Jump to content
Dogomania

AniaP

Members
  • Posts

    936
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AniaP

  1. Pisz, pisz jestem ciekawa wrażeń i opinii. :wink: My chodzimy na godz. 13.00, więc raczej się nie zobaczymy. :roll: To gratulacje !!!!!! :multi: :BIG: :beerchug: Moim zdaniem, to bardzo dobry wynik. :klacz: 177 pkt na 200 możliwych, to przecież wcale nie mało. Taki egzamin, to nie lada stres i dla przewodnika i dla psa. Co prawda Asti 12.06. skończy dopiero (a może aż) 7 m-cy, ale jak sobie pomyślę o takim egzaminie, to ... brrr!!! :shake: Nie wiem czy moje małe strachałjo :scared: dostałoby chociaż połowę tych punktów :roll: (właśnie z powodu strachu i napięcia). :x A o Tulcach słyszę jak tylko zaczęłyśmy chodzić na szkolenie, termin przenosin się ciągle przesuwa. :( Nie wiem gdzie to dokładnie ma być, ale już sobie z Asti niecierpliwie :Dog_run: ostrzymy ząbki na tor agility. :D Mam nadzieję, że nam się to uda. Tylko nie wiadomo jeszcze dokładnie kiedy powstanie tor i kiedy my będziemy mogły zacząć (najpierw ma być tor dla dużych psiaków, a dopiero potem :( dla małych).
  2. Cortina, jakie pierwsze wrażenia ze szkolenia? :o :D
  3. Madlen, jak Wam poszło? :niewiem: Wiem, że egzamin się przedłużał :chainsaw: , bo wypadła nam lekcja. :roll:
  4. Ale piękny puchatek! Wszystkiego najlepszego :popcorn: . A co dostanie na urodzinki :wink: :P ?
  5. AniaP

    ryż

    A może to najzwyczajniej reakcja na zmianę jedzenia? :roll:
  6. Madlen no to będziemy mocno trzymać kciuki. :thumbs: I zaraz w sobotę na przedszkolu zapytam p.Piotra jak wszystkim poszło. :roll:
  7. Nie wiem czy p.Piotr się tym zajmuje, ale możesz przecież do niego zadzwonić lub wysłać maila. Strona internetowa: www.abc.poznan.pl. Na stronach: www.nawoli.pl www.zkwp-poznan.pl/szkolenia.htm znalazłam takie szkolenia.
  8. A masz możliwość chodzenia z „małą” do psiego przedszkola? :roll: Może to by jej pomogło? :roll: Tam spotykają się psiaki trochę na naukę, ale przede wszystkim na zabawę. Asti w wieku 4 m-cy też była trochę za bardzo strachliwa w stosunku do innych psiaków i ludzi. :( Przez pierwsze 4 lekcje przedszkola chowała się w kącie za wielką oponą samochodową i nie chciała się bawić z innymi psiakami. :( W tej chwili też raczej nie chce mieć z nimi nic wspólnego, ale nie chowa sie już w kącie, tylko biega obok pozostałych psiaków i potrafi uskubnąć albo choćby szczerzy zęby kiedy któryś za bardzo ją zaczepia. Natomiast na spacerach zaprasza do zabawy prawie każdego spotkanego psa i to niezależnie od wielkości, najważniejsze żeby był do niej przyjaźnie nastawiony. :P W przypadku Asti przedszkole okazało się idealnym wyjściem, :P chociaż może cały czas jest to dla niej jakiś stres. W grupie jest niestety najmniejsza, ale jak uspakajał mnie na początku zajęć szkoleniowiec: "ona musi chcieć", "musi uwierzyć, że nikt jej nie zrobi krzywdy". Bo tak to już jest, że jamnik może bawić się, wychowywać i żyć razem z wielkim dogiem, goldenem ... Nie musiałam się bać o Asti na szkoleniu, bo cały czas czuwał nad nami szkoleniowiec, pilnował, żeby nie stała jej się krzywda, ale jednocześnie nie rozczulał się nad nią za bardzo. No i ja musiałam się powstrzymać od jakiegokolwiek uspokajania jej, tulenia, bronienia. :( Niestety wiem, że może być trudno "wygonić" z Twojej jamniczki strach. Poprzednio miałam owczarkowatego psa ze schroniska i on niestety przez 5 lat był bardzo strachliwym psem. Ale nie wiedziałam wtedy :oops: , że trzeba z tym jego strachem walczyć od maleńkości. To był mój błąd :oops: , do dzisiaj żałuję, że wtedy tego nie wiedziałam i dlatego ... i to najwcześniej jak można. Twoja jamniczka może jeszcze wszystko nadrobić. :wink: Poszukaj przedszkola i ... powodzenia. :D Asti zaczęła przedszkole w wieku 4 i pół m-ca i to był ostatni dzwonek, bo szkolenie trwa 2 m-ce, a do przedszkola chodzą psiaki do 6 m-ca.
  9. No tak, ja też się zawsze wściekałam na "dobre rady" "doświadczonych". :evil: A odkąd przyznaję się, że chodzę z małą na szkolenie, to tym bardziej spotykam się z dziwnymi uśmieszkami i słyszę dziwne komentarze na ten temat. Ale jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: "Salwą śmiechu wykonano nie jedną egzekucję". No właśnie. :bigok: I nie przejmuj się innymi "życzliwymi" radami "życzliwych". Ja wydałam na przedszkole dosłownie ostatnie pieniądze i naprawdę nie żałuję. :kciuki: Mało tego, zaczynam się poważnie zastanawiać co będziemy robić po przedszkolu (mimo, że z kasą nadal bardzo, bardzo krucho). :roll: Nasi mali przyjaciele będą przecież z nami kilka, a często nawet kilkanaście lat i nie ma się co zbytnio zastanawiać nad nauką, bo bardzo szybko może się to obrócić przeciwko nam. Ja już się o tym przekonałam w przypadku mojego poprzedniego psa i do dzisiaj żałuję, :evil: że nie chodziłam z nim na szkolenie, bo może nie stało by się to co się stało. :evil: Samemu można szkolić psa, oczywiście, ale ... nikt nie jest alfą i omegą (po to jest fachowa siła), czasem brak konsekwencji, cierpliwości, wytrwałości albo najzwyczajniej w świecie się nie chce - więc mnie np. to szkolenie mobilizuje do pracy. :PROXY5:
  10. Jeszcze tylko kilka dni niepewności przed Tobą, potem sama będziesz mogła ocenić. Ale nie sądzę, żebyś chciała uciekać. Ja nie uciekłam i osoby, którym Pan Piotr czasem zwrócił uwagę też nie. Jedni uwagi czy krytykę przyjmują za "dobrą monetę", wezmą sobie do serca i wyciągną wnioski. Inni trochę się boczą, buntują, dyskutują i ... i tak wiedzą swoje. Ja na razie nie miałam się za co obrazić i uciekać, :P choć Asti nie jest ideałem (ciągle walczymy ze strachem). :evil: To raczej Pan Piotr uczy mnie czasem cierpliwości do mojego psiaka, :P kiedy nie chce np. siadać, a nie wspomnę już o zostawaniu na miejscu, które w domu (czasem nawet na spacerze) wykonuje perfekt, a na szkoleniu ... obciach. :evil: Sama widzisz. Zamiast uciekać, jakoś wszyscy wracają. :P Więc chyba jednak nie jest tak strasznie, co? :lol:
  11. a wiesz, że ON-ki to psy pasterskie? :roll: I stąd takie właśnie zachowanie. :P I właśnie na szkoleniu np. uczymy się, że to Pańcia (lub Pan) pasie owczarka, a nie odwrotnie. :P Asti przed szkoleniem też próbowała takich numerów. :P A drugi objaw pasienia stada, to: Asti puszczona swobodnie bez smyczy np. na jakiejś łące zataczała kółka wokół swojej Pańci (blisko mnie lub w jakiejś odległości). Może to znasz? :roll: Ja początkowo byłam trochę zdziwiona :o takim jej zachowaniem i nie myślałam, że ma ono jakieś znaczenie. :-? Teraz już bardzo rzadko tak próbuje, a jak zaczyna, to ja też ... Co? No, robię kółka wokół niej. A kto tu będzie rządził? "Dzieci czy Leon?" O rany, dobrze, że nikt tego nie widzi, bo mógłby pomyśleć, że ... ja ... trochę ... ten ... tego ... :Fade-col:
  12. Hej, hej, Cortina, ani mi się waż rezygnować ze szkolenia. :nono: Strach ma niepotrzebnie wielkie oczy. :o A skąd wiesz co już umieją i jak się będą zachowywać inne psiaki? :roll: Pan Piotr to bardzo sympatyczny facet :thumbs: i nikogo nie bije ani na nikogo nie krzyczy, więc naprawdę nie ma się czego bać. A jak po pierwszej czy drugiej lekcji stwierdzisz, że Ci się na szkoleniu nie podoba (w ogóle tego nie biorę pod uwagę), to ... zawsze możesz się wycofać. :x A jeśli ze swoim psiakiem masz jakieś problemy wychowawcze, to Pan Piotr tylko pomoże Ci je rozwiązać, a na pewno nie wygoni ze szkolenia. :D W naszej grupie przedszkolaków rozrabiają trzy ON-ki, sznaucer olbrzym, dog i dwa (trzy) labradory, :laola: więc wyobraź sobie co się dzieje. Ale to na przerwach, a po przerwie pieski są przywoływane do porządku i skupiają się na ćwiczeniach. A kiedy ma się uczyć jak nie teraz? Skoro już się zdecydowałaś na PT, to nie rezygnuj, bo może już nigdy się na to nie odwarzysz. :roll: Masz ON-ka? No to chyba warto go uczyć? :D To przecież bardzo inteligentne psiaki, które kochają coś robić. :P
  13. AniaP

    IAL 2'2004

    Szkoda, że te zawody tak daleko, :( bo chętnie bym (byśmy) pokibicowały. :D Wszystkim uczestnikom i kibicom życzymy wspaniałej zabawy!!! :D
  14. Hej, hej! :D Co tu tak cicho? :o Czy nadal spotykacie się w Wysogotowie? :roll: Czy jakaś grupa ćwiczy jeszcze w Poznaniu agility? :roll:
  15. Cortina, 36 godzin zajęć, to moim zdaniem :-? (jeśli nie, to Bila sprostuje), 3 spotkania w tygodniu x 12 tygodni. Natomiast 6 godzin instruktażu, to oprócz tych 36 godzin i podobno na PT tego nie ma (informacja Bili). A co to instruktaż? :o To tak jak napisała Bila:
  16. Czy dobrze myślę, że będziecie chodzić do przedszkola? :P Kiedy ja zdecydowałam się wreszcie zapisać z "małą" do przedszkola, okazało się, że dwie lekcje już się odbyły. Psiaki już trochę zapoznały się z placem i poznały kilka ćwiczeń. :roll: U was będzie pewnie tak samo, więc już na pierwszej lekcji bez smyczki ani rusz. Wszystkie ćwiczenia wykonujemy na smyczce, a dopiero po paru lekcjach dochodzą ćwiczenia ... Oj, bo za dużo Ci zdradzę. Smakołyki? :roll: Oczywiście, że musisz zabrać! :D To podstawa! Przez całe szkolenie, od pierwszej chwili, nagradzamy maluchy paróweczkami (najlepiej cielęcymi). :D Oczywiście może być jeszcze żólty serek lub inne smakołyki :D, które piesek uwielbia, ale małe kawałeczki na raz do pyszczka, żeby piesek nie najadł się zbyt szybko i nie zniechęcił do nauki. Raczej odpada sucha karma. My zaczynałyśmy przedszkole dosyć późno, bo w wieku 4,5 m-ca :roll: i "mała" umiała już chodzić na smyczce, trochę: "siad" i "waruj". Ale nie musisz się stresować. Po to są te zajęcia, żeby wszystkiego nauczyć się od podstaw, a tam i tak tyle rzeczy rozprasza psiaki, że ... nie zawsze chcą wykonywać ćwiczenia. Jak często powtarza Pan Piotr: "to są szczeniaki" i tak te zajęcia traktuj, ze szczenięcą radością :P i chęcią do nauki. Rywalizacja? :evil: Pan Piotr nie pozwala na nią zbytnio, więc nie musisz sie martwić. :wink: Mam nadzieję, że atmosfera w waszej grupie będzie świetna i będziecie czekać niecierpliwie na każdą następną lekcję. :lol: :lol: :lol: :Dog_run:
  17. My też mocno :thumbs: , mocno :thumbs: trzymamy kciuki za wszystkich zdających. Brrrrrrrr!!! Nigdy nie lubiłam egzaminów.
  18. Mówicie: przeprowadzka? :roll: Ha, ha, ha! :) A dokładnie rok temu niektóre osoby koniecznie chciały mnie zabrać do W-wy do pracy. :roll: Ale broniłam się rękami i nogami. Kocham swoje miasto (pewnie tak jak Wy kochacie swoje), znajome kąty, swoje ścieżki i znajomych, i ... oczywiście zostałam (znalazłam nową pracę tutaj). Mieszkam tu od urodzenia, a długo się przyzwyczajam do nowego otoczenia i ludzi. Ale spotkanie w W-wie? :P Pomyślałam, że fajnie by było skoczyć do Was na zawody w lipcu, ale ... odwieczny problem - kasa, kasa i jeszcze raz kasa. :evil: (Dlaczego ta benzyna taka droga? :evil: Nie pomaga nawet fakt, że moje autko tak mało pije.) A po drugie, nie wiem jak mój „maluszek” by zniósł tyle godzin jazdy samochodem. :roll: Do tej pory najdłuższa trasa to ok. 100 km, a nawet na krótkich trasach i w mieście zdarza się jej „haftować”. :roll:
  19. Zaraz zacznę żałować, że nie jestem z W-wy. :( Co prawda treningi dopiero przed nami, bo Asti dopiero co skończyła 6 m-cy i uczymy się jeszcze w przedszkolu, ale już nie mogę się doczekać. :P Dzięki za ten topik. Rozwiałyście nim wszelkie moje wątpliwości i kompleksy typu: „w tym wieku zaczynać zabawę z psem w agility? :-? czy wystarczy mi kondycji, żeby nadążyć za tą małą błyskawicą?” :-? Mam nadzieję, że i dla niej, i dla mnie będzie to po prostu świetna zabawa. :B-fly:
  20. I to wszystko? Pies nie musi być zgłoszony na wystawę? Nie musi mieć rodowodu? Czy dobrze rozumiem, że po spełnieniu tych warunków na wystawę mogą wejść nawet kundelki?
  21. No właśnie. Ja też się trochę zastanawiałam: pójść czy nie pójść. :roll: Ale mimo, że miałam już trzy psy (wtedy nie było albo nie było słychać o czymś takim jak psie przedszkole), a obecny maluszek niby nie sprawia problemów, to w końcu zdecydowałam się dla swojego dobra. No i już na pierwszej lekcji okazało się, że Asti jest zbyt nieśmiała. Więc szkoleniowiec stwierdził, że my to MUSIMY chodzić. :o Chodzimy i wychodzi nam to obydwu na dobre. :D Wszystkim polecam, polecam, polecam!!! :D To nie tylko nauka, ale zabawa psiaków i dobra socjalizacja. :)
  22. Asti, Astunia, Astuńka, Niunia, Niunieczka, Kruszynka, Pysio, Pysiuńka, :P. A jak trochę mnie denerwuje :wink: - Astucha, Niuńka. :wink:
  23. ale pies też może wejść? (Może głupie pytanie, ale trochę "zielona" jestem :oops: .)
  24. :klacz: U mnie jest tak samo. Chociaż moja mama cały dzień jest w domu, a przed południem Asti w większości śpi :baby: (jest spokojniej, prawie nikt się nie kręci). Dopiero pod wieczór dom ożywa i wtedy ... :multi: :Dog_run: :angel: :Dog_run: :ghost_2:
  25. A ja słyszałam, że pies trawi ok. 8 godz. Ostatni posiłek dajemy małej ok. godz. 20.30 i może dlatego czasem trudno jej wytrzymać do godz. 5-tej, 6-tej rano. :-? Chociaż nasz poprzedni, ale 5-letni już pies, wychodził 3, 4 razy dziennie. Ostatni spacer robiliśmy ok. godz. 23-ciej i rano spokojnie potrafił spać nawet do godz. 10-tej. Ha, z dorosłym psem to jest proste, ale 6-miesięczny szczeniak musi jednak jeszcze wyjść częściej. My zrobiliśmy trochę podobnie. Przywiozłam do nas psinkę na początku stycznia i bardziej nawet niż zimą przejęliśmy się kwarantanną okołoszczepienną, a to trochę trwa. Też się martwiłam, że przyzwyczaiła się już na dobre załatwiać w domu i trudno ją będzie oduczyć. Tym bardziej, że nawet na gazety za bardzo nie chciała siusiać. Ale ... było raz wspaniale :P , a raz jakby zupełnie zapomniała czego się nauczyła. :( Czasem nie miałam już siły ani cierpliwości wychodzić, sprzątać, nagradzać. Ale to musi potrwać, nie ma rady. Jedne psiaki uczą się szybciej, inne wolniej. A jak długo trwała nauka, to nawet nie wiem. Może miesiąc, może krócej. Jak ktoś jest niecierpliwy (jak ja) :evil: i ma dużo "życzliwych" :evil: doradców, to mu się ten czas bardzo dłuży.
×
×
  • Create New...