-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
Czyli każdy wet ma inne poglądy Nie wiem tylko, czy koty mają podobny układ pokarmowy jak psy? Bo wg weta pies ma bardzo krótki układ pokarmowy, przez co zupełnie inaczej trawi niż czlowiek Stąd nie powinno sie podawać psom do jedzenia np ziemniaków. Bonuś spędził calkiem spokojną noc. Najpierw wieczorem usiłował za pomocą moich nóg podrapać się w bliznę po oczku, ale jak go "zagłaskałam" do spania to już przespal spokojnie całą noc. Nie wiem, kiedy mam się odważyc ściągnąć mu ten nieszczęsny kołnierz. Wet powiedział, że ze 2 do 3 dni może jeszcze dla bezpieczeństwa go ponosić. Ale to wszystko jest jeszcze takie świeże!
-
[quote name='AnkaG']Niestety zaginął ponad rok temu. :-([/quote] Ojeeeeej, jak to zaginął?????:-(
-
Podziwiam:loveu: Co za ślicznotki - a wyglądają tak, jakby nigdy nic nie robiły, tylko pozowały do zdjęć:p. Oczywiście razem z kotem:loveu:
-
Wiem Bianko co czujesz. Ja, jak ukazywały się ogloszenia o Bono, cały czas się modliłam, żeby nikt tego ogłoszenia nie przeczytał A jak miałam szczeniaka po Amidze? Miał już 8 miesięcy jak się zjawili wspaniali ludzie po niego. Ale wcale się nie potrafiłam z tego cieszyć Nie mówiąc juz o moim synu, ktory przez półtora roku mi wytyka, że oddałam JEGO psa A ta JEGOŚĆ polegała na tym, że 1 dziennie nim wychodził na spacer Reszta obowiąków spoczywala na mnie :cool1:
-
[quote name='karusiap'] Z 1 str Pogo zna ich i hotel,ludzie wyjezdzajac gdzies tez oddaja psy do hotelu....no nie wiem. POMOCY!![/quote] Ja jeszcze ani razu nie oddałam swojego psa do hotelu, a mam psy już od 25 lat Jeśli już musiałam gdzieś bez psa wyjechać, to zostawiałam go w domu "na swoich śmeciach" i załatwiałam kogoś ze znajomych do niego. I to na bardzo krótko. Przeciez pies nie rozumie, że to tylko krótkie rozstanie! To przecież strasny stres dla psa!!!
-
Ja jestem trochę sceptycznie nastawiona do powrotu Pogo do tych samych ludzi. Jeśli u tak "dojrzałych" ludzi przeważa działanie z impulsu, a nie z premyśleń, to jaką mamy gwarancję, że następny impuls ich nie zaprowadzi znowu do oddania Pogo Niech się tak np. okaże, że pies ich syna - amstaff (nie wiem, czy tak się to pisze) nie zaakceptuje Pogo? To co będzie? A myślę, że ich kontakty są nieuniknione. A po drugie - jak wytłumaczyć tym ludziom, żeby narazie nie spuszczali psa ze smyczy na spacerach? A wiem, że od samego początku to robili Przecież on nawet jeszcze nie miał adresówki!!!
-
Taaaaaa to bardzo pasuje do mnie - anielica o rubensowskich ksztaltach. Az glupio jest, jak na drugim koncu smyczy by sie pokazywal ze mna jakis "kosciotrupek":evil_lol: Nawet Amiga trochę przybrala na wadze przy Bonusiku, żeby mi nie przynosić wstydu. Bo przedtem to wyglądało tak, jakbym to ja objadała Amigę z jej jedzonka . A teraz "pan o mocnej budowie" stwarza stanowczo lepszy obraz naszej trójki. Bianko, pytalam weta o to, czy piesek może się zarazić przeziębieniem od człowieka. Otóż może. I nie radzil podawac takich lekow jak rutinoscorbin, czy aspiryne, bo to by bylo za mocne na psi zoladek, ale np syrop to i owszem
-
Meldujemy się w dobę po usunięciu szwów. Już blizna wygląda wiele lepiej niz wczoraj. Znikł ten dziwny różowy "guzek". To jednak musiał być ślad po szwie. Pewnie tam był supełek. Bonuś się jeszcze trochę drapie, ale za to samarytanka straciła już zupełnie zainteresowanie "pacjentem" Przepraszam, że nie zrobiłam już wczoraj "rachunku sumienia" z wydatków, ale wczoraj byłam straszliwie dobita ilością preparatów (siedziałam aż do 2 w nocy przy mikroskopie) i dzisiaj niestety zapowiada sie podobna noc :shake:
-
[quote name='Han&Dom']Olu!!! Tylko nie odstawiaj od razu Bonusika od smakołyczków, bo może nasz bohater będzie cierpiał na głód smakołyczkowy, a za tyle dzielności należy mu się przecież jakaś nagroda.... Może tak stopniowo ograniczaj działania korupcyjne, aby nasz Bono nie zaczął żałować, że ma już zdrowe oczko i kropelki nie potrzebne... A Weszkowym gadaniem się nie przejmuj, wiosną w raju schudnie napewno... Han@Dom czyżbyś mnie jeszcze tak mało znał? Myślisz, że ja potrafię być taka twarda? A slowami weszki miuszę się trochę przejmować, bo ona jest dla Bonusika niejako jak matka chrzestna, chociaż ostatnio jej chciał palce poobgryzać Bianko noc minęła dosć spokojnie Bonuskowi, bo ja niestety do 2 w nocy siedziałam przy mikroskopie. Od czasu do czasu Bono usiłuje się dobrać do tych oczek ale na szczęśćie jest jeszcze w kołnierzu. To czerwone dzisiaj juz jest prawie w ogóle niewidoczne. Naprawdę jestem bardzo, bardzo zadowolona. Wet wczoraj jak wychodziliśmy też poptrzył na Bonusika i powiedział, że to bardzo dobrze, że zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie sprawy, bo teraz już Bonuś przestanie cierpieć.:multi:
-
Ale zmokłe sznupki :loveu: No i jamniorki też nie suche :-) Widzę, że pogoda wszędzie taka sama superowa:shake:
-
MA DOM!!!Kraków wielki Elton po raz drugi wrócił do schroniska
AMIGA replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[URL]http://img246.imageshack.us/img246/5186/5f6d3413iy9.jpg[/URL] To chyba krokodyl, a nie Elton???:razz: -
Bonusik dziękuje za głaski i za dobre słowo Cioteczek i Wujciów. Teraz nastąpią dla niego trudne dni (no i dla mnie też trochę, bo i się serce kraje, jak widzę jego błagalne, maślane oczka - upsss - oczko). Bo skończą się podawane mu 8 x dziennie kropelki i masci a co za tym szło - smakołyki łapóweczki, Trzeba mu zrobić trochę kuracji odchudzającej,żeby się znowu z niego nie naśmiewali niektórzy ;)
-
Tak wygląda teraz Bonuś piracik Wet kazał jescze przez 2-3 dni zakładać mu kołnierz, żeby jeszcze trochę ochronić tę świeżą bliznę. Hahahaha zakładać! Ja mu mogę tylko raz założyć i niech przez te dwa-trzy dni już nosi, bo nie wiem, czy mu się będzie to podobalo takie codzienne zakladanie. A ja chcę mieć jeszcze swoje palce Samarytanka już w pobliżu Cyż nie wygląda już lepiej niż z tym okropnym tamponem??
-
No własnie - u mnie Bono zawsze czeka, aż Amiga zrobi siusiu i nieodwołalnie musi iść w to miejsce i "zakryć" jej zapach swoim. A przeciez na początku też siusiał w każdym kątku w domu
-
No i już po wszystkim:multi::multi:. Bonuś oczywiście po pierwszej dawce narkozy znowu nie zareagował, pół godziny łaził, niuchal, nasłuchiwał i wcale nie zamierzał się położyć spać. Dopiero dostał drugiego "strzała" i wreszcie usnął. Nie darował sobie tym razem pawika - ba -wielkieeeeego pawia kiedy był na granicy usypiania. Ale potem już wszystko się sprawnie potoczyło. Szwy i tampon ma pousuwane. To oczko, w którym była usuwana trzecia powieka jest śliczne, patrzy nim tak bardzo żywo i jest piękne, błyszczące. Natomiast miejsce po oczku.... no co tu duzo mówić - wygląda trochę strasznie. Wet - zresztą musze to otwarcie powiedzieć - wspaniały i przesympatyczny dr Stefanowicz zachwyca się, że tak cudownie się wszystko zagoiło. Wet stwierdził, że leczenie jest całkowicie zakończone. Bonuś został znowu wymalowany sreberkiem, wyszedł jako ten cyborg, ale już w drodze do domu mu sie trochę ten malunek zmazał i wyszło takie jakieś bardziej różowe miejsce, jakby nie całkiem zagojone. Ale może to po prostu miejsce gdzie był szew. Muszę chyba uwierzyć wetowi, że wszystko zagoiło się wspaniale.:multi::loveu::multi:
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
AMIGA replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='szasztin']Nooooooooo Tooooo Szuuuukamy!!!![/quote] Nooooooo Toooooooo Suuuuuuuuuuuper :p -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
AMIGA replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='szasztin']Coś wieczorkiem zrobimy dla Odiego! Co potrzebuje??[/quote] Domkuuuuuuuuuuuuuu kochającegoooooooooooooo, na stałeeeeeeeeeeee:p -
[quote name='black_sheep']Czy Odie ma wątek albo jakieś zdjęcia? O niego chyba chodzi? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101866
-
Kochani, po dzisiejszej wizycie u weta zrobię wreszcie porządny "rachunek sumienia", żeby wszyscy "fani" Bonusika wiedzieli, na co poszły ich pieniążki. Muszę jeszcze dodać, że od Agi_Mazury przyszło dzisiaj aż 600 zł - napewno to część ze "skarpety" Bonusikowej, ale podejrzewam, że nie tylko, że napewno w tym ktoś jeszcze "maczał ręce";):loveu: