwie pod rzad, klubowa i krajowa chyba), pozniej bede w lipcu w Warszawie, we wrzesniu tez w Warszawie, poznije w Legionowie. a o innych wystawach narazie nie wiem. Bede na swiatowce tyle ze nie bede wystawiac Tosci ;) a Ty na jakich bedziesz?
  7. [quote name='Mokka']Jeśli chodzi o psie umiejętności, to ich się tak nie zapomina z dnia na dzień, o to bym się nie martwiła. Ja problem widzę raczej w Twojej postawie. Odnoszę wrażenie, że brak Ci zapału czy motywacji i Tosca to czuje, dlatego jest taka trochę smętna na torze. Poza tym, czy ona wystarczająco dużo biega na codzień? Wydawało mi się, jakby kodycyjnie była nie za bardzo, szybko się zasapała. Było trochę ciepło, ale upału jeszcze nie było. Ja na Twoim miejscu pojechałabym na te zawody, nie są zbyt kosztowne, a jest możliwość poskakania na obcym terenie i obcych przeszkodach.[/QUOTE] dzieki za odpowiedz :) Tosca na codzien biega jak zawsze, tzn chodze na spacery najczesciej jak sie da, 5 razy w tygodniu obecnie, bo taki mam plan ze w dwa dni wracam bardzo pozno. Chodzimy na 2 godzinne spacerki. Moze jest malo zmotywowana? nie wiem. Mowilas ze moze jest za gruba, wydaje mi sie ze nie, bo czuc jej wyraznie zebra i kregoslup.. ale mozesz zbadac jak sie pojawimy na zajeciach. Ona jak sie zrobilo cieplej przestala w cieple szybko sie poruszac, dopiero na wieczor sie ozywia tak po 17 i wtedy mozna ja nakrecic niezle. Nie wiem cos z tym trzeba zrobic, poza tym malo cwiczymy... na IAL zastanowie sie..
  8. [quote name='Aldra'] P.S. [B]Mokka [/B]- biedna Ty jestes z tymi pytaniami :cool3: - szkoda ze Ela tu nie moze zagladac, ale chyba w najblizszym czasie jej opowiem jaka Ty tu robote odwalasz ;)[/QUOTE] dlaczego Mokka jest biedna z pytaniami? chyba ja naprawde zadajac pytania -nieswiadomie kazdemu podpadam i pozniej nie chce ze mna gadac... :-( :roll:
  9. [quote name='Klaudia:-)']Ja również myślę,że szkoleniowiec to dobre rozwiązanie. Adelka to zapewne nie jest łatwy pies do wychowania,bo z jednej strony jest lękliwa,wrażliwa, przestraszona,a z drugiej trochę niesforna,skacząca na ludzi i podgryzajaca. Może ona chce zwrócić na siebie waszą uwagę albo poprostu nie wie jak się zachować. Przy tym skakaniu możnaby spróbować ze spryskiwaczem z wodą,ale znowu nie wiadomo jak ona na to zareaguje. Myślę,że ignorowanie byłoby najlepszym spsobem,ale ona jest bardzo duża co utrudnia to.[/QUOTE] Klaudia powtorzylas chyba troche po joaa? a spryskiwacz? skad takie pomysly?:shake:
  10. jesli zdecydowalabym sie do Pecic jechac, ktos moglby mnie zabrac z Tosca? [B]Mokka[/B] jak uwazasz czy nadajemy sie na przebieg w Pecicach? czy narazie za malo cwiczen? bo moim zdaniem ostatnio szlo nam fatalnie...
  11. mysle ze do tego co proponuje [B]Tebusa[/B] pomoglyby jeszcze podawane w nagrode za przyjscie dobre smakolyki ;)
  12. [quote name='Toller-Fox']Fox dzisiaj odszedł.[/QUOTE] to smutne, bardzo m przykro :( :placz: :placz: :placz:
  13. okropne :( wspolczuje Gosia, bardzo mi przykro :placz:
  14. [quote name='Agnieszka K.']Po odłamaniu końcówki pipety, trzymając przy skórze na karku wyciskasz wolno po kilka kropli, krople same wsiąkają w skórę. Jeśli zrobisz to za szybko to krople rozleją się po skórze. W miejscu zakroplenia może być mokra plama, która później sama wsiąknie. [/QUOTE] a co z plynem ktory rozleje sie i zaschnie na siersci? u mnie sie tak stalo jak ostatnio wkropilam krople. WYmyslilam zeby wyczesac i zeszlo bo dosc dluuugim czesaniu. ALe co robic by tak nie bylo? wolne wkroplanie daje pozadane efekty?
  15. [quote name='Sonika']Dzisiaj bardzo mocno padało, Lukas wrocil cały mokry i teraz nie wiem czy moge uzyc frontline? :P Ogulnie jak to jest z tym deszczem? Dzieje sie wtedy cos z tym środkiem jesli nie minie 48 godzin? Czy to tylko chodzi o pelna kąpiel? :P[/QUOTE] no wlasnie kto wie? bo tez jestem ciekawa?
  16. fajnie, ze sa zawody, ja moze przyjade tylko popatrzec?
  17. [quote name='zakla'] Ale rwnie wspaniale okazaly sie pozostale kobiety, w tym malutki PONik, [/QUOTE] ponik? chodzi Ci o takiego bialego malego? jest na jednym z ostatnich zdjec... jesli o tego to nie PONik tylko coton de tulear :razz: Witaj [B]Jano[/B] w Polszcze :D widzialam dzis jak wlecialas na zajecia, jak burza!
  18. [quote name='Behemot'] Gdyby moja Sońka cały czas miała jedzenie "pod ręką', jadłaby i jadła non-stop i teraz miałabym w domu 30-kilowego potwora ;) Psy najadają się do oporu nie tylko z głodu i łakomstwa, ale to również odruch atawistyczny - jeżeli pokarm jest dostępny, trzeba korzystać z okazji, bo nie wiadomo, kiedy trafi się następna ;)[/QUOTE] zalezy jaki pies. Kolezanka ma dwa huski, wiadomo nie zarloczne psy raczej, jeden od szczeniaka w domu, drugi dorosly ze schroniska. Od poczatku dostaja full jedzenia w miskach na cale dnie, roznego rodzaju. Nie zucaja sie lapczywie, nawet ten pies co byl szczeniakiem, ejdza jak sa glodne ;) moze to dziala tak, ze im czesciej pies ma dostep do jedzenia -na okraglo, tym mniej chce jesc?
  19. [quote name='Sonika']Zanim ja wprawy nabiore to minie ze 100 lat :P To moj drugi zle wyciagniety kleszcz(dobrze wyciagnietych nie było żadnych, wole isc do weta) :eviltong: Głupie kleszcze, same problemy przez nie :mad:[/QUOTE] to zapraszam w moje rejony. Mozna pocwiczyc na wiejskich psiakach, ktore maja pelno kleszczy jak je glaskalam, i jakos nie choruja, a wlasciciele nie przejmuja sie tymi stworzeniami.... Praktyka czyni mistrza Olu, u mnie praktyka jest darmowa :cool3:
  20. [quote name='Sonika']Dziekuje, co ja bym, bez was zrobiła :eviltong: W takim razie, nie ide jutro do weta, nie bede go niepotrzebnie stresowac :) A czy to normalne, ze to miejsce jest bardzo czerwone i leciala z tego krew?[/quote] tak normalne :p [quote name='Sonika']Ja kupilam takie cos z trixie za 5 zł, ale to jest jakies głupie :P Wlasnie tym czyms zmiazdzylam kleszcza, a nie go wykrecilam. Przy tym cieszko jest zlapac przy samej skorze. Penseta zwykla tez nie umiem wyciagac i co ja mam robic? leciec za kazdym razem do weta? :P[/QUOTE] etam, lepiej palcami, wprawy nabrac przy 30 dziennie, i ebdzie git, ja z masla wyciaga sie pozniej ;)
  21. u Tosci tez raz zostala glowka w okolicach okolozebrwoych, wujek probowal wyciagnac, krew leciala, chyba nie wyjal w koncu. Zrobila sie wielka gula ale znikla za jakies pare dni. Mysle ze najwazniejsze to wyjac odwlok z ktorego leca substancje trujace i czasem chorobotworcze, glowka paskudna-ale sluzy tylko do przeplywu krwi do ciala pajeczaka. snilo mi sie kiedys, ze w Tosce wbil sie zamiast kleszcza pajak krzyzak, cala glowe mial wsadzona w cialo Tosci, tylko ten oblesny odwlok wystawal :evil_lol: a znalezc kleszcze mozna wszedzie na psie :roll:
  22. [quote name='stereo']Może to rzeczywiście słońce. Mojej od dwóch tygodni nie chce się nic robić. Po 20 min spaceru ciągnie się za mną i chce wracać. Na treningach jest trochę lepiej, ale po godzinie biegania w ogóle nie zauważa, ze czegoś od niej chce... Nie rezygnuj! Potem zatęsknisz i będziesz żałować. Poza tym agility uczy ją jednak jakiegoś posłuszeństwa. Jak skończysz treningi, pewnie stanie sie nieznośna...[/QUOTE] pocieszylas mnie nieco, bo opis pasuje do Tosci.... od kiedy jest cieplo, nawet bardzo ona prawie nic popoludniu nie chce robic. Dopiero na wieczor tak po 17 sie ozywia, i zupelnie inny pies, wtedy wystawiam u mnie slalom, i lata jak szalona...mam nadzieje ze to przez to slonce. Na treningi pewnie bede przychodzic, ale slabo to widze juz..zwlaszcza w lato. co do samych trenngow, przyznaje ze od czasu jak zaczelam chodzic zauwazylam nieznaczna poprawe posluszenstwa. ;)
  23. [quote name='puli']Babeszjoza się na południe też przywlecze.To tylko kwestia czasu.A jak to jest z boreliozą?Na Słowacji weterynarz był zdziwiony,że moje burki nie szczepione.Widać oni problem mają.Problem przelezie Tatry i my też będziemy mieć.Pytałam u weta.Mowił że nie ma szczepionek i nie ma potrzeby.Czy to prawda?[/QUOTE] jak sie spytalam mojego weta o borelioze, to powiedzial, ze o czym ja mowie, przeciez psy na borelioze NIE CHORUJA!, tak mnie przekrzyczal, ze podziekowalam i poszlam. :roll:
  24. [quote name='asher']W krwioobieg to na pewno nie, ale wnikają chyba w układ limfatyczny. Tyle, że najpierw się roznoszą, własnie poprzez tę warstwę tłuszczową NA skórze.[/QUOTE] aha to w ten sposob dziala :p
  25. [quote name='asher'][B]Betty[/B], nie rycz, tylko bierz się do roboty! ;) Może skoro sama nie za bardzo sobie radzisz - idź z Toscą na jakiś kurs posłuszeństwa?[/QUOTE] chodzi o to, ze Tosca jak byla mlodsza czyli calkiem niedawno rwala sie do wszystkiego, byla zywsza, i latwiej przychodzilo zeby z nia cos zrobic, a szczegolnie poskakac. Nie wiem moze tak slonce na nia podzialalo? Dzis byla taka ospala... a co dopiero na zawodach jak jej sie nic nie chce? Do pewnego momentu agility szlo nam bardzo dobrze, teraz malo cwiczymy i sa efekty. Ja mam tylko nadzieje, ze ona nie jest na nic chora? :placz: co do szkolenia. Ja uwazam osobiscie ze sobie z nia radze na poziomie podstawowym, ale niektorzy uwazaja inaczej, i chyba niedlugo zaczne wierzyc w to co mowia inni....
×
×
  • Create New...