-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Ha, bylam przed chwila w galeri sznaucerow i musze malo samokrytycznie powiedziec ,ze pieknie nasze sznaucerki sie prezentuja :D Gorace zdjecia ! Mek a gdzie mozna abyc takie sniezne sznaucerki :P Bardzo na topie :D I po tych wszystkich dzisiejszych spacerowych szalenstawach czy myslicie ,ze moj sznuacer jest zmeczony :D nic z tego aktywnie bierze udziala w trwajacym u mnie wlasnie przyjeciu :D Ach te sznuacery :D :D
-
Melduje poslusznie ,ze ja glos oddalam na Lorda :D .Mam nadzieje ,ze instrukcja wysylania punktacji byla w porzadku ,bo wysylalam w nocy i ze zmeczenia nie bylam wstanie myslec .Teraz pozostaje czekac na efekty :D
-
ja do M@d`a chcialam jeszcze napisac .Wydaje mi sie ,ze zle odczytujesz swojego psa.Mamy namieszane w glowach ta dominacja.Twoje pies ,jak widac z wszystkich opisow boi sie .Ze strachu robi rozne dziwne rzeczy ,wydawaloby sie nieracjonalne.Zwierzecia nie mozna oceniac w naszych ludzkich kategoriach. To plaszczenie sie i zaraz potem atak to rozpaczliwe proby zapanowania nad sytuacja. Dokladnie tak zachowywala sie moja Zuzia przed "leczeniem" czyli brala smakolyk z obcej reki ale kazdy ruch obcego to bylo zajadle szczekanie.Tylko u niej szlo dalej do atakowania nog lub robienia siku ze strachu.Ja tez kilka lat temu interpretowalam inaczej ,prosciej ,te psie zachowania.Dzis ,po wchlonieciu sporej dawki teori behawioralnych ,patrze na to inaczej. M@d nie czekaj, szukaj behawiorysty ,bo Twoj psiak potrzebuje pomocy. Acha,karcenie go w momencie takiej agresji opartej na leku przyniesie odwrotny skutek.Byc moze przestanie warczec a zacznie gryzc bez ostrzezenia ,skoro jest karcony za ostrzeganie !
-
[quote]Noszę się z zamiarem udania do behawiorysty. [/quote] To bardzo dobry pomysł. No i wiesz sukcesy nie przychodza od razu. Powiem Ci jeszcze ,ze ja mialam okropnym klopot z moja sznaucerka Zuzia,ktora byla wychowana w izolacji ( zle warunki u hodowcy) i pomimo ,ze mieszkalismy z nia prawie w Centrum miasta ,zachowywala sie jak dziki pies. Trafilam na seminarium Turid Rugass a potem na teorie klikera i ludzi tak uczacych swoje psy.No i zaczelam pracowac nad Zuzia.Bylam zrozpaczona ,bo ona nikomu obcemu nie dawala podejsc do siebie ,a po rozpoczeciu z nia cwiczen typu barowanie nie bylo efektow.Ale uparlam sie ...pol roku pozniej Zuzia po raz pierwszy w zyciu z wlasnej woli dala sie poglaskac obcej kobiecie. Tak wiec wniosek z tego ,ze mozna psa zmienic ,zmienic jego niekorzystne zachowania trzeba mu tylko dac na to czas ,na oswojenie sie z nowa koncepcja :D Biedny ten Twoj gacus.Napiszesz nam co powiedzial behawiorysta jak juz znajdziesz takowego ? Ciekawa jestem ,bo zawsze mozna czegos nowego sie nauczyc.
-
[quote]Chodzi o to, żeby on się bawił z psami, a nie uważał je za wrogów. [/quote] Ja w pewnym sensie mialam podobny problem ,choc moj pies zdecydowanie nie bal sie innych psow tylko chcial z nimi walczyc.Musze powiedziec ,ze wiele czasu i nerwow stracilam zanim zrozumialam oczywista prawde,ze moj pies nie bedzie nigdy bawil sie z innymi samcami ( u nas problem dotyczyl tylko duzych obcych psow). Mysle ,ze najwazniejsze to uswiadomosc sobie mozliwosc swojego psa i zaakceptowac jego slabosci. Zapewne Twoje pies nie zostal wlasciwie zsocjalizowany w okresie szczeniectwa .Teraz ma juz ustalone nawyki i rytualy w kontaktach z innymi psami.Te rytualy pomagaja mu uporac sie z bardzo trudna dla niego sytuacja.Wiem ,to poniewaz u mnie bylo podobnie -przyjecie przez mojego psa rytualnych czynnosci w odpowiedzi na stres. Najwazniejsze w takiej sytuacji to stac niejako po "stronie " psa.Czyli byc dla psa psychicznym oparciem ale jednoczesnie nie wyreczac goani nie zachecac do awantur.A wiec trzeba poznac mowe psiego ciala i potrafic dac psu sygnal o nieagresji. Wydaje mi sie ,ze jesli jest duzo psow a Twoj pies boi sie ich, to pomysl puszczania go luzem i wchodzenie w ta grupe jest zlym pomyslem. Jak ten biedny stworzak musi sie czuc zagrozony. Moze lepiej byloby umawiac sie albo zblizac do pojedynczego psa caly czas nagradzajac swojego i pokazujac mu jak inaczej moze sie zachowac w obliczu obcego psa niz goniac go z jazgotem.Jeden pies jedna sesja szkoleniowa.Nauka przez zalanie jest bardzo trudna. Ja mialam dwa sposoby.Odwolanie i komende "siad". Jesli drugi pies byl niegrozny,wiedzialam ,ze moj go nie zaatakuje, to pozwalalam krotko psom sie powachac po czym odchodzilam wolajac mojego.Wolalam go zanim akcja nabrala kolorow i doszlo do ew. sprzeczki. Jesli widzialam ,ze inny pies chce awantury wolalam mojego zanim psy sie powachaly i sadzalam przed soba(najczesciej zapinalam smycz) i konsekwentnie moje pies siedzial i byl co sekunda nagradzany za pozostanie w tej pozycji.Wtedy obcy najczesciej odpuszczal. Czytalam o Twoich klopotach na innym topicu :D ale nie wyrywam sie z odpowiedziami ,bo....czesto jak mowie o takich prostych sposobach jak smakolykowanie psa, dawanie mu przestrzeni,akceptacja pewnych psich zachowan ,bardzo powolne nauczanie i zwiekszanie wymagan ,wydaje sie to ludziom za proste i nie skuteczne. A ja te sposoby przeciwiczylam na moim dogu kanaryjskim i mialam sukcesy .W kazdym razie przez piec lat jak Toro byl ze mna nigdy nie doszlo do powaznej psiej awantury. Rozumiem wiec Twoj klopot i mam nadzieje ,ze poradzisz sobie z tym .
-
M@d a nie mozesz ,zamiast szukac przyczyny dlaczego on to robi to popracowac nad zmiana tego zachowania. Najprostsza recepta to powrocic do cwiczen z przywolania a potem stosowac to w praktyce .Czyli jak Twoj pies powacha innego a tamten jego to jest to ostatnia chwila zeby odwolac swojego.Byc moze napiecie zwiazane z wachaniem sie z o tyle wiekszym psem jest bardzo duze i Twoj gacus musi je jakos rozladowac.Dobrym wiec pomyslem moze byc odwolywaniwe go zanim obcy pies pokazre zadek i skarmianie lub szalona zabaw.Przyjemnosc z kontaktu z Toba musi byc wieksza niz emocje zwiazane z kontaktami miedzy psimi. Zreszta dluga smycz powstrzymujaca psa prze takimi ekscesami tez jest jakims wyjsciem :D &Z
-
madzior_ka!!!! Czy Ty tak pieknie zrobilas swojego pieska ???Chyba nie maszynka ?Trymowalas i podgardle maszynka tak?A czym trymowalas? Ja zielona jesli chodzi o trymowanie wiec prosze o szczegoly ,tylko moze na sznuaceromaniakach :D
-
Ka-Vanga wyslalam do Ciebie maila :-) doszedl on czy nie ? m&Z
-
Ogladalam wlasnie swoje ulubione sznaucerkowe hodowle i widze ,ze jest planowane ciekawe krycie suczki Zadry Elitess ,Umberto Sentyment. Znacie te pieski ? Hmmmm....ciekawe .....
-
Gratulacje dla zdobywcy medali :D :angel: !!!! Mek wskoczylam na "rozmnazanie" i widzialam Twoj topic.Temat nawet troche sie rozwinal.Nie wiedzialam ,ze tam takie ciekawe dyskusje sie tocza . Sluchajcie a co to za forum FZ?? U mnie pod Warszawa snieg bardzo mierny .Nawet nie musialalam odczepiac sniegu Zuzce z lap po spacerze ,bo nie mialo co sie przyczepic :( Szkoda,mogloby troche dosniezyc.
-
A w Ovari bylas? To szkola Karakowska gdzie preferuja lagodne metody.Ich adres mozna znalezc przez google. Agatko !!! Ale piekne te Twoje kluseczki .Prosze nie pokazuj ich wiecej , bo czuje ,ze musze ,musze ,musze miec szczeniatko :-))))Nie ,zartuje pokazuj ,sa urocze :D :D
-
o kantarku to juz bylo wiele razy mowione na innych topicach,nie chce sie powtarzac.To nie jest przyrzad szkoleniowy.Kantarek zapobiega ciagnieciu dlatego ,ze obejmuje glowe psa.U psa tam gdzie glowa tam reszta ciala.Wiec jak trzyma sie glowe to kontroluje sie calosc.Analogicznie konie tez nie chodza w obrozach (no moze niektore chodza :D ) tylko w kantarach,bo tak latwiej je opanowac. I zaklada sie kantar jak czlowiek nie ma czasu szkolic akurat czy egzekwowac.Pies w kantarze nie moze ciagnac wiec nie dochodzi do brzydkich skojarzen "moge ciagnac jak pani sie spiesz/gada/jest zdenerwowana itp". Kantar niczego nie uczy i jak sie go zdejmuje to jest sie w punkcie wyjscia.Ale...noszona na codzien kolczatka tez niczego nie uczy a co gorsza pies moze ja rozgiac i wyrwac sie nam spod kontroli,z dobrze dopasowanego kantara sie nie wyrwie.No i jeszcze to ,ze drugi koniec smyczy musi byc koniecznie zapiety do obrozy. Mysle ,ze jest to jakas alternatywa dla osob ktore maja klopty szkoleniowe,dla osob ktore sa lzejsze od swoich psow (tak bylo ze mna bo moj dog wazyl ciutek wiecej niz ja) ,wreszcie dla tych co nie lubia kolczatek i dlawikow. Miniatury w kantarkach tez widzialam :D A wogole to niezwykla ulga jak sie zalozy psu kantar ,jak on sie przekona ,ze to nie robi mu krzywdy i nagle przestaje ciagnac i idzie przy nodze :D
-
Berenika a jakbys sprobowala kantarka zamiast kolczatki ? Ja z moim dogiem kanaryjskim chodzilam wlasnie w kantarku jak sie balam ,ze moze byc jakas awantura,ona nie za bardzo lubil inne psy. Moja Zuzia ,tez chodzi w kantarku, wlasnie dlatego ,ze strasznie ciagnie.Oczywiscie umie ladnie rownac na komende ale..niech tylko cos jak podnieci,alebo zorientuje sie ,ze ja jej nie kontroluje to umarl w butach.Wiec jak mam jakies nerwowe wyjscia,spiesze sie albo ide na wieksze spotkanie to kanterek i mam z glowy. Wogole to cala sprawa opiera sie ,jak pisala Pink ,na konsekwencji .Jak cwicze konsekwentnie i egzekwuje polecenia to moja wariatka sie slucha ale niech tylko raz pozowle jej pociagnac smycz to zaraz wraca do starych nawykow. Kolczatka zasadniczo jest narzedziem szkoleniowym i jesli pies ja nosi na codzien przyzwyczaja sie do tego bodzca i przestaje go zauwazac. I jeszcze cos takiego ,ze silny pies ,jak wlasnie olbrzym poprostu moze dobrze szarpnac i rozgiac kolczatke .na szanym osiedlu bylo kilka takich wypadkow .Dlatego wlasnie moj dog nosil lancuszek ,ktory jest pewniejszy a potem jak zaczelam przygode z klikerem zwykla szeroka obroze i kantar. Ka-Vanga ,piekny jest Lord ,piekny !Faktycznie przydaloby sie go sklonowac :D
-
[quote]zrobiłem sobie rodowód figi aż do 8 pokolenia bo dalej mi sie już nie chce szukac . Ale do czego zmierzam ;otóż jest tam w którymś pokoleniu pies z przydomkiem SAMANTONIO POLONICA. [/quote] Ja troche znam ta hodowle ,znalam .Moja kolezanka zachecila mnie do sznuacerow prezentujac mi swoje dwie suczkie z tej hodowli ,ktore miala w podchodewstwie.Miniatury,bardzo utytulowane.Po tych wlasnie sukach,wzielam miniaturke dla mojej siostry .Lalka jest w rekacj mojej siostry ,psinka ma 8 lat i jest bardzo typowa :-) przedstawicielka miniatur. Z tego co wiem hodowle prowadzila wlascicielka wraz z mezem .Mieli wiele dobrych psow ,mieli tez chyba pierwsze w Polsce biale minatury ,z ktorych wiele pojechalo za granice.Potem zmarla wlascicielka hodowli i czs jeszcze jakis widywalam na wystawach jej meza ,ktory kontynowala dorobek hodowlany zony. Ale widac z tego i ten pan zrezygnowal z dzialalnosci. Ja osobiscie jestem przeciwna takim hodolom masowym ,tam w porywach bylo do 80 sznaucerow.Ale musze powiedziec ,ze osiagniecia tej hodowli byly wielkie i z ich rak wyszlo wiele wspanialych psow . Od lat juz nic nie slyszalam na temat Samantino ...szkoda ...ale ludzi odchodza. Lala ,ktora jest u mojej siostry,jest przez mnie strzyzona .nie trymowana a strzyzona.To suczka tylko do kochania wiec nie musimy martwic sie o jakos futra ,zachowanie standartow tylko poprostu ma schludnie wygladac.I pomimo ,ze strzyge ja juz ladnych kilka lat ma wlos twardy jak drut i gesty .Moze malo obrosniete lapy ale tez nie jakosc bardzo malo .Wlos sei nie faluje i sterczy jak szczotka juz mniej wiecej w miesiac po strzyzeniu .To jest jakosc wlosa! Moja suczka od tego ,ze ja strzyge ma gdzieniegdzie krecone wlosy ,bo siersc jej zmiekla, a u Lalki nic . m&Z
-
Ale piszecie i piszecie.... :D przez Was do pracy sie spoznie ,bo musze wszystko czytac :D Ech...jak tak czytam o tych wystawach to az sie chce cosik powystawiac :D
-
A najbardziej na swiecie to ja kocham miekie pyszczydla moloskow...a zaraz za nimi owlosione mordki sznaucerkow :D
-
[quote]Tak mu ten średniak dał w kość Po jakimś czasie jednak się złamał, ale obecnie ma setera angielskiego [/quote] Matko ,setera, ten to mu dopiero daje w kosc.Znam moze ze cztery setery i ona wszystkie sa przemile ale potrzebuja ruchu,ruchu i jeszcze raz ruchu.Pileczki nie za bardzo beda aportowac tylko bieganie i wachanie. Pamietam taka smutna scene z Parku Sakryszewskiego ,kiedy jeszcze mieszkalam w okolicy.Regularnie spotykalam tam ludzi z seterem ktory biegal i miotal sie a oni go gonili przez ten park.I ten pies jak sie na niego cmoknelo zwracala na czlowieka calkowicie nieprzytomne ,rozbiegane oczy.I zadnej wiecej reakcji ,spojrzenie i galop.Poprostu mysle ,ze on byl nieszczesliwy z tymi ludzmi i z tym niewielkim skrawkiem parku jako namiastka lasu. No ale pan moze mial inne powody niz zbytnia energia psa :D
-
Ka -Vanga olbrzym/ka kopiowany ogon.Mysle ,ze to suka tylko dlatego ,ze pare miesiecy temu widzialam tego psaw kaftaniku takim jakie zaklada sie po sterylce. Miniatura czarno srebrna, a maluch ,widzialam tylko z daleka,mial chyba obciete uszy i plastrowane oraz kopiowany ogon.Ale glowy nie dam sobie uciac. Tak mysle ,ze bede musiala tych panstwa zaczepic bo moja ciekawosc mnie do tego zmusi :-) Ten maluch poszczekiwal na nas :D choc specjalnie odeszlam w las zeby nie pchac sie na nich. m&Z
-
No tak... :) Rozumiem argumenty Meka ,on sie poprostu zrazil ,wiem jak to jest.Jednak chce powiedziec ,ze jeden pies nie musi swiadczyc o calej rasie. Sredniaki to psy strozujace wiec pewne zapedy do odganiania obcych zawsze beda mialy .Wlasciciela w tym glowa zeby pies nigdy nie mial okazji wykazac sie "instynktami". W tym wypadku nalezaloby raczej zrazic sie do wlascicela tego sredniaka ,ze go tak nie potrafil wychowac i pcha sie na wystawy . I musze Wam powiedziec ,ze moja Zuzanka tez za mna chodzi tak krok w krok.To strasznie smieszne i troche drazniace :D ale miniatura mojej siostry jest lepsza ,bo nie dosc ,ze sledzi moja siostre :D to jeszcze chce ciagle byc na kolanach albo na kanapie obok. Teraz co do temperamentu .Bylam dzis z Zuzia na 45 min spacerze polaczonym z cwiczeniami i rzucaniem pilki i tyle.Mam psa z glowy. Reszta to tylko wyjscia sanitarne ,ktore w dodatku Zuzia sama zalatwia jako ,ze mieszkam na wlasnej posesji. Pies idealny :angel: Zawsze sie zastanawialam nad tym czemu sredniakow jest stosunkowo najmniej i mam taka teorie ,ze to chyba wlasnie ich usrednienie przeszkadza. Miniatura dla lubiacych psy do pieszczenia, wzruszajace pieszczoszki :D Olbrzymy dla tych co pragnal psa imponujacego ,obroncy . A komu sredniak ,ni to ni sio :D Ech.... Widzialam dzis w lesie pania z Olbrzymka ,miniatura oraz mlodym pieskiem sredniaczkiem lub olbrzymkiem bardzo mlodym. Psy czarne.Piekne.Suka olbrzymka pysznie zbudowana,miniatura chyba po amerykanskich rodzicach ,bo bardzo lapy owlosione. I tak mysle ,czy tej pani nie ma czasem u nas na dogomani . Nigdy nie moge do nich podejsc , bo widze ,ze zapinaja na nasz wiodok olbrzymke tzn nie lubi obcych.Znacie moze jakies piekne sznaucery z okolic Warszawy a konkretnie ze Starej Milosnej ? m&Z
-
No fakt ,olbrzymy chyba zdecydowanie spokojniejsze ale miniatury...hm ....moze nie tak zwariowane za to pilnuja wlascicieli :-) natretnie :-)))) z tego co obserwuje. Ale ...czy ja jako milosniczka sredniakow moge cos innego napisac jak to ,ze sredniaczki sa najfajniejsze :-) m&Z
-
Charakter ? jaki charakter? Te co znam sa bardzo mile:-) Ja tez to slyszalam przed kupnem Zuzi ,ze sredniaki to wariaty.Fakt trafilam na psa skrajnie lekliwego ale to moglo sie zdarzyc w kazdej rasie. Musze powiedziec ,ze inne psy ,inne rasy,sa jeszcze bardziej energiczne niz sredniaki.Ale ..moze sie myle obcujac juz tyle lat ze sredniakiem przestalam zauwazac ,ze cos z nim nie tak :-) Prawde mowiac to Zuzia przy moim dogu kanaryjskim to aniolek i marzenie nie pies :-) To moze faktycznie poprosze inny argument niz charakter :-))) m&Z
-
Orsini :-)) dobrze ,ze dodalas to o kochaniu sredniaczkow ,bo juz chcialam protestowac :-)))) Sznaucerki gora ! A tak powaznie jak myslicie dlaczego na sredniaki jest najmniejszy popyt? m&Z
-
Okolice Karpacza ! Pieknie tam :-) Uszy stanal tylko daj im czas :D i rosolki z galaretka i moze jakies preparaty na wzmocnienie czesci chrzestnych. m&Z
-
Dorotaczku ? A zauwazylas ,ze Zuzia ma o wiele wieksze uszy od Atosa :D
-
Acha,wkleja sie ,to dobrze bo bylo napisane ,ze blad. To wrzuce jeszcze :D [img]http://img10.exs.cx/img10/3913/zuziaii6ln.jpg[/img] [img]http://img10.exs.cx/img10/6371/zuziaiii9co.jpg[/img] No i jak Wam sie podoba cwiczaca Zuzia ? :D