-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Bystra po prostu sie dostosowała do moich burków. One znaja zasady pracy na zmiane. Wtedy kiedy mam II-gą to szalejemy na dworze do południa a potem w nocy. Popołudniu sie śpi. Itd ;) Bystra obudziła mnie skoro świt prawie całusem. Oczywiscie jak to rano- dała sie wymiziać cudnie sie nadstawiajac. No i straciła kla na mojej ręce :diabloti: Mam w domu scerbulca :) Kiedy je rano karmię to Bystra czeka aż burki zjedzą. Nie podejdzie do mnie. Nawet karma ja do tego nie zmusi. Dopiero jak któras z czarnych skończy swoje i przylezie to wtedy dopiero Bystra podchodzi i zaczyna jeść. Ale rano jak jestem w łóżku to wlazła nosem pod kołdre aby znaleźć moją dłoń do zagryzienia. Kołdrze tez sie dostało od jej zębów :mad: Jutro mi pewnie przegryzie tętnice szyjną :-( :diabloti:
-
Dzisiaj tylko nadgryziony chodniczek schodowy. TZ mnie ukatrupi.... Ale tak ogólnie to wszystko ok i czyściutko :) No i wycofanie. Nie podejdzie do mnie i zwiewa. Rano jak sie obudzę to znowu będzie cacy jak zwykle. A wieczorem porażka. Burki już śpią, a Bystra zneca sie nad zabawkami. Paczuszka ze smakołykami w drodze. Ciekawe kiedy mi ją poczta dostarczy ;)
-
Nie karm ją pomiędzy posiłkami i kup karme senior. I dawaj malutko. U mnie Husse senior z linii premium się sprawdził u staruszki. Odchudziłam i nabrała wigoru. Jak jest gruba to zaraz jej wysiądzie najpierw kregosłup a potem serducho. Nie mówiąc o wątrobie.
-
Witajcie :) Oczwiście skoro świt obudziły mnie dwie szalejace wariatki. Zgadnijcie kto zaczał? :mad: Skakano po mnie, po mej głowie. Do tego zgłaszam wyraźny sprzeciw, bo ja na tymczas biorę psy a nie Critersy! Mam pogryzioną rękę :cool3: Bystra to dwa psy. Jeden - z samego rana jak leżę wyluzowany, podchodzący do mej twarzy i kładacy sie obok niej. Lubiący drapanko i mizianko. Dzisiaj nawet po dupince dała się wygłaskać i brzuniu. A następnie stwierdziła, ze moja dłoń jest super gryzakiem. Muszę ją przekierować z ręki na zabawkę bo szpilki ma ostre. Druga Bystra nastaje jak wstanę i zaczynam się kręcić po domu. Wtedy znowu chodzenie przy scianach i unikanie kontaktu dotykowego. Czasami daje sie dotknąć, ale sztywnieje i nie sprawia jej to przyjemności. A na dworze dzisiaj szczekała :evil_lol: Byłam tez lizana po stopach, nogach i tej podryzionej ręce.
-
[quote name='wilczy zew']wsio przeczytałam[/QUOTE] Gratuluję wytrwałości ;) [quote name='Mysza2']Pysiu :multi: skąd ty kobieto spadłaś :loveu: z nieba chyba[/QUOTE] Przecież gołym okiem widać żem upadły anioł.... [quote name='AgusiaP']proszę ta cały czas narzeka a tu z dnia na dzień są postępy Pysiu ty nasza marudko kochana:loveu: Jak Ty nie dasz rady to kto...;):eviltong:[/QUOTE] Ja nie marudzę tylko przekazuje suche fakty i przemyślenia. I znam dość psy. Dlatego Bystra dostała właśnie takie imie już w pierwszy dzień pobytu ;) Ale to nie zmienia faktu że ona nadal żyje w psim stadzie kiedy powinna przekierowywać się na ludzi. Pewnie że jak ja nie dam rady to ... :diabloti: [quote name='Mysza2']Marudzi, marudzi, ale niech marudzi do woli:) Pysia to by chciała, żeby już po jednej dobie to był otwarty wyluzowany pies, znał komendy haftował i grał na pianinie:evil_lol: Pysiu, Fruzia i Lunka to były dwa największe dzikusy. Postęp jest ogromny, choćbyś nie wiem jak marudziła:)[/QUOTE] A w życiu bym nie chciała bo bym radości z tego wcale nie miała :eviltong: Ogłaszam wszystkim, że NIC nie doznału uszczerbku w moim domu podczas mej niebytności ! Oczywiscie Bartuś był o 18-tej wypuścić burki i nalać im wody do misek. Teraz babska pojadły, polatały po dworze ( jedna to nawet dosłownie ;) ) i legnęły z wyjatkiem jednej konsumującej łeb myszy :evil_lol: Ciekawa jestem kiedy przyjdzie paczka z przysmakami dla nich. Dam im jednocześnie bez rozdzialania jak będę aby poobserwować co sie bedzie działo. Bez Bystrej codziennie baby dostawały po kawałku penisa ( i sie skończyło dobro wszelakie) dla gimnastyki Zmorki. Tzn Zmorka szybko zjadała swoją porcje a Luśka sie swoją delektowała. Do czasu aż Zmoreczka nie chciała sie delektować Luski kawałkiem :diabloti: Wtedy mop z wielkim warkotem buldocząc się biegał po całym domu z penisem w rękach szukajac miejsca gdzie by go schować. Oczywiscie tuż za nim dyszał wielki, głodny niedźwiedź. Dziecie wiec biegało dalej szukajac bezpiecznego miejsca i próbujac pozbyć sie oddechu niedźwiedziego zza siebie. Zawsze w pewnym momencie prosiło na dwór. Ale niedźwiedź też :diabloti: Lusiosława znowu biegała po całym podwórku ze swoim skarbem w pycholku a miś sobie spokojnie za nią człapał przewidujac jej dalsze kroki :evil_lol: Kiedy widziałam że Zmorka już ma dość łazenia za latającym mopem wołałm Luśke i pozwalałam jej w ciszy i spokoju dokończyć przysmak. A niedźwiedź próbował w tym czasie staranować drzwi :mad: Tak było codziennie aż ich pani stwierdziła ze zakupi karme do schronu i jej na penisy brakło :oops: Miło patrzeć na szczeniaczka przewracajacego sie w wielkim zmorkowym posłanku. Taki wyluzowany, szczęśliwy dzieciak :) Jest słodziutka :)
-
Właśnie kupiłam prezenty dla burków trzech. Muszę mieć coś dla nich pod choinkę i na teraz. Trochę mało jak dla trzech, ale lepszy rydz jak nic ;) Ucha tylko dwa bo jedno jest w domu dla Bystrej ;) [TABLE] [TR="bgcolor: #f7f4e8"] [TD][B]Penis Wołowy - 10cm - Naturalne Proteiny dla Psa[/B][/TD] [TD="align: right"]1,52zł[/TD] [TD="align: center"]10[/TD] [TD="align: right"][/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #ece8db"] [TD][/TD] [TD][B]Ucho Wieprzowe średnie 1szt. - Extra Jakość[/B][/TD] [TD="align: right"]2,19zł[/TD] [TD="align: center"]2[/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #f7f4e8"] [TD][/TD] [TD][B]Penisy Wołowe 20cm - Naturalne Proteiny dla Psa[/B][/TD] [TD="align: right"]3,19zł[/TD] [TD="align: center"]5[/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #ece8db"] [TD][/TD] [TD][B]Kość Wiązana Biała TRIXIE z Wapniem - 20cm[/B][/TD] [TD="align: right"]4,00zł[/TD] [TD="align: center"]1[/TD] [TD="align: right"][/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #f7f4e8"] [TD][/TD] [TD][B]Kość Wiązana Biała TRIXIE z Wapniem - 12,5cm[/B][/TD] [TD="align: right"]1,60zł[/TD] [TD="align: center"]2[/TD] [TD="align: right"][/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #ece8db"] [TD][/TD] [TD][B]Kość Prasowana 8cm Gryzak dla Psa TRIXIE[/B][/TD] [TD="align: right"]1,00zł[/TD] [TD="align: center"]2[/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #f7f4e8"] [TD][/TD] [TD][B]Kość Prasowana 17cm Gryzak dla Psa TRIXIE[/B][/TD] [TD="align: right"]2,49zł[/TD] [TD="align: center"]1[/TD] [TD="align: right"][/TD] [/TR] [TR="bgcolor: #ece8db"] [TD][/TD] [TD][B]Snack Premium DENTA+ 1szt. - Czyści Zęby Psa - PROMOCJA[/B][/TD] [TD="align: right"]1,39zł[/TD] [TD="align: center"]3 [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
Gabi - cudna suczka chow-chow już w nowym domu.
Pysia replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Zrób plakat z opisem dla Gabi i przyslij mi na maila. Może uda się. -
Nie tak dużo :) [url]http://drbach.pl/produkt/doraznie-na-stres-rescue-remedy-10ml,35[/url] - te byłyby chyba ok z tego co wyczytałam. Większych nie trzeba. Bystra codziennie rano jest pięknie rozliźniona :) W nocy Luśka jak zwykle przykleiła sie do mnie z głową na poduszce i brzucholem na wierzchu. Ona tak potrafi długo spać ze mną :) Bystra przyglądała się a potem postanowiła połazić sobie po mnie :mad: Zmorka już na kanape nie wchodzi :( Daje radę, ale potem zejście jest trudniejsze niz wejscie. Podłoga śliska.... Rano obudziła mnie jakaś pindolinda ( Bystra) bo chciała na dwór. Wywaliłam towarzystwo samo bo widać było że ubrać raczej się nie zdarzę ;) Czyli mała potrafi pokazać ze już musi i to natychmiast. Potem już mi spać nie dały ( to była 6 rano....) bo Bystrej na szaleństwa sie zebrało. Za to wskoczyła za Luską na kanape tuz przy mojej głowie i rozluźniona dała się wymiziać i wydrapać. Nie zesztywniała, nie zwiała jak przestałam. Miziałam więc na zmiane brzuchol luśkowaty i Bystrą. Zostałam też łaskawie polizana :lol: Potem bawiłyśmy się. Dziewczynki pojadły i na dwór. A t am szaleństwo na całego w sniegu.
-
Dziki dzik jest słodziutki :loveu: Właśnie dał się wygłaskać na kanapie kilka ray pod rząd :eviltong: Oczywiscie tuż obok leżała Luśka z wywalonym brzucholem do mizianek..... Ale mimo to sukcesy są codzienne :) I mi zjeść nie chce juz Zmorki ;) I Luśki wcale. Tzn Luśka stanowi pewne zagrozenie dla małej bo bawi sie jak z ...owcą :mad:
-
A ja napiszę " Fajne psiaki" :diabloti: No.... Furiatki się to nie tyczy :shake::evil_lol: Gdyby weszka popłakała porządnie dzwoniąc do mnie to Batumi pewnie byłaby teraz u mnie ;) Ale przez GG kiepsko się płacze :diabloti: Mysza2 była w tym lepsza :evil_lol: No dobra. Bałam sie o Zmoreczkę i Luśkę.
-
[quote name='Mysza2']oj bredzisz bredzisz:):) Całe kolejki jak wiadomo takich domów czekają w kolejce i proszą się o psy, zwłaszcza o takie nad którymi trzeba pracować :evil_lol: A bystra mnie rozczarowała, ani papucie nie zjedzone, ani nie zarobione, beznadziejnie:):), żadnych postępów :diabloti: Pysia , ona i tak przekona się do człowieka, może wolniej przy Luśce niż bez, ale to człowiek jedzenie przynosi :):)[/QUOTE] No kuna ja jakbym nie miała psa to na skrzydłach bym takiego brała. Cudo. Naprawde ! A potem bym opowiadała o tym straszku wielkim jak to zmienił się we wpatrzona na mnie jak w obraz psinę :) Ludzie nie maja rozumu i już! Bystra jest taka jak Ci mówiłam. Pamiętasz? O tym że psy chodzące po dworze non stop nie narobią w domu bo traktują go jak część legowiska. Sprawdziło sie. Miej w pamięci moje dwa punkty :evil_lol: Człowiek przynosi jedzenie, ale bez psów ona do ręki nie podejdzie nawet jak ono w niej jest.... Nawet do tego motywują ją burki. [quote name='AgusiaP']Pysia dasz radę ja w to wierzę;):lol:[/QUOTE] Psa z niej dam radę zrobić. Ale nakierować z psa na człowieka- wątpię. Po świętach powinnam mieć wolne aż do Nowego Roku to zobaczymy. 5 dni to sporo czasu ;) Tylko nie wiem co TZ powie jak się zamknę z wyjacym psem na dole w pokoju a jemu dam burki na góre.... Jakby co to znajdzie sie dla mnie jakiś tymczas? Pinda właśnie pluszowego jednorożca ( tego wypatroszonego) targa doszczętnie. Leży przy chrapiącej Zmorce i wcale jej to nie przeszkadza ;) Kiedyś, 6 lat temu dwa wielkie nowofundlandy dostały eksmisje z sypialni bo nie mogiśmy spać. Szelma tak chrapała że grzmot rozchodził się po całej wsi. Do każdego chrapnięcia Zmorowata dodawała calutki zestaw mlaśnięć. Szelmusi już nie ma wśród nas, ale teraz Zmorka potrafi chrapa. Co prawda nie aż tak głosno, ale spać trudno przy tym ;) Zastanawiam się nad kroplami Bacha. Poszukajcie ile to kosztuje. Aby Bystra trochę uspokoić jak ją oddzielę od bab podałabym jej. Stres byłby mniejszy. Może te kilka dni ( nie całe bo to niemożliwe w tej sytuacji, ale noc i kilka godzin w dzień) co ś zdziałaja w relacjach człowiek- Bystra.
-
No beksa :cool3: Nawet dała mi szanse wycofania sie jak powiedziałam ze nie mam czasu bo tata chory. Ale już mi się włączyła opcja po jej opowieści " nikt się nie zajmie małą tak dobrze jak ja" i było pozamiatane.... Z agresorem nie lubię pracować. Nie przy moich psach. Nigdy nie wprowadzę do domu zwierzaka, który zaszkodzi tym które mam. One tu są i muszę je chronić psychicznie. Ale taki dzikusek to kartka czysta papieru. Lepiej z takim psem pracować niz z deminami przeszłosci ;) Naprawdę! Ludziom sie wydaje że dzikusy to najgorsze co moze być. Bzdura. Teraz jedną rzeczą z którą walczę to stado psie. I normalnie aż mi mózg dymi jakby to zmienić bo każdy dzień coś psuje. Ale dostałam zagwozdke :cool1:
-
Ona sie cieszy jak burki sie cieszą. Jak z pracy wracam to zamiesznaie bo dla Zmorki kwintesencja zycia teraz to papu. A ja karmie je po pracy aby Zmorowatość dała radę. Starusza takie arie operowe wyczynia że Bystra zwiewa za nią. Luśka też woli trzymać sie z boku. Zreszta... Luśka zaczyna też zbierać od Bystrej niektóre zachowania. To delikatna psychicznie suka. Martwi mnie to, bo sporo pracowałam nad tym co jest. Trudno. Popracuję znowu. Będę miała co robic jak Bystra pójdzie do DS ;) Nie znacie kogoś bez psa kto ma ogród i chce popracować z psiną? :evil_lol: Dlaczego ludzie znajacy psy są zapsieni? :roll: Chyba jestem zmęczona bo bredzę :evil_lol:
-
Jasne :razz: Zadzwoniła płaczac do telefonu to teraz spokojna :mad: Też sie kiedyś odwdzieczę :diabloti: Juz zrobiłam mały kroczek :evil_lol: Wczoraj zadzwoniła dziewczyna z dogo czy mogłabym jej sprawdzić DS w Dąbrowie. Powiedziałam jej że nie mam czasu bo mnie Mysza2 ubrała w dzikuskę. Podałam telefon Eli i kazałam jej to powtórzyc :evil_lol:
-
Wredne babska :eviltong: Bystra z sąsiadem nie wyszła na dwór. Wyszła z Luśką.... I weszła też z nią. W domu czysciutko. Żadnej pachnacej i mokrej niespodzianki :) Mała zrobiła qupalonka zaraz jak wróciłam i wyszłam z nimi na dwór. Trzymała aż wróce. Pogryzła tylko papier toaletowy :mad: Zmorka za to ściągnęła z wieszaka moją kurtkę podwórkową i wyjadła z kieszeni wszystkie smaczki :mad: I chciałabym, aby Bystra cieszyła się tak z mojego powrotu jak z powrotu Luśki z dworu..... Bo zostawiłam Lusiosławe i przyszłam z Bystra i Zmorką do domu. Bystra panika od razu bo nie ma mopa. Przetrzymałam ją trochę w tej panice i dopiero wpusciłam Luśkę. Jejku.... Jakie radosne szaleństwo. Znowu się sprawdza to co mówiłam. Gdyby była bez psów przekierowałaby się na człowieka. Nie mam pomysłu jak je rozdzialić aby mi domu nie zdemolowała podczas mojej nieobecności. Bo jak Luśka na dworze to muszę byc porzy drzwiach bo mała je chce zlikwidować. Jak Luśka u góry to mała chce bramke zjeść. Itd. Tak czy siak biegała sobie luzem i nie nabroiła. Bo ten papier to pryszczyk malutki :)
-
Poddaje się, nie mam już pomysłu co począć z psem. :(
Pysia replied to asiak_kasia's topic in Lęk seperacyjny
Trzymam kciuki aby się powiodło! Już sama widzisz że suka jest spokojniejsza. I rzeczywiscie możnaby wprowadzic krople na wyciszenie przed wychodzeniem z domu. Coś słyszałam o kroplach Bacha, ale to trzeba poczytać i popytać. Chyba na forum jest coś o nich. [url]http://drbach.pl/dla_zwierzat.php[/url] -
No... Tylko że trzoda zostanie sama niedługo bo ja do pracy na II-gą zmiane... Młody sąsiad przychodzi mi do domu raz dziennie jak jestem popołudniu w pracy i wypuszcza psy na dwór. Tak między 17-tą a 18-tą. W cieplutkie dni były sporo czasu na dworze. Teraz zimno, więc 10 minut im wystarczy. Mała wiec nie powinna nabrudzić. Mam nadzieję, ze sie go nie wystraszy, wyjdzie i wejdzie bez problemów. Muszę mu przekazać instrukcje jak to zrobić aby było ok i drugą jakby coś szło nie tak ;) Bystra dała mi sie wygłaskać podczas zabawy. Potem już nie . Ale kolejny malutki kroczek zrobiony ;)
-
Nawet u szczeniąt karmionych naturalnie zdarza sie prychanie przez nos mlekiem. Najczęściej to " łapczywce" to mają. Maluchy 17 dni trzymane w 31 st. ? Za gorąco. Zmniejszaj temperature bardzo powoli i bardzo stopniowo. One już mają własny system ogrzewania w tym wieku. Nabawią sie wydelikacenia i zapalenia płuc w takim upale. Do 10-go dnia trzyma sie w takim cieple a potem sie zmniejsza. I gratulacje za utrzymanie przy życiu 10 szczeniąt na sztucznym karmieniu! Jestem pełna podziwu. To są boksery, więc za 2-3 dni spokojnie możesz zacząć wprowadzać stały pokarm. Najlepiej karmę dla szczeniąt rozmoczoną w mleku. Ma to być papka a nie wodniste. I od małej łyzeczki zaczynaj w pierwszy dzień. Upaćkają sie więcej niż zjedzą, więc możesz rozrobić więcej ;) Na drugi dzień znowu wiecej itd. Wtedy szybko przejdziesz na stały i problem ksztuszenia sie zniknie. Ja swoim niufom już w 17-tym dniu zaczynałam podawać stały pokarm mimo iż mama je karmiła ;) Boksery też małe nie są i rozwijaja sie dosć szybko.
-
Zamiast się pieklić od razu to przeczytaj uważnie. Pies nie jest 4 lata tylko od jakiegoś czasu i jest wziety ze schroniska.... Tak jak wszyscy- smycz w miejscach publicznych a na gesto zaludnionych ulicach do tego kaganiec.
-
Wiem. Usuwa je się normalnie, ale w tym przypadku nawet o nich nie wspominam. Nie przeszkadzają jej, więc najważniejsza nauka życia w społeczeństwie ludzkim. Jutro rano może uda mi się ją zmierzyc jakoś. Bo trzęsie się toto na dworze wieczorem i rano jak osika :evil_lol: Poszukam gdzieś jakiegoś odpowiedniego ubranka zakładanego na szybko, tylko muszę znać wymiary. Przed chwilą dosłownie na palcach szła po dworze na siq pokurczona jak mój sweter gdy go TZ uprał w 90 st. C razem z pościelą :evil_lol: Zmorka śpi na przedpokoju., Luśka na Zmorki posłanku a Bystra uwalona na kanapie. Zaraz zwieje bo będę tą kanape rozbierać do spania ;)