Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. A tu obiecane zdjęcia. Niestety fotograf e mnie jak z koziej d.... trąbka, ale przynajmneij tak na początek niech będzie wiadomo, jak on w ogóle wygląda
  2. No popatrz, a u mnie w samochodzie był nawet dość spokojny. Co jakiś czas popłakiwał i pojekiwał - chyba był już całkiem zrezygnowany i pogodzony z sytuacją. Tylko wkładanie go do samochodu było sztuka. Zresztą podziwiałam Monite jak jej to wspaniale poszło. Na szczęśćie wpadło jej do głowy żeby zabrać ze sobą kaganiec, więc nasza odzież i nasze palce pozostaly nie podziurkowane
  3. Własnie wracam od Bendżiego. Był ze mną na spacerku. Szłyśmy z drugim psem - bo Karusiap wyprowadała Maxa. I wiecie co? Max do niego podbiegał, spotykały się na spacerze "ramię w ramię" i Bendżi nawet nie warknął na Maxa. Mijał go obojętnym bykiem. Pan Tomek twierdzi, że to bardzo grzeczny pies. To, że on teraz taki jest to pewnie wynik tego, że on jest jeszcze bardzo ogłupiały z powodu tych wszystkich ostatnich przeżyć. Bez konsultacji z Wami :oops::oops: poprosiłam pana Tomka, żeby - jak będzie wet w hoteliku pobral Bendżiemu krew w kierunku tej tarczycy, a zresztą w kierunku wszystkiego, bo Bendżi dzisiaj zrobił na spacerze dosć rzadką koo w dodatku lekko zabarwiona krwią. Nie wiem, czy to efekt zmiany pokarmu, czy stresu, czy tez jeszcze czegoś innego A pomyślałam sobie, że skoro to taki okropny stres dla niego - jazda samochodem, to chociaż tego trzeba mu oszczędzić. Mam nadzieję, że mnie nie oklniecie za tą samowolkę. Wet ma być w poniedziałek w hotelu. A żebyście na mnie strasznie nie krzyczały, to Wam w nagrodę wstawię za chwilkę parę fotek Benżdiego:p
  4. No ale w niedzielę go do weta nie zabierzemy:shake:
  5. Dzieki wielkie weszko. Tylko narazie chyba jeszcze poczekam trochę,ąz mu ten wygolony pychol trochę zarośnie:p
  6. Ale to fantastyczne! Szkoda, że jeszcze nie lecą do kuwety robić sioooo
  7. :-(:placz: Kurcze - to wielki problem!!!
  8. [quote name='karusiap']a to jest jakis nowy hotelowicz? [/quote] Oki, to możemy jechać rano. Opowiem Ci po drodze jaką miałysmy akcję sznaucerową wczoraj :crazyeye:
  9. Żyjesz [B]Bianko[/B] jeszcze :loveu:??
  10. Tak po prawdzie, to planujemy [B]weszką [/B]wyjazd do hotelu w sobotę rano. Ale właściwie jutro do południa mogłybyśmy tak "na jednej nodze" podskoczyć do hotelu. Zobaczyłabym co tam słychac u Bendżiego. A Ty [B]karusiap[/B] jakie masz plany?
  11. Oooooooooo świetna wiadomość. Jak tylko Bonusikowi trochę grzywka urośnie i zasłoni bliznę, to będę się pięknie uśmiechać w takim razie o pomoc :p:p:p PS - tak pisałam o Arce przy ul Chłopskiej
  12. Buuuuuuuuu nie znam nikogo, kto posiada lustrzankę cyfrową :shake: A chrust wyszedł nawet całkiem, całkiem. Dziewczyny w pracy bardzo chwaliły. Ale co prawda, to prawda - one by zjadły wszystko co im się przyniesie. Dziś nawet wręcz stwierdziły, że zjedzą nawet to, co się rusza, byleby za szybko nie uciekało :lol:
  13. Tfu tfu tfu - trzy razy przez lewe ramię. Kontaktowali się z Tobą? Czy Sama musisz od nich "wyciągać" informacje??
  14. Ale się certolisz. Nie obiecuj, jak nie masz ochoty wstawiać ;):evil_lol:
  15. Byłam wczoraj ze sznauciem przywiezionym z Katowic w tej samej lecznicy, w ktorej "bywałam" z Bonusikiem. Bo sznuckowi trzeba było podać surowicę na parwo przed wprowadzeniem go do hotelu. I wprawdzie bylam u innego weta, nie u "mojego" ale się na "mojego" natknęłam. Wypytywał o Bonusika no i miał wieeeelki usmiech na twarzy jak mu opowiadałam o wigorze i poprawie Bonusika. Wet sobie zażyczył pamiątkowe zdjęcie Bonuska. Tam faktycznie są całe ściany w gabinetach pooklejane zdjęciami przeróżnych zwierzaczków z podpisami i podziękowaniami za pomoc i ratunek i za serce. Tylko żeby zrobić takie zdjęcie z podpisem, no i móc go powiesić na ścianie, to trzeba chyba mieć jakiś specjalny program do obróbki zdjęć, no i przede wszystkim albo kolorową drukarkę, albo chyba trzeba przegrać takie zdjęcie na cd i zanieść do zakładu fotograficznego. A ja to straszna noga jestem!!!
  16. Teraz dopiero zauważylam, że Bendżi - Benjamin (tak ma wpisane w książeczkę zdrowia) pochodzi z jakiejś słowackiej hodowli bo książeczka jest nie polska i pierwsze szczepienia są z jakiejś "komory veterinarnych lekarov SR
  17. Był agresywny, bo się paniczne bał.!! To nie była agresja jako taka, tylko obrona przed tym, czego on strasznie nie chciał! Nie wiem, wolałabym jechac wcześniej, bo potem mam dość dużo zajęć. Po drugie weszka chciała jechać ze mną i też była raczej nastawiona na wyjad do południa.
  18. On w sumie jest teraz całkiem oglupiały, więc trudno nam po takim dniu wypowiadać się co do jego charakteru. Ale jak go nie wsadzać do samochodu, ani nie kłuć u weta, to był bardzo spokojny. Do hotelu jak go wprowadzałyśmy, to tak zaczęły wszystkie psy ujadć, że on uż całkiem zgłupiał. Nie wydał z siebie dźwięku. Do boksu sam nie chcial wejść, trochę się zapierał, ale nie był wcale agresywny do mnie. Ja go po prostu wepchnęłam za doopkę. Jak na psa średniaka jest dośc niski, powiem nawet - drobny, bo waży ok 19,6 kg. A w sobotę obiecujemy zdjęcia i takie "do uzytku własnego" łysinek i takie "wyjściowe" do ogłoszeń. Weszka obiecała go poogłaszać gdzie tylko się da. mam nadzieję, że jej szczęśłiwa ręka i tu się sprawdzi:p
  19. Nie wiem, czy ta skóra jest jakoś specjalnie ciemniejsza. Chyba raczej nie, ale zgrubiała i łuskowata to tak. Dodatkowo on ma jescze dość biedne, zaropiałe i podraznione oczko. No ogólnie to wielka z niego bieda, Chociaż jak patrzeć na jego wigor i żywotność to jest całkiem całkem nieźle
  20. Bendżi ma strasznie szorstki wlos, tam oczywiście gdzie go w ogóle ma, A cała skóra jest jakby łuskowata, strasznie twarda i rzeczywiście byly trudności z przebiciem tej skóry przy podawaniu surowicy!! I wet od razu nam powiedział, że takie zmiany na skórze występują często przy klopotch z tarczycą. A zapaszek!!! Przecież on w schronisku był tylko przez kilka dni! Wiec on już musiał w swim domu już tak podeśmierdywać (to bardzo delikatne określenie, wierzcie mi!!!)
  21. Oj weszko, weszko!!! Nie znałam Ciebie z tej strony! Takie upodobanie masz do męczenia tych biednych piesków - odchudzać, donywać spustoszeń w sierści!! A wydawałoby się, że Ty taka miękka i delikatna dziewczyna jesteś!!!
  22. I ja też to jako żart przyjęłam :evil_lol:
  23. Sory za "szmatkę", ale słowo daję że nie studiowałam dokładnie co to było. Jedno jest pewne, że nie był to perski dywan, bo i tak zostałby spawikowany :evil_lol: No i drugie sory, że z całego podekscytowania i emocji woreczek z płatkami został u mnie w samochodzie. Ale będę tam u Bendżiego w sobotę to podrzucę od razu płatki
×
×
  • Create New...