Jump to content
Dogomania

_dingo_

Members
  • Posts

    829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _dingo_

  1. ... nawet ludzi. Co w tym jest zastanawiającego ? Jak się szybko pisze to nie raz się palnie niezłą głupotę, zupełnie niezamierzenie. Oczywiście można przeprowadzać rozbiór zdania i głęboką psychoanalizę - jak ktoś chce i go to bawi. Ale nic w tym nie ma. Wiem jedno - ludzie, którzy zachowują się tak jak opisani powyżej, z reguły nie piszą na żadnych forach, a nawet jak piszą to opinie na swój temat mają głęboko w poważaniu... Co do wychowania - spojrzenie z dystansem na ten aspekt życia psa i właściciela uzmysławia pewien zaskakujący fakt. Inaczej wychowywano psa 20, 50, 100 lat temu. Metody się zmieniały, psy nie. Jaki z tego wniosek ? Życzmy sobie i innym przede wszystkim tzw. zdrowego rozsądku :wink:
  2. No no, niezle sobie poczyna z rękawem ten stafik ... :o I wcale nie jest znowu taki mały... :o Laik rzeczywiście może pomylić z niezbyt wyrośniętym AST ... Ciekawe jak by wypadały obok siebie na zdjęciu ... Wg wzorca różnica w kłębie jest koło 10 cm, o ile się nie mylę ? To w sumie nie tak dużo... Oglądałem teraz trochę zdjęć stafików i widzę że mają bardzo umięśnione kończyny i generalnie całe ciało... Pakerki ... :lol: Teriery typu bull mają chyba trochę więcej siły niż możnaby oczekiwać po typowym psie o danej wadze ?
  3. Pavulon, w sumie to mojej dziewczynie będzie łatwiej zapanować nad jakimkolwiek psem niż mi, przynajmniej w sferze wychowania. Wiesz, ja doświadczenia z psami nie mam wcale, tylko zawsze chciałem mieć psa, ale ona miała juz dużego czarnego pudla, spaniela i dwa średniej wielkości kundelki :) Więc w porównianiu ze mną doświadczenie ma imponujące ... :D Chociaż nie wiem czy da się przypasować doświadczenie z pudlem albo spanielem z doświadczeniem z ASTem :evilbat: Tak czy owak - w jej dorosłym życiu po domu zawsze chodził pies / psy.
  4. Pavulon: Nie mam z nikim zatargów. Nawet w gruncie rzeczy nie chodzi tutaj o mnie, ja sobie dam rade tak czy owak. W końcu od tego jestem facetem i to nie jakimś cherlakiem. Ale moja narzeczona nie jest mistrzynią w podnoszeniu ciężarów czy judo, jest zwykłą dziewczyną i czasem, kiedy mnie nie będzie obok (mam nadzieje że to będzie jak najrzadziej) ten pies powinien jej dawać przynajmniej to minimum bezpieczeństwa. Ja wiem, że potencjalny napastnik dwa razy zastanowi się zanim zaatakuje kogoś z psem. Nawet jeśli ten pies kogoś nie pogryzie to przecież narobi niezłego larma... Chociaż to też się zdarza. Daleki jestem żeby kupować sobie ostrego psa, po to żeby go puszczać na inne psy, albo nawet ludzi. Ja chce mnieć psa głównie po to żeby z nim być i go kochać. Wiem też, że czasem moje komentarze brzmią dwuznacznie. Ale tak naprawdę, jedynie zdziwieniem, czy może raczej niechęcią do takiej czy innej rasy napawają mnie opowieści o psie, który pozostawił swoją napadniętą panią na pastwę losu i uciekł przed napastnikiem głęboko w las. Takiego psa nie chce. Dla mnie takie zachowanie jest z kolei głębokim wypięciem się na miłość jaką obdarzył go człowiek. Co do pistoletu, to rzeczywiście jest on najlepszą obroną. Jak na razie - nie sądzę, żebym go potrzebował. Co do agresywnych psów - słyszałem że niezły jest gaz pieprzowy ? :evilbat: Zdaje się, że bardzo skutecznie hamuje zapędy agresora... ZEMAT: No dobra - a różnica w psychice i prowadzeniu AST i STB - jaka jest ? Czy nie jest tak, że STB jest dużo łatwiejszy od AST ? Często czyta się o miłości STB do dzieci. A AST ? Tomek AST & APBT: Dzięki za info :wink:
  5. Wracając do tematu: Rocki, dużo sobie za tego buldoga życzą ? Jeśli to nie tajemnica... Bo w sumie pies bez rodowodu, to nie powinni chcieć wiele kasy ? Chociaż ... No nie wiem...
  6. Pavulon, zasadniczo masz rację. Właśnie mając niedużego czy młodego psa należy go bronić przed innymi psami. Trudno mi jednak sobie wyobrazić sytuację kiedy np. właściciel mastifa tybetańskiego musi go bronić przed jamnikiem :D Raczej chyba jest odwrotnie... Lepiej w tym układzie obronić jamnika przed własnym psem :evilbat: Nie zawsze jednak trzeba bronić swojego psa. Czasem to pies ma bronić ciebie. Inaczej sama idea psa obronnego byłaby o kant d... roztrzaść.
  7. Lapis, pewności nie ma się nigdy, może mi się trafić nawet ekstra agresywny labek :wink: Natomiast faktycznie STB to super piesek :) Jest jednak taka kwestia, że bokser mimo wszystko jest psem obronnym. STB mam wrażenie że obronny raczej nie jest - ze względu na swoje wymiary i wagę, chociaż ma bojowe serduszko, nie da rady obronić mnie ani przed napastnikiem, ani przed innym, agresywnym psem... Obawiałbym się szczególnie tego drugiego - że zaczepi jakiegoś dużego psa i nie zdąże go wyciągnąć spod kłów tego dużego zanim ten go ostro nie poszarpie :( Z resztą może taki lęk jest irracjonalny, ja dotychczas widziałem stafika tylko raz w życiu "na zywo" :D
  8. :klacz: Właśnie ! I nie traktować labradora jak pluszowego misia, który i tak nie użyje zębów, bo to przecież labrador :wink: Po co psa uświadamiać w hierarchii, przecież to labrador... Po co psa ustawiać i wychowywać - to labrador ... :wink: Potem może być z podobnego traktowania taki pasztet, że nie wiadomo co z nim zrobić... Też mam taką nadzieje ! :D
  9. Z przykrością musze stwierdzić, że to co napisałaś jest zwyczajnie niezgodne z prawdą. Nic podobnego nie napisałem. Może zacytuje sam siebie: Nie jest prawdą stwierdzenie, jakobym pisał, iż na ringu bokserów jest spokojnie. Z tego co napisałem wynika coś wręcz przeciwnego. Utarczki między bokserami, szczególnie samcami, uważam za coś normalnego dla tej rasy. Czy teraz jest wszystko jasne ? Czy jeżeli zobacze ASTa atakującego innego psa to będzie to nienormalne ? A czy widok labradora w takiej samej sytuacji ma mnie nie zdziwić ?
  10. Asiu z Focusem: Cieszy mnie ogromnie, że twój pies zachowuje się właściwie. Oby jak najwięcej takich psów. Nie napisałem również nigdzie, że retrievery jako takie są agresywne, bo byłaby to kompletna herezja. Natomiast popieram pogląd, że chyba mamy kłopoty hodowlane skoro jest aż tyle "anomalii" wśród labów i goldków. Tyle, że nawet na dogomanii jest parę osób z "trudnymi" retrieverami. Aby była jasność - życzę obu rasom jak najlepiej. Jest mi tym bardziej smutno, że większość ludzi kupuje retrievery głównie ze względu na ich łagodność, a znakomita większość kupujących ma doskonały eksterier głęboko w d.... Takie mam przynajmniej wrażenie. Jakże więc przykrą niespodzianką dla właścicieli mógłby być taki niezgodny z wzorcem pod względem charakteru retriever. Tym bardziej, że wielu kupuje retrievery jako pierwszego psa i po takim osobniku ich przygoda z psami może sie definitywnie zakończyć. To co napisałem w zasadzie mogłoby dotyczyć każdej innej rasy, gdyby była tak popularna. Jest jeszcze druga strona medalu - z czym pewnie się Asiu zgodzisz: Pies zawsze będzie tylko psem. Mówienie o jakiejś rasie, że jest zupełnie pozbawiona agresji jest chyba pewnym nadużyciem. Podobnie jak przypisywanie innym rasom stanu permanentnej wścieklizny :) Reasumując: Głaskając obcego psa, trzeba zawsze mieć na uwadze, że się go nie zna. Niezależnie od tego czy jest to labek, dobek, azjat czy pit. To tylko pies.
  11. http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=11765 http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=11308 http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=10197 http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=10967 http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=8457 a... takie tam ... :evilbat:
  12. Matt. W życiu dorosłego człowieka istnieje konflikt pomiędzy tak zwanymi dobrymi chęciami, a możliwościami. W moim przypadku jest to niewątpliwa sympatia do bullowatych połączona (niestety) z brakiem doświadczenia w wychowywaniu psa. Tam gdzie istnieje konflikt, zwykle pojawia się pewien kompromis. W moim przypadku takim kompromisem wydaje się być wybór psa rasy Bokser, która również znajduje się w gronie moich "faworytów".
  13. No niestety,nie żartuję.Popieram Sylwię wraz z jej Bokserami :wink: Po tym co widziałem w "Spodku" uwierzę we wszystko. Szczególnie że na wystawy jeżdżą raczej psy najlepsze w rasie, a nie pieski podwórkowe i kanapowe. Niestety, ale muszę potwierdzić, że sporo labów zachowywało się dziwnie. Nie chcę nikogo szkalować, ani obrażać - takie mam po prostu wrażenie. Czy można to tłumaczyć wyłącznie popularnością rasy - nie wiem. Natomiast wiem, że obok był ring bokserów i psy zachowywały się zwyczajnie - tak jak boksery. Co prawda na porządku dziennym były drobne "wymiany poglądów" pomiędzy psami, a szczególnie dwoma samcami, ale to u boksiów chyba niezbyt dziwi :wink: A było ich również dużo, mimo to - czołówka polskich boksów jest na poziomie, którego nie musimy się w świecie wstydzić. Gdybym miał oceniać nie po stereotypach krążących wokół rasy, a po tym co widziałem na własne oczy to najbardziej przylepną rasą byłby chyba buldog angielski :evilbat: Szczególnie chwytający za serce był widok przedstawiciela tejże rasy przytulanego przez kilkuletnią dziewczynkę. Skomlenie, kładzenie uszków, lizanie po policzkach ... Mało brakowało żeby się nie posikał ze szczęścia :evilbat: Chociaż będąc zupełnie obcym unikałbym obcesowego i nachalnego głaskania cudzego psa. Raz, że właściciel niekoniecznie musi sobie tego życzyć, a dwa, że nawet jak sobie tego życzy właściciel, to niekoniecznie musi sobie tego życzyć sam pies. :) Chyba rzadko który dogomaniak by ze stoickim spokojem zniósł, gdyby podeszła do niego zupełnie mu obca osoba i poklepała go po policzkach robiąc "a puti puti" :lol:
  14. :modla: DZIĘKI ! DZIĘKI STOKROTNE ! :) Otóż - skąd to pytanie: W mojej okolicy szwędają się dwa psiaki, których nie umiałem zidentyfikować... Niby wyglądają prawie jak AST ale jakoś tak troszke inaczej... Nie takie przysadziste, trochę bardziej smukłe, jakby bardziej wysokonożne... No i całkiem czarne :D Chociaż głowa jak AST, bez gadania... :wink: A tu ten link ! :lol: Psy o które mi chodzi to wypisz wymaluj osobnik o imieniu "Dread" ze strony podanej przez AMFI :) !!!
  15. Zaba14, ja cię proszę, nie pisz takich rzeczy ... :evilbat: Swego czasu chorowałem na STB przez ponad miesiąc ... Zrobiłem sobie w tym czasie małą kolekcję stron o STB zarówno polsko- jak i anglojęzycznych w "ulubionych" w przeglądarce ... Naprawdę dużo wysiłku kosztowało mnie, żeby przekonać samego siebie, że nie dam sobie rady ... :evilbat: A tutaj mowa o pięciosobowej rodzince z dwoma małymi braciszkami na 55 m2 :) Wiem, że do opanowania takiego psa (przynajmniej jak jest na smyczy) jednak trochę tej krzepy potrzeba... Może nie jestem Herkulesem, ale bezwzględnie nie jestem też słabeuszem... A mieszkam w dwie osoby na 55 m2, i dzieci jeszcze nie mam :evilbat: A mimo to - powtarzam - dużo wysiłku kosztowało mnie przekonanie siebie - słuchaj _dingo_, bullowate nie dla ciebie, STB to nie dla ciebie, szukaj czegoś innego ... Jak czytam opinie, że STB dla dzieci, to mnie krew zalewa :evilbat: Nie dlatego, żebym się złościł na kogokolwiek kto takie opinie pisze, wręcz przeciwnie, lubię zdecydowaną większość dogomaniaków, ale zawsze wtedy zadaje sobie to pytanie: To co ? Dla dzieci tak, a dla mnie NIE ? Zaraz kuchnia, to co, ja sobie gorzej poradzę z tym psem niż jakieś małe dziecko ? :evilbat:
  16. Spotkaliście się może z czarnymi Amstaffami ? Mam na myśli umaszczenie jednolite czarne lub grafitowe - generalnie w ciemniejszych tonacjach ... Miałem kłopot ze znalezieniem zdjęcia takiego ASTa ... Czarny kolor jest jakąś wadą ? Stafiki natomiast - prawie wszystkie czarne ... :)
  17. zaba14: Nie wiem jak to tam jest ze stafikami, wiem natomiast że sąsiedzi pukali by się w czoło, że oto rodzina łaski kupiła sobie do małych dzieci bojowca :D Ludzie są czasem niefajni i potrafią nieźle szykanować. Moja własna ciocia pukała się ostatnio w czoło, opowiadając o rodzinie z dwójką dzieci i bulikiem. Wiesz, ciężko było mi ją przekonać, że bull to generalnie jest pies, a nie jakiś zmutowany potwór ziejący ogniem i iperytem :lol: A STB są rzeczywiście śliczne, ale ponoć mocno żywiołowe... Takie GORRRĄCE powitanie stafika mogłoby przypominać uderzenie 20-sto kilogramowym workiem z piaskiem rzuconym z prędkością 40 kilometrów na godzine :) Zebrać takim workiem raczej niefajnie, szczególnie jak się samemu chodzi w podobnych wagach :D Ja ważę koło 100 kilo, ale jak by taki stafik z rozbiegu na mnie wparzył to raczej bym się zachwiał... A może coś spokojniejszego ? Może cavalierka ? :wink:
  18. :evilbat: To ja polecę chomika. Bez kitu, fajny jest ... :wink: I co najważniejsze - nie przejawia chęci do dominowania i nadaje sie dla początkującego hodowcy :lol:
  19. Racja, z 45 osobami na 55 m2 nawet pchła by się czuła osaczona :lol: A co do wyboru rasy ... Ostatnio mój kolega patrzał smutnym wzrokiem na panne wychodzącą z naszego bloku z (!) dogiem niemieckim i powiedział: "To trzeba bardzo kochać takie psa, żeby z nim wytrzymać w jednym mieszkaniu". On psów nie lubi, ale zdanie było bardzo mądre :) Psa trzeba przede wszystkim kochać, niezależnie od rasy. Poza tym... Rasa, rasa, rasa ... Dużo myślę zależy od wychowania psa. Wróciłem niedawno ze spodka i widziałem tam pare maksymalnie niegrzecznych i rozhisteryzowanych labradorów. A na ringu w drugiej sali - spokojne jak owce kaukazy polegujące leniwie w towarzystwie azjatów i cane corso :wink: Stałem też przy ringu i czuje że coś mnie polizało po ręce - obracam się - a tu gigantyczny mastif :) A jedyny pies, który na mnie wręcz warknął - to był berneńczyk :evilbat: I co wy na to ?
  20. Widzę, że mogę być nie do końca zrozumiany. Nie mam zamiaru sprawiać sobie psa ani CC ani amstaffa, chociaż pod względem wyglądu zewnętrznego obie rasy bardzo mi się podobają. Zalewska alcia: Jestem całkowitym amatorem. Briards: Fakt, oba psy chyba nie bardzo sprawdziły by się w rękach początkującego. Miałem jednak na myśli przede wszystkim różnicę między nimi. Generalnie to chyba możnaby pokusić się o takie generalne stwierdzenie, że każdy duży i silny pies w rękach początkującego jest potencjalnym zagrożeniem, niezależnie od rasy... Psiunia: No tak, rozumując w ten sposób to z bullowatych najlepszy dla początkującego byłby stafik, a z molosów buldożek francuski :D Co chyba nie jest stwierdzeniem zupełnie bez racji... Co do CC, to usłyszałem bardzo niedawno opinię, że w zasadzie są to psy o psychice dość zbliżonej do boksera...
  21. Który z piesków - Amstaff czy Cane Corso - byłby waszym zdaniem łatwiejszy do poprowadzenia ? (Sory że nie zamieszczam w rasach, ale w dwóch na raz chyba się nie da :wink:)
  22. Wiesz co Rocki ? Im dłużej to czytam, to tym częściej sobie myśle, że może tobie wcale nie jest potrzebny rasowy pies ? Chcesz żeby był inteligentny ... jak kundelek ? Chcesz żeby był zdrowy, silny i długowieczny ... jak kundelek ? Chcesz żeby był przywiązany i mądry ... jak kundelek ? :) Podałeś tu przecież taką mieszankę cech, że nie sposób nawet doświadczonym psiarzom znaleźć rasy dla ciebie :) A może twój pies już na ciebie czeka ... w najbliższym schronisku ? Może i nie ... ale dlaczego nie sprawdzić ? Może właśnie w najbliższym schronisku czeka na ciebie twój duży, inteligentny, odważny stróż, ale i chętny do współpracy pomocnik ? Może ludzie bali się go wziąć ze względu na jego groźny wygląd - a tobie właśnie to będzie odpowiadać ? Może chcesz właśnie takiego psa ? Takiego, którym ludzie wzgardzili mimo siły charakteru, mimo woli walki i chęci życia ? Ale TY dasz mu szanse. Bo też przecież jesteś silny i masz wolę życia, mimo pokpiwania garstki niedowiarków ... Czy TAKI pies nie będzie do ciebie pasować ? Poszukaj. Kto szuka ten znajdzie :) PS. Pewnie znowu mnie tu zakrzyczą, że nie mam prawa się wypowiadać, bo sie nie znam na psach. Mam to gdzieś. Może i sie nie znam na psach, ale znam się na ludziach ... :) Rocki, przemyśl to co napisałem. Może dasz szanse psu, któremu NIKT inny tej szansy nie dał. Chociaż na to zasługiwał.
  23. Albo przyjaźń bez strachu ? Podobno psy wyjątkowo wyczuwają ludzi, którzy się ich boją i tych najbardziej obszczekują, co tylko wzmacnia strach i fobię. Podobno :wink:
  24. Nie dość że śliczny, to jeszcze jakoś tak zawadiacko uśmiechnięty na tym zdjęciu ... :lol:
  25. Hmmm... Rocki, a znasz może goscia o nicku Rider ? Ostatnio gadał na bullowatych... Zdaje się chciał kupić bula bez metryki na giełdzie i był "grzeczny" :D Żegnacie się identycznie :wink: ...
×
×
  • Create New...