-
Posts
624 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zebra12
-
[quote name='Ppx']Według mnie powinny być jakieś zgody na trzymanie jakichkolwiek zwierząt...[/QUOTE] A jak Twoja sunia? Co z tatą?
-
No ja akurat bardzo często na lekcjach mówię o traktowaniu zwierząt, o opiece nad nimi, o problemie bezdomności i bezrozumnym rozmnażaniu psów. Dzieci mnie już z tego znają :)
-
Kto pomoże suni z Woli Lubeckiej? - do ZAMKNIĘCIA
zebra12 replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Ewentualnie w sobotę. Czyli 7 maja. -
Kto pomoże suni z Woli Lubeckiej? - do ZAMKNIĘCIA
zebra12 replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
To bądźmy w kontakcie. Tymczasem mam fotkę :) [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/lb/ai/hstg/1M2VRGZomTwrFJTZFX.png[/img] Można ją podciągnąć pod labkowatą? -
Ja Cię rozumiem i zgadzam się z Tobą, tylko nie widze w praktyce tago. Bo jak powiesz: Pani Y nie musi sterylizowac psa, bo jest odpowiedzialna, a Pani X musi, bo nie umie psa przypilnować. Na wściekliznę szczepią jak leci, mimo, że niektóre psy są głownie noszone na rękach i wyprowadzena na smyczce na parkowy skwerek. W każdym razie, ja przepraszam, że tak ostro pisze, ale po każdej wizycie na wsi szlag mnie trafia. Zwłaszcza po rozmowie z właścicielami psów. Wrrrrrrrrrrrrr. Autorka wątku zresztą z tym samym ma problem.
-
Nie dziwcie sie mojemu wzburzeniu po kolejnym pobycie na wsi. Uważam nadal, [B]że psy niedopilnowane, puszczane wolno na wsiach, trzymane przy domu bez ogrodzenia powinny być sterylizowane! [/B]Oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych - to chyba oczywiste!!!! Cieszę się, że wielu właścicieli pilnuje swoich psów. Tak powinno być, ale niestety większa część nie dba o nie, nie pilnuje, nie szanuje... Moim znajomym urodziły się teraz młode z goldenki. Popsosiłam o pomoc z znalezieniu domów dla dwóch suczek. Goldenka była pilnowana, pies przeskoczył przez ogrodzenie. Nikt mi nie pomógł znaleźc im domu, a tylko zwyzywano od idiotów moich znajomych, że suki nie wysterylizowali. Suka ma 9 lat i nie jest już w najlepszej formie na sterylkę. Ja to rozumiem, ale widac nie każdy. Jedno młode zresztą zdechło... Została jedna sunia. Wcześniej ich goldi miała raz młode - ten sam pies przeskoczył do niej. Ponieważ lepiej zabezpieczyli ogordznie, nie przypuszczali, że i tym razem tak się stanie. Ale się stało. Czemu na dogo nie było wyrozumiałych, które pomogłyby znaleźć dom dla suczki? Tylko naskoczono na ludzi, że tacy nieodpowiedzialni? Pracuję na wsi i codzienne widzę psie nieszczęścia. Znajoma ma sukę, która oczywiście została szczenna i ona zatrzymała sobie jednego szczeniaka. Teraz suka rodzi młode, bo kryje ją jej syn! Mnóstwo psów pląta się po drogach. Nie ma pobocza, nie ma chodnika. Same raz potrąciłyśmy psa, któy nam wybiegł pod koła. Nie ma dnia, żebyśmy nie widziały rozjechanych psów i kotów, a raz nawet szopa! Już dzieci uważają, że jak się ma suczkę, to trzeba mieć młode. Suki rodzą 2-3 razy w roku. Szczeniakami bawią się dzieci. Niedawno mój uczeń miał szczeniaczka pekińczyka. Mówię mu: oddaj mi go, a on, że nie. Na drugi dzień powiedzial, że piesek spadł mu ze schodów i zdechł... Nie wiem, co on mu zrobił, ale zepwne pomógł spaść... Dodał, żebym się nie martwiła, bo mam mu przyniesie nowego pieska od sąsiada... Obok mojej szkoły od lat koczuje uwiązany na łańcuchu... pekińczyk! Psy pokroju ratlerka są cały rok na zewnątrz. Inny zńów sąsiad ma co roku nowego psa. Widzisz inną alternatywę niz sterylka w przypadku nieodpowiedzialnych ludzi? W zeszłym roku na wakacjach na moich oczach (i niestety moich dzieci) facet rozjechał psa autem na własnym podwórku i nawet sie nie zatrzymał, tylko odjechał! Ja nie mogę na to wszystko patrzeć! Teraz na gwałt szukam domu i transportu dla suni z Woli Lubeckiej. Przyplątała się do kolegi. Zaraz będzie miec cieczkę, potem szczeniaki... Dom nieogrodzony, w obejściu jeszcze dwa psy. Jeśli nie sterylka to co? Nic nie jest czarno-białe. Ale ja piszę o sterylce głownie z uwagi na ludzi NIEODPOWIEDZIALNYCH, dla których psie zycie, ciąze, choroby, niebezpieczeństwa, są bez naczenia, bo za chwilę będzie nowy pies... Myślisz, że na wsi ktos psa odrobacza, szczepi na inne choroby poza wścieklizną, podaje preperaty na kleszcze? Często psy nie sa nawet czesane, kąpane itd. Śmiercia psa nikt się nie przejmuje. Krowa daje mleko, kura jajka, a pies? Nie ma z niego pożytku, zwłaszcza, gdy nie szczeka. A mój mąz cieszacy się, gdy ich pies znów na sukie leci? Jak to miło i smiesznie, piesek sobie użyje, a sąsiad pogrozi pięścią, a potem szczenięta przecież zakopie lub utopi, bo tak robi co roku. Kocięta mozna spuścić w toalecie. Ale przecież jego pies/kot jego problem. Sterylka nie mieści sie nawet w pojęciu tych ludzi. To dla miastowych. Mnie opadają ręce. Słucham Waszych rozwiązań...
-
Kto pomoże suni z Woli Lubeckiej? - do ZAMKNIĘCIA
zebra12 replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Ale co więcej? Mów, to spytam. Problem w tym, że kolega nie zna się na psach i niewiele umie o niej powiedzieć. Ma psy w obejściu i tyle. Na razie wiem tyle: przybłąkała się przed 2-3 tygodniami. Wygląda na młodą, jest czarna i sięga do kolan. Chodzi za człowiekiem jak cień i nie oddala się od domu, mimo, że domostwo nie jest ogrodzone. Kolega ma dwa psy więc pierwsza cieczka i będą szczeniaki. Sunia nie szczeka na przechodzących ludzi, nie zwraca na nich uwagi i to jest jej wielki minus (wg ludzi ze wsi, bo nie nadaje się na stróża). Ale dla mieszkańców bloku to wielki plus! Powinnam wkróce mieć zdjęcie. A co z nią zrobimy w Krakowie? Znajdzie się jakiś DT? Pomyslałam, że w najgorszym wypadku mogę po nią podjechać pociągiem do Tarnowa. Nie wiem, jak ona zniesie podróż, czy się nie będzie bała. Ale co potem? -
Jasne, żeby ludzie umieli przypilnować zwierzę, to nie byłoby problemu. A co zrobisz z nieodpowiedzialnymi właścicielami, którzy nie wykastrują, bo.. (i tu wstawią wszystko co się da), a potem rozmnożą raz, drugi, trzeci, piąty i dziesiąty. Są śrdki antykoncepcyjne dla psów, są tabletki, są zastrzyki. Ale jak tego pilnowac? Babcia w bloku z sunią na smyczy nie da jej skrzywdzić, ale chłop na wsi puści samopas psa czy sukę na cały dzień i go to nie ruszy, co pies robi. Szczenięta się utopi, zakopie itp W takiej sytuacji sterylizacja mimo obciążenia powikłaniami wydaje się być blogosławieństwem.
-
Evel, powikłania podobne jak ciąża za ciążą co roku począwszy od wieku szczenięcego...
-
Kto pomoże suni z Woli Lubeckiej? - do ZAMKNIĘCIA
zebra12 replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Beata, dzięki wielkie za odpowiedź. Nie wiem czy jest szczenna, bo ja jej nie widziałam. Ponoć jest młoda, ale z drugiej strony, czy możliwe, że miałaby takie ślady po łańcuchu? Wola Lubecka jest koło Tarnowa, jakieś 20 minut jazdy od Tarnowa. -
Uważam, że [B]sterylka (zwierząt nie przeznaczonych do rozrodu) powinna być OBOWIĄZKOWA jak szczepienie na wściekliznę[/B]. Zaniedbanie obowiązku skutkowałoby karą finansową, z której dochód wspierałby schroniska (skoro produkuje szczenięta, niech na nie płaci), a pies/suka powinny być wysterylizowane na koszt właściciela. Czy tak trudno sklecić taką ustawę? Co stoi temu na przeszkodzie? Bo ja tego nie rozumiem. Druga rzecz - każdy pies powinien być zaczipowany, żeby było wiadomo, kogo ścigać za znęcanie się, czy niedopełnienie obowiązku opieki czy bezsensownego rozmnażania. Przecież naszego panstwa nie kosztowałoby to NIC. W czym jest problem???? Teraz gminy musza utrzymywac przepełnione schroniska, a więc byłby nawet zysk. Zysk dla wszystkich - zwłaszcza dla zwierząt.
-
No właśnie Balbina12, to samo zauważam na wsi. Suka/pies musi sobie użyć. Moja znajoma ze wsi zamykała suki z cieczką (miała dwie), a mąż wypuszczał, gdy psy podchodziły pod dom i z uśmiechem patrzył jak z nimi kopulują. Szczenięta zakopywali. I tak dwa, trzy razy do roku... Ludzie uczłowieczają zwierzęta: ja mam ochotę na seks, ja lubię seks, to i psu tego brakuje. Tyle, że psy i wiele innych zwierząt nie uprawia seksu! Kopulacja ma na celu rozmnażanie. Ponoć jedynie naczelne i delfiny przezywają uniesienia seksualne jak ludzie. Ale nie wytłumaczysz tego pewnym osobom...
-
Labki takie są: szaleją, biegają, niszczą, gryzą - gdy brak im bodźców i ruchu. Czemu kupiliście labka? Mam sunię wyjątkowo aktywną. Zauwazyłam, że gdy się nie wybiaga, nie wyszaleje, to jest nieposłuszna. Dlatego chodzę z nią 2 razy dziennie na aktywny spacer. Ja sama nie biegam, bo nie mam na to kondycji, ale rzucam Sabie patyki, a przede wszystkim gramy butelką (coś jak piłka nożna). Saba to uwielbia. Kończymy grę, gdy Saba się kładzie i ciężko dyszy. Poza tym biega po łąkach z psami. Jest bardzo aktywna i wesoła. Spacer na smyczy nic dla niej nie znaczy. Musi się wybiegac i zmęczyć. Ma 4 lata i jest zwykłym kundelkiem.
-
I co zrobiłaś? Udało się jakoś przekonac tatę? Byłam dwa dni temu na wsi u męża. Spytałam, gdzie ich pies i usłyszałam, że pobiegł na suki. Pytam, czemu go nie wykastrują, a on mi na to, że nigdy w życiu i że te szczeniaki to nie ich sprawa. To raczej problem właścicieli suk. Na moje argumenty o przepłnionych schrniskach, psach ginących pod kołami itp, nic, zero odzewu. Taka jest polska wieś.
-
Dziewczyny, przepraszam, że zaśmiecam wątek, ale może ktoś da radę pomóc? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207031-Kto-pomoże-suni-z-Woli-Lubeckiej[/URL] Myślałam nad przywiezienim suni do Krakowa, ale nie wiem czy to dobry pomysł, bo ja jej nie moge wziąć na DT, gdyz moja Saba nie toleruje innych suk. Nie wiem, co zrobić...
-
Do mojego kolegi przybłąkała się młoda sunia. Urwała się z łańcucha - miała po nim ślady na szyi. Kolega nie może i nie chce jej zatrzymać z kilku powodów: - ma już 2 psy - suczki nie wysterylizuje, bo nie ma kasy - suczka nie szczeka więc nie spełnia roli stróża :angryy: W każdym razie, jesli się jej stamtąd nie weźmie to trzeba się spodziewać 2 razy do roku młodych... Prosiłam kolegę, żeby ją przywiózł do Krakowa, ale on nie ma ani smyczy ani kagańca (do pociągu). Czy ktoś może pomóc? Suczka jest czarna, sięga do kolan. Tyle wiem. Fotki nie ma. Dodam, że suczka przebywa na podwórku, jest bardzo czlowiekolubna. Nie wiadomo jak w domu, bo nie jest wpuszczana. Podobnie ze smyczą - nikt jej nigdy nie zakładał.
-
Saba jest najwspanialszym psem jakiego miałam. Uwielbiam z nią spacerować. Jest w miarę posłuszna, a gdy powiem magiczne słowo: "patyk", to świata poza mną i nim nie widzi. Kupiłam jej obrożę z ćwiekami i teraz się porządnie prezentuje :) Naprawdę dziewczyny, nie miałam nigdy tak superowego psa! Nawet moja teściowa chciała Sabę wziąć do siebie :P Ale nie oddam. Niech se sama poszuka w schronie. Dzięki Marlena! Następne wieści i fotki dam po wakacjach. [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/lb/ai/hstg/jxD6ybrQ1qWqtmtsJB.jpg[/IMG]
-
Dwie suczki szczeniaczki po goldence szukaja najlepszych domków
zebra12 replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Może jednak maluchy znajdą dom? Głupota właścieieli to jedno, a los maluchów to drugie. Pomóżcie. -
Dwie suczki szczeniaczki po goldence szukaja najlepszych domków
zebra12 replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
Tak, już z nimi rozmawiałam na ten temat. Chyba ten sam pies ją pokrył, co poprzenio, bo identyczne młode. Czy na forum goldenim można dac czarne psy? -
Dziewczyny Dogomaniaczki, mam prosbę: moim znajomym przez ogrodzenie wskoczył pies i pokrył suczkę goldenkę. Urodziły się dwie czarne suczki. Nie mam głowy i doświadczenia w sprawdzaniu domków i przepytywaniu chętnych. Czy któraś mogłaby w tym pomóc, doradzić, przepytać kogo trzeba, wybrać itd Szczeniaczki mają dwa dni. Jest więc czas. Tu zdjęcia mamy i dzieci. Na zdjęciu z suką widać poprzedni miot... [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/lb/ai/hstg/ZZfbinG1wx5Qu16xjX.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/lb/ai/hstg/Zt8uziSVbvffOfkxtX.jpg[/IMG]
-
Teraz rozumiem, skąd Twoje posty. Saba zawsze jest pod kontrolą i nie ma możliwości uzywac sobie na żadnym psie. Zresztą, jak pisałąm, bez smyczy teo nie robi. Wczoraj byłam, jak pisałam na łąkach. Podbiegły do niej dwie większe suczki: gończy oraz kundel wielki jak dog, ale szczenię. Ona nic. Bawiły się i biegały. Ale za chwilę przybiegła sunia w typie jamnika. Troszkę się niepokoiłam, ale stałam blisko więc w razie czego odwołałabym Sabę. Pierwsza sunię dostrzegła wielka sunia i pobiegła, za nią reszta, w tym Saba. Dopadły małą, obwąchały i pobieły sie dalej bawić. Zauważyłam, ze duża role pełni tutaj nastawienie suczki. Jeśli jest płochliwa, może oczekiwac pogonienia, jesli agresywna, może sprowokować agresję. Oczywiście tylko moja Saba i ta duża sunia w kagańcu Reszta bez. Obserwuję Sabę nadal i wyciagam wnioski.
-
Karjo, bo psy powinny być puszczane w kagańcu, a nie są. Dlatego w zabawie jedne mogą się podgryzać, a inne nie. Nie wiem, co w tym dziwnego. Mam puszczać psa bez kagańca?? Saba może się wycofać, bo biega luzem! Ale ona chce się bawić. Czy ja piszę jakims innym narzeczem, że nie rozumiesz przekazu? Proste: pies w kagańcu nie może bawić się paszczęką, a przecież psy sie tak właśnie bawią. Więc Saba się denerwowała. Teraz przywykła już do kagańca i nie przeszkadza jej. Napisałam też, że są suki, z którymi się bawi. Troszczę się o Sabę, ma poczucie bezpieczeństwa, nie prowadzę jej do psów, których nie lubi, bawię sie nia na spacerze tak jak uwielbia: butelki i patyki. Saba jest posłuszna, uległa i nie ma z nia innych problemów poza tym jednym, nad którym własnie pracuję. Jak pozna suczkę, to może się polubią - daję im szansę. Czasem rzeczywiście bawią się potem, a czasem nie, ale czytałam na forum, że psy nie zawsze lubią wszystkie inne psy. Lecę z Sabą właśnie na łąki, żeby pogoniła - w kagańcu!
-
Pracuję z nią, pracuję i nadla będę pracować, bo to mądra psina. Byłam tylko ciekawa czemu ona tak robi, ale widzę, że nie tylko ona.
-
Rzuca się, ale nie robi krzywdy, bo ona nie robi tego, by suke pogryźć, ale żeby nastraszyć i wymóc uległość. Może więc złapać za kark, ale nie ugryzie do krwi czy bólu. Zresztą osotanio nie mam okazji się przekonać, bo chodzi w kagańcu. Nie ze względu na psy, ale na to, że zwykle idziemy pobiegać.
-
Do KARJO: Wiesz co? Wyolbrzymiasz. Pies raz jeden mi się wyrwał. Rozumiesz? JEDEN! Po drugie gdy pies się zbliża do Saby, to czekam, owszem, ale Saba nie zbliża się do niego bezpośrednio więc pies zwykle nie wie co się święci i nigdy się nie dowiaduje. Saba po prostu siedzi i patrzy na przechodzącego psa. Jaki w tym sadyzm? I kolejna rzecz: Saba nigdy nie zrobiła krzywdy żadnemu psu. Ona bardziej straszy. Poza tym ja do psów nie podchodzę. Niestey inny radośnie podbiegają do nas. Mam uciekać? Saba do ludzi nie wykazuje żadnej agresji. Jest mądrym i spokojnym psem. Wygrała w tym roku wystawe psów nierasowych. Była grzeczna i ułozona, bo potrafi taka być. I umie zachowac się na wystawie nawet wśród innych suk i szczeniąt.