-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
[quote name='Aimez_moi']Czekamy na zdjecia cudenka....[B]nawet marne[/B]......:)[/QUOTE] wedle życzenia ;-) [URL=http://img811.imageshack.us/i/muminek1.jpg/][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/8848/muminek1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img842.imageshack.us/i/muminek2.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/966/muminek2.jpg[/IMG][/URL]
-
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
kinga replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oglądała stronę schroniska (tę w moim podpisie), gdzie w prawym górnym rogu jest Napędzik -
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
kinga replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, miałam przed chwilą telefon. Pani dzwoniła w sprawie... Napedzika :mdleje:. Co prawda zaczęłyśmy rozmowę od innego psa, którego Pani wypatrzyła na stronie - ale potem przyznała, że zobaczyła Napędzika... i serce jej pękło. "Mój" pies, który był numerem 1 naszej rozmowy - to młodziutki psiak, przed którym przyszłośc - więc MIMOCHODEM :p skupiłyśmy się na Napędziku. Dom brzmi przez telefon super. Dom z ogródkiem i jednym stopniem, w domu pies, wzięty ze schroniska 3 lata temu, i 3 koty, które wyjadają mu z miski :evil_lol:. Pani do ułomności Napędzika podeszła fachowo, łącznie z zapytaniem o wózek, bo wie, że jest taka możliwośc (przy okazji - ja tematu wózka nie znam z autopsji - któraś z Was orientuje się bliżej?, bo obiecałam Pani, ze zasięgnę języka) Nie wiem, co z tego wyjdzie, aż boję się myśleć ;). Przekierowałam Panią na Karolinę, mama nadzieję, ze Karolina temat pociągnie SKUTECZNIE :evil_lol:. Cuda sie zdarzają? Ano, zobaczymy... -
Brandy poooojeeeechaaałaaaaaaa !!!!....... :cunao::cunao::cunao: Pani przyjechała po nią z Gdańska, ja się wyrwałam z pracy pod pretekstem Bardzo Ważnej Rzeczy Do Załatwienia - i spotkałyśmy się w schronisku. Jezu, jaka to cudna suka :loveu:. Trochę spłoszona przymierzaniem licznych obróż, które usiłowałam dopasować jej na szyję - i nie do końca wiedziała, czy ma się cieszyć i przytulać, czy rozpłaszczyć się i grzecznie poddać... przezornie usiłowała wszystko zrobić naraz :evil_lol:. Do samochodu wskoczyła, jakby nic innego w życiu nie robiła ;), co z Panią - obie wielbicielki suk :wink: - skwitowałyśmy krótko: - WIADOMO, suka... :p. Położyła się od razu grzecznie, i pojechała. Będzie miała towarzysza życia - 4-letniego zmiksowanego sznaucera, podobno bardzo podobnego, a już z gęby jota w jotę ;). Niedawno odszedł jego wiekowy przyjaciel, i teraz sznaucer - sam - nie może się za bardzo odnaleźć w domu. Dom sznaucerolubny :loveu:. Przy czym w szerokim tego słowa znaczeniu, bez specjalnego zwracania uwagi na czystość rasy :diabloti:. Psy w typie od lat. Wygląda mi na to, że wiosna zaczęła się dla Brandy dobrze :loveu:. :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
-
Pozdrowienia od Muminka! Byłam, widziałam, wygłaskałam, powtykałam w Muminkowe fafle psie kabanoski. Widział, poznał, cały czas merdał ogonem, wpatrzony we mnie, gdy opodal robiłam zdjęcia innym psom. Nie chciał się mną dzielić z suczką, z którą razem mieszka. Gdy rzuciłam i jej kabanoska, bo stała z tyłu i merdała prosząco - pogonił ją z hukiem do budy, co pokazuje, że Muminek jest indywidualistą i - jednak - dominantem. Suczka co prawda ma ADHD i bywa męcząca, ale zachował się wobec niej ...nie po dżentelmeńsku, słowem - jak ostatni cham. Trudno powiedzieć, jak dogada się z innymi psami, bo ją podobno tak na co dzień dominuje. Usiłowałam zrobić jakieś świeże zdjęcia, ale że Muminka zostawiłam sobie na deser... to mi się karta pamieci skończyła. Jakąś marniznę zrobiłam, zobaczę po zrzuceniu z aparatu, czy w ogóle widać na niej Muminka, czy tylko czarnego kleksa? Poza tym panem, który szukał nowofundlanda - nikt się dotąd na nim nie poznał :-(
-
Zacytuję Wam przeczytany przed chwilą fragment artykułu D. Sumińskiej, z najnowszego numeru czasopisma "Weranda Country". Jakbym o Coralgolu czytała... i aż mnie ścisnęło. "(...) Jednym z moich psów był Poldek. Kiedy do mnie trafił, miał ze sto lat, był ślepy, głuchy, kulawy, i kompletnie zrezygnowany. Wyglądał jak kukła. Interesowało go tylko jedzenie, co przez kilka dni kończyło się "minami" na podłodze. Po miesiącu okazało się, że słyszy. Bał się do tego przyznać, bo w ciszy łatwiej się ukryć. Po dwóch - zaczął się śmiać i bawić moją ręką. Po trzech - ganiał z psami po ogrodzie. Zawsze na końcu psiej gromady, bo kuśtykanie spowalniało sprinterskie zapędy. Żył jeszcze pół roku, ale za to jak. Stał się kochanym, potrzebnym członkiem naszego stada. Wiedział już, że życie może być dobre. Odszedł. Ale zostawił po sobie jedno z milszych wspomnień. (...)"
-
[quote name='malawaszka']weź - najgorsze w tej pogoni za niewdzięcznikiem było - CO Ja POWIEM KINDZE :shocked!: :D[/QUOTE] no no :-x bo wiesz, ja go właściwie W CIEMNO wysłałam na to południe Polski :candle: beZ ŻADNEJ wizyty przedadopcyjnej, a czort wie, co to za dom, ten DT? :niewiem: nie zapewnia Podstawowych Wymogów Bezpieczeństwa, bo pies pewnie adresówki też nie miał? :mad:
-
o rasowe malutkie kotki też miałam niedawno pytanie. Jak mi puściły nerwy i odpisałam, pytając, kto przy zdrowych zmysłach oddaje rasowe kotki do schroniska - to, kochana, panienka bardzo się oburzyła moją arogancją. Więc teraz wyznaję zasadę, ze zanim odpiszę na takiego maila, muszę sie przespać. Bokser długowłosy, mówisz? W sumie, jakby tak dobrze popatrzeć...
-
Ja nie wiem, co z tymi ludźmi, w głowach poprzewracane mają, czy jak. Ludzie schronisko traktują często jako alternatywę niedzielnej giełdy czy inszego bazaru. Ludzie nie chcą niesprawdzonych kundli - ludzie chcą rasowe szczeniaczki, i basta. Dostałam ostatnio dwa maile na pocztę schroniska. Śmiać sie czy płakać? Jeden brzmiał: "Czy są w schronisku szczeniaczki bokserki, jeśli tak, byłbym zainteresowany suczką" A drugi: "Czy są w schronisku buldożki francuskie lub mopsiki?" Znajoma podpowiedziała mi wczoraj: - pokaż Muminka, może mógłby robić za mopsika? :diabloti: :hmmmm:
-
[quote name='lilo']. Biedny Brokat - ja nie mogę od 3 lat schudnac nawet pół kilograma a on maluszek prawie kilo schudł... ...[/QUOTE] to musisz trzymać rękę na pulsie, moze malawaszka w koncu dojdzie, jakie robale ma Brokat... a potem, kochana, odwiedzisz malawaszkę, zjesz z Brokatem z jednej miski, tudzież przedsięweźmiesz inne formy bliskości... - i będziesz laska cud na wiosnę :-P, na tych brokatowych robalach
-
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
kochana - a to się spóźniłaś o jakieś parę miesięcy z tym podtuczeniem :shake: bo u mnie Faza Tuczenia minęła bezpowrotnie. nastała Nieustająca Faza Odchudzania :bigcry: Bezskuteczna :flaming: ...więc wyobraź sobie ,co by zostało z Kalifornii, gdyby do mnie trafiła... :eek2: -
Ponieważ Pysioo ładnie ;) zauważyła, ze dobrze byłoby, aby Muminek miał swój posag na nową drogę życia - porozmawiałam o tym z Muminkiem. Uznał, że pomysł niegłupi - jako, że nie jest Bylejakim Psem Ze Schroniska - tylko takim, któremu należą się specjalne względy :p. A Niebylejaki Pies może mieć w przyszości Różne Potrzeby. Np. DT, który oswoiłby tę Niebylejakość. Ew. lepsza opieka medyczna, lepsza karma, etc. Gdyby ktoś zechciał pomóc... :loveu: Kochana Fundacja Chow-Chow, mimo, ze nie dopatrzyła się w Muminku chowka ani na jotę :evil_lol: - udostępniła swoje konto do wpłat: [B][COLOR=red]Dane do przelewu: [/COLOR] Fundacja pomocy zwierzętom CHOW-CHOW[/B] ul.Parkowa 29 21-100 Lubartów [B]konto:[/B] 21 8707 0006 0004 8738 2000 0001 bank : Powiatowy Bank Spółdzielczy ul.Lubelska 30A 21-100 Lubartów [B]dla przelewów zza granicy :[/B] iban: PL 21 8707 0006 0004 8738 2000 0001 swift: POLU PL PR [B]Dla korzystających z Paypal:[/B] [EMAIL="fundacjachow-chow@tlen.pl"][COLOR=#4444ff]fundacjachow-chow@tlen.pl[/COLOR][/EMAIL] [B]z dopiskiem "dla Muminka"[/B] :Rose::Rose::Rose: Serdecznie dziękuję w imieniu Muminka - to dla niego ogromny pomost do lepszej przyszłości. Przekażę mu tę informację przy najbliższej bytności w schronisku ;)
-
7 krasnoludków XL - już nie ma ale mama czeka nadal w schronisku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
dziewczyny - i jak?