Jump to content
Dogomania

basiaap

Members
  • Posts

    1582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basiaap

  1. Dziewczyny, wysłałam 100 zł z terminala, powinniście mieć dzisiaj na koncie. Czy nie ma w Warszawie innego szpitala zakaźnego?
  2. quote=Fela]A jeśli chodzi o samotność Keksa. On pewnie wiedział, że nie jest samotny. Prawie codziennie któraś z nas go odwiedzała (z wyjatkiem jednego lub najwyżej dwóch dni). Ale poza chwilami odwiedzin zostawał w tych ciemnych kazamatach sam. Przykro mi to pisać, ale zostawiony sam sobie - lekarze zaglądali do niego tylko na chwilke i tylko wtedy, kiedy musieli, czyli kiedy miał podać lek (2 razy dziennie). Nieocenionego pana Maćka nie było w czasie tych cholernych wolnych dni weekendowych, a inni technicy, ech... Miałyśmy wielkie problemy, żeby porozmawiać z lekarzem odpowiedzialnym za jego leczenie. Prawie każdy z dyżurujących lekarzy wzruszał ramionami i mówił, że on się nim nie zajmuje, że ma tylko dyżur i to w niezakaźnym szpitalu. A wczoraj się okazało, że również nie zajmowali się nim lekarze zakaźni. Po prostu nie było lekarza odpowiedzialnego za jego leczenie :placz: Wydaje mi się, że Keks nie miał opieki medycznej z prawdziwego zdarzenia. Takiej, jak na przykład miała nasza Jaśminka, również chora na nosówkę, w lecznicy na Gagarina. Jaśminka teraz zdrowieje w domu. Keksa nie można było tam umieścić, bo Multiwet na Gagarina nie ma izolatek, a tylko inkubator - dla szczeniaków lub bardzo małych piesków. W przypadku Keksa nie było wyjścia - jedyna możliwość to SGGW. Chce mi się wyć z żalu, bezsilności, rozpaczy.[/quote] Dziewczyny, już idę do terminala i pieniądze prześlę. A w spraiwe tego, o czym piszecie - a nie wydaje się Wam, że chodzi własnie o tę połowę stawki dla zwierząt schroniskowych? Że to dlatego Keks nie miał lekarza, ze na nim nie zarobią - albo zarobią za mało, bo w efekcie nic nie zrobili, a pieniądze wezmą. To obrzydliwe świństwo - olać zwierzę dlatego, że jest bezdomne. Olać zwierzę, za które rachunek pokrywają z dobrego serca przejęci ludzie. OBRZYDLIWE. Pozostaje zadac sobie pytanie, czy utrzymywanie tej umowy ma sens. Nie lepiej placic normalnie i wymagać? (Skoro nie ma innej kliniki?)
  3. Proszę w takim razie podajcie mi numer konta na pw, a na forum napiszcie, ile kasy brakuje. Bedę zaglądać na dogo w weekend, zaraz jak dacie znać, wyśle jakieś pieniądze. Prosze Was, nie myślcie, że nie warto, bo tym razem sie nie udało. Zawsze warto. Czasem się nie udaje. A Keksik wiedział doskonale, że nie jest sam. Chwała Wam za to.
  4. Dziewczyny, przykro mi strasznie:placz: :placz: :placz: Może to nie pora - ale jednak zapytam, rzeczywistość jest brutalna - czy macie dosc pieniedzy na zapłacenie w klinice? Jeśli nie, poproszę o info, ile brakuje, i numer konta. Nie chciałabym, żebyście mialy jeszcze na głowie i to zmartwienie. Nie zadręczajcie się, że to samotnośc go zabiła. Dałyście mu tyle czasu, ile mogłyście. Wiedział, ze Wam na nim zalezy. Psy są mądre. Nie był samotny. To na tę paskudną chorobę czasem nie ma mocnych.
  5. I co, słychać coś w sprawie domku we Wroclawiu?
  6. Fuksiczku, pieseczku, na razie masz mniej szczęścia niż nasz sycyński Fuksik:placz: Skacz do góry i szukaj domku Mam nadzieję, dziewczyny, że nie odpuściłyście allegro?
  7. [quote name='Monia70']Firmowej p/kleszczowej obroży o nas niet :shake: Byłam dzis u naszego weta i rozmawiałam o prewencji p/kleszczowej to tak jakos dziwnie na mnie patrzył , ze niby czego ja chcę??????? Czegoś na kleszcze??? A po co??? Jak spytaąłm o Frontlajn, to on na to ze drogi a ja , ze to co, ze kupie A on, ze tylko na specjalne zamówienie :roll: Jak spytałam o polski Fiprex , to znów na mnie dziwnie patrzył :crazyeye: ,m ze czego ja chcę.Spytałam o skład Fipreksu(ja znam) to powiedział ,że nie wie. Na moja prośbę , zamówił Fiprex na piatek[/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ło matko boska.... Monia, nie msz innego weta na podorędziu?
  8. [quote name='basiulka22tychy']teraz mam buldozka francuskiego ( bez rodowodu ) dla mnie jest nie wazne czy pies ma rodowod czy nie Pies jest po to by go kochac :):) a co do wad to sie zgadzam kundelki sa mniej awaryjne ;):):)[/quote] Basiu, przeczytaj uważnie ten wątek od początku, i może parę na "Psach w potrzebie".... Ja pare postów temu napisałam, że mam dwa kundelki - i nigdy nie bedę miała rasowego psa, póki schroniska będą pełne - to zeby nie było wątpliwosci co mojej postawy. Nie jestem snobką walczącą o czystosć ras.... Prawdziwy przyjaciel psów ma do wyboru WYŁĄCZNIE dwie opcje: - kupić rasowego psa z zarejestrowanej hodowli (pies rasowy to pies Z RODOWODEM!!! - każdy inny, także Twój "buldożek" jest kundelkiem, psem "w typie" danej rasy) - wziać jakąś bide ze schroniska. [COLOR=red]Kupowanie psiaków "w typie" danej rasy nie u zarejestrowanych hodowców, ale od pseudohodowców, na targowiskach, w internecie - to przykładanie ręki do nieszczęścia milionów psów w schroniskach!!![/COLOR] Wiesz dlaczego? Pokrótce: takie pseudohodowle są najczęściej nastawione wyłąćznie na zysk. Wyprodukować szczeniaki - sprzedać. Psy są trzymane w fatalnych warunkach - oczywiscie Ty tego nie zobaczysz.... Suka rodzi 2 razy do roku.... Widziałam w schroniskach takie wyeksploatowane suczki.... W Poznaniu jest targowisko, na kórym sprzedaje się psy. Koty też. Szczeniaczki i kociaczki. Wiesz, ile razy po zakończeniu targu nie sprzedane szczeniaki i kociaki lądują w śmietniku? Produkuje sie miesiac w miesiac tysiące, miliony psów. Spora częśc z nich zakończy swoje życie pod kołami samochodu lub w schronisku. Basiu - organizacje prozwierzece walczą od lat o to, zeby KAŻDY pies bez rodowodu był wykastrowany i sie nie rozmnażał! I nie chodzi o dyskryminacje kundelków - chodzi o to, żeby one nie były poniewierane, żeby ich zycie nie było piekłem... A dopóki będa się tak mnożyć - to sie nie zmieni....
  9. Czy Żabcia dotarła już na miejsce?:multi:
  10. [quote name='MonikaP']Nie wdając się w szczegóły - .... [/quote] Monika jak zwykle - mało gada, dużo robi;) :lol:
  11. Dziewczyny, ja w sprawie kota. Czy któraś byłaby w stanie powiedzieć coś o nim? Szukam do bardzo dobrego domku w Poznaniu kocurka takiej masci, od 1,5 roku do 3,4 lat, lagodnego dla ludzi i innych kotow.
  12. Jak Goga go wystawiła, to na pewno znajdzie:) Te wystawione przez nią jakoś fuksa mają...:razz:
  13. Proszę bardzo, jeżeli za sterylkę Mysi już zapłacone, to inną sunię wysterylizujcie;)
  14. No to zdażyłam zostać Zającem:lol: 150 zł na sterylkę wpłacone na przelewie napisałam "na sterylizację suczki Mysi labkowatej"
  15. Dziewczyny, czasami na odzew trzeba troche poczekać. Wystawiajcie go na allegro - do skutku. "nasze" schroniskowe psiaki sycyńskie tak znajdowały domki (ponad 80:lol: ) Takze nie rezygnujcie
  16. Musi się znaleźć człowiek dla Żabki na pewno sie znajdzie....
  17. [COLOR=red]Do wolontariuszek z Mielca[/COLOR][COLOR=red] [/COLOR]Dziewczyny, podajcie mi proszę imię jakiejs suczki, która potrzebuje sterylki, i sumę, jaką mam wpłacić.
  18. Może znalazłby się kto inny, kto miałby siłę...
  19. Napiszę tylko, ze strasznie trudna sytuacja... :shake:
  20. Goniu, no to faktycznie ładny gips:( Faktycznie musicie to przemyśleć dobrze. Ja teraz tak na szybko myślę - wspominam sobie nasze czasy sycyńskie - i przypominam sobie parę psów, które tam tkwiły i już nie tkwią:) Daisy - malutka suczka - serce sie kroiło - jak siedziała w boksie, zachowywała sie spokojnie - wyjęta z boksu, głaskana, uspokajana - wycofywała sie kompletnie, leżała nieruchomo przypłaszczona do ziemi, wzrok wbity w przestrzeń, daleki, zero reakcji na cokolwiek - wzięła ją ciepła, fajna kobieta - Daisy odżyła błyskawicznie. Łatek - wesolutki w boksie, za nic nie chciał z niego wyjść, pzrewracał sie na plecki i tak leżał przerażony. Ma swietny dom i jest małym, pewnym siebie cwaniaczkiem:) I jeszcze parę psów, które radosne w swoim boksie, przymilne pzrylepy, wyprowadzone poza brame schroniska podkulały ogony i jak szalone ciągnęły z powrotem - za siatkę... Które w momencie, gdy pojawiali sie ludzie chcący wziać je do domu, wykopywały jamy pod budami i nie chcialy z nich wyleźć... Może jednak warto spróbowac?
  21. Hm. Zdrowotny czy charakterologiczny?
  22. Namówiłam Tatę, żeby wpłacił 1% na schronisko w Mielcu. A Tata podatek ma duży :cool3: Ja tez swój 1% przeznacze na Mielec w tym roku. Na przekazach nie wpisaliśmy nazwy schroniska, tylko stowarzyszenia - ale chyba dobzre, tzn. to pójdzie na schronisko?
  23. Buniu, strasznie mi przykro, i Piotrowi też... Trzymaj się....
×
×
  • Create New...