-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
biedny foxik, ciekawe od czego zrobilo mu sie to zapalenie nerek? :???: :(
-
[quote name='Pagaj']Jeśli pies jest chory, drgawki niepadaczkowe mogą oznaczać niemożność dostatecznego ogrzania organizmu. MOGĄ, ale nie muszą. W przypadku Pagaja zaś, który ma uszkodzone nerki są to także zaburzenia nerwowe wywołane toksycznym działaniem nadmiaru mocznika oraz niedoborów potasu we krwi. Krócej - mój Pagaj ma anemię i jego organizm nie wytwarza dostatecznej ilości czerwonych krwinek. Zmniejszona ilość tych krwinek u ludzi powoduje szybkie męczenie się, bladość, uczucie ciągłego zimna. Podobnie jest u psów. Do tego u Pagaja dochodzi zatrucie organizmu mocznikiem.[/QUOTE] moja miala takie drgawki, cala sie trzesla jak byla chora teraz na babeszje... :(
-
[quote name='Pagaj'] czy ma drgawki (jakby mu zimno było), [/QUOTE] co to znaczy jak pies ma takie drgawki?
-
[quote name='Flaire']betty, nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi, exspot jest dosyć powszechnie dostępny - na pewno nie "wszędzie", ale naszukać się też nie trzeba. :roll:[/QUOTE] no ok, bo nie pytalam nigdy o to bo nie wiedzialam ze takie cos jest.... pomyslalam tez ze to malo dostepne...
-
[quote name='Gazuś']Ja polecam środek EXspot. U mnie działa o 100 razy lepiej od frontlina czy obroży kiltexa. Od kiedy używamy (lato 2005) nie było kleszcza ANI razu. W ogóle nie wchodziły mi w psa. Za to przy frontline, czy kiltexie musiałam kleszcze (co prawda jakieś takie "naćpane", ale zawsze" wymjować. Po pare dziennie. A tak nie ma problemu... A mieszkamy na polach praktycznie, w lato codziennie do lasu i na łąki nad rzeką... Więc w rejonach najabrdziej zakleszczonych bywam codziennie. (na psa o wadze 35 kg trzeba dwie pipetki - jedna po 15 zł)[/QUOTE] no tak, ale nie wszedzie mozna to dostac pewnie.....
-
[quote name='Devis&Marta'] Betty jak moja ankieta? bo juz musze analizowac:cool3:[/QUOTE] :oops: szczerze? zapomnialam........
-
[quote name='MoniŚ']A co myślicie o skórkach wieprzowych? :D . Moja mama zawsze podsmaża je i podaje psu ;) . Czy ktoś podaje? :)[/QUOTE] mowisz o slonince?
-
dzieki :) juz patrze tam :)
-
:( przykro mi... :placz: [*]
-
[quote name='Mokka']To zależy, jak się czuje. Jeśli zdradza jeszcze jakiekolwiek oznaki osłabienia, ja bym zrezygnowała z treningu. W końcu chorowała dość poważnie (choć niezbyt długo), miała temperaturę i była bardzo osłabiona. Nie forsuj jej za bardzo, przede wszystkim niech dojdzie do pełni sił.[/QUOTE] hmm... jak sie czuje? odzyskala humor, i apetyt, no wlasnie ale ztym apetytem jest ok, tylko ze cos rano slabo jadla warzywa zmielone, co wczesniej wcinala ze smakiem, teraz jakos zjadla z moja pomoca i wkladaniem jej malych kaskow do pyszczka. No ale nie wiem, moze jej nie smakowalo? :P wczoraj bylam na krotkim spacerku do lasu i z powrotem, puscilam na chwile w lesie przebiegla kawalek, to bylo pod wieczor, no i sie troche bardziej zmeczyla niz zwykle(meczyla sie tak samo jak byly upaly, a takich teraz nie ma). No i dlatego trudno mi podjac decyzje, ale chyba z bolem serca zostane w domu :( mam nadzieje ze dobrze robie. Nie chce poprostu zrobic czegos co mogloby jej zaszkodzic. co do cyckow... Tosce przy poprzedniej babeszji, nijak nie moglam znalezc kleszcza... no i jak juz byla po chorobie, po zastrzykach , w trakcie ktoregos czesania, zaczelam czesac brzuch, i znalazlam w ktoryms miejscu ogromnego kleszcza wygladajacego jak cycek! byl zasniechniety i martwy od antybiotykow... ale byl, nie wiem dlaczego wczesniej go nie znalazlam? :???:
-
[quote name='Flaire']A poza tym, jak już pisałam w tym topiku, niemal wszyscy fryzjerzy używają maszynki i nożyczek chociaż trochę - więc pies pielęgnowany u fryzjera będzie gubił sierść, bo jest troszkę jednak strzyżony. [/QUOTE] znam fryzjerke w Wawie, majaca hodowle sznaucerow mini, i ma tez erdela. Mowila mi (jak bylam u niej z Tosca), ze nie uzywa do terrierow i sznaucerow maszynki, tylko trymuje je na okraglo i psy w domu nie gubia siersci. Fryzjerka ta naprawde zna sie na rzeczy :)
-
[quote name='Toller-Fox']Ostra niewydolność nerek jest nieuleczalna.[/QUOTE] :( o matko!! ale od czego? tak bez powodu? :placz: taka pieknosc :(
-
fotki z komputeraz mozna wrzucic na [url]www.imageshack.us[/url] i z tamtad kopiujac link, przekleic (ten link) tu na forum. Zeby zdjecie wstawilo sie widoczne na forum, trzeba go otoczyc z lewej strony [b][img][/b] a z prawej [b][/img][/b]
-
flat coated retriever (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
betty_labrador replied to Drache's topic in Flat coated retriever
Ciucci nie wiedzialas ze wystawiam? :-o nie mowilam Ci? ale ze mnie gapa... Tosca teraz na wystawie w Nowym Dworze Mazowieckim 8-9.04.2006 zdobyla zloto, i CWC (po raz pierwszy) :loveu: (to juz-albo dopiero- szosta wystawa). pytalas o identyfikator, zalaczam fotke, na ktorym mozna go podziwiac(zdjecia z wczoraj :) ) [img]http://img478.imageshack.us/img478/1852/82lv.jpg[/img] [img]http://img459.imageshack.us/img459/8417/16xp1.jpg[/img] -
o matko, jakie wy swinstwa jecie, ja tylko podaje Tosce, a o zjedzeniu nie ma mowy .. a fuj... Ktos pytal o lapki indycze.. ja sie nie spotkalam wczesniej z nimi na zywo, az do czasu wystawy w Nowym Dworze Maz. 8-9.04.2006. byly do kupienia ale wedzone, za 2.80 sztuka na jednym ze stoisk. Wielkie one byly. Ja mojej kupuje jako podroby kurze serduszka, kurze zoladki, kurze watrobki, na lapki swieze zalapalam sie raz.. i zjadla ze smakiem. Dzis kupilam pol kilo cielecych przelykow, narazie podzielilam na 3 czesci i zamrozilam. Mam jeszcze dwa swinskie ogonki, dwie szyje indycze, kilka kosci z glowkami, zeberka cielece. Wszystko pozamrazane, starczy na dwa tyg.(kupilam tyle ze wg. na swieta).
-
jak myslicie? ze wzgledu na przebyta dopiero babeszje, czy jechac jutro na trening agility? czy dac jej jeszcze spokoj?
-
[quote name='ogromek']Beata Kusiaczek smutny, bo mnie nie ma :mad: a koniki zyja, mnie czeka setka pytan jakos po powrocie buziaki dla was ogromniaste :loveu:[/QUOTE] :) biedna Kokusia :lol: (odpocznioe od niedobrej panci :cool3: ) jutro trenng ma byc o 18... a ja nie wiem czy sie wybrac na niego, jak Tosca dopiero co wyzdrowiala po babeszji? czy mozna juz ja meczyc?
-
:( jest mi bardzo smutno z tego powodu :( biedna Lazy :placz:
-
[quote name='wolfi']Zachorowała trzeci raz, czy tez przechodziła kolejne fazy choroby ?[/QUOTE] tzn jakie?
-
[quote name='PATIszon']O u nas to jest croczny rytual! Kazdej wiosny, kiedy zaczyna sie atak kleszczy , tato usiluje wykrecic Kobrze ostatniego cycka :evil_lol: Na szczescie Korba znosi to nadzwyczaj spokojnie.:razz:[/QUOTE] moze to sprawia jej przyjemnosc..?:razz: :cool3:
-
[quote name='zakla']A moje male wlasnie umiera. Padlo i juz chyba nie wstanie:lol: Miekki jest, trzy godziny biegal przy rowerze(z przerwami na picie i zdychanie) przez miejscowosci takie jak Jablonna, Chotomow i Legionowo:diabloti: A mowia, ze malamuty powinny biegac 30km dziennie:evil_lol:[/QUOTE] brak zaprawy rowerowej...:lol: :lol:
-
[quote name='wolfi']Dziękuję :). Zastanawiam się tylko- seropozytywna matka ( bezobjawowy nosiciel )zakaża szczenięta przezłożyskowo. Ale jeśli jest po leczeniu babeszjozy to też może być seropozytywna ? ale chyba nie zaraża wtedy ?.. I to jest też bardzo istotne. Zdrowy, dobrze odżywiony pies, z silnym systemem immunologicznym jest mniej podatny na infekcję ,także babeszję.[/QUOTE] to dlaczego moja zachorowala 3 raz? pomimo ze jest dobrze zywiona?(obecnie barfem?)
-
Una - (po)urodzinowa galeria - mamy WWW!!
betty_labrador replied to Marysia_i_gończy's topic in Galeria
biedna Unka, tez znalam jednego gonczego ktory w zimie poslizgnal sie i spadl z dachu ok 3 metry nad ziemia(najpierw wszedl na ten dach po schodkach), ale nie wiem czy sobie cos zrobil, jednakze wiecej nie przyjechal na zajecia agility, bo gdy tylko pani zblizala sie na teren agility pies tak wariowal ze wiecej nie przyjechali... -
biedna Una :( dzieki Tośka, ja zacofana w niektorych tematach obecnie...
-
o , czesc Jana :) ja za chwile ide spac, jutro na pscolki jade ;) Tosia juz lepiej, jutro jedzie na antybiotyk, czuje sie od wczraj po zastrzyku znacznie lepiej, zaczela szalec na spacerku jak to ona :D i zebrac przy jedzeniu, widocznie po 2 dniach glodowki jest "troche" glodna...jutro rano dostanie cos na zab, ale malo. nie wiem czy cos dawac jej pozniej na wieczor? Jana jakie zdjecia Ty ogladasz? przyznaj sie? a w szkole naszej jak to w szkole... bylo kolokwium, pytan setka, czesc na logike, oczywistych, czesc liczbowa, a czesc trzeba bylo umiec z zeszytu, ale wystarczylo dwa razy dobrze przeczytac i sie umie i zna odpowiedzi, tyle ze ja przeczytalam 2 pierwsze rozdzialy i to umialam a reszty niet...no ale. a na informatyce byly nudy nic nie zrozumialam, siedzialam jak ten ostatni glab :roll: Jak to Koka smutna? przecie ona zawsze radosna... jak twoje koniki? opiekujesz sie nimi dobrze? usiciski i buziaki, pa