-
Posts
237 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Insomnia
-
Gosia,moze mi powiesdz po co to napisalas w tym temacie?To jest chyba moja sprawa jak moj pies sei zachowuje,a ostatnio nie mam co do tego zadnych zastrzezen,bo coraz bardziej powaznieje.
-
widze ze teraz zaczela sie dyskusja na temat mojego psa i jej charakteru-wiec dodam ze jest to najlagodniejsze stworzenie na świecie. A wiecie po co sprawdzilam to wszystko?Bo skontaktowalam sie z hodowczynia od ktorej mam Vene,powiedzialam jej co mi powiedziala pani zoopsycholog i ona myslala ze normalnie wyjdzie z siebie,bo Vene widziala nie raz i nie dwa,ostatnio ze 2 miesiace temu i byla od malego psem bez jakichkolwiek problemow psychicznych.I ona wie,ze nie zepsulam tego psa bo sie jej codziennie radzilam nawet o najmniejsze szczegoly. Zaprosilam do siebie znajoma ktora hoduje dogi argentynskie oraz miala do czynienia z wieloma dogami niemieckimi,rozmawiala ze znajoma ktora hodfuje dogi itd,.itd. Przekazaly mi pare rad-tylko i wylacznie lagodnosc,zadnych proszkow na uspokojenie,zadnych bron boze kolczatek.Zwykła smycz i spokoj,zero zlosci na psa,chwalenie,rozmowa z Vena i tyle,bo to sa za uczuciowe psy. I tak zrobilam,poskutkowalo po doslownie paru dniach. Ja nie mowie ze ta pani zoopsycholog sie nie zna,absolutnie tak nie mowie,ale mozliwe ze nie pracowala nigdy z taskim psem jak dorastajacy dog niemiecki. Jak juz pisalam wyzej,korzystajac z rad dosiwadcznych posiadaczy dogów i zaufanych Vena zmienila swoje zachowanie ,az sama jej cZASAMI NIE poznaje. Nie jest psem nadpobudliwym,zachowuje sie jak najbardziej normalnie,a ze czasami jest rozbrykana?Dodam,ze czasami,t chyba ma do tego prawo,bo to szczeniak. Na tym zakoncze wywod na temat zachowania mojego psa i opinii innych osob na jej temat. Ja wiem swoje bo mam z nia kontakt na codzień. Natomiast to jest temat o konflikcie moim z sąsiadką.
-
baskomaniak,najciekaawsze jest to ze moje psy nie szczekaja :-) Vena moze szczeknie raz na kilikanascie tygodni,zdarzylo jej sie to kilka razy w zyciu.a małe biora z niej przyklad i prawie nie wydaja zadnych dzwięków. Gdy pani wychodzi ze swoimi szczekaczami moje co najwyzej posłuchaja i zero reakcji.Nawet jak inny pies na nie szczeka na spacerze to nie reagują. Wiec tego mi nie moze zarzucic,ze moje psy np.szczekają.A o godzinie 22 juz dawno śpią,i najczesciej do 10 rano,wiec nikomu nie przezkadzaja.
-
owszem,moge powiedziec-tyle że zoo[sycholog w moim przypadku sie troche pomylil-i nie wiem czy kiedys pracowal z dorastajacym dogusiem niemieckim. W kazdym razie Vena od okolo miesiaca jest psem bardzo spokojnym,az jej nie poznaje,nie wykorzystalam metod o ktore poprosila mnie pani zoopsycholog,absolutnie nie dlatego ze sie nie zna na zachowaniach zwierzat itd,tylko dlatego ze jednak to troche nie pasowalo do wychowania i obcowania z dogiem,ktore sa psami bardzo uczuciowymi. Porozumialam sie z moimi 3 znajomymi-ktore hoduja dogi niemieckie oraz argentynskie i te psy chodza jak w zegarku.Bez zadnego krzyku,srodkow na uspokojenie-podstawa to rozmowa z psem i spokoj i Vena to wyczuła.Specjalisci ode mnie stwierdzili ze psina mnie slucha,jest we mnie wpatrzona jak w obrazek.Po kilku cwiczeniach zaczela przychodzic na zawolanie bezblędnie.Zostawiam ją z całym spokojem w całym mieszkaniu i jak wracam nawet po okolo 6 godzinach jest porządek jak nigdy. Powiem otwarcie,ze pani zoopsycholog mnie nastraszła-ze moj pies jest nadpobudliwy,ze w przyszlosci moze sie przejaiac agresja,ze lubi jak sie na nia zwraca uwagę,ze powinna chodzic w kolczatce,przepisała srodki na uspokojenie itd. A cio ja zrobilam?Ani razu nie podalam jej tych leków,przestalam krzyczec na nią,wyluzowalam sie,uspokoilam,nadal patrze jej gleboko w oczy(aha,bo mi sie przypomnialo ze pani zoopsycholog powiedziala ze skoro Vena patrzy mi gleboko w oczy i ludziom to znaczy ze jest dominujaca),nadal z nia rozmawiam,przytulam i miziam kiedy tylko mam czas,a psina?A psina wykonuje wszystkie polecenia,przybiega do mnie na spacerkach z radością-obojetnie czy mam jakis smakołyk czy nie. Na pewno nie jest psem nadpobudliwym i dominujacym!!! Od znawców rasy którzy ja troszke znają usłysząłam ze jest jednym z najfaniejszych dogow jakie wiedzieli i tym z najbardziej posłusznych.
-
dzis mi juz puszczą nerwy,bo ta baba mnie coraz bardziej zaczyna irytować. Mam dosyc wyzwisk itd.pomimo tego ze jestem pewna na 100% ze to zniesławienia i zachowuje sie jak najbardziej w porządku. Dzis nie wy3mam,bo przemyslalam cala sprawe,oskarzeni korych sie juz nie da słuchać.Zaden babsztyl nie bedzie mi bezpodstawie zycia psuł! Ja wiem,ze dozorczyni sie z niej smieje,z tej skargi tez itd.Ale tu sie nie ma co śmiać tu trzeba ostro ;-) Jej psy co noc szczekaja-grubo po godzinie 23,czasem i po 24.A ja wtedy śpię i słysze to w swojej sypialni! Zaczęła wojne?To teraz bede ja to kontynować.Bron boze nie chce klamac,wymyslac niestworoznych historii tak jak ona tylko chce jej zrobic na zlosc jej wlasna bronią! Wygarne jej m.in to ze jej psiska nie daja mi spać itd.! Trudno,niech sie dzieje co chce,ale widac ze z nia nie mozna normalnie!
-
Ara,po prostu niektórzy ludzie maja ciut nierówno pod sufitem.Pamiętam jak kiedys moja ciocia mieszkała nad takim czepialcem,i jemu przeszkadzało nawet to jak maleńkie dziecko chodzilo po podłodze! a akurat wtedy chodzilo sie chodzic.I juz walił kijem od szczotki ze za głośno.Dzieciak w ogole sie bawić nie mógł,a jak cos niechcacy upadło na podłogę to juz była awantura.Moja ciocia sie go bała,bo mieszkala sama z maleńkim dzieckiem,do tego straszył że otruje jej psa-a był to bardzo grzeczny jamniczek. Skończyło się na tym,że pan trafił do szpitala dla psychicznie chorych,a pozniej zmarł. Ech ...
-
tzn.powiem tak,Veny,czyli dofa niemieckiego nie pozbawie plodnosci bo marze o chociaz jednym miocie po niej. A kundelek Lucky-hmm,nad tym myślę,ale póki co nie wiem,z reszta jeszcze mam ciut czasu do namysłu bo ma dopiero 4.5 miesiąca. Natomiast samczyk ma rowniez 4,5 miesiąca,poczekam do okolo 6-7 miesiaca z jego kastracją.
-
oj oj oj Venie zaczęła się cieczka pare dni temu,uważam z nia itd.i na pewno nie spuszcze jej ze smyczy,a ze to duzy pies i waży juz okolo 70 kg a ja niestety tylko 50,to nawet boje sie z nia wychodzic na dluzsze spacerki zeby mi sie nie wyrwala lub cos w tym stylu,bo jednak jak szarpnie choc bardzo rzadko jej sie to zdarza,chyba ze 2 razy w calym swoim dożym życiu,to jednak nie utrzymałam jej-wole nie ryzykowac teraz po prostu. I tez sie zastanawiam kiedy bedzie mogla pobiegac :-( bo dog jednak duzo ruchu potrzebuje,wczesniej codziennie biegalysmy okolo 2 godzinek plus normalne spacerki,a teraz echh.Ale musi jakos przezyc ;-) Ja poczekam okolo 4-5 tygodni i tyle. Nie chce miec potem niespodzianki. Ale jak sobie pomysle ze druga sunia niedlugo pojdzie w slady Venki,bo juz za okolo 2-3 miesiace to echhh ;-) rece opadaja. I jak sobie pomysle ze Spajkuś który od małego byl z siostrą a teraz bedzie musial być od niej oddzielony na okolo miesiac to :-( Ale trudno,kastracja go czeka dopiero w wieku 7 miesiecy,tak około,wiec moze Lakusi sie jeszcze do tego czasu cieczka nie przydarzy.
-
moja pani sąsiadka niestety nadal mi robi na złość!!! wczoraj zupelnie przypadkiem wyjrzałam przez wizjer bo usłyszałam jakis hałas na korytarzu a tam co widzę? jak mopja szanowna sąsiadka wytrzepuje swoją wycieraczkę na moja i pod moje drzwi!!!! dodam tylko ze szafki ktore staly po mojej stronie zniknely kilka dni temu,bo przyjechali po nie panowie ze schroniska w korabiewicach. W kazdym razie wyszłam jak zobaczylam gdy to robi i zaczely sie wyzwiska ze brudas jestem,ze szczeniak,gówniara itd.I ze się jej czepiam !!! i ona sobie tego nie zyczy! no co za babsztyl!!! sama szuka zaczepki,niestety. Ale nie zamierzam sie nia przejmować! moje psy sa grzeczne jak chyba zadne w tym bloku!
-
zastanawia mnie czy Wasze dogi byly juz w takiej sytuacji i umiały sie w niej odnalezc kiedy np.ktos chcial Was okrasc,wrecz zaatakowal lub cos w tym stylu? Bo moja Vena obronila w zasadzie samą siebie jak miala okolo 3 miesięcy przed złodziejami psow,którzy niemalże chcieli mi ją wyrwać z rąk.Zaczęła szczekać na całego i bylo po wszystkim.
-
nio moich maleństw to tez byla pierwsza "zabawa sylwestrowa" i sie dziwilam ze sie nie bały.Co prawda Vena patrzyla chwilke badawczo na okno i nasłuchiwała huki i nie wiedziala za bardzo czy ma mnie bronić i pilnowac czy nie zwracac uwagi.Pozniej nadal chciala tak patrzec badawczo,az jej stopniowo głowa opadala bo spać jej sie chciało,aż w koncu poległa już całkowicie.
-
ja moim psiakom w koncu nic nie podałam.Przespały całego Sylwestra :-) pomimo tego ze huki były straszne i spały przy samym oknie.Na chwile tylko oczka otworzyly i nic,zero reakcji.Jakies dziwolągi mam chyba ;-)
-
u nas sprawa wyglada tak ze chcemy wyjechac na sylwestra pod warszawę-bysmy wrocili rano okolo 5-6 zapewne.Moje psy sie nie boja huków itd.,ale wtedy sa ze mna,nie mam po prostu pojecia jak sie zachowuja kiedy sa jakies huki czy strzaly a mnie nie ma w poblizu. Mysle,ze jednak nie podam im nic,beda we trojke wiec jakos sobie poradza,a jak troche psozczekaja to nic im sie nie stanie.
-
kto z Was stosuje badz stosowal cos takiego? jaki efekt to powoduje? czy moze np.wplynac na wieksza sennosc psa? aha,i jaka jest cena takiego leku.
-
moja znajoma hodująca dogi niemieckie,wziela sobie z tego co pamietam tylko tydzien wolnego,a pozniej jak juz podrosly to zostawiala takie szczeniuchy same na okolo 8-10 godzin z powodu pracy. Ja tez najchetniej bym zaplanowała krycie na lato (oczywiscie w przyszłości),bo pogodzenie studiów-tzn.zajęć na uczelni na ciezkim kierunku oraz nauke po tych zajeciach to jednak nie za bardzo starczyloby mi czasu i bym musiala zrezygnowac albo z 1 albo z drugiego.ech.
-
aha,moja szanowna sąsiadka od jakichs 2-3 tygodni ma drugiego psa w domu.Również chodzi z nimi na raty,rowniez razem szczekaja,wyją itd. Jak ja po raz pierwszy zobaczyłam z tym psiakiem to juz mało brakowało a bym powiedziala cos w stylu:"widze ze bierze pani przyklad ze mnie" oczywiscie odpowiednio dobranym tonem.
-
nio to wielkie wow :D teraz nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekac na szczesliwe rozwiązanie :-)
-
o rany,aż same ręce opadają. Przykre dla psa jak i dla wlasciciela,ze nie ma pojęcia na temat obcowania z psem.Przeciez pies sie prawdilowo sam nie wychowa. I pytanie-jak nauczyc psa zeby byl bardziej agresywny?!! rany! najpierw to by go trzeba bylo zsocjalizować i pokazac jak sie reaguje na ludzi.A to ze sie chowa,to tylko swiadczy o tym,ze albo mial negatywne doswiadczenia z ludzmi,co sie teraz zle odbija na jego zachowaniu i psychice albo nie widywala go zadna obca osoba oprocz ciebie. Puscic psa samego na podwórko alno zamknac w kojcu to i ja potrafię,to zadna sztuka.Problemy przychodza kiedy sie psa wychowuje! I trzeba sobie z tego zdawać sprawę!
-
Beata,czyli Ala jest juz w 100% w ciąży tak?:D super i gratuluje!!!
-
nio wiec tak,zdarzxyl sie troxche przykry wypadek i moj dyktafon wpadl do wody,nie dziala juz tak jak trzeba tylko trzeszczy,ale pomysle nad inym sposobem. W kazdym razie dzis otrzymałam potwierdzenie mojej skargi-nie przyjdzie do mnie zadna komisja badz inspekcja,natomiast bylo napisane ze mam uprzątnąć szafki. Zadzwonilam w tej sprawie do pani ktora ta skarge przymowała-powiedziala ze nie zamierza ani mnie nękać ani nic,tylko po pristu cos mam zrobic z tymi meblami.Natomiast dowiedzialam sie ze w skardze bylo napisane,ze mam brudne drzwi wejsciowe <wow> prawda jest taka ze drzwi mam czyste,tyle ze dzis jak bylo pelne swiatlo na korytarzu zauważylam malutka smugę.Ponoc moja sasiadka wrecz wydzwaniała do spoldzielni w mojej sprawie. I na tym sie sprawa skonczyla. Na temat psa pani kierownik nie wspomniala ani słowem.
-
ojej,naprawde az takie zle jest pedigree? Bo ja Vene karmie czyms innym zupełnie,a maluchom od czasu do czasu to daje.
-
:-) takie to wszystko zagmatwane ;-) ja wolę karmić ogolnie jedzonkiem gtowanym,wtedy wiem czego i ile dawać. Nio ale sa takie sytuacje kiedy ugotowac mi sie np.nie chce albo nie mam czasu :-) W kazdym razie maluszki karmię pedigree junior.aaa,i tam jest masa doroslego psa,rozumiem! juz sie doczytalam! to czemu kurcze nie napisza wagi szczeniaczka akurat w tym wieku? Echh,a skad mam wiedziec na jakie psiaczki wyrosna moje kundelki? Weterynarz mowil ze beda mialy okolo 20 kg jak dorosna,ale ja cos tego nie widze bo ledwo co waza 5 kg w wieku 4 miesiecy. Ok,oblicze to sobie na 10 kilo jako waga doroslego psa. Na szczescie dostawaly 110 gramów,a na 10 kg psa doroslego maja dostawac 160 gramów,wiec roznica jest niezbyt duza,bo juz myslalam ze je zaglodziłam. Kurcze,to naprawde na jeden posilek maja dostac tylko okolo 160 podzielic na 3,czyli okolo 55 gramow? Kurcze,to jakos strasznie malo,hmm.Ale moze male pieski tyle wlasnie maja jesc :-)
-
jak karmic suchą karmą szczeniaka 4-miesiecznego wazacego 5 kg? chodzi mi o informacje zawarte na opakowaniu suchej karmy,bo sama sie juz zastanawiam czy ja jestem tępa czy moze tam jest niezbyt wyraznie to napisane ;-) no wiec tak,jest napisane ze jak szczenie wazy 5 kg i ma okolo3-4 msc to powinien jesc 3 posilki dziennie no i to sie zgadza.Jest rowniez napisane ze 110 gramów tej suchej karmy,ale nie rozumiem czy na dzien tyle czy na jden posilek tyle ma przypadac? Moze to naprawde glupie z mojej strony,ale nigdy wczesniej nie karmilam tak malych pieskow(rozmiarowo),wiec nie weim ile powinny w siebie wcisnąć ;-) z gory dziekuje za odpowiedz.
-
hehe :-) to w takim razie ja bede ta odważną i jak Vena skonczy rok to zaczniemy jezdzic rowerem :-) zobaczymy jak nam to wyjdzie,moze nie trafie do szpitala na ostry dyzur ;-) do odwaznych swiat nalezy ! :D
-
czy naprawde nikt z Was nie słyszal o czyms takim z dogiem? ;-) a moze nikt sie jeszcze ie odwazyl na jazde z dogusiem rowerem?;-)