-
Posts
352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kyane
-
Pirat_fila , a ja tak sobie mysle, ze chyba jednak wypowiadasz sie zbyt autorytatywnie. Problem bez watpienia jest powazny - nie pomyslales, ze niektore Twoje "dobre" rady moga zrobic wiecej zlego niz dobrego? czy jestes pewien, ze pies sie podda? a moze raczej zaatakuje? Suka tak karci swoje szczeniaki, dorosly pies to jednak troszke inna para kaloszy :roll: a w dzikim stadzie to po prostu smiertelny atak na przeciwnika i nie ma zlituj. Pies prezentuje agresje w stosunku do ludzi i trzeba bardzo uwazac, by nie pogorszyc sprawy paroma nieodpowiednimi posunieciami. Mysle, ze w tym przypadku powinien wypowiedziec sie fachowiec i sadze, ze mail do p.Piotra to znakomity pomysl :D
-
Flaire, niekoniecznie. Atrey wychodzi na glodniaka na spacery i totalnie olewa wszelkie smakolyki, po prostu je wypluwa i koniec i to niezaleznie od tego, co to jest. Wiec nie ma tu bezposredniego przelozenia.
-
No pieknie!! :D :D :D . Jak Was troszke polaskotac, to od razu efekty widac :wink: Serdeczne gratulacje raz jeszcze dla WSZYSTKICH zdajacych, ciesze sie, ze tak wam swietnie poszlo i ze mieliscie szczescie do pogody, co pieknie widac na tych slonecznych zdjeciach :D Zycze powodzenia w zdobywaniu kolejnych szkoleniowych stopni :D
-
Gratulacje dla wszystkich psiakow!! :BIG: Ja stanowczo domagam sie szczegolowej relacji! Co, kto, jak, dlaczego i tak dalej! :wink: Szkolenie sie skonczylo, ale topik wciaz istnieje, wiec prosze sie nie ociagac :D
-
Przy szczegolowym opisie cwiczen (PT 1) jest wyraznie napisane, ze: "na polecenie sedziego przewodnik wyrzuca przed siebie wlasny przedmiot(aport) na odleglosc okolo 10 krokow" a przytaczane wczesniej cytaty dotyczyly "podstawowych zasad przeprowadzania cwiczen z posluszenstwa na egzaminach PT" - czyli na wszystkie stopnie, lacznie z zawodami.
-
Sadze, ze to po prostu "Jak rozmawiac z psem" pani Zofii Mrzewinskiej :lol:
-
aga, dzieki :calus: Do soboty leze, wrrr...wiec wyglada na to, ze obecnosc na egzaminie przejdzie mi kolo nosa :( , ale myslami bede ze wszystkimi psiakami i ich wlascicielami :D
-
Flaire , dzieki :D Zgodnie z zasada, ze "nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej", staram sie usmiechac i myslec, ze jest dobrze :wink:
-
chip, glowa do gory :D , psiak oddal tylko pole innym, nie mial ochoty sie chwalic :wink: . To, ze zwial wcale nie oznacza, ze gdyby zdawal, to by oblal! Tym bardziej, ze: a przeciez w lasku byly inne psy :D Dalaczam sie do gratulacji dla Doroty i jej Atosa :D :D BeataG, oby ten "dluzszy czas" szybko minal! Zobaczysz, zagoi sie "jak na psie" 8) i znow bedzie mogl szalec do woli :D
-
aga, my tez zawalilismy szkolenie, moj gips nam przeszkodzil :( , ale ja chcialbym wybrac sie na egzamin (bez Atreya oczywiscie!). Jak na razie mam niestety male klopoty zdrowotne, ale sytuacja wyjasni sie na pewno do niedzieli. A moze by tak ktos z "czynnych" uczestnikow szkolenia cos skrobnal na temat postepow psiakow? Bardzo jestem ciekawa, jak idzie :) . Ja tez oczywiscie trzymam za wszystkich kciuki, a za "moja" grupe w szczegolnosci :D
-
Przeoczyles link podany przez kayla :wink: Uczac i siadu i chodzenia przy nodze, a juz na pewno szczeniaczka, naprawde niepotrzebne jest pociagniecie smycza czy naciskanie na zad. Wystarczy malucha naprowadzac smakolykiem :D . To ma byc dla niego od poczatku do konca przyjemnosc. A wylewne chwalenie popieram w pelni :D
-
lucyper, z Atreyem na pewno nie, bo mi lekarz przedluzyl gips do 5-ciu tygodni :( . Ale nie wykluczam, ze zajrze do Was na egzamin, przynajmniej takie mam plany 8) . A jeszcze a'propos Kliniki dla tego bernardynka, to jest calodobowy dyzur w Elwecie (link w linkowni), ale to tez pewnie odpadnie ze wzgledu na finanse, choc przyznam, ze nie znam dokladnie ich cen :-?
-
lucyper, tel. do recepcji: 847 37 40 Nowoursynowska 159 C (rog Ciszewskiego) Nigdy tam nie dzwonilam, ale mam nadzieje, ze nr jest aktualny. Trzymam kciuki za psiaka :)
-
Fajowo :D :D A moge zapytac, co pomoglo?
-
Taaa....to ja mam w domu takiego, co na ten legion sie nie zalapuje :wink: . Jak dzwoni domofon, to nawet oka nie otworzy, a czesto wlasnie pod drzwiami lezy. I teraz nie wiem, czy mam, tak jak do tej pory, martwic sie z tego powodu, czy tez sie cieszyc? :roll:
-
sorry, pewnie sie nieprecyzyjnie wyrazilam :( . Chodzilo mi o problem Chipa, ze jej pies wypuszcza pilke z pyska zanim usiadzie. Tak naprawde to przeciez caly "aport" jest wlasnie podzielony na "aport", "do mnie", "daj", "noga". Ja nie mialam takich problemow, bo Atrey czeka na komende noga. I teraz nie wiem, czy jest za malo inteligentny, zeby polaczyc wszystko w jedno i od razu przychodzic do nogi po wykonaniu siadu i oddaniu aportu, czy tez jest tak pojetny, ze rozumie, ze trzeba czekac na komende "noga" :wink: Po raz kolejny potwierdza sie prawda, ze co pies, to troche inne reakcje i sposob uczenia sie :D .
-
Hanya, no bez przesadyzmow, nie az tak wielu :fadein: . Tym razem mialam tylko na mysli "moich" rozmowcow 8) _tm_ , fajnie, ze to byla jednak tylko mala chwila zwatpienia :D Zyczenia zdrowia dla Przystojniaka :D :D
-
Flaire, wydawalo mi sie, ze problemem jest "siad" i wypuszczanie wtedy aportu po komendzie. no to w sumie nie rozumiem :( . Skoro "noga" jest czescia calego cwiczenia (dopiero w tym momencie konczy sie aport), to czemu pies ma jej nie wykonywac nawet bez komendy? Chyba ze wydanie komendy jest na egzaminie obowiazkowe...
-
Hanya, to masz szczescie :D , widocznie ci "moi" sa bardziej zasciankowi :roll:
-
Atrey (jeszcze z kompletem klejnotow) tez przylacza sie do pozdrowien :D Ciesze sie bardzo, ze wszystko poszlo znakomicie :D i czekam na kolejne info. Pewnie sie powtorze, ale naprawde jestem pelna podziwu dla Twojej decyzji tm. Kazdy facet, z ktorym rozmawialam na ten temat, podchodzil do niego szalenie osobiscie, nie myslac o tym, ze to dla dobra psa :( , zupelnie tak, jakby to on sam mial sie temu zabiegowi poddac :roll:
-
Cortina, pewnie, ze bedzie dobrze :D . Sunia jest mloda i w pelni sil. Zobaczysz, ze obie bardzo szybko zapomnicie, ze cos takiego w ogole sie dzialo :D :D . A nie mozesz sama wybrac sposbu narkozy? Moze to by Cie troszke uspokoilo. Trzymamy mocno kciuki :P , podrap od nas Hage za uszkiem :D
-
Poniewaz na egzaminie pelen aport konczy sie obejsciem przewodnika i siadem przy nodze, to pelna nagroda (smakolyk) powinna miec miejsce wlasnie wtedy, gdy juz pies zakonczy cwiczenie. A po oddaniu pileczki wystarczy pochwalic slowem i na razie po prostu naprowadzac smakolykiem to obejscie. Byc moze pisze oczywistosci :roll: , ale w sumie to nie wiem przeciez, jak tam was ucza, wiec prosze z gory o wybaczenie :D
-
Wybij sobie z glowy, ze odezwiesz sie za 2 czy 3 miesiace!!! Bardzo prosze o zdawanie relacji na biezaco, szczegolowo i obszernie :D . A tak przy okazji - robiles Mordzie tez EKG? Nie bardzo sobie takie badanie wyobrazam u Atreya, bo juz sam wet to dla niego stres :cry: i jestem ciekawa, jak to sie odbywa.
-
Trzymamy mocno wszystkie kciuki :thumbs: i oczywiscie czekamy na relacje :D . Z tymi zmianami w zachowaniu to chyba bedziesz sie musial uzbroic w cierpliwosc, bo to nie tak szybko. Ale pisz jak najwiecej i o wszystkim:) Nas czeka to samo prawdopodobnie juz za miesiac, wiec kazda informacja bedzie cenna :D