-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Na Merlinie,dobra zobacze .Kazy sie boje .Ja sciagam przez eMule ale tam nie mozna odsłuchac.W kazdym razie dzieki. Co do kradziezy .Czytałam ,ze wyszło rozporzadzenia ,moge nawet na upartego znalezc numer tego rozp. i kto to wydał, ze sciaganie pojedynczych utworow do własnego odsłuchiwania nie jest kradzieza .Byle nie rozpowszechniac.Ta wiadomosc byłoa podana w gazecie pt Angora ,ktora ma przedruki ze wszystkich pism .
-
Słuchajcie ,a ja tak całkiem od rzeczy zapytam ,bo moz e ktos wie.Potrzebuje adres portalu/strony z muzyka ktora mozna sobie odsłuchac zanim sie zdecyduje sciagnac /kupic.Dostałam mp3 i chce sobie posciagac ale co ??Nie znam tytułowo dopieor po melodi orientuje sie ,ze to lubie .Gooogle mi nic madrego nie wyrzuciły .Macie jakies namiary ?
-
A dlaczego nie pojedziecie na te łaki w Miedzeszynie ,zle byly ?
-
Jak Row ,co za Marianski ?!Ja poprostu motywacji szukałam i wyzaliwszy sie tu wrzuciłam swoje tłuste upsko na rower ( widziałam sie ostatnio od tyłu na rowerze!!!Maskara!!!) i popedałowałam z pieskami do lasu .A jak juz spłynełam potem a one charczały ( wedle przykazania Ayshe ,ze ma im sie banka w gardle robic) to wrociłam ,wskoczyłam w eleganckie ciuszki i poleciałam do roboty dawac panisuiom dobre rady jak np schudnac nie ruszajac sie z kanapy :-) Coz.....chyba musze isc na urlop ,bo nie mam tak dobrze jak Animacja zeby sobie moc wybierac z kim pojde na mniej lub bardziej spacerowy spacer.Tylko u mnie zawsze to samo alba ja je albo one mnie ,a potem w robocie rozdwojenie jazni :-)
-
Ale ja nie moge sie ruszyc ,bo mam dolek i taaaak mi sie niechce .Od godziny głowie sie czy isc z psami na spacer czy nie.One tak meczaca spaceruja ......
-
No to kocham ,skoro nie ma innego wyjscia :-) ale chwilami bym zabiła :-) taka trudna miłosci :-)
-
To ja na inny temat :-) Dzis moja Bianka chciała popełnic samobojstwo za pomoca starszej ONki .Szłysmy wielka łaka do lasu ,Bianka zobaczyła idaca za nami ONke i ja usiłowała przegonic .Podbiegła z wielkim szczekaniem ,tupaniem i wogole zestawem grozb.Wariatka ! ONka sie wkurzyła i tylko dzieki temu ,ze najwyrazniej ma madra pania( ktora ja przytrzymała komenda) nie pogryzła mojej oszołomki .Poprostu nie do wiary co za wpadka . A jeszcze wczaoraj moje suczki były w parku spotkac sie z innym sznaucerkiem i zachowywały sie jak dystyngowane damy .No i co z takimi zrobic .
-
Shida ,Ty poprostu masz dołek .Dopiero jakbys miała psa atkujacego taka wyciagnieta reke (patrz Zuzia i Bianka) to bys doceniała spokoj swojej Woo. Ja Cie czesciwo rozumiem ,bo trudno sie pogodzic z mysla ,ze niekoniecznie pies nadaje sie do tego co sobie wymyslilismy. Ja juz tyle razy przezyłam rozczarowanie ,poczawszy od Zuzi , ktora została wybrana jako pies rodzinny i miejski a miała poprostu fobie na miasto i ludzi ,przez mojego dogo kanario ( to nawet nie pisze co sie działo) a skonczywszy na Biance z ktora chciałam bardzo ,bardzo ,biegac w agility.I nie biegam . A z drugiej strony popatrz na cała rzesze psow ktore sie nie nadaja absolutnie do niczego i na takiego trafic to dopiero tragedia. Nie szukajac daleko mam kilku znajomych ,ktorych psy najlepiej realizuja sie w jedzeniu ,produkowaniu nieczystosci i sprawianiu problemow włascicielom ,kompletne betony ktorym nauka siad zajmuje całe lata.Wiec nie narzekaj na Woo,bo Cie Bozia pokara :-) Musisz elastycznie dopasowac sie do swojego psa i tyle :-)
-
Ayshe napisala cyt "jak ktos pracuje ze swoim psem stara sie stworzyc tandem to reszta jest tylko czlowieczym wymyslem:roll: .ipo to wspanialy sport bo uczy nas tego co w naszym psie siedzi glebiej .daje nam pelen obraz. bardzo zaluje ze w polsce ten sport jest kojarzony w powszechnym odczuciu jako gryzienie faceta z rekawem ktory "rozszczuwa "psy.to bardzo krzywdzace poniewaz ipo ma z takim obrazkiem niewiele wspolnego." No jak sie to czyta to poprostu zaczynam załowac ,ze ja IPO nie cwicze i wogole przykro sie strasznie robi ,ze opiniuje sie zanim ten sport nie pozna sie dokładnie.Niestety jest u nas jak jest i wiecej przykładow uczenia obrony( obrony ,bo do IPO to daleko tym amatorom ) przez nedznych szkoleniowcow jest ,niz takich pasjonatow jak Ayshe. Ja tam jako optymistka ciesze sie z tego ,ze organizuje sie seminaria i zaprasza gosci z zagranicy zeby sie czegos sensownego nauczyc.I wogole bym sie nie przejmowała (jadac na takie seminarium ze swoim psem- to zreszta byłoby dopiero smieszne) co powiedza a czego nie powiedza w naszym srodowisku.Psy szczekaja a karawana jedzie dalej :-) __________________
-
Chciałam zawiadomic ,ze nie bede w niedziele na tropieniu ( no chyba ,ze bedzie padac ) .Tym razem tropienie przegrywa z wizja wycieczki rowerowej :-) chwilowo doznałam uszkodzenia mozgu od jazdy na rowerze i jestem w ciagu ,obsesyjnie o tym mysle i obsesyjnie jezdze.
-
Mam nadzieje ,ze kogos zainspiruje :-) ,ja tera z nic nie robie tylko obmyslam trase na jesien :-)
-
Pisze tu ,bo tu wieksze grono pasjonatow rowerkowania z psem niz na topcach o podrozach :-) .Moze moje doswiadczenia przydadza sie komus. Pojechałam na 4 dniowy rajd probny na Mazury z rowerkami i psami . Plan był taki ,ze rozbijamy sie na polu namiotowym ,jedziemy w trase rowerem ( tras tam do wyboru do koloru) i wracamy na to samo pole na noc. Pierwszy dzien podroz i aklimatyzacja,spacer po lasach wokoło wsi Zgon.W nocy prawdziwy zgon ,bo chamy z miejscowosci O. urzadzili sobie popijawe kilka metrow od naszego namiotu. Raniutko wstalismy na rowerek i w długa.Lasy w tej okolicy sa piekne,w lasach jeziorka, drogi lesnie mało piaszczyste ,w wioskach mały ruch.Zrobilismy niewielka trase 16km ,kołem tak zeby wyladowac na koniec w Zgonie. Potem obiad i przenieslismy sie do wsi Jerutki i tam znow podobna trasa. Na noc po wielu perypetiach(szuakanie cichego pola namiot.) zjechalismy do wsi Wejdyki koło Rynu i rozbilismy na biwaku lesnym (jako jedyn) -cisza, spokoj ,jeziorko ,woda ze zrodełka , toaleta sławojka.Niezle. Rano na rowerek i w trase po pobliskich wsiach mniej wiecej wkoło jeziora Rynskiego.Na obiad powrot na biwak.Tak sobie kombinowalismy trase ,zeby na koniec koło zatoczyc i wrocic czesciowo po swoich sladach.Psy troche padniete ,bo goraco zaczeło sie robic. Ostatniego dnia z rana pojechalismy do Rynu i tam ruszylismy sladami kolejki waskotorowej.Został po niej bardzo czytelny nasyp ,rowny jak stół.Biegnie najpierw miedzy działkami ,potem miedzy dwoma jeziorami i wreszcie przez przepiekne pola i łaki .Utwardzony ,moznaby jechac tak i jechac. Niestety temp. niepostrzezenie tak urosła,ze zaczełam sie bac o zdrowie psow.Mimo licznych przystankow i dopajania postanowiłam przerwac jazde na 10tym km. ,szczegolnie ,ze starsza suka ma juz 10 lat i szkoda jej zdrowia. Moj TZ cofnał sie rowerkiem po samochod ( wrzucił wiec razem ponad 20 km w ten upał ) a ja z pieskami usiadłam sobie w lasku i cieszyłam sie miłym dzionkiem :-) Mielismy minimalne wyposarzenie,namiot ,butle gazowa z palnikiem kocher,klatke dla psow ,rowery. Psy leca głownie luzem .Jesli sa ludzie biore je na smycz.Nie mam amortyzatorow do smyczy i nie uzywam szelek.Suki zwykle utrzmuja luzna smycz,choc potrafia szarpnac .Ale my nie jezdzimy wyczynowo tylko truchcikiem i wszystko spokojnie daje sie opanowac. Wnioski z tego mam takie ,ze przy minimum wkładu finansowego i wysiłku mozna miec swietne wakacje.Gdybym miała wiecej czasu jezdziłabym co drugi dzien.Codzienne trasy sa za duzym obciazeniem dla psow .Zrezygnowałabym tez z biwakow na rzecz rozbijania w lesie . Akurat ten we wsi wejdyki koło Rynu to moge polecic i gospodarstwo agroturystyczne p.Sławka prowadzacego ten biwak .Ale duzo jest tez biwakow obsadzonych przez chamstwo szukajace zaczepki i piłujace muzyke do białego rana. Nad kondycja pracowalismy cała wiosne wiec Mazurskie gorki i dołki nie były nam straszne,inaczej byłoby kiepsko. Samochod lub jakakolwiek mozliwosc sciagniecia pomocy jest konieczna ,bo tak jak w przypadku mojej starszej suki ,mogły by byc kłopoty gdyby nie zdecowdowac sie na przerwanie wycieczki . Klatka na biwakach sprawdza sie swietnie . Moje psy poprostu leciały do tej swojej "budy " na wyscigi i oczy mi sie szeroko odtwierały jak słyszałam komentarze ludzi "ale biedne w klatce siedza" .No coz ... Polecam taki wypoczynek .Ja mam nadzieje powtorzyc ten wypad na jesieni przy nizszych temp i juz typowa objazdowka z noclegami coraz to w innym gospodarstwie agroturystycznym ( bo w namicie bedzie za zimno) . Gdyby ktos chciał to mam telefon do tego p.Sławka ,on wynajmuje pokoje i sam jest miłosnikiem psow.Wies bez sklepu ,odcieta troche od swiata a ten człowiek ma Pekinczyka i Malamuta i planuje nauczyc Malamuta ciagniecia sanek ,bo tereny do sportow zimowych piekne.Cudna sprawa :-)
-
[quote name='Pyros-Aga']Dodam tylko w celu wyjaśnienia, że Tika nie ma lęków :cool3: W domu, na spacerze nie reaguje na nic- na ludzi biegnących na nas z kijkami też nie . Ona źle kojarzy plac szkoleniowy- jak była szczeniakiem to chodziła na zajęcia i musiała tam nieźle oberwać.[/quote] Sorry ,nie chciałam nic sugerowac .Poprostu pamietam moj bol kiedy zmagałam sie ze starchem Zuzi i praca nad jakimkolwiek lekiem innego psa budzi moj zywy odzew :-)
-
[quote name='dorplant']I chyba najwiecaj satysfakcji sie ma widzac skutki swojej pracy z trudnym psem. Romans -wiem jak sie czułas ,bo kiedys musiałam utytłana (prosto ze sladu),wejsc do salonu kosmetycznego ,wyobrazcie sobie wzrok pan tam siedzacych .[/quote] To wyobraz sobie jak sie człowiek czuje pracujac z psem wedle metody tylko opisanej w necie ,niewidzianej na oczy bez instruktora.Jestem bardzo zadowolona ,ze mi wogole udało sie z nia cos osiagnac ,bo startowałam z poziomu kiedy Zuzia atakowała wybrane osoby na ulicy a na widok wyciagnietej reki robiła pod siebie.Duuuuuzo zawdzieczam Marii Kuncewicz i Justynie Włodarczyk z Alternatywy ,te osoby natchneły mnie nadzieja i wspierały . Hm...co do wejscia utytłanym do salonu kosmetycznego ...ja pracuje w salonie kosmetycznym :-) wiec jak mi sie wypsnie ,ze usiłuje szkolic swojego psa i tropic znim i na rowerku jezdzic to oczy moich klientek robia sie wieeeelki :-) Chciałabym miec choc jedna ktora by mnie rozumiała i nie uwazała za dziwadło .
-
Tak na moje laickie oko ,to ja z Zuzia podobnie pracowałam nad jej lekami .Tzn na pewno nie tak przemyslanie jak Ayshe i nie na łup ale ogolne zasady tego odwrazliwiania były podobne.U nas to przyniosło bardzo dobre efekty i własciwie po Zuzi nie widac zeby kiedys miała jakies powazniejsze problemy.Tylko bardzo długo to trwało ta praca nad jej lekami .Z pewnoscia wiec Tika pod okiem szkoleniowca osiagnie efekty szybciej .Powodzenia ! A co do kosmetykow.Do nas kiedys w Bieszczady zjechali młodzi krewniacy z przyjaciołmi.Parke tych przyjacioł odrazu nazwalismy Ken i Barbie.Otoz wracali własnie z objazdowki po Ukrainie a ta dziewczyna miała ze soba :zelazko (tak ,tak ) ,suszarke ,baterie kremow,balsamy do włosow ,szampony ,balsamy do ciała itd itd Jak zrobilismy grila to godzine na nia czekalismy ,bo najpierw suszyła włosy a potem prasowała bluzke .Nienaganny manicure ,pedicure.Rany, ale sie przy niej czułam :-) Teraz na Mazury wziełam mydło i krem Nivea i własnie wspominalismy Barbie ,ze ona musiałaby za rowerem ciagnac przyczepke :-) ale gdzie w lesie prad znalezc zeby szorty uprasowac to ja nie wiem :-)
-
Dzien Dobry ,wrociłam z moimi nieuzytkami z wyprawy rowerowej na Mazury.I powim Wam ,ze było poprostu super. Polecam takie malutkie wakacje kazdemu .Rowerek ,pieski i te wspaniałe krajobrazy ,spanie pod namiotem byle gdzie ,wolnosc. Moje nieuzytki sprawdziły sie pod kontem takich wyprawa super.Tzn Bianka .Niestety Zuzanka chyba juz jest za stara i to było widac jak wielokilometrowe trasy ja mecza.Wielce załuje ,ze dopiero teraz mam moznosc takich wyprawa kiedy ona jest juz za stara ,bo ten pies wybitnie nadawał sie do takiego wspolnego spedzania czasu-piekny energooszczedny rodzaj kłusu, duza energia ,ciekawosc konieczna do poznawania swiata.No szkoda. Hodowczyni Bianki ,kochana Animacja ,namowiła mnie zebym zmieniła na wyjazd karme ,na ta dla psow pracujacych ( bo na ogoł im gotuje). Karme zmieniłam i.....masakra jak psy sie zachowywały pierwszego dnia na Mazurach.Były tak naładowane energia ,ze ja nie mogłam 15kilogramowej Bianki utrzymac na smyczy :-) na szczescie ruszenie w trase pomogło im spalic nadmiar energi :-) Tak wiec Animacjo ,karma sie sprawdziła :-) No i tak ,wrociłam i do roboty ale juz planuje taki sam wypad jesienia.Chyba bakcyla złapałam :-)
-
Ach ,to Wam tylko powiem w temacie ras i znajomosci tychze ,tak dla rozluznienia ,bo juz sie spakowałam i 5 rano pomykam :-) Ide kiedys w Kielcach z moim Dogiem Kanaryskim ,dodam ,ze miał obciete uszy ,bo to wazne . Podchodzi lekko napruty Polak " przepraszam bardzo , ja patrze i widze,ze to wyzeł jest ,prawda ? " Oczywiscie przyznalismy racje ,co sie bedziemy spierac :-)
-
Dobre szkolenie - cechy charakterystyczne
Romas replied to Romas's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Uwaga Velli jest zrozumiała w kontekscie szkolenia z zakresu posłuszenstwa do domowego uzytku .Jednak, jak było wyzej napisane , nikt nie broni zrobic egzaminow dla chetnych lub pokazac swoja prace z kilkoma wyjatkowymi psami szerszemu ogołowi. Tak wiec moze nie jest to konieczne zeby wszyscy kursanci lecieli na zawody ale pozadane zeby ze szkołki do ktorej idziemy bywali wogole jacys zawodnicy. Cieszy mnie ,ze temat ma taki odzew choc mysle ,ze lepiej tu nie rozpetywac dyskusji ,bo sami sie pogubimy w gaszczu propozycji .Sadze ,ze wspolnie juz wypunktowalismy dosc cech dobrego szkoleniowca.Reszta to szczegoły jak beda zorganizowane zajecia pierwsze i nastepne. Z tej rozmowy wywnioskowałam ,ze dobra cecha jest jesli szkoleniowiec nie boi sie gosci z zewnatrz i przyszłych kursantow chcacy poprzygladac sie jego pracy.I ta ceche chyba dopisze. Moze powiedzcie co myslicie na temat dobrych szkołek ,czym sie charakteryzuja .I jesliby temat niezbyt sie rozrosł to moze dałoby sie go podkleic .Lub Moderator zebrałby to w jeden post i podkleił. Przyszła mi tez taka mysl do głowy ,jakby zainteresowac tematem pisemka kynologiczne w stylu "Moj pies" .Zeby tak opisali dokładnie to o czym rozmawiamy ,jak wybrac dobra szkole i szkoleniowca.To byłoby pozyteczne . Ja teraz wyjezdzam na kilka dni wiec zostawiam temat ,majac nadzieje ,ze watek nie stanie sie zbytnio przegadany :-) -
No dobra ,czyli costam prawidłowo sie domysliłam .Bo bładze na razie :-) Animacja ,cwiczcie ,cwiczcie i jeszcze troche a zostawicie nas daaaaleko w tyle.My tylko przy rowerku bedziemy umiec biegac :-) Id e na nuuuudny spacer z psami ,bezpiłkowy ,bezkomendowy ,cisza i uspokojenie przezd wyjazdem ,bleeeeeeee.
-
Pokazywałyscie głowki miniatur .Ja pokaze głowy sredniakow ,niespecjalnie wystawowych ,poprawne jak opisali je sedziowie choc moze nie rzucajace na kolana ,moich własnych suczek .Zeby unaocznic Maxellowi roznice w proporcjach.Bo jak widze to u sredniakow uszy sa o wiele wieksze i inaczej leza. Bianka .Sorry ,ze taka upaprana ale w gruncie rzeczy to normalny stan sredniaka :-) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/6219/1000134zl0.jpg[/IMG][/URL] Shot with [URL="http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=KODAK+EASYSHARE+C743+ZOOM+DIGITAL+CAMERA&make=EASTMAN+KODAK+COMPANY"]KODAK EASYSHARE C743 ZOOM DIGITAL CAMERA[/URL] at 2007-07-13 Zuzia ,starszy typ sredniaka , 10ci latka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img516.imageshack.us/img516/9002/zuzia1ke4.jpg[/IMG][/URL] Shot with [URL=http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=KODAK+EASYSHARE+C743+ZOOM+DIGITAL+CAMERA&make=EASTMAN+KODAK+COMPANY]KODAK EASYSHARE C743 ZOOM DIGITAL CAMERA[/URL] at 2007-07-13 Oraz obie dziewczyny obok siebie dla porownania jak rozne sa te uszy [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/7933/1000101pi1.jpg[/IMG][/URL] Shot with [URL="http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=KODAK+EASYSHARE+C743+ZOOM+DIGITAL+CAMERA&make=EASTMAN+KODAK+COMPANY"]KODAK EASYSHARE C743 ZOOM DIGITAL CAMERA[/URL] at 2007-07-13
-
Ayshe napisała cyt "romas-odchode i nachodze zeby laskawie mnie osaczaly bo one ...no...chilli jak tatus jak wejdzie na wyzsze obroty adrenaliny to klapie szczekami tylko,bubel cofal sie na najscia,max to ma problemy no to tez musze nachodizc..deedee tez ma/miala same problemy to tez musze nachodzic..a ze musze miec spokoj w pracy;-) to psy sa uwiazane -wtedy mam mozliwosc na dania rekawa na plytko zeby pies od razu poprawil " Przekładajac z polskiegto na nasze ,Ty odchodzisz ,bo one wtedy widzac plecy robia sie pewniejsze ?I ,bo ucza sie w ten sposob nie ustapowac idacemu/nachodzacemu ,bo wiedza ,ze zaraz nagroda -rekaw bedzie? Tak ,dobrze pojełam ? Lubie wiedziec na co patrze. A ja jade ,jade ,jade !!!Mazury miejcie sie na bacznosci nadchodzi magda i jej psy !!!!! Aby tylko wytrzymac jeszcze te pare godzin w pracy i jestem wolna jak ptak :-)
-
Dobre szkolenie - cechy charakterystyczne
Romas replied to Romas's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Tak ,o tym zapomniałam ,fakt ,dzieki Mokka :-) -
Weszka napisała cyt "Szarpnij krótko i zdecydowanie smyczą, daj jakąś komendę." oraz cyt "Jak nie dławik to inna zaciskowa obroża albo kantarek - bardzo skuteczny do okiełznania potworka." Odniosłam sie do tych fragmentow ,nic nie nadinterpretowałam . Poprostu mnie to zawsze dziwi i boli ,ze jedna z pierwszych rad jaka dostaje młody/nowy własciciel niewidzianego przez nas na oczy psiaka jest :szarpnij, okiełznaj,uzyj dławik itd . Tak ,owszem pisałas tez o zabawie ,fakt . Nie bede wiecej sie właczac w Wasza rozmowe .To była tylko odruchowa reakcja ofiary takich własnie nieprzemyslanych rad . EOT
-
A ja mam takie pytanie ,dlaczego Ayshe podchodzisz do nich ,czekasz ,odchodzisz i pedem wracasz dajac im rekaw.Chodzi o to zeby pobudzic ich pasje ?Mysla ,ze idziesz z ta zabawka a Ty wracasz wiec ucza sie nie rezygnowac ?? A Bubelek to dlaczego tak głowa miota jak złapie ten rekaw ,ona go zagryza tak ?Zupełnie inaczej chwytaja ONki . Fajne :-) tylko kto to słyszał wystawiac taka szczupła Justynke przeciw takiej wielkiej Bublowej :-) ps.Justyna ,dziekuje :-)
-
Dobre szkolenie - cechy charakterystyczne
Romas replied to Romas's topic in Szkoły, kursy, seminaria
P.Zofio ,dziekuje za ten wniosek. Mysle ,ze cech dobrego szkoleniowca mamy juz duzo .Gdyby nasi (polscy) szkoleniowcy spełniali choc w czesci te kryteria to byłoby super. Wiadomo ,ze nie ma ideałow ale warto szukac takich ludzi ktorzy przynajmniej probuja sie doskonalic . Moze zastanowmy sie jeszcze nad cechami dobrej psiej szkołki . Ja bym postawiła takie tezy : -dobra psia szkoła nie szkoli na jednych zajeciach z jednym instruktorem wiecej niz 10 psow -w dobrej psiej szkole instruktor reaguje na to co robia kursanci ,koryguje i chwali - z dobrej psiej szkoły przynajmniej raz na jakis czas kursanci staja do zawodow weryfikujacych zdobyta wiedze lub sa organizowane egzaminy wewnetrzne z sedziami z zewnatrz