Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Hurrraaaaaaaaaaa- wiedziałam, że znajdziesz pracę:multi: Gratuluję:loveu: To po Twojej pierwszej pensji możemy zrobić imprezę podwójną - z okazji mojej pierwszej emerytury i Twojej pierwszej pensji. A psiury wykazały swój instynkt łowiecki. Wprawdzie szkoda "KRTKA", ale to jego wina - po co wystawił nosa kopca???
  2. Dzisiaj doszły pieniążki od malawaszki - 100 zł. :loveu: Wielkie dzięki w imieniu Bendżiego:loveu:
  3. Dodzwoniłam się wreszcie do hotelu, Bendżi będzie miał pobieraną krew i będzie zbadany jutro między godz. 8 a 9 rano
  4. Mam nadzieję że na tyle po operacji juz nic gorszego nie będzie się działo
  5. A ja dziś witam całą ferajnę, niezaleznie od ilości łapek i posiadania lub braku ogonków:evil_lol:
  6. Jednak znowu chyba niepotrzebnie się martwiłam. Oczko dzisiaj wygląda znacznie lepiej. To po prostu jest wszystko jeszcze bardzo świeże i pewnie dlatego tak łatwo się kaleczy:shake:
  7. Sory, że nic dzisiaj nie relacjonowałam co u Bendżiego. Ale ja dzisiaj nie mogłam do niego jechać, a przez całe popołudnie usilowałam się dodzwonić do hoteliku i stale telefon tam był "poza zasięgiem". Teraz czekam, bo weszka miała tam jechać żeby zabrać jakiegoś psiaczka do weta. Obiecała mi więc o wszystko wypytac. Nawet miałam nadzieję, że już coś tu napisala, ale nadal ciiiiisza:shake: A druga wiadomość - rozmawiałam ze znajomą, która pracuje w prywatnym laboratorium. I faktycznie "ludzkie" badanie hormonów tarczycy kosztuje kilkanascie zlotych. Obiecała mi przynieść specjalną probówkę. Krew będzie oczywiście musiał pobrać wet, ale nie ma żadnego pośpiechu z dostarczeniem krwi do laboratorium, bo do tych badań akurat krew musi być zakrzepnięta.
  8. No własnie nie wiem tak za bardzo. Rano mi się wydawało, że to zranienie ładnie się przez noc zasklepiło. Ale potem zrobiło się nowe pęknięcie jakby trochę w innym miejscu. I nie wiem, czy nie powinnam przeprosić Amigi za to, że ją posądzilam o brutalne potraktowanie Bonusika. Zaczynam się obawiać, czy to nie dawne kłopoty z gojeniem się w tym oczku dają teraz znać o sobie. Jak widzicie, cioteczka Amiga zawsze musi się o coś na zapas martwić:shake: Muszę go poobserwować i ewentualnie znowu się zwalić na glowę naszemu sympatycznemu doktorowi Nie podejrzewam, żeby się zbytnio ucieszył jak zobaczy znowu w swoim gabinecie tego mojego odgryzacza rąk!!!:evil_lol:
  9. Ojeeeej, biedna Hala:-( Mój komp strajkuje co chwilę, ale jest dla mnie jako tako łaskawy, a już i tak mnie nosi jak nie mogę wejść do dogo
  10. Biankoooooooooooo one są prześliczne. Taki czarny dywanik :loveu:
  11. A chciałam opowiedzieć o oczku Bonusika.Ale się boję, że mi znowu wetnie wszystko co napiszę
  12. Ale heca! Najpierw nie mogłam wejść do netu, potem jak wrescie weszłam, napisałam cały elaborat to mi napisało, ze nie można wyświetlić strony! Zastrzelę się!!!
  13. [quote name='Ulaa']Bianka a czymże w Twojej sytuacji będzie wydanie jednego czy 2 maluchów :evil_lol: nawet nie zauważysz różnicy :eviltong:[/quote] Jak to czymże będzie wydanie 2 maluchów?? Tym, że będzie mogła wziąć następne ze 3 lub 4 maluszki:evil_lol::diabloti:
  14. Mieć może i musimy, ale niekoniecznie musimy upubliczniać:shake:
  15. Dzięki weszko :loveu: Rozmawiałam teraz wieczorem jeszcze raz z panem Tomkiem w hotelu. Oni tam też zauważyli to pokasływanie i pochrzakiwanie Bendżiego Pan Tomek mówi, że to może być coś z serduchem. Jak będzie wet to pan Tomek poprosi, żeby dokładniej Bendżiego zbadał. Pogadałam też teraz wieczorem z Bendżim. Pomerdał ogonkiem jak mnie zobaczył:p. Ale nadal jest bardzo smutny:shake:
  16. Weszkooooooooo :mad::cool3: Mialy być zdjęcia Bonusika a nie mojej kubatury!! Ale dopiero na zdjęciach widzę jaki on jest wygryziony!!! Jednak nożyczkami nie da się zbyt dokładnie i bez zębów ostrzyc psa, w dodatku takiego niecierpliwego psa. Oczko troche lepiej wygląda, ale zastanawiam się, czy nie wrócić na chwilkę do kołnierza. Pytam się Bonusika co on na to, ale on mierzy mnie swoim jednookim wzrokiem i szybkimi kroczkami się oddala :evil_lol:
  17. Weszko, te ostatnie zdjęcie są fantastyczne :loveu: On w takiej aureolce słonecznej. On ma dodatkowo dość biedne oczka, takie łzawiejące i przez to też wygląda na smutaska. Zresztą wesoły nie jest, bo nie ma powodu. Przecież jemu się świat zawalił!! A ja znowu jadę do hotelu:crazyeye: zawieć jakąś sunieczke żyjącą w jakimś zywopłocie!!!!
  18. To widzę, że tez nie leniu****esz:loveu: A ja mialam przed chwila telefon i znowu jadę do hoteliku. Trzeba zawieżć jakiegoś pieska który siedzi gdzieś w żywopłocie :shake: Mam nadzieję, że Bonuś prześpi spokojnie czas mojej nieobecności i nie zrobi sobie większej krzywdy
  19. Właśnie mialam pisać, że bylyśmy dzisiaj w hoteliku i widziałam Odeusza! Jest taka niesamowita zmiana w jego wyglądzie!!:loveu: Wprawdzie jeszcze mu trochę widać zeberka ale ma tak superowe futerko, że tuszuje wszelkie "braki" Jest grzeczny, wcale nie szczekał na Bendżiego - staruszka sznaucera. Aż się dziwię, że tak piękny, wesoły i radosny pies nie znalazł jeszcze wspaniałego domu!!!
  20. [URL]http://img262.imageshack.us/img262/2687/imag0053ne1.jpg[/URL] Wystaje jak pianka na piwie :evil_lol::evil_lol: Ślicznota jedna!!!:loveu:
  21. Ja też mam taką nadzieję, chociaż ja to jestem taka, co się często martwi na zapas. A w tym oczku dotąd byly stałe klopoty z gojeniem się. Miałam taką radochę, że zagrożenia już nie ma, że tym oczkiem ju jest po kłopocie! No to mam teraz!!:shake:
  22. Miejmy nadzieję, że spełni sie przysłowie "goi się jak na psie"
  23. Ja sobie własnie zaraz o tym serduchu pomyślałam, bo to i wiek, no i te przypadłości (jeśli tarczycowe!) trwają już napewno dość długo, skoro on aż taki wyłysiały!!! Kurcze, dlaczego nie może być tak, zeby chociaż przez jakiś czas czlowiek nie musial się o kogoś martwić! Ja wyprowadzałam Bendżiego, a w tym czasie mój Bono sobie szpetnie rozcharatał bliznę po operacji:shake: A może nie akurat wtedy, tylko jak się ze mna oba po wariacku witały po moim powrocie od Bendżiego
  24. :-(:shake::-( Żeby za długo nie było sielanki, to Bonuś ma dzisiaj szpetnie skaleczoną bliznę po oczku usuniętym. Była u nas weszka robiła Bonusiowi zdjęcia. Ucieszona byłam, że wreszcie bedą jakieś zdjecia z innej pozycji niż dotąd ja to moglam robić, bo on przecież jest wciąż przy mnie. Weszka nie mogła się nachwalić, jak to fajnie już wygląda i jakiego wigoru nabrał Bonusikl Ustać w jednym miejscu jest mu trudno! Pojechałyśy do Bendżiego do hoteliku no i jak wróciłam, to psy się oczywiście bardzo żywiołowo witały ze mną. I Bonusik w pewnym momencie zapiszczał. Ale on piszczy jak się go tylko lekko dotknie tak samo intensywnie jak wtedy, gdy coś mocniej go dotknie!! Więc mu nawtykałam, ze on jest histeryk itd A teraz patrzę i az mi głupio. Ma porządną. zakrwawioną rysę. Nieładnie to wygląda. I to w tym oczku, w którym były takie kłopoty z gojeniem się wszystkiego:shake::cool1::placz:
×
×
  • Create New...