-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Ja niestety jestem łakoma, ale trzeba byś twardym a nie miętkim :shake:. Pamiętam, pamiętam jak po ciemku wyskoczyła z autka i jak obszczekała jakiegoś przechodnia. Strasznie był z niej kochany śmierdziuszek :loveu: -
Ciekawa jestem co u Tijusi. Nie mogę naprawdę uwierzyć, że jej schroniskowe życie się skończyło :evil_lol:
-
Już samo to, że odchodziła wśród troszczących się o nią ludzi to dużo. I że nie cierpi już więcej to też dużo. To bardzo dużo. Dziękuję Wam Cioteczki. A dla Mróweczki mam życzenia wspaniałych zabaw z kolegami i koleżankami za TM. Może mój Fazi Mróweczkę odnajdzie i razem się pobawią. On był taki wspaniały i poważny, napewno się nią dobrze zaopiekuje [*]
-
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
AMIGA replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale sytuacja patowa - bo kto może psa stamtąd zabrać? Tylko Medor??? -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
AMIGA replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wątpię, czy którekolwiek schronisko sprawdza warnunki w domach, dokąd trafiają adoptowane pieski :shake: -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Wrócilam z wojaży i co widzę?? Moja śliczna PuZula! I ja pamiętam te szeleczki i ten zapaszek :evil_lol: Kncepcja z kawką (ale bez ciasteczek!!!) zupełnie mi odpowiada :oops: -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
AMIGA replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To może nie rwijmy włosów z głowy. Może nie jest tam aż tak źle! Tylko faktycznie trzeba by "trzymać rękę na pulsie" - tylko jak??? :-( -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
AMIGA replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A jak tam byłyście u niego to czy on wyglądał na jakiegoś zestresowanego? Bojącego się domowników? :placz: -
Tiaaaaaaaaaaaaa, ojczulek będzie przeszczęśliwy. A i ja też, bo jak w Krakowie oba moje ogonki zostają same w domu, tak w Rzeszowie, chociaż tyle razy już tam z nimi jeździłam, Amiga zwłaszcza płacze za mną, wyje i drapie drzwi, nawet jak zostaje z ojczulkiem. Tato mnie błaga żebym go nie zostawiała samego z psiurami. Jerstem wiec uziemiona w domu - nawet na zakupy nie mogę wyjść :shake:
-
[quote name='AniaB'] Amiga przelała 227 zł - jak dojdą na moje konto to bede mogła juz przekazac kiwi...a kiwi Panu Tomkowi[/quote] Oj [B]AniuB - [/B]czy Ty musisz mnie wydać jaka jestem rozrzutna???:cool3:;)
-
Ojeeeej, to faktycznie trzeba mocno ściskać za niego kciuki. Ale myslę, że njeszcze jutro rano mogę spokojnie pełnymi "ręcami" trzymać kierownicę, bo wyjeżdżam do ojczulka staruszka. A potem już będę solidnie trzymac. A Wy trzymajcie kciuki, żeby mój 92 letni staruszek wytrzymał jakoś nawałnicę 10 nóg, w tym 8 dośc ruchliwych, a 4 z nich - te najmniejsze stale się pchają w pobliże nóg istot spionizowanych, narażając się tym na zdeptanie. A jak się je niechcąco dotknie z lekka butem, to podnoszą taki wrzask, że można zawału dostać:evil_lol: