Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. U nas jest doba za 15 zł, ale to też dość daleko no i na zorganiowanie transportu jest dość mało czasu
  2. [B]Sharona[/B] myslę, że jak się wszyscy "skrzykną" to uzbieramy te pieniądze na hotelik. bo schron to przecież teraz dla niego byłby tragedią!!
  3. Wydaje się, że jak na to, co przeszedł i na swój wiek, to kondycja jest zupełnie dobra. Na smyczy nieźle potrafi człowieka pociągnąć w kierunku, w którym ma ochotę iść. Np do suczki:evil_lol:
  4. Ja też uważam, że on jest nadal w wielkim stresie. Pewnie i dlatego nie wykazuje wcale agresji do innych psów. Pytałam osób, które wychodzą z nim na spacery i też tej agresji nie zauwazyły. Ale być może, gdy się poczuje bardziej pewnie, to dopiero pokaże swój sznauci charakterek :evil_lol:
  5. Byłam u Bendżika. Co za krzepki dziadzio! Wcale się nie chciał dac zabrać na dłuższy spacer, tylko darł mnie do boksu. Byłam strasznie zdziwiona, dlaczego nie chce pospacerować. Ale on dobrze wiedział! Przeciez do boksu akurat trafiła pełna micha! Bendżik ma podobno niezły apetyt. Merdał do mnie dzisiaj tym swoi kikucikiem ogonkiem. I nawet jakby oddychał dzisiaj bez tego dziwnego odgłosu. Chciałam go poczestować ciasteczkami Boscha, ale on jak moja Amiga - obwąchał na dziesiątą stronę ciasteczko i odwrócił się od niego z niesmakiem. Ale zapytałam innych psiaczków czy im też nie smakują. Nie musiałam wiele pytać - cała garść zniknęła w momencie. Za to kabanosik drobiowy calutki został pochłonięty przez Bendżiego w sekundzie Wymiziałam go po tych szorstkościach, ale po nim nie specjalnie widać, żeby mu mizianie sprawiało przyjemność
  6. Oj ależ ze mnie gapa!!! Byla ta moja znajoma z ludzkiego laboratorium odbierać ode mnie wyniki,a ponieważ bylam jeszcze nie gotowa, bo dopiero drukowałam te wyniki i zupełnie mi z głowy wyleciało żeby zapytać jak to jest z tym kalibrowaniem urządzeń!! A ona przecież napewno będzie wiedziała czy to faktycznie tak jest!! Ona mi zresztą mówiła, że robią pieskom badania! No ale nic straconego. Jeszcze się dowiem. Teraz niech to już leci tak, jak się dogadałam z tą wetką, a potem będziemy widzieć.
  7. Uf, dzieki chociaż za jeden głos poparcia. Bo tak jakoś glupio się czuję dysponując w końcu nie swoimi pieniędzmi. A jeszcze jak słysze, że to będą niemałe pieniądze za te badania.:-(
  8. Kurnia, tyle się opisałam, a wszystko mi wcięło!! A napisałam, ze rozmawiałam z wetką która miala pobrać krew Bendżiemu, A własciwie to akurat nie ona była u Bendżiego, ale to nieważne Ona stwierdziła, że nie lubi załatwiać sprawy poprzez pośredników i chciałaby ode mnie wiedzieć o co mi dokładnie chodzi. No wiec wyłuszczylam, że podejrzewana jest tarczyca i że on ma taki dziwny oddech, a serce podobno jest w porządku. No i dowiedziałam się, że w takim razie jeszcze raz w przyszłym tygodniu podjadą i go zbadają i pobiorą krew na te hormony. Ale najpewniej potem będzie trzeba i tak go wsadzić do samochodu i trzeba będzie go zawieźć na prześwietlenie klatki.Uprzedziła mnie, że hormony nie są tanimi badaniami. Powiedziałam jej, ze mam możliwość zrobienia mu tego badania w ludzkim laboratorium, ale ona mnie momentalnie ścięła. Nie! Takie badania trzeba robić na specjalnie wykalibrowanym na zwierzęta sprzęcie, bo w innym przypadku nie będą miarodajne. No i nie było dyskusji! Stanęło na tym, ze po wynikach z tego badania będziemy decydować co dalej i jakie będą koszty. I teraz jestem cała w stresie, czy dobrze zdecydowałam, godząc się na tę wersję. Dzwoniłam do weszki, żeby się skonsultować, ale nie odebrała tel. Malawaszko - a te badania robią w Krakowie w lecznicy przy ul Brodowicza Mam naddzieję, że mnie nie oklniecie, że decyduję sama za wszystkich, ale trzeba było działać w momencie:shake:
  9. Ufffffffffff dodzwoniłam się wreszcie! Bendżi ma wyjątkowego pecha! Byl wczoraj wet, ale nie pobral mu krwi, bo po pierwszym spojrzeniu na Bendżiego wet stwierdził, że trzeba mu pobrać krew w kierunku chorób tarczycy, a takie badania robią tylko w jednej lecznicy w Krakowie. No i teraz problem - ja mam załatwione zrobienie tego badania w laboratorium "ludzkim", tylko ktoś musi mu tą krew pobrać! Za to wet osłuchał Bendżiemu dokładnie serducho i z tym przynajmniej jest wszystko ok. Wet słyszał ten ciężki oddech Bendżiego, też go trochę zaniepokoił. Twierdzi, że to mogą byc jakieś zmiany w krtani, czy w płucach oby tylko związane z wiekiem, a nie z czymś gorszym. Nie wiem co mam decydować dalej. Czy wsadzić Bendżiego do auta i zawieć go na kompleksowe badania włącznie z prześwietleniem do kliniki?
  10. Usiłuję się już dzisiaj dowiedzieć, ale to wygrany los na loterii, żeby się dodzwonić do pana Tomka do hotelu
  11. No jakże nie. Przecież połowa z niego została jak zdjął futerko :evil_lol:
  12. [quote name='kiwi']o moze i ja bym sie w piatek wybrala? a poza tym mamy nowa podopieczna: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9450162#post9450162 Kiwi, to jedziesz z nami jutro?
  13. Po jego wypitwaniu się okazało, że wcale z niego nie jest aż taka straszna kulka. to futerko go tak pogrubiało. Już teraz wiem, dlaczego ngdy moim marzeniem nie bylo futro;):cool3:
  14. Ja po południu nie mogę. Wybieram się rano i to dość wcześnie, bo tam można przyjechać tylko w tych godzinach, kiedy psy są wyprowadzane na spacery. Bo niestety sąsiedzi się skarżą na hałasujące psy, a każde wejście człowieka wzbudza ogólny hałas na całą okolicę. Już stałym gociem jest tam Straż Miejska, wiec nie chcemy przecież, żeby nam zamknęli tą jedyną naszą ostoję dla tych naszych bied
  15. No kurcze, nie dodzwoniłam się wieczorem do hotelu:shake: Będę próbować jutro. A w piątek wybieram się do niego wyciągnąć go na jakiś spacerek i poczęstować go jakimś kabanosikiem (moje to uwielbiają) albo paróweczką
  16. [quote name='Jagienka']Tak, dla Nas bomba![/quote] To jesteśmy umówione na piatek:p
  17. Myślę, że chyba trzeba znowu się wybrać tak gdzieś o 8,30 żeby się nie narażać Panu Tomkowi (ja już drugi raz nie chcę ;)) I jesli Wam pasuje, to tam, gdzie zawsze? I mówimy o piątku?
  18. [quote name='Jagienka']Ma ktoś czas i ochotę na podróż w pt rano do hotelu ze mną i karusiap?? :oops:[/quote] Tak się właśnie zastanawiałam, czy ktoś by sie nie zabral ze mną, bo sama nie lubię jeździć. A zobaczyłabym Bendżiego z wielką radością
  19. [quote name='BIANKA1'] Chętnie bym przyjechała do Raju latem choć na parę godzin . Jak znajdę kogoś do opieki nad znajdami . Bardzo chcę Was poznać :loveu: Bianko, ja wiem, że to co mówię, to jest może w tej części dogo nie "w temacie", ale myślę, ze jednak bierzesz za dużo na Siebie. Jesteś totalnie zmęczona :calus:, a przecież Twoje siły i zaangażowanie będą potrzebne jeszcze długo, długo. A nie masz właściwie żadnej przerwy i w kieracie i w ciągłym stresie. Chyba jakieś przerwy - chociaż krótkie w "zapsieniu" i "zakoceniu" powinaś Sobie robić :loveu: A tak w kwestii "raju" to byłoby cudownie, gdybyś sę mogła do nas wybrać, a jakbyś jeszcze "zgarnęła" ze Sobą Han@Dom to by dopiero była frajda:multi: Tosca - wielkie dzięki za pozdrowionka. Śpiąca w tym momencie czeredka zostanie wymiziana od Ciebie. Ale ciiiiiiiiiiiiiiii, narazie niech śpią, bo Bonuś jak nie śpi, to wciąż żebrze o smakołyki. I nijak nie chce zrozumieć, że dzisiaj Środa Popielcowa i nie można sobie dogadzać
  20. Dzwoniłam do hotelu. Wet mial być między 8 a 9 rano a do teraz go jeszcze nie było!!! Na szczęscie szefostwo ma jeszcze 3 inne psy do zaszczepienia, więc będą poganiać weta, żeby napewno dotarł. Można się spodziewać wizyty aż do godz. 19. Można jeża urodzić z takim czekaniem!!!:shake:
  21. Dwułapkowym nie dali śniadanka? Chyba dwułapkowi muszą zejść do poziomu czterołapkowych, a nuż się wtedy coś na śniadanko trafi:evil_lol:
  22. Strasznie jestem ciekawa jak tam przeszła dzisiejsza wizyta weta u Bendżiego. Na wyniki krwi trzeba będzie pewnie trochę poczekać, ale potem zadzwonię żeby się dowiedzieć, co wet powiedział po przebadaniu dziadzia. Teraz nawet nie mam po co dzwonić, bo w tych porach odbywa się wyprowadzanie psiaczków na spacerki
  23. Faktycznie ciekawe, co się stalo z tamtym psiurem. A jak tam dzisiaj stadko Fryciowe?? Pewnie już po spacerku i po śniadanku??
×
×
  • Create New...