-
Posts
237 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Insomnia
-
tak,tylko to jest problem przy ogromnym i gluptasnym szczeniaku przykladowo doga lub jakiejs innej duzej rasy itd.bo wtedy zawsze ktos jest obok,przypadkowa osoba lub pies i nie kazdemu podoba sie np.polizanie przez takiego psa,chec zabawy badz jakies zaczepki z jego strony,ktory lata sobie samopas.
-
jak karma,tak? tzn.ja karmie karmą suchą nazywa sie best choice i mam ją od hodowcy.Vena nigdzy nie ma po niej zadych dolegliwosci. Z reszta ja karmie i gotowanym zarełkiem i karmą suchą.
-
już wszystko wiem - są małe dożki !!! jupiiiiiiiiii :D
-
Beata,mów coś rany boskie ! bo ja sama siedzę jak na szpilkach ! przez te Twoje małe dogusie :P aha,i podaj mi ponownie nr tel do siebie bo gdzieś zapodziałam :-((( Aha,i jak juz Ala szczesliwie urodzi,odpoczniecie i znajdziesz chwilke to chociaz tylko napisz Nam ile jest babelków i jakie kolorki :D
-
a to ze Venka wraca z wystawy z ocena wybitnie obiecującą itd.to sama radośc i same łzy ze szczęścia i po to tez sie jezdzi na wystawy,zeby porozmawiac z innymi milosnikami psów,zasiegnac porad itd.zeby przyjemnie spędzic czas i zeby byc dumnym ze swojego psa. I wcale nie po to zeby sie z nim pozniej obnosic i móic jaki to jest piękny itd.
-
przepraszam że się wtrącę,ale jak kiedys byłam z Veną n spacerze,jechał za nami jakis pan samochodem,w koncu z niego wysiadł,a ja sie przestraszylam,bo nie wiedzialam co chce nam zrobić.W kazdym razie zapytyal czy to piesek czy sunia i jesli piesek to czy by pokrył jej sunię !!! powiedzialam ze sunia,a on do mnie że on ma bez rodowodu ale piękną niebieska sunie doga i szuka psa dla niej !!! i sie mnie pytal gdzie by tu znalezc.To mu odpowiedziałam,ze raczej nie znajdzie,bo hodowlane super reproduktory w zyciu ie pokryja byle jakiej suczki bo to by tylko wplynelo na ich niekorzyść,i niech sobie szuka kogos innego do takich rzeczy. W kazdym razie chyba sobie nie zdal sprawy że odchów szczeniat duzej rasy oraz samo pokrycie kosztuje sporo kasy !!! ale widocznie ludzie nie myślą! i do niektorych nic nie przemawia,niestety :-( ja tez jestem ponoc nowobogacka bo jezdze z Veną na wystawy i chce zeby miala szczenięta i ze ma rodowód itd.I ze wydalam na nia duzo pieniedzy i jest rasowa itd.to juz jestem snobką,niestety. Dodam,tylko ze nie jestem bo w domku nie mam tylko rasowych zwierzaczków :-) bo jest tez kundelek z reszta przekochany. ale jednak naprawde nie ma co tracic nerwów i zdrowia dla ludzi niereformowalnych,bo oni mają swoje zdanie i tyle,echh. Usłyszałam kiedys zdanie,ze po to Vena jezdzi na wystawy zeby tylko podic cene jej szczeniat w przyszlosci <wow> a co tu podbijac?pieniadze mi sie nigdy nie zwroca za to i tak,moze jakas mała częśc,ale tu nie chodzi o pieniadze,tylko zeby dalej dbac o wizerunek danej rasy.
-
wiek,ze jest to stosunkowo chyba nowa karma na naszym rynku,ale jest dostepna w karusku i w kilku miastach Polski-czy ktos z Was moze ja stosuje albo cos o niej słyszal???
-
moja sunia tez miala takie krostki.Z czasem za rada hodowców zaczelam podawac jej coraz mniej mięsa,tylko tka minimalna ilosc i nie weim czy to przeszlo od tego,czy od tego ze moglo to byc spowodowane zmianami hormonalnymi przed pierwsza cieczka,ale w kazdym razie samo przeszło. A juz nie powiem,ze pan treser stwierdzil ze to nużyca <wow> i ze mogla sie zarazic od matki ,taa,jasne,a wtedy pies 6-miesieczny zyje sobie normalnie z nieleczona nużycą achhh i nie chudnie,ma normalny apetyt itd. Na szczescie wiem co to nuzyca i nie bylo to na pewno to.
-
nio wlasnie,bo mnie to zastanawia jak koń moze zareagowac na psa? bo pewnie byly przyzwyczajane ,ale na pewno nie wszystkie. Ja pamiętam sytuację,j Venia była mala i bylismy w puszczy na Mazurach gdzie były żubry.Były oczywiscie zagrodzone itd.I Venka zostla przywiaana do słupa nieopodal zebym mogla spokojnie je ogladac i miec fotki z nimi.I pozniej poszłam ja odwiązac,a ona zaczęła leciec do tego żubra z merdającym ogonkiem! Do najwiekszego samca w tym stadzie ! Efekt był taki że żubr uderzył bardzo mocno w swoje drewniane ogrodzenie,czym strasznie wystraszył ludzi stojących przy nim.I wolę nie myslec co by było gdyby tego ogrodzenia nie było ...
-
nio to nie pozostało nam nic innego jak tylko odliczać do dnia rozwiązania :D oby wszystko poszło suoer,3mam kciuki !!!
-
otóz Lucky to trochę dziwny szczeniak jak dla mnie oczywiście-zupełne przeciwienstwo Veny.Vena jako szczeniaczkowi nie chcialo sie wracac do mnie,na smakolyk owszem,ale jak nic nie mialam to nie bylo efektów.Dopiero teraz wraca jak ma 10 miesięcy,ale dobre i to ;-) Ta mała jak złapie jakas rzecz na podwórku,np.suchy chleb czy cos,bo wiadomo ze ludzie to wyrzucaja przez okno,to ona owszem,złapie to jesli nie zauwaze wczesniej ze do tego leci,to pozniej leci do mnie z ta rzeczą,w połowie ja zostawia i podbiega i z uroczą minką siada. Tylko wiecie,moi sasiedzi ja wołają jak wychodzimy z bloku itd.I tak mi jakos glupio zwracac im uwagę itd.wiecie o co chodzi. No nic,to bede malucha pilnowala i tyle.
-
otóż Lucky ma prawie 4,5 miesiąca.Szybko si.e uczy itd.od 2 dni lata bez smyczki po osiedlu,bo wczesniej chodzila na autmatycznej. W kazdym razie w lot pojmuje wszystkie komendy,siad,połóz sie,chodz do mnie-wystarczy 1 słowo i juz leci.Moge ją odwołać od psa,od ludzi itd.ale zanim do nich podleci. Problem pojawia sie kiedy merda ogonkiem,a ludzie ją wołają i jeszcze sami ja zachęcają.Ja rozumiem,ze jest słodziutka,malutka i pieszczoszek straszny,ale czasami to mnie denerwuje.Co robic?jak ja wtedy odwołać?Bo jak juz ktos ja glaszcze to nie ma siły żeby do mnie przybiegła. Czy isc i sie wracac po nią i tak jakby na silę zabierac? Bo nie wiem jakie rozwiazanie byloby tu odpowiednie. Moze to blachy powód,ale wolalabym zeby mała byla do odwolania zawsze,w kazdej sytuacji.
-
Beata,nie chce Ci straszyc,ale mialam dzis proroczy sen !!! Snilas mi sie Ty,łaciata Ala,Twja stronka,jakies urywki Twoje przyszle szczeniaczki! Snilo mi się,ze bylo ich 6 tak jak mi mówilas i co njciwkawsze tylko 1 byl arklekinkiem a reszta niebieskie w jakies kropeczki! W ogole jakas nowa odmiana ale mam nadzieje ze sie to nie spelni bo to niemozlwie ;-) pozdrawiam.
-
i nie martw sie,bo Twojemu szczeniaczkowi na pewno nic nie będzie :-) takie ranki się często zdarzają i pieski z tego wychodzą.
-
Vena tez miala takie rozcięcia,bo będąc brzdącem miała manię skakania na różne rzeczy,na drzwi,i czasami tak niefortunnie,ze miala np.upuszki poranione lub pazurki itd. Sama to czyscilam,bo mialam w domu jakis preparat do dezynfekcji i nic jej nie było.
-
moja Venka tez miala takie objawy,rowniez myslalam ze jej cos utknęło itd.Ale jak sie wybralam do weta to sie okazalo ze zapalenie tchawicy i tyle.I szybciutko przeszło,tyle ze jakis czas nie mogla wychodzic na dluzsze spacerki,a byla to akurat zima.
-
Beata,pojaw sie i zdaj relacje :-) jak się czuje Ala i jak idzie budowa kojca? W koncu został jeszcze około tydzień,a emocje rosną ...
-
od dłuższego czasu się zastanawiam jak ludzie to robią-że ich psy sie pilnują gdy są spuszczone ze smyczy.Nie chodzi mi o przychodzenie na zawołanie.Tylko o normalne osiedle,pełne ludzi,innych psów,dzieci i mnostwa rzeczy ktore moga psa rozporoszyc a one i tak sie pilnuja. Chodzi o rozne psy-i o dobermany i o yorki i o zwykłe kundelki,o wlascicieli rowniez w roznym wieku-i o staruszków i o młode osoby. Psy idą przed wlascicielem lub za,ale wlasciciel nawet nie musi ich wołać żeby się pilnowały.Moga isc nawet obok ulicy,a i tak nie lecą na ulice-tzn.wiedza ze tam lepiej nie iśc itd. Jak sie robi takie rzeczy?I od czego to zalezy-od charakteru psa?od jego wieku od postawy wlasciciela? Bo np.wątpię zeby taki schorowany dziadek uczył psa jakos profesjonalnie takich rzeczy.
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Insomnia replied to PIKA's topic in Sterylizacja
witam,ja sie powoli przymierzam do pozbawienia płodności małej Lucky.Tylko nadal sei zastanawiam czy mam czekać aż przejdzie pierwszą cieczkę czy przed pierwszą cieczką.Z racji tego ze jest mała (waży około 5 kg) i dla mnie to jest pchełka,to myślę że cieczke moze dostac wcześniej niż większej rasy sunia.Chociaz to tez roznie bywa. W kazdym razie boje sie,pewnie niepotrzebnie o jej zabieg w wieku np.6 miesięcy.Właśnie z racji tego,ze jest taka malutka. Bo wiem jak wyglada zabieg kastracji,jak sie pozniej zwierzątko po nim czuje,jak sie opiekowac itd.Wiec z takim widokiem z sumie przkrym jestem zaznajomiona,bo moj krolik jest kastrowany i kotka. Przezyly,czują sie swietnie i nie zaluje podjętej decyzji.Tylko,ze chodzi o to ze byly uz dorosle,w pelni rozwiniete,uksztaltowane,zarowno charakterowo jak i fizycznie. I mam pytanko(jedno zadalam juz w tematach "psy w potrzebie") ile kosztuje taka kastracja w Warszawie poza akcją sterylizacji?oraz ile w czasie akcji sterylizacji? -
My z Veną wyszłyśmy już na prawie postą odnośnie posłuszeństwa,ale jednak za pozno zaczęłyśmy-chodzi mi oczywicie o szkolenie we własnym zakresie. Wiec nauczona troszke smutnym doswiadczeniem mówię że jak najwcześniej :-) I czasami jednak trzeba sie posunac do nietuzinkowych sposobów,bo Vena sie okazala psem przebiegłym :-) Np.dziś było mokro,bo niestety leje deszcz i jakos tak mi sie powiedzialo żeby Vena usiadła,ona jest wygodnicka troche więc usiadła,owszem,.tyle ze chodnik byl mokry i ta dama nie mogła usiaść na tyłku tylko podniosla swoje szanowne cztery literki pare cm nad ziemię :-)
-
zjadło mi się pare słów-wiec to byl jeden z naszych pierwszych spacerków miało byc napisane.
-
a dodam tylko,że Vena nie szczekała dlatego zeby im cos zrobic,tylko albo sie ich ciut bala,albo sie chciala bawic,nie wiem,to byl jeden z naszych wspolnych spacerków i jakos tak czasami dziwnie reagowała. A panowie mysleli ze to pittbull.
-
Fuka,gratuluję!!! super poienta i wypowiedz! Tak,to mnie poruszyło co napisała Gosia-bo to wyciągnęła nie wiem po co i napisala o tym jednemu z dogomaniaków ktorego nawet nie znam! Tak,to tak dziala,ze nawet jak bede miala jakis problem to tutaj tego nie pisze bo i po co? zaraz posypią się jakieś dziwne rzeczy,słowa i obmawianie mnie za moimi plecami,bo chyba tak mozna nazwac przesyłanie sobie na pw tego co powiedziala pani zoopsycholog. A jeszcze jedna rzecz-to nie tylko hodowca widzial i znal mojego psa ale tez osoby ktore szkola dogi niemieckie oraz milosnicy rasy-wiec mysle ze sie bardziej znaja na ic zachowaniu,wychowaniu i problemach niz osoba krota doga nigdy w domu nie miała.
-
bardzo bym prosila moderatora o zamkniecie lub usuniecie tego tematu bo przbral przez niektore osoby inna forme niz powinien.A moj temat dotyczyl sasiadki a nie zachowania moch psow,bo niestety klotnie z nia mam o rozne inne rzeczy,psy sa na ostatnim miejscu.
-
bardzo bym prosila moderatora o zamkniecie lub usuniecie tego tematu bo przbral przez niektore osoby inna forme niz powinien.A moj temat dotyczyl sasiadki a nie zachowania moch psow,bo niestety klotnie z nia mam o rozne inne rzeczy,psy sa na ostatnim miejscu.