Jump to content
Dogomania

Romas

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Romas

  1. Nieumiem :-( ,nieumiem :-( co znaczy "zaladuj fotke" .Jak ? O, matko ale jestem analfabeta...
  2. Mam zgode wlascicieli hodowli na zamieszczenie fotek ! zaraz bede probowac ,ale nie wiem czy zdolam ,bo jestem noga .W razie czego bede wolac o pomoc :D Ka-Vanga wyslalam do Ciebie !? Gdzies je wcielo ?
  3. Jestem ,juz biore sie do roboty :-)Tak mnie skolowalyscie tymi zakupami ,ze musialam skoczyc na zakupy. Acha, czy ja moge bez zgody wlasciciela hodowli wkleic te fotki.Chyba nie :-( Moge tylko podzielic sie nimi prywatnie....
  4. Hej ! Ale piekne sznaucerki dzis ogladalam .Dostalam fotki z hodowli sznaucera sredniego p/s gdzie sa trzy tygodniowe szczeniatka. Mowie Wam sam miod :D Uch ,gdzie te czasy kiedy moja stara gropa byla takim malentaskiem. Gdyby ktos chcial to chetnie na priva przesle fotki i opis szczeniat .
  5. Jasne ,ze sa piekne.To tylko takie zarty :D bo tak naprawde to moja Zuzia jest najpiekniejsza :D
  6. Agatko, widzialam ! Bardzo pieknie zapowiadajacy sie mlodzian :D . Nooo,to teraz mam zgryz ,bo nie wiem czy nadal kochac sie w sredniakach czy zdradzic je dla miniatur :D ,szczegolnie takich pieknych :D
  7. Acha! masz amerykanca :-) tak ? A gdzie znajde jego fotki? Bardzo chce zobaczyc to cudo :D No i prosze ,jak sie szuka to i sie znajduje :-)
  8. Orsini, wybacz ja niezorientowana w temacie :) Czyli ,ze twoje szczeniaczki sa po amerykanskim ojcu ? Gdzie mozna zobaczyc Twoje pieski? Czy Twoje psy sa wlasnie w tym amerykanskim typie o ktorym tak pialam :-)?
  9. Hej Sznaucerkoluby :D Bylam sobie z moja Zuzanka w Parku Skaryszewskim.I widzialam tam przepiekne miniatury.Czyli dwa sznaucerki miniaturki ,chyba czarno srebrne.Te pieski byly w typie amerykanskim,jak to sie nazywa? Bletwood?Ojej ,mowie Wam jakie piekne. Bylismy tam w kilka osob a sznaucerow bylo razem z moja cztery sztuki.I ten miniaturek odwaznie podszedl do mojej Zuzanki i sie przywital.uper! Czy jest wsrod nas ktos kto posiada takiego sznaucerka w typie amerykanskim? Madzior_ka czy to Denisek w nowym ubranku !?Bomba !!!
  10. Hej! U nas piekny snieg i mroz! Wlasnie wrocilam z zimowego spaceru z Zuzia.Na szczescie przy takim mrozie nie przylepiaja sie sniezne kule do lap. To jest zaleta sznaucerow ,ta energia i chec do zabawy.Mroz nie moroz,moja Zuzanka zawsze chetna do biegania z pania :D Strasznie duzo piszecie :D ,jak nie bylam tu kilka dni to juz nie moge nadrobic zaleglosci. Cwiczylam sobie z Zuzia ,ostatnio ,komende "do mnie".Mamy taki problem ,ze Zuzia ,pewno z nadmiaru entuzjazmu ,czesto siada krzywo ,pod katem do mnie .Zamiast prosto, na przeciwko mnie. No i mam zagwostke :D
  11. Znaczy sie w sznaucerach sredniakach na razie nie mamy takich wiadomosci ,o liniach. A ogolnie w sznaucerach po jakich liniach sa najlepsze charaktery i eksterier? Czy to prawda ,ze niemieckie linie daja bardzo szczekliwe miniatury?A inne linie ,te najnowsze to jakie sa?Przodkowie z jakiego kraju teraz najbardziej sa poszukiwani?
  12. Sluchajcie,ja mam takie pytanie....o sznaucery srednie. Wiekszosc polskich szucerow jest po przodkach z Niemiec i Czech,tak? A czy u nas w Polsce sa np linie Angieskie lub Skandynawskie? Sa takie?A jesli sa to w jakich hodowlach? A sznaucery po rodzicach z Rosji to jakie sa ?Eksterier (ja widzialam przecudne z Ukrainy ale to pare lat temu) jaki ?A charaktery? Bylabym strasznie wdzieczna gdybyscie rozproszyli mroki mojej niewiedzy:-)
  13. Madzior_ka Gartulacje !!! Btos pytal o babeszjoze ,to choroba odkleszczowa we krwi psa rozwijaja sie pierwotniaki(nie raz po wielu tyg. od ugryzienia kleszcza).Ich namnarzanie nastepuje tak szybko ,ze uszkadzaja wiele narzadow wewnetrznych.Szczegolnie zagrozone sa nerki (dlatego krwisty mocz) oraz watroba. To tyle moich laickich wiadomosci.W pore zauwazona babeszjoza jest uleczalna. Marta-m ciesze sie , ze Edi ma tylko chwilowy brak apetytu,wybacz mi to straszenie ale wiesz lepiej na zimne dmuchac :D Ja trymowalam poczatkow swoja Zuzie.najpierw u zaprzyjaznionej hodowczyni ,ona mi pokazywala,a potem sama.Ale to byla syzyfowa praca.Raz ,ze Zuzia jest bardzo bogoato owlosiona,dwa ,ze zrezygnowalam z wystaw wiec na co trymowanie. Koniec koncow przeszlam na maszynke i jestem z tego zadowolona. Trymowanie jest jednak bardzo czasochlonne i podziwiam tych co potrafia sznaucera olbrzymam wytrymowac :D
  14. Marta-m ja nie chce Cie straszyc ale babeszjoza zaczyna sie czesto do braku apetytu ,osowialosci psa itp Wlasnie moja suczka przeszla babeszjoze ,stosunkowo lekko ,bo szybo sie zorientowalismy ,totez jestem czujna i wszedzie wesze ta chorobe. Mam nadzieje ,ze u Twojego psiaka to nie to...
  15. A wiec talk dziala ,to super. Ale jeszcze bym prosila zeby Agatka sie odezwala,bo moze sa jakies przyczyny dla ktorych talku sie nie uzywa i ja was zle infromuje. Agatko -halo !
  16. Jostra, alez masz piekne miniaturki :D Wskoczylam sobie na Twoja stronke. Dawno nie widzialam tak zachwycajco zbudowanych pieskow.Szczegolnie moje serce podbil pieprzaczek ,jako ,ze sama ma pieprzaczke (tylko sznucerke srednia). Bosz....no cudowne!
  17. Hej Madzior_ka co ja slysze.Masz sukcesy z Deniskiem !To super ,nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak sukces. Czyli nie nagradzalas jedzeniem a ruszaniem naprzod?To tez dobry sposob.Jesli pies luzuje smycz natychmiast ruszac chwalac go.Ruch jest nagroda.Doskonaly pomysl. Jesli chodzi o talkowanie to ja to robie raz na ok 10 dni. Malawaszka ale masz sliczna Lunke,takie slodkie malenstwo :D ! Witam kolejnego sznuaceromaniaka :D
  18. Ja ,prawde mowiac uzywam maki kartoflenej.To jest naturalny produkt ,bez chemicznych domieszek wiec mam pewnosc ,ze nie podrazni skory psa. Oczywiscie w handlu sa na pewno dostepne i inne talki.Na przyklad dobrze sprawdzaja sie talki dla niemowlat, no i talki specjalnie dla psow. Musze dodac ,ze jak pielegnowalam tak moja kotke perska (a teraz lapki Zuzi) to podstawa bylo dobre wyczesanie.I potem wyczesywanie co drugi ,trzeci dzien . Talk nie pomoze jesli bardzo rzadko sie czesze :)
  19. Madzior_ka nie mozesz uczyc nie ciagniecia na smycz automatycznej.Smycz automatyczna pies musi napiac zeby sie oddalic wiec to kloci sie z celem Twojego cwiczenia. I wogole tylko jedno kryterium na jedna sesje czyli jak uczysz luznej smyczy ,nie pociagania smyczy to nie ucz chodzenia przy nodze ,bo to dwie rozne sprawy. Chodzenia przy nodze najlepiej uczyc bez smycz. Sluchajcie , a co myslicie o takim pomysle zeby przesypywac siersc sznucerka talkiem.Oczywiscie to nie przed wystawa. Ale ja mialam persa i tej kotce wlasnie talkowalo sie sierc w celu lepszego rozczesywania i oczyszczania.Po talku o wiele mniej robia sie koltuny. Poniewaz moja Zuzia ma bardzo bujnie owlosione lapy ja czesto w lato talkuje ja .Wtedy swietnie sie czesze.Zima to gorzej bo wlos musi byc absolutnie suchy a talk idealnie wyczesany. Widze ,ze jest wsrod nas specjalistka od fryzjerstwa psiego :D Agatka. Agatko ,powiedz mi czy talkowanie moze byc ,czy nie robie jakiegos bledu ,wiesz niszcze siersc czy cos w tym rodzaju ? Choc ,po prawdzie ,nie zauwazam skutkow ubocznych ,a tylko korzysci ,bo mniej sie wlos zlepia.
  20. Moja Zuzia nienawidzi czesania pyska.Czasami ,jak mam wiecej energi :D to za kazde pociagniecie szczotka daje jej mikroskopijny kawalek kielbaski.To troche pomaga :D Ja nauczylam sie sama strzyc Zuzie ,zmuszona jej strachliwosci.Znala pania fryzjerke a mimo to byla okropnie przerazona. Pojechalam wiec na Pl.Trzech Krzyzy,tam jest sklep specjalistyczny i kupilam profesjonalna maszynke do psiej siersci. Przy okazji przestrzegam Was zebyscie nie kupowali badziewia.Ludzkie maszynki sie nie nadaja. Ta maszynka byla ,wtedy ,strasznie droga.Ale...zwrocila mi sie po ok. roku.Bo strzyglam nie tylko swojego sredniaczka ale tez miniature szefowej i kilka innych psow. Oczywiscie poczatkowe strzyzenia byly kiepskie.Duzo patrzylam na inne [psy,czytalam i podpytywalam na wystawach.Teraz mysle ,ze doszlam do jako takiej wprawy.Nadal jestem amatorem i po moim strzyzeniu na wystawe pise sie nie nadaje (strzyge bardzo krotko) ale wyglada O.K Madzior_ka ,trzymam kciuki za wygrana w olimpiadzie!!! Jeslio chodzi o nieciagniecie na spacerze to niestety nie mam dobrej wiadomosci dla Ciebie _"albo rybka albo...". Konsekwencja to jest najwazniejsza sprawa.W koncu nie wymagasz od psa zeby szedl przy Twojej nodze jak na zawodach ,tylko uczysz go luznej smyczy ,poprostu nieciagniecia. Kantarek u mnie sie bardzo sprawdzil.Nie sprawia psu bolu czy dyskomfortu a zapobiega gwaltownym pociagnieciom ,co ma miejsce w obrozy.Glowa psa jest kontrolowana wiec pies jest sklonniejszy do wspolpracy.Ale nie zapobiega ,kantar ,agresji.Raczej tylko umozliwia lepsza kontrole nad poczynaniami psa. Za kantar absolutnie sie nie szarpi i wogole prowadzi sie wtedy psa w "bialej rekawiczce". Na kantarze pies tez musi nauczyc sie chodzic.
  21. Juz poprawilam emblemat !To dzieki Malawaszce :D Wszystkim Zwyciezcom Gratulujemy :D ,fajnie mieliscie tak sobie pojechac i napatrzyc sie na te psie cudenka .A jeszcze medale przywiezc,super !
  22. Gratulacje dla Agatki i jej piechow!!!!Moze jakies zdjecia z Wystawy ?
  23. Ach ,ja wiem ,ze taka gadam i gadam o tym szkoleniu,bo sama strasznie dlugo walczylam z psami zeby nie ciagnely.I to w sumie jakas obsesja moja jest :D Bo tak naprawde to nauke nie ciagniecia na smyczy trzeba przeprowadzac jak pies tylko do nas trafia.wtedy ,kiedy pies jest mlodziutki i chlonny idzie piorunem. A jak on sie wprawil w ciagnieciu to bardzo trudno zmienic nawyk. I z ta obroza ,inna do cwiczn ,to taki trik. Kazdy sposob pozwalajacy porozumiec sie jakos z psem bedzie dobry czy to odzielne obroze do cwiczen czy to smakolyki ,zabawki ogolnie podkreslanie ,ze teraz to jest tryb pracy ,zeby pies wiedzial czego oczekiwac. Malawaszka ,Ty to masz szczescie z Luna,Tez chcialabym pieska co nie ciagnie.Moze kiedys ....
  24. Dobra :D napisze to raz jeszcze zeby bylo jasne. Pies ciagnie ,wlasciciel staje,pies idzie dalej (do konca smyczy),staje tam gdzie go smycz zatrzymala.Stoi i nie patrzy na wlascicela. Wlasciciel cmoka,pies spoglada na niego ,wlasciciel cofa sie inicjujac ruch psa w swoja strone(moze trzeba pocwiczyc w domu cofanie zachecajac psazeby szedl za nami ).Pies rusza do nas jest nagradzany po wielokroc.Ruszamy do przodu i znow to samo ,i znow ,i znow. Jest jasne ,ze w ten sposob nie dojdzie sie do nikad konkretnie .Dlatego pomocna jest inna obroza uswiadamiajaca psu ,ze teraz sie cwiczy. Lub zapas spokoju i nastwienie ,ze nie idzie sie do nikad konkretnie a w rekach psa lezy ilosc zrobionych metrow. To dobre nastwienie i ja nie raz spedzalam spacer pod furtka ,bo co ruszylam do przodu to pies wyrywal ,ciagnal i cofalismy sie .Ale po jakims czasie to zrozumial i do roguulicy nie ciagnal .Potem coraz dalej i dalej az ktoregos dnia doszlismy prawie bez zatrzyman do oddalonego o 200m lasu. Czego i wam zycze :D
  25. Justa ...to naprawde niechcacy ,to doradzanie .Zaczelysmy rozmowe o klikerze i tak od rzemyczka do....Jak chwale klikera to nie moge pozostac goloslowna ,prawda :D ? To jakbym moja Zuzie widziala. Ona potrafi sie tak zachowywac do tej pory, a ma juz 8 lat!Najlepiej to na nia dziala kantarek.Wiesz ,taki kantarek jak dla konia .Znany pod nazwa halter. Nauczylam ja chodzenia przy ndze za pomoca cmokania i smaczka. Robilam tak:idziemy ona mnie wyprzedza,ja staje ,cmokam (bo jak nie to moglam sobie tak stac do smierci...),ona zwraca sie w moja strone nagroda i natychmist ruszamy dalej.I znow cala historia od poczatku ,wiec posuwalysmy sie 5 metrow przez 10 min. Drugie cwiczenie to bylo cofanie w tyl z nagradzaniem jak pies dolaczyl,zwroty na boki i nagrdzanie ale to wszystko bez szarpania. I jeszcze takie cwiczenie ,jak pies umie "rownaj" takie na egzamin PT.Daje komende "rownaj"i robie krok,tylko jeden.zaskoczony pies zwykle wypala do przodu ale zaraz sie orientuje ,ze ja zostalam z tylu,wraca do nogi .Jak nie podpowiadam "rownaj".Jak jest przy nodze nagradzam.I znow "rownaj" i znow tylko jeden krok. To taka zabawa,czy pies sie zorientuje.Jak juz zalapuje ,ze chodzi o jeden krok zaczynam isc dwa kroki na przod.Potem trzy itd. Bardzo fajnie sie tak bawilysmy a Zuzia uczyla sie ,ze jest nagradzana bedac przy moim boku. Rozumiem Twoj problem .Ale musze Cie zmartwic ,ze poza wytrwalym cwiczeniem nie ma specjalnie innych metod.To moze dosc dlugo trwac. Jesli bedziesz czesto nagradzac ,za kazdy dobrze,przy Twoim boku ,zrobiony kroczek ,bedziesz miala efekty. Co nie znaczy ,ze po sesji trzeningowej pies nie wroci do dawnych narowow. Ja jeszcze zmienialam psu uprzaz ,z obrozy na szelki ,jak zaczynalam uczyc chodzenia na luznej smyczy. Tak zeby zalozenie szelek bylo sygnalem "teraz bedziemu pracowac nad luzna smycza, teraz nie ciagniemy" To pomagalo. Ale niestety jesli cwiczysz tydzien.Tydzien stajesz jak wmorowana jak pies pociaga,tydzien nagradzasz za kazdy powrot i kazdy krok przy nodze .I po tygodniu spieszysz sie i zapomnisz na chwile o tym rezimie treningowym ,to cofasz sie do tylu.Pies raz pojdzie na spacer na ktorym moze ciagnac i to jest szalona nagroda.Nagroda jest kazde powachanie trawy wywalczone ciagnieciem .Cala praca idzie na marne. Byc moze dlatego masz klopoty ,bo nie jestes dosc konsekwentna. Nie mowie ,ze tak jest, tylko Ty to wiesz :D Czy cwiczysz wytrwale czy zarzucasz pomysl po kilku dniach. Poza tym jest cos takiego jak "wybuch przedeliminacyjny".Czyli ,ze zachowanie ktore chcemy wygasic ,tu naciaganie smyczy,przed wygasnieciem bedzie pojawiac sie czesciej. Jakby w pewnym momencie pies pytal "moge to jescze robic,czy to mi cos da,jak przez tyle miesiecy,lat,do tej pory". To wazne ,jesli pies ciagnal wlasciela np przez rok to czy da sie go oduczyc tego w przeciagu tygodnia ?
×
×
  • Create New...