-
Posts
829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _dingo_
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Znajomych to ja mam duuużo... Ale teraz jestem obłożnie chory i mi się mocno nudzi :evilbat: Ale tak na serio - rocki, naprawdę uważasz że pomiędzy takim dogiem kanaryjskim czy argentyńskim a pitbullem będzie z twojego punku widzenia duża różnica ? Szczególnie że zwykle pit jest psem nieco mniej masywnym, więc mimo wszystko smycz łatwiej jest utrzymać, ponadto podobno mimo "złej sławy" terriery typu bull ludzi raczej lubią, tylko z innymi psami może być niewesoło :evilbat: No bo wiesz stary, mimo całej mojej sympatii do psów to wole jednak żeby zginął jamnik grzybiarzy niż sami grzybiarze :evilbat: Oczywiście nie traktuj tego wszystkiego zbyt poważnie, mnie się serio nudzi, a pisanie tutaj jest lepszą rozrywką niż np. dłubanie w nosie :D -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Hmmm... A pitbull ? Czy ktoś zaproponował już pita ? -
Czasem w życiu przytrafia się sytuacja gdy poznajemy jakiegoś psa. Mowa o zwierzęciu dorosłym. Mówię o różnych warunkach - czy to pies ze schroniska, czy to pies znajomych ... Czasem bliższy kontakt jest konieczny i dosyć prawdopodobnie - całkiem sympatyczny :D Jak zrobić na psie dobre wrażenie ? Jak najłatwiej się zaprzyjaźnić ? Kiedy poznawałem pierwszego psa mojej narzeczonej - ten na mnie warczał i szczekał. Poprosiłem ją, żeby wyprowadziła psa na jakąś odległość przed bramę posesji, żeby poznać się na "neutralnym gruncie". Po chwili był już dla mnie całkiem miły i dał się wziąć na spacer na smyczy. Potem sam go wprowadziłem na posesję. Myślicie, że to miało sens ? Jak okazać psu przyjaźń ? Czy można dać psu ręce do powąchania ? Jak pogłaskać psa ? A może lepiej nie głaskać ?
-
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Podobno nie lubisz "śliniaków" ... Widzę, że zmieniłeś zdanie ? :lol: No i rasa ma dobry odbiór odbiór społeczny, nawet w serialach ją pokazują :D Ale wybór chyba lepszy niż Bulldog Amerykański :wink: -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
No dobrze, już nic nie mówie. Chociaż wiesz, ja np. zanim dałem topic "jaką rasę mam wybrać" wiedziałem już, że chcę boksera, a dałem dlatego że moja rodzina jakoś bokserów nie lubi i strasznie szykanowali... Szukałem tylko pewnej alternatywy, ale po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że mam ich w d... i podejmę samodzielną decyzję. Teraz wszyscy już zaakceptowali, że będzie bokser i tak jest ok. Ale ja ciągle nie wiem, czy tobie chodzi o samą obronność tego psa, czy o jego odbiór w oczach znajomych i sąsiadów... Bo wg mnie, chociaż możecie mnie nazwać naiwniakiem, to czy pies będzie dobrze bronić właściciela to też zależy w wielkiej mierze od jego relacji z właścicielem. Jeżeli pies będzie bardzo przywiązany do swojego pana i będzie go naprawdę bardzo kochać, to niezależnie od wagi, rasy, umiejętności - będzie próbować obronić kogoś, kogo tak bardzo kocha... Całkiem niedawno przeczytałem nawet na tym forum o bohaterskim labradorze, który choć sam został pokaleczony, zdołał przepędzić szarżującego na niego i jego panią amstaffa... ASTa to chyba nie tak łatwo po prostu sobie przepędzić, co ? -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
To ja bym proponował Jużaka ! :D -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Pozostaje też pytanie, która hodowla zgodziłaby się sprzedać swojego DSzPP niepełnosprawnemu facetowi, który chce mieć ostrego psa jako assist doga ... :evilbat: Wg mnie Rocki nie powinieneś aż tak przebierać w rasach... To może się już niektórym tutaj wydawać troszeczkę śmieszne ... :evilbat: Jeżeli doberman odpada, to czy owczarek niemiecki nie wydaje ci się właściwym wyborem ? Cały czas patrzę na to pod kątem użytkowości psa... A czemu nie kolejny rotek ? One też się chyba nieźle szkolą, a masz już doświadczenie z rasą ... -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Daruj rocki, ale powiedz swojej mamie, że jej lęk jest nieco nielogiczny. Chociaż nie chciałbym mieć "spotkania" z żadną z tych ras, to już gdybym miał wybierać to chyba wolałbym żeby mnie capnął dobek ważący te 40 kg, niż pies który waży 60-80 kg, a sporo z molosów to właśnie takie wielkie cielaki. Nie mówiąc już o tym, że takie uprzedzenia do rasy na podstawie zachowania jednego osobnika są silnie krzywdzące. Podam ci przykład, może trochę odległy od "psich tematow" ale zawsze coś: Od dzieciństwa hodowałem chomiki. Miałem ich naprawdę bardzo dużo. I powiem ci coś: przez cały ten czas nie trafiła mi się ANI JEDNA sztuka, o której mógłbym powiedzieć że zachowywał się tak jak któryś poprzednik. Każdy z nich był trochę inny, każdy zachowywał się inaczej. I z pieskami chyba też tak jest - w ramach swojej rasy prezentują one jedynie podobne zachowania, ale tak naprawdę każdy jest w jakimś sensie indywidualistą :D -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Kurcze blade, ta rasa niedobra, ta niewłaściwa... Ale wydziwianie :P To może rocki ma sobie kupić np. nie psa, ale małpkę ? Może szympansa ? :wink: Taki szympans bardzo szybko się uczy, a silny jak pięciu ludzi i obronny :) Jak taki szympans kogos ugryzie to ło matko ! :wink: Tylko trzeba w banany zainwestować, to może troche nadszarpnąć budżet domowy :D A teraz serio: Coś mi się wydaje, że rocki będzie sobie musiał sam wybrać rasę, bo dyskusja zaczyna się robić długa jak serial brazylijski, a narazie niewiele z niej nie wynika :D -
Jestem osoba niepelnosprawna chcialbym wyszkolic psa pomoz
_dingo_ replied to Rocki's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Przepraszam, ale czy jest tutaj ktoś, kto nie chciałby psa budzącego w bandziorach respekt a jednocześnie niekonfliktowego, pięknego, pomocnego i niekłopotliwego w utrzymaniu ? :D B.A.D.Ka, nieładnie sugerować Rockiemu kompleksy tylko dlatego, że chce psa obronnego. Czy może wszyscy posiadacze psów obronnych to ludzie niepewni siebie, niedowartościowani i z kompleksami, próbujący zrekompensować sobie własne braki charakteru dużym groźnym psem ? :evil: Bo odnoszę wrażenie, że takie właśnie zabarwienie emocjonalne ma twoja pierwsza część postu ... Potem to wszystko ładnie prostujesz, ale niesmak pozostaje. Ja tam rozumiem Rockiego. Jeżeli ktoś jest osobą niepełnosprawną fizycznie to częściej może być narażony na różne nieprzyjemne sytuacje ze strony "sprawnych umysłowo inaczej" tak zwanych "karków"... Taki pies diametralnie zmienia sytuację. Szczególnie, że o ile się nie myle Rocki miał wcześniej już Rotka, czyli ma doświadczenie z dużymi psami. Doprawdy - nie widzę powodu, dla którego osoba niepełnosprawna nie miałaby posiadać dużego psa, jeżeli tylko chce i da z siebie wszystko, żeby psu było dobrze. Oczywiście istnieją pewne ograniczenia i głównie o nich tutaj mowa. Ktoś może powiedzieć, że osoba niepełnosprawna nie opanuje fizycznie dużego psa, szczególnie jeżeli pies będzie się stawiać. No ale jeśli jakiś pełnosprawny fizycznie zechce iść na otwarty fizyczny konflikt z psem pokroju dogo argentino, to ja mu życzę jedynie, żeby pozostał pełnosprawny fizycznie :evilbat: Lepiej jednak psa szkolić niż się z nim szamotać... Rocki, trzymaj się chłopie, nie daj się ! :D W tv widziałem program o dobku, który pomagał niepełnosprawnemu. Był wytresowany jak małpka :D Podnoszenie czapki z ziemi przy tym co on wyprawiał to pestka. Ten pies np. naciskał wybrane piętro w windzie, pan mu tylko pokazywał które palcem. Ściągał tez facetowi skarpetki i robił mnóstwo różnych sztuczek. To tyle co mogę powiedzieć. Natomiast o szczególy musiałbyś dopytać hodowców dobermanów. To chyba naprawdę fajne psy, chociaż nie mają w naszym kraju najlepszej prasy ... -
No powiedzmy :wink: W każdym razie dawanie dziurawej miski albo rondla z urwanym uchem jest nie na miejscu :D
-
Sajko, ASTANIA, posłałem wam na priva linki do ciekawej stronki :D Nieco ciekawych rzeczy na temat wagi bulla :D
-
Co chcesz, dostosował się biedaczek :D Mówią że pies upodabnia się do właściciela :evilbat: Buldog: Ciesze się że mi to ktoś kompetentny nareszcie czarno na białym napisał, bo prawdę mówiąc z tego co czytałem na necie, w ksiażkach, gazetach itp. to mniej więcej 70-80 % wygląda na radosną twórczość w stylu: pisać każdy może, jeden lepiej a inny, niestety gorzej :D Zbyt dużo nieścisłości było. BTW: Kurcze, no to taki buldog dochodzący z wagą pod 30 kg to już pies obronny :D
-
Kurczak ! Właśnie znalazłem anglojęzyczną stronkę o bulikach i tam jest napisane: Bullterrier standard - 20-27 kg Bullterrier miniatura - 11-15 kg Nic już z tego nie rozumiem ... :shake:
-
Buldog: No tak, w zasadzie nie ma limitu wagi, wzorzec mówi jedynie: Wysokość w kłębie nie powinna przekraczać 35,5 cm. A wagę wziąłem z www.psiaki.pl. Tam pisze 12-13 kg, ale widziałem już gdzieś chyba stronę mówiącą o bullikach ważących około 8-10 kg. Takie to już rzeczywiście mini mini :D Trochę sobie uśredniłem. No ale jak samiec będzie ważyć 18 kg, to może tyle ważą suczki ? ... Leni: To wszystko możliwe. Byłem jednak ostatnio na stronie www takiej pani, która ma dwa reproduktory - jeden waży 39 kg, a drugi 43 kg, i też nie wyglądają na spasione...
-
Eryka - ale to trochę dziwne... Bo bull miniaturka waży około 10-12 kg, a dorosły samiec bulla normalnego - około 40 kg... różnica powinna być widoczna na pierwszy rzut oka ;)
-
Wiesz, ja myślę tak - o ile pamiętam, to masz psa z hodowli, wziąłeś go od nich jak miał 3 miesiące. Widać hodowca odwalił za ciebie kawał dobrej roboty i świetnie psa zsocjalizował z innymi psami i ludźmi. Więc na razie bym się na twoim miejscu nie przejmował czy pies szczeka czy nie. On jest jeszcze bardzo młody, ma prawo być przyjacielski wobec wszystkich. To nawet dobrze wróży, jest chyba stabilny psychicznie. Natomiast polecam ci pójść z psem na szkolenie na psa stróżującego. Nie wiem, kiedy się z psem takie szkolenia zaczyna, zapytaj innych. Moim zdaniem taki pies, który tylko ujada za płotem, bez szkolenia jest nic nie warty jako stróż. Ona ma przede wszystkim słuchać ciebie i wykonywać polecenia. Owczarek to dobra rasa na psa stróżującego i obronnego, a na razie się nie przejmuj. Po tym czy dziecko w przedszkolu rzucało w innych samochodzikami, czy też siedziało jak trusia w kącie sali, ciężko będzie wywnioskować czy będzie miało osiągnięcia sportowe w boksie, albo w karate. Jeśli w miejscu gdzie mieszkasz panuje stereotyp, że dobrze pilnuje tylko "zły pies" na łańcuchu przy budzie, to go przełam. Popatrz ile owczarków służy jako psy policyjne ? Przecież sam przyznasz, że chciałbyś bardziej takiego psa, który jest wyszkolony... Mógłbyś być wtedy z niego dumny. A na psa, który lata za płotem i tylko ujada jest prosty sposób. Wystarczy parę dni chodzić do psa i mu rzucać przez ten płot kiełbasę. Jak będziesz mieć psa nieszkolonego i zaniedbanego to twój pies pokocha bardziej tego "pana" co mu rzuca lepsze jedzenie... :P Z reszta złodzieje mają swoje sposoby... Mówie ci - idź z psem na szkolenie. A to że narazie nie szczeka - to sie nie martw. Będzie szczekać jak przyjdzie na to czas.
-
Anastazja: No no, cóż za mecz bokserski :D A te "skromne" pazurki ... :evilbat: Btw. Naprawdę śliczne psy na tym zdjęciu. To taka luźna, niesprowokowana uwaga :wink: Buldog: Paskudne ... :D Jak moja narzeczona pierwszy raz zobaczyła bostona na zdjęciu to jej spontaniczną reakcją było przeciągłe "FUUUUUJ" :evilbat: Ale chyba nie o to ci chodziło, mówiąc "paskudne" ... :wink:
-
Oj nie mów tak, bo mi się robi :oops: :wink: Ale i vice versa :D BTW. No... no... no... - jeżeli przy młodym piesku to są 2 , 3 godziny dziennie takiego gonu jak widziałem w tv, to ja się już niczemu nie dziwię ... Pies, który ma w sobie tyle energii i pomysłów, sam znajdzie sobie setki różnych zajęć jeśli się go zaniedba. I to wcale nie chodzi mi o złe karmienie i traktowanie. Rozumiem, że z pozostawionym w czterech ścianach i niewybieganym cocker spanielem mogą dziać się podobne rzeczy jak z pozostawionym samemu sobie w takich warunkach border collie ?.. Taki nie wykorzystywany, nie uczony i nie "użytkowany" pies często znajdzie sobie upust tej "użytkowości" na setki różnych sposobów... Prawie zawsze takich, których właściciel nie chciałby widzieć u swojego psa :D Nie mówiąc o tym że zwierzątko będzie nieszczęśliwe. Pewnie wiele problemów ze spanielami ma swoją przyczynę w tej wzmożonej aktywności. Podobnie jak wiele problemów z labkami, goldenami czy dobermanami... No ale to znowu takie uproszczenie :evilbat: Czasem bez tego się nie da. :wink:
-
:klacz: Ciesze się razem z tobą :D Jeszcze jedno. Uznałem za stosowne to napisać bo trochę na temat. Oglądałem właśnie niedawno program w tv. Było o piesku, a właściwie suczce, wykonującej różne próby i ćwiczenia. Piesek biegał jak szalony, polecenia zaczynał wykonywać już w trakcie ich wydawania, aportował, szalał, rzucał się za aportem do strumienia, przeczesywał w poszukiwaniu rzuconej piłeczki jakieś krzewy i zarośla do których ja bym nie wszedł nawet w rybaczkach :) Praktycznie cały czas energicznie merdał ogonkiem i podpatrywał co chwila na właścicielkę, czy czasem nie ma nowego zadania. Ten pies dosłownie "wychodził ze skóry", żeby dobrze wypełnić rozkaz swojego przewodnika. Taką inteligencję i wolę "służenia" właścicielowi widziałem dotychczas chyba tylko u borderów. A to była suczka cocker spaniel. Barwy złotej ... :wink:
-
Wiecie co ? Już kilka razy natrafiłem na informację o tym, że nazwa bokser wzięła się stąd, że pies w czasie walki "boksuje" przeciwnika przednimi łapami... Co sądzicie o takich "boksujących bokserach" ?... :lol:
-
Szczególnie jeśli kupują takiego psa dla ozdoby, a nie jako towarzysza życia. Jeśli zaś chodzi o mój stosunek do spanieli, to mam do nich uraz, ale tylko do cockerów :-? A moją ulubioną rasą z mniejszych piesków są właśnie spaniele - cavalierki :D
-
Masza. Masz rację. Nie miałem prawa wypowiadać się na temat całej rasy na podstawie jednego osobnika, którego znałem niestety, jak ten zły szeląg. Nie miałem prawa mówić o dziedzicznej agresji i napadach szału u tego psa, pomijając przykry fakt, iż zwierze to było we wczesnej młodości przywiązywane na krótkiej smyczy i dotkliwie bite. Nie miałem żadnego uprawnienia w mówieniu o trudności ułożenia spanieli, biorąc pod uwagę fakt, iż osoba która sporo czasu spędzała z tym psem traktowała go jak swoje dziecko i pozwalała mu niemalże na wszystko. Przyćmiło mnie wspomnienie tego otumanionego, ogłupiałego i agresywnego psa, który stał się taki prawdopodobie nie ze swojej winy. Przyznaję - mam poważny uraz do spanieli. Ale pewnie wyrządziłem sporą krzywdę wielu spokojnym, dobrze wychowanym spanielom. Nie miałem tej przyjemności ich poznać, ale to nie znaczy że nie istnieją. Na swoją obronę przytoczę fakt, że jestem na etapie chłonięcia sporej dawki wiedzy na temat psów, ale jeszcze nie na tyle dużej aby odróżnić ziarno od plew. Problemem jest to, że w internecie, w gazetach, a nawet w literaturze pokutuje mnóstwo różnych idiotycznych przesądów i bzdur. Ale naprawdę, nie czuję się narazie na siłach aby je odróżnić od rzeczywistości. Mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem. Mam prawdo do błędów, jestem tylko człowiekiem. Masza, mam nadzieję że nie żywisz do mnie urazy ?
-
Pierwsze co mam pod ręką: "Mój Pies: Praktyczny poradnik właścicieli czworonogów", tyt. ang.: "The Dog Owner's Problem Solver", J. i C. Bower., str. 174 i 175. "Dlaczego Mój Pies", John Fisher., str. 184 - 185. (chociaż tutaj akurat Fisher mówi o spanielach jednomaścistych, czyli to co ty :P - a ludzie mówią o złotych :evilbat:)... Ale zachowanie tego spanielka ... hmmm, jakbym skądś znał :wink: Jeśli chodzi o net... Nie będe linkował. Ale zobacz sobie co pisze np. Doma na forum.dogs.pl. Jest to też zasłyszana opinia od ludzi którzy mieli spaniele. Z resztą. Żadnych studiów w tym kierunku nie przeprowadzałem. Nie pisałem ze spanieli pracy magisterskiej, ani z ich umaszczenia. Skoro przeczytałaś całą polską literaturę i połowę angielskiej, to widzę że nie mam co z tobą dyskutować. Pewnie znasz sprawę lepiej ode mnie, ja jestem newbie :evilbat:. Cocker Spaniel generalnie jest rasą dosyć trudną w ułożeniu, a zdarzają się osobniki nerwowe, mogące być agresywne również wobec swoich opiekunów. W połączeniu z napadami szału występującymi u tej rasy częściej niż u innych psów, daje to obraz daleki od aniołka. Ale każdy rzecz jasna będzie bronić swojej ulubionej rasy. a potem: No toż kurna, jest korelacja, czy jej nie ma ? :P Sama sobie przeczysz. Pozdrawiam serdecznie. Dinguś :D
-
No właśnie - w tym rzecz. A jakie rasy są podobne do bullowatych ? Chyba żadne ? No to w takim razie nie da się być doświadczonym właścicielem pierwszego bulla. Niezależnie co byś wcześniej nie miał, czy też czy byłby to twój pierwszy pies, twój bulek i tak cie zaskoczy :D Tak też zawsze sobie myślałem, że trochę niedobre, a jakże powszechne jest podejscie, mówiące, że pewne rasy są dobre jedynie dla doświadczonych właścicieli. Co to znaczy - doświadczony właściciel ? Taki który będzie wiedział, czego można spodziewać się po psie ? Taki, który chodzi ze swoim puszczonym luzem jamnikiem czy yorkiem i olewa to jak jego pies drze morde na przechodniów ? A ILE RAZY to tak własnie jest ... Można wiedzieć coś o danej rasie. Ale przecież każdy pies, nawet z tej samej rasy jest inny ! Ktoś akurat będzie mieć bulla spokojnego jak trusia, a potem będzie mieć agresora na resorach :D I co - będzie na to przygotowany ? Tak naprawdę to chyba za każdym razem posiadanie nowego psa jest jak rozpoczęcie czytania nowej książki. Mogą być książki przygodowe, mogą być science fiction, mogą przyrodnicze albo psychologiczne. Ale każda jest inna, nawet w ramach swojego gatunku literackiego :wink: A może ktoś sobie ma najpierw kupić jakąś rase jako "królika doświadczalnego" przed bullowatym ? Bez żartów, to trochę przedmiotowe podejście do psa. I co sobie pomyśli taki "królik doświadczalny" ? Nie lepiej to powiedzieć: Pewne rasy są odpowiednie jedynie dla stanowczych i odpowiedzialnych właścicieli, którzy znajdą czas żeby dowiedzieć się jak najwięcej o swoim psie i wdrożyć tą wiedzę w praktyce ?