Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Pysia

    nasze staruszki

    Ja dodam do staruszków moja Zmoreczkę. 10 lat dla niufa to bardzo słuszny wiek. Dziewcze niedawno przeszło full wypas badania. Biochemia rozszerzona, doppler serce, RTG klatki piersiowej i stawów oraz szczegółowe USG jamy brzusznej. Wszystkie wyniki ok. I niech tak zostanie jak najdłuzej! Mimo to babsko potrafi nalać w domu . Podejrzewam posterylkowe nietrzymanie moczu. Bardzo częste u wielkich suk. Zobaczymy czy po Propalinie będzie lepiej ;) Ale najważniejsze, że nadal łazimy na spacery i Zmorkę nadal interesuje świat :) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l88-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/dsc_0522.jpg[/IMG] Na pierwszej fotce przycięta na krótko. Drugą zrobiła malawaszka na spacerku :)
  2. Nowofundland mieszkajacy w bloku- raz do roku i zawsze pachnący i czysty w dotyku. Ten sam mieszkajacy w domu z ogrodem ( w sumie w domu, ale ogród ma ;) ) - już 3 razy do roku. W bliku były wielorazowe spacery pod kontrolą a w ogrodzie..... No cóż . Są wykopki pod tujami a potem wizyta w oczku wiodnym lub co gorsza na odwrót ;) Swojej suni przemywam też raz na 2-4 tygodnie wewnętrzna strone ud aż po psioszke bo siura jak pies a przyżądu odpowiedniego do tego nie posiada i posikuje portki. Puli kąpana co pół roku konkretnie. Można nawet raz do roku. Warunek jest taki, że obcinamy brzuchol i wewnętrzna strone ud oraz wsio pod ogonem ;) I co dwa tygonie podmywamy dziewczyne bardzo mocno rozcieńczonym szamponem. W ten sposób mamy ciągle pachnącego mopa :) Ogólnie kąpię psy wtedy gdy zachodzi taka potrzeba i tyle. Ale zauważyłam że czym częściej to robię tym szybciej łapią brud i zapachy nie odpowiadające mi ;) Kiedy niuf ma sierść zdriową i jest odpowiednio karmiony to jest czysty i pachnący. Długie dredy puli nabierają z czasem piach i kurz. Jak już brudzę ręce przy miziankach to piorę ( dosłownie) dolne 5 cm jak szmate i tyle. Potem wykręcam w recznik i sobie schnie. Szampony? Ostatnio stosuję z FM uniwersalny szampon dla psów. Pierze dobrze i sierść po kąpieli nie leci. No i psiny się nie drapią po nim. A moja niufka to starowinka i delikatna sie zrobiła.
  3. Elton chyba na bank będzie miał dom. W Ujejscu. Młodzi ludzie go chcą do siebie. Tylko na razie mają tylko część ogrodzenia na placu. Do końca wrzesnia, maksymalnie do poczatku października maja im zamontować reszte ogrodzenia i wtedy ma iść do niech. Już od wczoraj przyjeżdżają brać go codziennie na spacery. Karmią go tez z ręki aby przywykł do nich. Będą go tez zabierać do siebie na trochę co kilka dni zanim nie uporaja sie z tym ogrodzeniem. Ludzie fajni, młodzi i z miasta. Już od wczoraj Elton jest na karmie zakupionej przez nich. Zgadzają sie na kastracje itd. Do czasu zrobienia ogrodzenia Elton zostanie na hoteliku oczywiscie ;) Adaptacja też przebiegnie spokojniej w ten sposób. Nabiorą też doswiadczenia przy psie pod opieką doświadczonych ludzi - a to ważne bo to nbędzie ich pierwszy pies .
  4. Poczekajmy do niedzieli. Nie oddamy go byle komu. Ale może jednak? Tfu tfu!
  5. Dzięki :) Nie umiem robić wydarzenia na fb :oops: Ale poczekajmy do niedzieli bo chyba jest potencjalny domek. Tfu tfu aby nie zapeszyć ;)
  6. Do fundacji został podany już na początku i nie ma odzewu.
  7. On wyrzucony na pewno nie będzie. Tylko że... Ja jakoś poczuwam sie do tego aby im pomóc przy Eltonie. Trochę mam wprawy w szukaniu domów i gdy pierwszy raz się do nich przybłąkał to zadzwonili do mnie pytając co zrobić. Obiecałam pomóc.... Obiecałam, że ich nie zostawię samych z tym " problemem". Obietnicy dotrzymuję. Znam uczucie kiedy człowiek wylicza po wypłacie: to na 4 kg wołowiny dla psów, to na karme, potem to na rachunek za to, za to itd. To co zostanie jest dla mnie. Tak samo jest u nich. Doo tego doszedł Elton, który zjadł 15 kg karmy w 16 dni.... Czego nie zapłacić? Czego nie kupić? Myślę że wiele osób tutaj zna to uczucie. I mi jest głupio że byłam w stanie tylko opłacić Eltona szczepienie.
  8. 5 lat dla niufa to cudny wiek :) Wyglądają już wtedy ślicznie i to ich kwintesencja życia. Ogólnie to obie niufy spowolniały mi tak w wieku 9,5 roku. Wczesniej...no ...wystarczy pooglądać fotki :)
  9. Myślę że tak samo można było jak miliony innych psów/kotów .... Dobrze chociaż że na podmiejskie wsie a nie przy ruchliwej drodze ( chociaz dla psa każda droga jest ruchliwa...) . Problem z domem jest taki że to jest naprawdę spore psisko. Osoba która go do zdjęć trzyma ma 180 cm wzrostu. Staramy się wszyscy tutaj odkad jest u nas znaleźć mu dom. Dogo jest ostatnim miejscem gdzie ma na to szanse. Tutaj jest zbyt wiele nieszczęść..... Ale zaczyna nam brakować na papu dla niego.
  10. Przybłąkał sie pod brame moich znajomych najpierw w sobotę 3 tyg. temu. Mają malutki, kameralny hotelik dla psów. Był wychudzony i nie mogli zamknąć oczów i udawać ze tam nie stoi. Wzięli do siebie, odkarmili, odpchlili i odrobaczyli od razu. Podawali też gdzie sie dało ogłoszenia o nim. Niestety pies w nocy uciekł z placu. Najpierw poszedł na noc do kojca, ale tak szczekał że sąsiedzi wezwaliby straz. Wypuścili. Nigdy im żaden pies nie uciekł bo mają zabezpieczony teren. Wygląda na to ze Elton przeskoczył wielką siatke.... Szukaliśmy go- bez skutku. Ale w poniedziałek znowu przyszedł. Już nie w takiej formie. Poduszki łap pozdzierane do ran. Wymęczony, kulejący i bardzo głodny. Znowu wzięli. Smarowanko łapinek i doprowadzanie do porządku. Elton chyba wtedy juz się pogodzil z losem bo po godzinie przestał być poddenerwowany i skory do ucieczek. Zespokojniał. Zamknięty do kojca też już nie szczekał tylko poszedł spać. Chyba zrozumiał ze jego człowiek juz go nie chce :-( Jaki jest? 1. Elton chodzi pięknie na smyczy. 2. U weterynarza nie ma z nim najmniejszych problemów. 3. Daje sobie grzebać w misce a za jedzenie zrobi wszystko. 4. Bahiya ( niufka lat 5) po jego próbie wywąchania i jednorazowego skoczenia na nią ustawiła go sobie tak, ze teraz nawet do niej nie podchodzi. Biega z nią ale trzyma dystans i wyraźnie czuje respekt. Czyli dominacji w nim nie ma bo poradziłby sobie z nią bez problemów [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] 5. Jak biega po placu to podchodzi do kojców hotelowych z psami. Są tam różne- w tym dwa samce o typowych dominacyjnych cechach. Berneńczyk i foksik. Oba w kojcach szczerzą na niego zęby i próbuja zjeść ogrodzenie a Elton tylko staje, podnosi ogon i najwyzej szczeknie na delikwenta ciepiącego sie po drugiej stronie. 6. Nie szczeka już w kojcu. Jest spokojny i bez problemów daje sie w nim zamknąć. 7. Potrafi stróżować, ale nie uporczywie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Czyli jak ktoś obcy na plac wchodzi to jego bas się włącza mówiac o obcych [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] 8. Na konia naszczekał przez płot a samochody i ludzie przechodzący obok nie robią na nim wrazenia dopóki nie chcą na plac wejść/wjechać. Przy czym jak wjadą to nie ma agresji tylko ostrzezenie ze ktoś jest a potem....witanie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] 9. Daje zrobić koło siebie wszystko. Był kapany bez problemów. Ma przemywane miejsca po egzemach- bezproblemowo. Łapki pokaleczone tułaniem sie też daje sobie opatrywać mimo ze na początku na pewno go to bolało. 10. Biega po placu z trzyletnim chłopcem. Antoś cuduje z nim i Elton nie wykazuje zniecierpliwienia. Nawet to chyba lubi bo lgnie do małego. 11. Jak charakterne psy podbiegaja do jego kojca chcac go zjeść to reaguje tak jak w odwrotnej sytuacji. Nie próbuje ich zjeść tylko postawa, podniesiony ogon i basowe " hau". 12. Przy większym spoufaleniu się człowieka zaczyna po nim skakać. Przy czym ochrzaniony odchodzi. Justyna ma podejscie do psów i spróbował tylko raz. Do Tomka- jej męża- jeszcze kilka dni próbował ale już mu przeszło. I to trzeba zniwelować. Tu kastracja ewidentnie by pomogła chociaż we wprawnych rękach spokojnie i bez niej ktos sobie poradzi. Ogólnie widać że zadomowił się już u nich. I Justyna twierdzi ze jest to bardzo mało kłopotliwy pies. A ma swoich 3 i ...no trochę przez hotelik ich sie przewineło [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Elton nie może tam długo być. W hoteliku jest tylko kilka miejsc. Wszystkie opłacone z góry. Do tego trzy własne wielkie spy ( dwa stare bouviery i niufka) . Do tego to nie jest bogata rodzina .... Elton potrzebuje dużo dobrego papu i zjada ich z butami. Staram sie pomagać i wspierać finansowo , ale nie stać mnie na opłacanie jego pobytu w hoteliku. Jak to bywa w zyciu otwierajac swe serca narobili sobie sporo broblemów.... Nie mogą odmówić przyjęcia opłaconych już psów :( Nie mogą sobie na to pozwolić.... Ale tak naprawde to nie hotelik Eltonowi potrzebny tylko własny człowiek który pokocha. I nie zostawi go już nigdy w życiu! Elton [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l24-14.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l57-8.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l55-6.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l56-8.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l34-11.jpg[/IMG] Elton nie miał chipa ani obroży. Został ostatnio też zaszczepiony i wykąpany. Chudy jest bardzo bo spory z niego pies a waży 50 kg. Chociaż teraz nie wiemy bo je końskie ilości ;) Apetyt mu dopisuje. Elton przebywa w Preczowie k/Będzina. Kontakt do Justyny: 606343055 i jakby coś to do mnie: 604404196
  11. Zmoreczka dziękuje Wszystkim za życzenia. Czuje się świetnie i szaleje z chochlikiem Luśką. Ta mała zmuszą ją do ruchu i życia ;) Zmorka [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l88-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l67-5.jpg[/IMG] Luśka [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l109-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l139.jpg[/IMG] I nasz tymczas- Tuptuś [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l167.jpg[/IMG] Potrzebna pomoc jednemu psiakowi: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231371-Elton-kolejna-ofiara-wakacji-Szuka-kochajacego-człowieka[/url]
  12. Dzisiaj Zmorka kończy 10 lat. To już poważna starość u niufa. Ale tfu tfu trzyma sie dziewczynka :) Oczywiscie był tort w postaci zmielonej wołowinki z marchewką dekorowany ciasteczkami psimi :) Smakowało tak, że oblizywały sie obie dziewczyny po nim nawzajem :) Zdjecia nie zrobiłam bo byłam poganiana przez obie jak tylko wyczuły :) Nawet bym nie zdąrzyła odejsć zeby pstryknąć . Goraco. Spacer będzie dopiero wieczorem gdy upał się zmniejszy.
  13. Babo ja wiem że są w jednym wieku :P I że ona ma urodziny 6 dni przed Zmorką ;) Pytałam ile lat się znamy osobiście ;p I zobacz jak się różnią duży i mały pies w jednym wieku.... Zmorka już naprawde stara a Lunka jak na razie ( tfu tfu) nadal w pełni swoich sił.
  14. E tam. Lunka jest nadal taka jak ją poznałam :) No...może trochę grubsza ;) Ile to juz lat? 8?
  15. No.... I Szelmy hahahaha. A tu akurat nie powinna ;) Ale Szelma też niufem była :) Zgredek jak to Zgredek. Napedza stracha. Ale trzyma się dziadunio i niech tak dalej będzie ! Jezu jak można wytrzymać to mulenie! Ten serwer mi całego kompa blokuje! A już emotki to jakaś masakra.... Zmorowatość przeszła dzisiaj spokojnie 5 km :) Odwiedziła po drodze bernardynkę lat 11. Benia już prawie nie chodzi. Jest głucha i ślepa. Ale nadal chyba życie jej się podoba. Jej pani nie może wciąż uwierzyć że Zmorowatość jest tylko rok młodsza.... Tfu tfu!
  16. [quote name='malawaszka']myśmy się nie wpraszali :grins: [/QUOTE] O jaka obraza :evil_lol: Pyskate sznupy sa mile u nas widziane :) A moje burki są psami które potrafią nawet z takimi współżyć bez starć :loveu: Najfajnieszy był moment kiedy sznurek jako typowy pies o silnym instynkcie stróżowania zobaczył zbliżajacą sie pare ludzka. Luśka krótko szczeknęła a Księciuniu nagle sie odblokował ze speszonego psa i dalej z Lunetą w długą odgonic OBCYCH. Luśka w tym momencie uznała ze ostrzegła a jako ze inni mają ochotę dalej pracować to niech obszczekują :evil_lol: Co do dotyku sznurków to normalnie milsze niż zarośnięty sznup. Ale namoczone wodą i utytłane w piachu są w dotyku jak typowy mop który starał się umyć piaskownice :evil_lol: Myślę że Księciuniowi dobrze zrobiło to spotkanie z dwoma obcymi psami. Przełamałby sie szybciej i nabrał trochę pewności siebie przy Zmorce. Nawet Luneta dawno temu dzięki niufce przestała sie bać wielkich czarnych psów ;)
  17. [quote name='malawaszka']i dlatego tak rzadko zaglądasz??? :evil_lol: a Pysia Ci zaraz napisze, że sznurki wcale długo nie schną :errrr:[/QUOTE] Schną aż wyschną :) A to jakiś problem ? :crazyeye: Przynajmniej namacza je sie bez problemów :P Możecie sobie pisać do woli ale na Luśki podwórku to sznupy szczekały :evil_lol:
  18. Ale ona biała była i ciut inny rodzaj włosów. Czarne wyglądaja obcięte.... Wcale nie wyglądają ;) Sznurki są po to aby radować w każdej chwili :) I charakter jaki fajny :)
  19. [quote name='malawaszka']bardziej jak pudel wyglądają obcięte puli :lol:[/QUOTE] Wcale nie wyglądaja bo sierść nie taka :) Odpowiem że przód :diabloti: [URL]http://img38.imageshack.us/img38/5780/dsc0493le.jpg[/URL] Pysia pamięta i zagląda :) Ale dogo tak mi muli że zdrowia nie mam a cierpliwość wolę zachować ;) Sznurków nie obetnę a sadomaso nie jestem. Sznurki są super do obsługi za wyjątkiem piasku :evil_lol: My jeździmy na wodne spacerki gdzie piasku nie ma tylko trawa i kamienie ;) A na sznupa bym sie nie zamieniła z powodu.... malawaszka wie :diabloti: A Luśka składa się z tylu radości ile ma sznurków :) Wprawia mnie kazdym swoim ruchem w smiech. Zreszta identycznie reaguje Monika ;)
  20. I co z tym niufem? Na stronie Klubu Nowofun dlandów jest tylko niewiele hodowli. Nie wszyscy należą do Klubu. Ja np nie ;) Najlepiej zadzwonić do chojnickiego oddziałyu i zapytać. A w okolicach Kalisza jest Ba-Ula gdzie hodują też brązowe niufy ;)
  21. Pysia

    PULI

    [quote name='mrowa23']5 Puli to ja mam często u siebie na raz w domu hehe - to jest nic- uwierz mi, ja znałam kilkanaście dogów niemieckich przed wzięciem swojej i okazało się, że każdy z "innej parafii" a najmniej stereotypowa i zgodna z opisami na necie była moja ukochana dziewczykna ;).[/quote] Dla mnie rasa psa ma być zgodna z wzorcem. Nowofundland kocha każdego człowieka bo ma to w naturze. Tak go stworzyli ludzie. Psy pracowały z wielka grupą osób i ratowały obcych tonących. Wiadomo- tonacy zachowuje sie masakrycznie i często robi krzywde. Niuf miał reagować spokojnie w każdej sytuacji i chetnie biec/płynać do obcych. Puli pilnował/pilnuje owiec. Obcy to potencjalni wrogowie. Ma byc więc nieufny. Tak stworzyli je ludzie. Tu nnie ma nic do rzeczy ile sie zna i widziało niufów czy puli. Wzorzec i pochodzenie rasy mówią same za siebie. [quote name='mrowa23']polecam wycieczkę na Węgry - poznasz charakter Pulików ;) czytanie to jedno, a bycie na żywo z nimi to drugie i nie chodzi tutaj o wymądrzanie się czy cokolwiek takiego, a po prostu bywam często w odwiedzinach u Węgrów i w tych (śmieszne określenie) "topowych" hodowlach, gdzie spotykam po kilka-kilkadziesiąt Pulików. wszystkie Puli (nie było żadnego wyjątku, nawet w hodowli, która trzyma Puliki w kojcach i wypuszczała je tylko po to, żebym mogła je obmacać sobie i zobaczyć bliżej,a tak psy żyją na codzień w kojcach- nie popieram, ale staram się zrozumieć) byly totalnie pozytywnie zakręcone na punkcie człowieka. najpierw tornado leciało do właścicieli a potem do nas. [/quote] Piszesz o sytuacjach ekstremalnych kiedy puli niesamowicie chętne do pracy siedzą w kojcach i są nagle wypuszcvzane. Ich terytorium to kojce a nie reszta podwórka. W takiej sytuacjji to nawet pies spuszczony z łańcucha szaleje z radości..... [quote name='mrowa23']owszem Puli to pies pasterski ale zaganiające a nie stróżujące, choć nutkę stróża oczywiście mają, ale od stróżowania stada były komondory, a nie Puliki.[/quote] Wiesz jak wygląda wypasanie owiec? Od zarania dziejów na te owce byli chętni niekoniecznie za pieniądze ;) Kazdy pies pasterski ma wielkiego stróża w sobie i jest silnie terytorialny. Każdy znawca pastuchów Ci to powie. [quote name='mrowa23']Choć znam kilka idących w IPO i to z powodzeniem ;) a już całkowicie poważnie praca zaganiacza trochę się rozmija z pracą stróża. ja nie uważam za wadę gościnności moich psów, ba! wręcz się z tego cieszę, ale jak najbardziej możesz mieć swojego zdanie i swój typ psa. ja bym tylko chciała, żeby nie powstały takie Puliki jak widziałam sprowadzone ze Skandynawii w jednej hodowli Węgierskiej - miały pomóc rozrzedzić krew w hodowli a żyły odizolowane, bo były maszynkami do zabijania - rzucały się na wszystko, wszystkich i chyba nie muszę dodawać, że hodowca, dla które najważniejszy jest charakter stwierdził, że wycina to i owo samcowi i suce i kończy ich karierę hodowlaną. [/quote] Znowu przytaczasz krajności. Nieufność a agresja to dwie różne rzeczy. Nieufnościa nazywam to, ze mój pies nie leci do każdego witać sie. Tzn na placu leci, ale też mówi nam że obcy wszedł. No i nie daje sie dotknąć dopóki nas nie ma obok ;) I nie gryzie ani nie leci do nóg zeby pogryźć. Luśka jest w ogóle sierota w tych sprawach bo na własnym placyu daje sie dominować obcym psom przychodzącym w gości.... [quote name='mrowa23']Jeżeli hodowca, który na co dzień pracuje z tłumami Puli i jest autorytetem jeżeli chodzi o szkolenia i charakter Puli nie mógł naprostować psów, to one były na prawdę ciężkim przypadkiem niestety też genetycznym. niestety sporo takich jest poza Węgrami... Ja wychowuje jak i hoduję Puliki na charakter, a to jak wyglądają to jest dla mnie drugorzędna sprawa i wybór repów był głównie na podstawie charakterów ich i ich dzieci - i kocham to jak wchodzą goście a do niedawna 9 Pulików leciało co sił w nogach, żeby przywitać gości- małe, duże, średnie wszystko leci co sił w nogach, żeby rozdawać buziaki. a co ciekawe, gdy prowadziłam rozmowy z nowym domem Bright Star najbardziej nowy dom dopytywał się o charaktery - czy aby nie są "tymi" Pulikami co w skandynawii oznacza właśnie agresora. [/quote] Kazdy ma swój typ. Tylko że zmiana charakteru rasy zawsze wiąże sie potem z problemami . Nie da sie zmienić czegokolwiek żeby nie popsuć czegoś. Popatrz na ONki. Zmienili wygląd i spaprali charakter. W drugą strone to tez działa. Puli ma byc puli. We wzorcu absolutnie nie ma nic o ich przyjacielskości i tak ma zostać. [quote name='mrowa23']Eber np. lubi sobie pogadać, pomarudzić, pojęczeć i wydawać z siebie miliony dzwięków, a najbardziej lubi ujadać na gości - nie dlatego, że są a on nieufny czy terytorialny tylko dlatego, że oni głaszczą i przytulają nie jego! heheh... choć z tego co zauważyłam to o wiele wiele częściej samce są gadatliwe niż suki, a Eber chyba bije na głowę wszystkich. i Eber ma silnie wykształcone darcie ryja na spacerach przy zaganiania stada, oj bardzo silnie...tak silne, że zaczynamy się zastanawiać nad kilkoma owieczkami ;)[/quote] Puli działają w stadzie. Eber ma towarzystwo innych puli więc się stara. Luśka zagania ale dopiero wtedy jak Zmorka chce z nią współpracować. Za to z zaprzyjaźnionymi PONkami zagania po mistrzowsku. TTylko szkoda że "owieczka" ( Zmorka) ma to zaganianie w głębokim poważaniu i nie chce isć tam gdzie one chcą ;) Uparta ta " owca". Terytorializm jest i to silny. Pilnuje podwórka. Nie drze ryja niepotrzebnie. Już nie teraz. Wie że sąsiedzi obok i ich goscie nie zagrażają jej terytorium i nie musi ich pilnować. Wie że bramą wchodza " wrogowie" i szczeka tylko wtedy jak ktoś do niej podchodzi. No i jak ktoś wchodzi na plac. Oczywiscie obcy. Inaczej szczeka na znajomych a inaczej na nieznajomych. Jak ktoś wchodzi a my jesteśmy po drugiej stronie placu to piekli się ostro, ale bez użycia siły. Super dziewczynka. Na spacerkach też daje mi znać cichym warkotem że niedaleko jest ktos obcy. Chwalę ją za to bo super jest czuć się bezpiecznie. Wyeliminowałam już zaganianie obcych na spacerach. Ale warkot ma zostać abym wiedziała że ktoś się zbliża. Tak nawet bezpiecznie dla psów bo zawsze może isć ktoś z jakimś niereformowalnym psem i mam czas na reakcje ;) To też jest super zaleta puli :) [quote name='mrowa23']ja nie wyobrażam sobie mieć przesadnie terytorialnego psa - gdzieś w tym momencie znika mi komfort i przyjemność. owszem obszczekać nowego przy furtce można i trzeba (ale to robi niemalże każdy pies niezależnie od rasy, podkreślam niemalże ;) ) ale jak już wpuszczam gościa do domu (ja osobiście) to pies ma go traktować jak mojego gościa a nie ujadać, kąsać i próbować połknąć go w całości ;) [/quote] Pokaż mi w którym m omencie napisałam że mój pies kąsa? Albo którekolwiek znane mi puli? Znowu piszę wyraźnie: nieufność a agreshja to dwie bardzo różniące się zachowania ;) Puli nie kąsa. Puli nie da sie dotknąć dopóki nie pozna. Niuf jest sprzedajny każdy i taki ma być. Puli nie. Puli to nie niuf. Cenię sobie w obu rasach ich charaktery ale niufma byc niuf a puli- puli. Nie zniosłabym niufa z pulikowym charakterem i odwrotnie. [quote name='mrowa23']ja preferuję typ Węgierski ale ten stary stary, bo są też oczywiście hodowle produkujące a nie hodujące obecnie na Węgrzech, ale te mnie akurat średniawo interesuję ;) i podsumowując - cenie sobie Twoje zdanie, ale jeżeli chcesz poznać prawdziwe Puli z prawdziwym Pulikowym charakterem jedź na Węgry do starych hodowli,[/quote] Tych kojcowych? I poznam puli?...... [quote name='mrowa23']tych szanowanych. mogłabym powiedzieć przyjedź do mnie,[/quote] A to akuat chętnie. Bo wtedy może stwierdziłabym że to Twoje " buziakowanie" jest dokładnie tym co piszę. Czyli najpierw powiedzenie że obcy, zapoznanie sie a potem dopiero przyjaźń. Moze po prostu nigdy nie miałaś niufa i nie wiesz co to pies lecący do każdego napotkanego człowieka z wyrazem twarzy: " jejku jak się cieszę ze Cie widzę" nawet bez wczesniejszego powąchanie tegoż człowieka ;) [quote name='mrowa23']ale wolałabym, żebyś poznała 30-50 Pulików w ich kraju z mądrością ich hodowców - jest to wtedy "pewniejsza wiedza" bo poparta kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. a Węgrzy uwielbiają dzielić się wiedzą, za co ich bardo szanuję, bo rzadko kiedy hodowca chce dzielić się "tajnikami". ewentualnie zapraszam na międzynarodową grupę Pulików na FB - są tam ludzie od których warto się uczyć i ich słuchać :) warto będzie też udać się na światówkę do budapesztu (o ile MEOE nadal będzie w FCI ale wszystko się układa i idzie w dobrym kierunku na szczęście) ja jadę tylko po to, żeby spotkać tych wszystkich zakręconych pozytywnie ludzi i ich psy no i pokazać moje mopy, bo dumna z nich jestem niesamowicie - a co :)[/quote] No właśnie Ci hodowcy piszą ze puli jest psem terytorialnym i nieufnym do obcych ;) [quote name='mrowa23']a co do braku strachu przed kradzieżą - dlatego ja psa niezależnie jakiego (dogów niemieckich też) nigdy nie zostawiałam na dworze, bo znajomym uśpili dwa kaukazy i wynieśli z posesji... znowu np. jak się jedzie do Zsuzsy w odwiedziny to furtka jest niemalże zawsze otwarta i zza furtki wyglada 4-5 ryjków Pulikowych. pominę fakt, że są piękne i mają najbardziej "wypasioną " listę tytułów ;) ale sam fakt - u nas dawno już ktoś by podpieprzył takie psiaki, a tam nie dość, że wszystkie wystawiają ryjki przez uchyloną furtkę to jeszcze po wejściu na (ich) teren rozdają buziaki i latają jak z motorkiem w dupci dookoła człowieka i jedyne dzwięki jakie z siebie wydają to piski radochy. i ja w nich to kocham - czuje się od razu, że jesteśmy u rodziny w odwiedzinach ;)i tak jest od pierwszego razu, gdy po raz perwszy tam pojechaliśmy. [/quote] Ja mam sąsiadów tuż tuż. Nigdy moje psy nie zostawiam na dworze jak idę do prcy czy gdziekolwiek. Ale jak idę do sąsiadki poklachać na sąsiedni plac wolałabym aby nie siedziały w domu jak pogoda sprzyja. Niufa strach zostawić. Z puli słysze ze ktoś jest i lecę. Czytaj mnie uważnie- proszę. A piski i radości Luśka oczywiście wydaje. Na mnie ;) Jestem jej jedyną radością życia :) [quote name='mrowa23']pominę fakt kradziezy psów na wystawie czy wolno biegających po lesie na spacerze... generalnie w Polsce to wszystko się zdarza, dlatego ja mając nawet kaukaza zapewniałabym mu pewnie ochroniarza (bo w domu bym nie zamykała ;) ) ale poważnie poważnie - moją kochaną dożycę niemiecką, która była iście ludzio-nie-ufna na dzień dobry, też zamykałam w domu jak wychodziłam do sklepu czy obok do sąsiada - nie toleruję w Polsce zostawiania psów na dworze bez kontroli, ja wiem, że słońce, powietrze i takie tam, ale zatruta kiełbasa zabiła już wiele psów stróżujących... nie wspomnę o psach pod sklepem przywiązanych - te kradzieże akurat są na własne zyczenie. sąsiadowi w ten sposób ukradziona PITa (wszak pies morderca) wszedł do sklepu po papierosy... ale już kończę bo się rozgadałam i to nie na temat Pulikowy w dodatku ;)[/QUOTE] Zatrutą kiełbase mogą Ci rzucić w każdym momencie. Nie znajdziesz.... To nie argument. PIT nie jest psem mordercą. Dla ludzi miał być łagodny. I takie są. Oczywiście te normalne PITy. Gorzej z innymi zwierzętami ;)
  22. Pysia

    PULI

    Ja znam pięć puli osobiście i każdy z nich jest psem nieufnym do obcych. Zreszta tak wychodzi nawet z przeznaczenia psa. Pies pasterski stróżujący- definicja nasuwa się sama. Typowy dla owczarków silny instynkt terytorialny nie pozwoli rozdawać buziaków na lewo i prawo. Chyba że na obcym terenie ;) Ja w puli kocham właśnie tą nieufność i terytorializm. Dlatego ją mam. Przynajmniej ktoś mi pilnuje niufa :) I nareszcie mam psa wyłącznie dla siebie. Szczerze mówiac nie lubię jak mój pies lize się z innymi ludźmi ;) Potem liże mnie.... Psa kocham całować- niekon iecznie kocham pocałunki innych homo sapiens ;) Zmorke nawet oduczyłam lizania aby nie rozdawała buziaków innym a potem mnie bo tak zaraz to jakoś ....fuj :) Luśka na szczęście jest moja i taką ją kocham. Z tego co czytałam o puli na stronach USA i innych to one takie są. I mam nadzieje ze kolejny pulik jaki u mnie będzie będzie miał zachowane silne instynkty- czyli terytorializm i nieufność do obcych ;) Bo to jest bardzo zdrowe dla psa w tych czasach.... Nareszcie nie trzęsę sie ze mi psa zakosza z placu .... Bo niufa nigdy nawet na 15 minut nie zostawiłam na nim jak nikogo w domu nie było. Nawet wyjście do sąsiadki wiązało się z zamknięciem psa w domu. Teraz nie musze :) Zostawiam Zmorke z Luśką. Luśka to nawet nie weźmie od obcego papu - cudowna dziewczynka :) Złoto normalnie :)
  23. Pysia

    PULI

    Luśka sie trzyma z daleka od obcych. Na jej miłość trzeba sobie zasłużyć ;) A Leniwość jakoś mi do puli nie pasuje.
  24. Czy uwazasz ze Twój dog niemiecki był dobrze wychowany i nie sprawiał problemów? Jeżeli tak to powinnaś sobie dać radę ze sznaucerem olbrzymem. Ta rasa ma silny charakter ;)
×
×
  • Create New...