Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. [quote name='Ka-Vanga'] Beata gratki dla Was!!!!!!!! :multi:[/QUOTE] dzieki :loveu: :multi:
  2. [quote name='Ka-Vanga'] Beata wysciskaj Tosce ode mnie i oby nigdy wiecej takich horrorow, nam kiedys robneli pieska i zupelnie przypadkiem sie znalazn, juz byl u "nowego wlascicela" :angryy: :angryy: .[/QUOTE] eh, CI ludzie sie lituja, lepiej zeby naprawde zabierali z ulicy pieski potrzebujace, a nie rasowce.... Tosca bedzie miec juz identyfikator i bedzie good.
  3. zazdroszcze Wam treningu dzis... ale tez zdobylysmy swoje :lol: bylysmy na wystawie w Nowym Dworze Mazowieckim(Lidka z Milo tez), a nasza wystawczynia byla sama ZAKLINA :cool3: Milo dostal dzieki Zakli zwyciestwo w rasie, a Tosca po raz pierwszy wniosek CWC :loveu: Tosca po tylu wrazeniach spi caly czas, i nawet kolacji nie chce(mam nadzieje ze to tylko z wielu wrazen). Ja natomiast lezac na tapczanie i odpoczywajac podrapalam sie po glowie... i co? i wyciagnelam sobie z glowy juz troche napitego kleszcza :roll: mam nadzieje ze nie byl zarazony(chyba wkrople sobie frontline :evil_lol: ). zdjec na wystawie zrobilam dosc duzo, niestety na BISie nie zostalam....
  4. [quote name='Marca_Besi']A ja nigdzie nie mogę dostać tej gazety :([/QUOTE] jak to? dlaczego?
  5. ja nie mam sily, Bonika ma swoj swiat i nigdy nas nie zrozumie... niestety. dla niej kupienie psu porzadnej smyczy, obrozy, szamponu do wlosow czy kokardki dla yorka to jest wydawanie pieniedzy na BZDURY, jak ona to okresla(w topicu ktory podala wczesniej OlaAB). tak samo bzdura jest wydanie pieniedzy na cokolwiek co nie ma wiekszego sensu, jak batonik, kino, czy pojscie do fryzjera czy solarium, nie wolno wrecz sprawiac sobie przyjemnosci w zyciu codziennym, trzeba oszczedzac kazda zlotowke, przygarniac max psow ze schroniska, tak by starczylo na ich utrzymanie, brac ile mozna. Psy rasowe be, bo zadbane, wychuchane.... a nie ladnie tak :shake: jak w schronisku czekaja na nas psy, a my kokardki yorkom wiazemy. No a szczytem i przegieciem na calego jest wydawanie kasy na sport z psem, na uczenie go czegokolwiek, w zamian z aco przeciez mozna by wziac 3 psy ze schroniska... ok, ja rozumiem, ja rowniez nie potrafie przejsc obojetnie kolo bezdomnego, wynedznialego psa, i staram sie mu pomoc jak moge, jesli by ode mnie zalezalo(co narazie nie jest mozliwe) to mialabym juz dawno u siebie fajne pieski, ktore teraz kreca sie widac bezdomne w mojej okolicy, ale poprostu rodzice sie nie zgadzaja, oni nie sa tak wrazliwi na inne psy. ale [B]Bonika[/B] wie swoje... no i co sie czepiacie jej?
  6. [quote name='Aldra']Jezu [B]betty - [/B]ja dopiero teraz mam internet, wiec jestem w o tyle gorszej sytuacji, ze mi cisnienie skoczylo poznym wieczorem....:razz: Dobrze ze wszystko - tak szybko - dobrze sie skonczylo, ale mysle ze tak jak pisze Flaire - lepiej zeby sie nigdy wiecej nie powtorzylo. Kurcze blade - no na psa trzeba jak na dziecko uwazac - jestesmy za nie calkowicie odpowiedzialni i beztroskie spuszczanie z oka moze sprawic, ze :shake: ehhhh... lepiej nie mowic... my tez sie wybieramy jutro na trening :lol:[/QUOTE] ehh.. nawet nie chce myslec co by sie stalo gdyby nie wrocila... to bylo okropne przezycie :( wiem, ze macie racje, ze trzeba bardziej pilnowac. Mama przyrzekla ze bedzie uwazac o wiele bardziej niz dotychczas. Do tej pory zawsze Tosca byla wypuszczana, i bylo ok. Pech chcial ze ktos nie domknal furtki....:roll: Juz dobrze jest, dzieki Ola za mile slowa :) do jutra.
  7. [quote name='bonika'][FONT=Arial][SIZE=2]Obroże elektryczne ????????????????????????? [B]Słuchajcie - komu potrzebne są zawody ? Nie zabawy z psem na odpowiednich i bezpiecznych przyrządach tylko zawody ?[/B] Ja nie jestem przeciwna zabawom i też tym z użyciem przyrządów, ale jestem przeciwna szkoleniom takim bardzo zaawansowanym gdy pies zachowuje się właśnie jak automat i szczególnie zawodom. [/quote] no tak :roll: [B]Devis&Marta[/B] napisala slowo obroze elektryczne, ujela to w kontekst, a [B]bonika[/B] wykorzystala to slowo wtlaczajac swoje dziwne poglady, nie rozumiejac co napisala autorka uzywajac slow o obrozy elektrycznej....to sie nazywa rozumienie tekstu...:shake: [quote name='bonika']- czy Wam się podoba zachowanie psa który zały czas wlepia oczy w rękę właściciela oczekując nagrody ? [/quote] tak, mi sie to podoba, i do tego daze. [quote name='bonika']- a co do zawodów zauważcie - zawody np. jeśli chodzi o ludzi urządzane są dla takich dzieci które już rozumieją o co chodzi i nie są prowadzone jak na sznurku przy pomocy "smakołyka" - sensu zawodów nie rozumieją dzieci 2-4 letnie - zawody z przeszkodami podobnymi do agility dla takich dzieci musiałyby wyglądać tak jak z psami - musiałaby być "marchewka" i bez tłumaczenia widać, że byłby to makabryczny pomysł. Natomiast zawody takie już dla większych dzieciaków obeszłyby się bez "marchewek" i wyglądałyby inaczej - nie byłoby manipulacji. Marchewka w rodzaju podziwu ze strony rówieśników to nie to samo co kawałek jedzenia.[/quote] ale psy to nie dzieci....:roll: jesliby zmuszane byly do skokow na kolczatkach, szarpane, bite, i nie mialy prawa wyboru w danym dniu, zrozumialabym Twoj sprzeciw, ale tak to czego sie czepiasz dziwna osobo? Przeciez nasze psy trenujace cokolwiek, nie maja kariery sportowej przez dwa -trzy lata jak charty i nie sa pozniej usypiane, ale zyja szczesliwie do konca. [quote name='bonika']Wy nie widzicie różnicy albo nie chcecie widzieć : co jest Waszą potrzebą a co Waszych psów - dla kogo co jest zabawą. [/quote] to chyba Ty nie widzisz roznicy zadnej, i nie rozumiesz o czym piszemy, interpretujesz nasze tlumaczenia jak chcesz, a nie jak wygladaja rzeczywiscie....:shake: [quote name='bonika'][B]"[/B]A czym to się różnią te nieszczęsne zawody od treningu? Pies z przewodnikiem wykonują te same czynności tylko że są za to oceniani. A publicznością na zawodach są często sami zawodnicy a reszta to gapie.[B] "[/B][/quote] ale o co Ci chodzi z tymi treningami i zawodami? przezywasz jakby psy umieraly po takich zawodach. PISZEMY WSZYSCY, ZE PSY SA SZCZESLIWE, I ZE JESLI DOBRZE ZSOCKJALIZOWANE MAJA GDZIES CZY SA W TLUMIE NA ZAWODACH CZY W LESIE... [quote name='bonika']A różnica jest taka, że zwierzę nie rozumie co to są zawody i nie potrzebuje ich - to ludzie potrzebują zawodów.[/quote] no i co z tego wynika? [quote name='bonika']Po drugie mamy do czynienia z cudzym życiem a ludzie mają ogromną tendencję do wypatrzeń - jeśli jeżdżą samochodem i mają ochotę dodać gazu i samochód rozbiją - ich sprawa, ale tu mogą skrzywdzić czującą istotę.[/quote] :mdleje: to mam rozumiec, ze my swoje psy tak rozpedzamy, ze wpadaja na sciany i przeszkody i sie rozwalaja jak samochody po dodaniu gazu :helo: [quote name='bonika']Zobaczcie - gdyby taki los jak charty spotykał ludzi to byłoby nie tylko wielkie halo, ale kryminał a tu proceder ma miejsce bo to tylko pies. [B]"[/B] Wystawy psów tez są w dużym stresie i hałasie i co też mamy z nich zrezygnować ? [B]"[/B] Nie wiem w jaki sposób prowadzony jest dobór - czy mają w tym udział wystawy - czy są konieczne. Jeśli nie to nie powinno ich być a jeśli tak to na pewno nie powinny mieć formy "show dla gawiedzi". Wiecie dlaczego nikt skutecznie nie występuje przeciw np. zawodom z udziałem zwierząt ? Bo ludzi rozsadza energia z którą nie umieją sobie poradzić - za mało myślą - nie chcą myśleć - a musimy przecież jakoś funkcjonować - znacie "igrzyska dla ludu" ? - państwo tworzy i zezwala na różne formy wyżycia się ludzi bo inaczej by doszło do wojny - szczególnie mężczyźni już dawno puściliby Ziemię z dymem. I wszystko jest OK poza jednym przyzwoleniem - na ciągle zbyt mało kontrolowane wykorzystywanie zwierząt w rozrywce dla ludzi. [/SIZE][/FONT][/QUOTE] ale o co Ci wlasciwie chodzi? klocisz sie z nami nie majac racji :roll:
  8. [quote name='Sajko']My się wybieramy z nielekkim rudzielcem:multi:[/QUOTE] super, rudzielec jest bardzo sliczniasty i lubi Tosie :loveu: szkoda ze Bari, taki wrazliwy piesek, ktory placze za pania, gdy nie ma jej w poblizu, juz nie cwiczy...:-(
  9. [quote name='Mokka']Mozna spytać, kto się wybiera na trening jutro?[/QUOTE] my z Tosca bedziemy o 15 na miejscu :cool3: (na szczescie moge przyjechac z moja czarnucha).
  10. [quote name='Mokka']A moja jest lepiej wyedukowana, bo w takich sytuacjach pokazuje zęby :mad: . Dobrze wie, że u niej nie powinno być odruchów tolerancji :evil_lol: .[/QUOTE] do jakiej szkoly chodzila Monia, ze tak sie wyedukowala?:razz: Moja jak nie jest w szczytowym okresie rui, to albo siada gdy natret ja wacha, albo gdy zabardzo ja wacha lub goni, wtedy o dziwo odwarkuje sie, odszczekuje, odksakuje i klapie zebami...moja lagodna suczka tak robi z natretami probujacymi dostac sie jej do tylka. :loveu:
  11. [quote name='asher']O matko, Betty, cieszę się, że juz po wszystkim (i że przeczytałam o Tosce, jak już było po wszystkim ;) ) :multi: Moze jednak nie wypuszczajcie jej samej do ogrodu? Niestety, nie takie psy złodzieje potrafią ukraść, jednej z dogomaniaczek ukradziono z zamkniętego podwórka astkę (do dziś sie nie znalazła), komus innemu rottweilery... :shake: [/quote] :-o :crazyeye: z podworka? rase uznawana za grozna? :crazyeye: o rany.... to co dopiero moja. Musimy byc ostrozniejsi...eh, na szczescie wszystko skonczylo sie ok, tak sie ciesze z tego, ze az nie zjadlam narazie nic...:smilecol: :laola: [quote name='asher']Ekhm... Moja Sabina rui nie ma, bo wysterylizowana, a jak ją miziam u nasady ogona to go zalotnie odchyla :cool3: [SIZE=1]Puszczalska z niej i tyle[/SIZE] :evil_lol:[/QUOTE] no wlasnie w tym sek, ze suka mojej sasiadki, tez jest wysterylizowana i czesto odstawia ogon w bok jak jakis pies ja wacha pod ogonem.... :razz:
  12. [quote name='PsychoSzczurek']:crazyeye: ja tylko mam nadzieje, że teraz nikt nie będzie próbował się włamać i z ogródka jej zwinąć (jacyś zdeterminowani...:shake: ) dobrze, że już wszystko ok:multi:[/QUOTE] eh... tego nawet sama sobie nie wymyslilam, ze ktos tak perfidnie moze ja zabrac do samochodu :roll: moj tata wyjezdzal do pracy i plakal, jak Tosca przyszla, zadzwonilam, ze wszystko ok, ucieszyl sie bardzo. teraz bylam na spacerku, Tosca byla jakos dziwnie za spokojna... przyszlam do domu, i przed chwila zaczela jeczec jakby cos ja bolalo. Mama wypuscila ja na dwor(tym razem furtka zamknieta na klucz ;) ) i Tosca zwymiotowala g. za przeproszeniem i doslownie :roll: chyba juz lepiej sie czuje ale sniadanie ma dzis juz z glowy.
  13. [quote name='Zeliika']W piatek 31 marca zaaplikowalam psu Firpex, przedwczoraj w srode 5/04 bylam z psem wieczorem w lesie, a dzis rano (po 36 h od spaceru) wymacalam na szyi psa gule, a na czubku guli wbitego ale malo opitego kleszcza. Kleszcza usunelam razem z glowka, ale do weta ide dopiero wieczorem, wiec siedze w pracy i sie martwie :([/QUOTE] to jak to? preparat nie doszedl na skore przy szyi?
  14. [quote name='Flaire']Ja bym usiadła i pomyślała, co zrobić, żeby Tosca już NIGDY sama z bramą się nie znalazła. Poprzednio zniknęła, jak piszesz, na kilka godzin, tym razem na krócej, ale za to samochodem, co będzie następnym razem? Chyba teraz dobry moment, żeby się zastanowić, jak temu zapobiec - bo szkoda fajnego psa.[/QUOTE] mysle, mysle... kupuje identifikator. Poza tym mama bedzie juz bardzo uwazac na to czy furtka jest uchylona czy nie. Kiedys tata z dwa lata temu tez tak wypuscil ja bezmyslnie, a brama byla otwarta, na dodatek padal deszcz, biegalam po okolicy i szukalam, wtedy Tosca uciekala i w ogole sie nie sluchala. ja sie ciesze ze juz po wszystkim i ze przyszla do mnie. i ze sytaucja sie nie powtorzy.
  15. [quote name='ogromek']jak wiesz zeby byl odruch tolerancji u samicy musi byc w rui!!!!!!!!:loveu:a Kusiaczek w niej nigdy juz przeciez nie bedzie :diabloti: Ps chcesz mojego pps z zywienia psow pracujacych:razz: promocja tylko 100zl:evil_lol:[/QUOTE] wiem, ze musi byc w rui :cool3: tylko wiesz, Koka moze miec odruch tolerancji w innych okolicznosciach.....:evil_lol: tak, tak poprosze Twoj PPS (wersje gratis) :diabloti:
  16. [quote name='ogromek'][B]TY[/B] chyba mnie wczoraj nie sluchalas, nie bede przeciez odpowiadac bo sie nie nauczylam, zrobie to jak wroce, wiec to [B]TY [/B]zdasz mi relacje ze 100 pytan o....:diabloti: a zaraz lece po Frontlaine zeby byc spokojna o potwora[/QUOTE] :-o jak to Cie nie sluchalam, a co robilam stojac kolo Ciebie? :cool3: wiesz, tylko ja zrozumialam, ze przyjdziesz w piatek czyli dzis i sprobujesz odpowiadac, no nie wiem dlaczego tak zrozumialam ;) przepraszam. wiesz, mozliwe ze bylam poprostu zmeczona, bylo juz przeciez pod wieczor cos :diabloti: jak tam Koka? ma odruch tolerancji? :razz:
  17. [quote name='Musiałek']Beata !!!!!!!! trzymaj się !!!!!! cardiganka się znalazła to i Tosca się znajdzie!!!!!!!!!![/QUOTE] dzieki [B]Iwonko[/B], na szczescie juz sie odnalazla zguba... ktora cardiganka, gdzie? co sie stalo? [B]Jana[/B] :loveu: powodzenia na rozrodzie, umiesz juz napewno wszystko. Jak rozpoznac krowe czy jest w ruji, czy locha ma odruch tolerancji :megagrin: oraz jaka dlugosc nasieniowodu ma tryk :ekmm: ja dopiero bede sie tego uczyla, (ale jakby Tosca sie nie znalazla nie uczylabym sie na pewno niczego) napisz pozniej jak Ci poszlo z buhajami podczas pobierania nasienia :cool3:
  18. [quote name='Sajko']I już mi porannej kawy nie potrzeba, o Tosce tak mnie na równe nogi postawiło:crazyeye: bosssie, jak ja się cieszę, że moi to mordercy i nikt się do nich nie przystawia:roll: p.s. z tego co wiem kradzionymi psami często handlują w Słomczynie...[/QUOTE] ja Tosce najwyzej shandluje jak na wystawie sie nie uda zdobyc medalu :megagrin: 8-) to info o Slomczynie moze sie przydac... a tak na powaznie, na serio myslalam ze juz nigdy jej nie zobacze, bo wiadomo kto co mial na mysli zabierajac ja do samochodu i odjezdzajac tak szybko, ze rodzice nie mogli go dogonic? :shake: nie zycze tego nikomu....
  19. [quote name='talut']uff co za szczęście :loveu:[/QUOTE] nawet nie wiesz jakie...:multi: :buzi: :calus: z wrazenia nie wiem co teraz robic, jesc mi sie nie chce, spac juz tez nie.... zaraz pojde na spacer chyba.
  20. betty_labrador

    Barf

    [quote name='AM']Oto młoda... [IMG]http://www.akagera.pl/forum/album_pic.php?pic_id=2360[/IMG][/QUOTE] ale cudo :loveu: przesliczna! ps. bedziesz jej obcinac uszka?
  21. [quote name='Ludek']Boże drogi to nieładnie tak ciśnienie z rana podnosić. Dobrze, że jeszcze kawy nie piłam. Teraz to już nie muszę. Dobrze, że sie znalazła. Ale jak to ktoś zabrał ją do samochodu? Z podwórka?[/QUOTE] [B]Lidka[/B], spokojnie juz dobrze :calus: powoli sie uspakajam....nie moge z nerwow. To bylo tak, ze mama chciala jak zawsze wypuscic Tosce na podworko, zeby sie zalatwila... no i pech chcial ze nie zauwazyla, ze furtka jest otwarta :roll: Tosca jak to Tosca, poszla dalej, mama mnie obudzila od razu, zebym wyszla i ja zawolala, jak wyszlam w pizamie za plot, zobaczylam ogon Tosci przy ulicy jakies 30 metrow od emnie-normalka, zaczelam wolac, i myslalam, ze juz biegnie jak zawsze, a tu co? :shocked!: widze, jak zatrzaskuja sie drzwi jakiegos samochodu a Tosca znika! porprostu ZNIKLA w tym samochodzie. Jesli stalo to by sie pare metorw dalej na ulicy, gdzie samochod i Tosce zaslanialaby gorka, albo za pozno bym wyszla, stalabym teraz na srodku ulicy i darla sie zeby wrocila, jak to kiedys bylo jak poleciala za jakims zajcem chyba? nie wiem za czym, stalam dwie godziny na ulicy, plakalam i sie darlam zeby wrocila, ....wrocila, ale po kilku godz wiecej. ja juz nie chce myslec ze to sie stalo, chce isc dzis na spacer, jutro na trening, a pojutrze na wystawe... dzieki Wam wszystkim, jestescie kochani.:loveu: :B-fly:
  22. [quote name='Romas']MATKO! Dopiero teraz usiadlam do kompa.Betty ! Idz chyba na msze daj albo co ..opowiedz ,co to bylo ,zart sasiadow ?? Cale szczescie ,ze Tosia sie znalazla ,uff .[/QUOTE] [B]Magda[/B], nie mam pojecia co to bylo??? :???: :???: :???: tak jak [B]Mokka[/B] pisala, ze pewnie ktos sie zlitowal, ze taki ladny piesek i chodzi sam, i moze sie zgubil? ehh... nawet nie chce myslec co by bylo gdyby nie wrocila... jak rodzice pojechali za tym samochodem, i wrocili po pol godzinie, to bylam pewna ze dogonili ta osobe, i wracaja z Tosca, ale jak przyjechali bez niej, wpadlam w jakas histerie :-( to bylo starszne, nawet sobie nie wyobrazacie.
  23. nawet nie wiecie jak sie ciesze :multi: przed chwila Tosca wrocila, pewnie zwiala facetowi jak otworzyl drzwi, bo ona nie za bardzo slucha sie obcych, pomimo, ze jest dla nich mila i wskakuje do samochodow.... moi rodzice moga stac i ja wolac na wszelkie sposoby, i nie przyjdzie :shake: z obcymi osobami tak samo, a nawet gorzej, tylko dzieki temu ze ja nia sie zajmuje i chodze po okolicy czesto, znala droge i wrocila dzieki temu :multi: jutro bede na treningu.:loveu: [B]Mokka[/B] dzieki za wsparcie :smilecol: :n00b: :sweetCyb: :buzi: ps. a juz pisalam ogloszenie i zastanawialam sie, czy starczy tuszu, i ile czasu bede chodzic po wsi pytajac o psa....
  24. :-( jakies pol godziny temu ktos zabral Tosce samochodem, nie wiem czy sie znajdzie, co sie stalo, ale juz nie mam Tosci :placz: :-(
  25. [quote name='Vince']a co mam sobie w zime nogi połamac biegajac po sniegu..? a ze szczotkowaniem to chodziło mi o to ze w lato robiłem to znacznie czesciej bo mogłem sobie z nim wyjsc na podworko, uwalił sie na trawie i tam go wyszczotkowałem a w zime to co posadze go na sniegu, albo na dywanie w domu..?? oczywiscie tez go szczotkowałem na korytarzu ale juz nie tak czesto.. a z latem to mi bardziej chodzi o to ze wtedy gdy jest ciepło..[/QUOTE] to jakbys mieszkal na syberii, to bys nie dbal o psa w ogole, bo byloby za zimno? ja cala zime chodzilam na spacery codzienne z psem, i nogi mam cale i zdrowe.... nie mialam okazji sobie ich polamac, a sucz biegala ile wlezie, ja tylko szlam.. nie musialam biegac. Albo na spacerki czasem na smyczy na ulicy gdzie sniegu tyle nie bylo. czesanie... nie wymyslaj problemow jesli ich nie ma. Na syberii bys na prawde psa zaniedbal...:shake: w zimie Tosca tez byla szczotkowana czesto, i to raz w domu, raz na dworze, a snieg nie wiem w czym przeszkadza? za zimno w raczki? (kup rekawiczki). Psa do czesania nie trzeba sadzac, wystarczy ze bedzie stal spokojnie, Ty tez mozesz stac.
×
×
  • Create New...