Jump to content
Dogomania

basiaap

Members
  • Posts

    1582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basiaap

  1. OK, w takim razie koniec tematu - odwołujemy awaryjne "trzymanie" pukawki.
  2. Możemy spróbować "ustrzelić" sunię, ale potrzebna jest zgoda osób najbardziej zainteresowanych, czyli Ybotów - bo chyba wszscy sie zgodza, ze to oni powinni decydować(?). Przy czym musiałaby to być decyzja w miarę szybka - wet może na tę akcję poswięcić czwartkowe lub/i piątkowe przedpołudnie, mamy wtorek - Piotr musiałby najpóźniej jutro rano dogadać wypożyczenie pukawki. Można spróbowac i szansa to jakaś jest, ale jest i ryzyko, dlatego Yboty musiałyby dobrze przemyśleć sprawę. Zakładajac oczywiscie, że suczkę sie namierzy - próba ze strzałem jest jednorazowa, jeśli sie nie uda od razu, to koniec - pies więcej nie pozwoli zbliżyć sie do siebie z pukawką. Po drugie środek dział po ok. 5 minutach - przez ten czas przerażony pies biegnie - można go stracić z oczu - i po sprawie:( zaśnie gdzieć i tyle. Czesem zdarza sie też, że mechanizm sie zablokuje - strzykawka nie zaaplikuje środka, zostanie w ciele - tez wtedy nici z akcji. Przemyślcie sprawę dobrze - to sie moze różnie skończyć - żeby potem nie było żalu.... Jeśli decyzja zapadnie na tak, pojedziemy do Naramowic w czwartek z pukawką. Tylko musi zapaść szybko. Możemy tez spróbowac z sedalinem we jedzeniu - tylko czas działania środka jeszcze dłuższy - pzrez 10/15 minut pies tez może zwiać - i nici z akcji.
  3. Mam nadzieję, że uda sie zaradzić. Trzymam kciuki!
  4. Fakt - może być różnie interpretowane. W ogóle brak przepisów wykonawczych do tej ustawy jest problemem. Ale akurat w przypadku warczenia - nawet na dziecko - ten zapis w ogóle nie ma zastosowania! Zgodnie z prawem oni mogli CO NAJWYZEJ ODDAĆ PSA DO SCHRONISKA. Jeśli nie chciało im sie pójśc na szkolenie - co uważam za naganne swoja drogą, ale do tego akurat nikogo zmusic nie można. Natomiast do przestrzegania prawa - należy zacząć wreszcie zmuszać:angryy: .
  5. Bliska mi osoba jest wetem. I zdarza się, że przychodzą do niego delikwenci z podobnymi sprawami: "Proszę mi uśpić tego kota - bo sika po domu" "Prosze uspić tego psa - ba jest łysy od grzybicy, a ja nie mam czasu ani pieniędzy na leczenie." "Prosze uśpić tego psa - bo warczy na dziecko." Zawsze są traktowani w ten sam sposób. Lodowatym tonem sa informowani, że jest to działanie bezprawne, grożące określonymi sankcjami. Że grozi za to - także lekarzowi - odpowiedzialność karna. I że fakt, że ze zwierzakiem są problemy, nie upoważnia absolutnie do jego uśpienia. Że właściciel ma obowiązek problem rozwiązać. Tu następują propozycje rozwiązania konkretnego problemu. Zobaczcie - kiedy zdarzaja sie głośne sprawy z pogryzieniami pzrez agresywne psy - żeby nawet je uśpić, jest potrzebna decyzja odpowiednich organów! To nie tak hop siup!
  6. Nora - najwyraźniej źle odczytałam twojego posta - i przepraszam:oops: Co do prawa - są odpowiednie zapisy w Ustawie o ochronie zwierząt z 1997 roku. Rozdział 10 Uśmiercanie zwierząt Art. 33. 1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie: 1) potrzebą gospodarczą, 2) względami humanitarnymi, 3) koniecznością sanitarną, 4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, 5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9. Rozdział 11 Przepisy karne Art. 35. 1. Kto zabija zwierzę z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2,podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny. 4. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1 lub 2, sąd może orzec wobec sprawcy zakaz wykonywania określonego zawodu, prowadzeniaokreślonej działalności lub wykonywania czynności wymagających zezwolenia, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniemna nie, a także może orzec przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa oraz przedmiotów pochodzących z przestępstwa. 5. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1 lub 2, sąd może orzec nawiązkę w wysokości od 25 zł do 2500 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce albo na inny cel związany z ochroną zwierząt, wskazany przez sąd. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]1 - dotyczy zwierząt rzeźnych, nie tzw. towarzyszących[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]2 - względy humanitarne - wyjasnione precyzyjnie w innym miejscu tej samej ustawy - chodzi o dotkliwe i nieusuwalne cierpienie zwierzecia[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]3 - dotyczy zwierząt chorych np. na wsciekliznę [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Owszem, jednym z powodów jest agresywność.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale mowa jest o "nadmiernej agresywności powodującej bezpośrednie zagrożenie itp....". [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dalej jest mowa o karach za przestępstwo, jakim jest uśmiercenie psa, jeśli te warunki nie zachodzą. A warczenie na dziecko - nie jest aktem agresji i pani przegrałaby w każdym sądzie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W takich sprawach chodzi więc już nie tylko o "humanitaryzm", ale o prawo. I jego łamanie. Gdybyż ono jeszcze było przestrzegane.... Do tego długa droga, tym bardziej należy uświadamiać ludzi i urzadzać "pokazówki" - jeśli można.[/SIZE][/FONT]
  7. Paulinko - skontaktujcie się z p. Lisieckim. Warto. [COLOR=red]Nora - "uśpienie trzyletniego setera z powodu nieakceptacji niemowlęcia" było po prostu przestępstwem!!![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]Polskie prawo WYRAŹNIE precyzuje sytuacje, kiedy mozna poddać zwierzę eutanazji - i nieakceptacja niemowlęcia do nich nie należy!!! [/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]Najwyraźniej nie zdajesz sobie z tego sprawy, skoro piszesz o tym, jakby to było cos normalnego.... I dziwi mnie taka ignoranacja u dogomaniaka....[/COLOR] Kiedy jest problem, IDZIE SIE NA SZKOLENIE!!!!, W OSTTECZNOŚCI ODDAJE PSA DO INNEGO DOBREGO DOMU BEZ DZIECI.
  8. Paulinka, niech sie skontaktują z p. Piotrem Lisieckim. Polecam - bardzo dobry i życzliwy. Pomoże.
  9. Do góry, śliczny piesku! Honey musi znaleźć domek! Jak każdy starszy psiak, który poznał co to znaczy ludzka niewdzięczność:angryy: :placz: Właśnie tych staruszków najbardziej mi żal...
  10. Moniko, przeczytałam cały watek i znam wkład Bei w sprawę poznanskich jamników, i podziwiam Ją tym bardziej że w tym samym czasie błyskawicznie zorganizowała domek dla psinki znalezionej przez znajomego kolezanki z pracy mojej siostry (tej jamnikowatej na działce koło Kórnika). Brawa dla Bei oczywiście:kiss_2: i trzeba dac Jej piwo;) . Bea - :popcorn: :multi: . Po prostu przyszła mi go głowy refleksja natury ogólnej dotycząca naszego schroniska poznańskiego - że jeszcze niedawno nie było zadnej szansy na szukanie domów tym zwierzakom, bo po prostu wolontariusze byli niemile widziani. Nie było mowy o fotkach, informacjach, pomocy w adopcjach.... Bo jak sie nie było pracownikiem, to sie było persona non grata... A że to sie zmieniło, te zwierzaki zawdzieczają Twojemu uporowi;) Przeciez wiem że przeżyłaś kilka ciężkich chwil....
  11. Dziewczyny, jestescie świetne:iloveyou: :beerchug: Wszystkie:)) Szczególne brawa dla Moniki P.- nie tylko za Marcelinkę i Marcela, ale przede wszytskim za to, że była pierwszą osobą na tyle zdeterminowaną, żeby cierpliwie przekonywać kierownictwo poznańskiego schroniska do sensu wolontariatu. Naprawdę wiele się tam w tej kwestii zmieniło... Dzięki tobie, Moniko:buzi:
  12. Draczyn - mylisz się. [COLOR=red]KOPIOWANIE USZU GROZI WETERYNARZOWI SANKCJAMI. WŁĄCZNIE Z ZAKAZEM WYKONYWANIA ZAWODU.[/COLOR] [COLOR=black]a przypadki takie zgłasza się -a raczej[/COLOR] powinno :diabloti: - do własciwego dla danego regionu Rzecznika Odpowiedzialnosci Zawodowej właściwej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.
  13. Aleksandro, ściskam Cię mocno. Taki ból na chwilę przed świętami. Nero dzięki tobie przeżył dwa szczęśliwe miesiące. Miał ciepłą budę, zainteresowanie, opiekę, spacerki, miłość. Było mu dobrze. Psy żyją teraźniejszością i ważne jest dla nich to, co dzieje się w danej chwili, Nero więc na pewno nie wspominał swojej poniewierki, tylko cieszył się tym, co ma. Niewiele jest uczynków bardziej szlachetnych niż danie miłości i ciepła stworzeniu u kresu życia. I pewnie niewiele rzeczy bardziej boli. Aleksandro, chylę czoła przed Twoją odwagą.
  14. Mam kundelka wyciągniętego z rowu. Teraz jeszcze drugiego w domku tymczasowym. Nigdy nie będziemy - ja i mój TZ, nota bene wet - mieli rasowego psa, dopóki polskie schroniska beda pełne, czyli pewnie w ogóle nigdy.
  15. MoniaQ - barzdo dobrze zrobiłaś biorąc kundelka ze schroniska, a nie nabijając kabzę producentom nieszczęścia zwierząt. Pozdrawiam :) Suprise - wejdź na dział Weterynaria, tam jest sporo wątków o sterylizacji. Powodzenia :)
  16. Wejdźcie sobie na przykład tez na dział na Wszystko o psach, watek "Poznanska Sielanka - chyba cos jest nie tak?" oraz "Walka z wiatrakami".
  17. Draczyn - nie pisz proszę, że nie ma nic złego w "rozmnażaniu jednej, dwóch suczek bez rodowodu raz na jakis czas" :-? Polskie schroniska pełne są niechcianych psów, takich właśnie mieszańców bez papierów, kóre urodziły sie albo dlatego, że komuś nie chciało sie dopilnowac psa, albo dlatego że ktoś chciał zarobic parę groszy na szczeniakach. Od lat się trąbi na Zachodzie i w Polsce już też, że jedyną drogą do tego, aby w schroniskach nie gniły latami tysiące niechcianych psów jest OGRANICZENIE POPULACJI. Kiedy sobie pomyślę o kilku ludziach ze znanych mi fundacji, którzy od lat poświęcają swój prywatny czas, siły i pieniądze na organizowanie akcji sterylizacji, o kilku wetach, którzy od lat społecznie, kosztem swego czasu, pieniędzy i sił sterylizują za darmo zwierzaki nieodpowiedzialnych ludzi - i kiedy wreszcie pomyślę o sobie i moim TZ, o wszystkich naszych weekendach, kiedy zamiast odpoczywać, jeźdzliśmy do schroniska sterylizować, o naszych prywatnych pieniądzach, które na to przeznaczyliśmy - kiedy o tym myślę i czytam, co napisałeś, jestem zła :-? Wejdź proszę na Psy w potrzebie i poczytaj!
  18. Dzięki:) Ja też przejrzę watki o sterylce, może znajdę:)
  19. Dzięki:) A mogłabyś mi może napisać, gdzie można przeczytać o wynikach tych badań? Chodzi mi o te oryginalne teksty po angielsku - on czyta literaturę fachową w tym języku. Gdzieś w internecie można to znaleźć albo książkę kupić przez net?
  20. Flaire, mam pytanie do Ciebie. Od weta, który wysterylizował tysiace suczek i jak najbardziej jest zwolennikiem tego zabiegu, a braku wiedzy i chęci kształcenia się nijak zarzucić Mu nie można 8) wiem, że niechętnie sterylizuje przed pierwszą cieczką. Kotki jak najbardziej - suczki, jeśli jest taka możliwość, radzi przetrzymać do pierwszej cieczki. Według niego rzadko, ale jednak, powikłaniem po sterylce przed pierwszą cieczką może być nietrzymanie moczu. Ty uważasz, że nie ma takiego związku?
  21. Tak jak piszą poprzedniczki - szczepić można tylko zdrowe zwierzę, inaczej szczepionka może w pełni nie zadziałać. Musisz więc najpierw wyleczyc pieska. Po braniu pewnych leków tez trzeba odczekać pewien czas, np po antybiotykach - ale to powinien Ci powiedzieć lekarz. Odczekuje sie także koło 10 dni po odrobaczeniu. Pieska koniecznie zaszczep - nie tylko na wsciekliznę (choć to powinni zrobic w schronisku), ale i na choroby zakaźne typu parwowiroza, kóre sa b. groźne. Jeśli istnieje możliwość, że był szczepiony, ale pewności nie masz - szczep jeszcze raz. Nic sie psu nie stanie. I pytaj lekarza o wszystko - od tego jest!
  22. Trzymam kciuki za Fuksika:)))
  23. Gruszka - faktycznie nie wyrabialiśmy się:((( Przepraszam, że nie dostawałaś fotek. Oprócz pracy w schronisku mieliśmy jeszcze wojnę z gminą. I wiele rzeczy trzeba było organizować od podstaw. Ostatnio wydawało nam się, że zaczynamy wychodzić na prostą - liczba psów zjechała ze 160 do 100, kotów z 40 do 20, rozpoznawaliśmy już zwierzęta, wszystko zaczęło iść, że tak powiem, rutynowo, w gminie sie uspokoiło - i właśnie myśleliśmy, ze złapie sie troche oddechu i wreszcie znajdzie czas na te wszystkie sprawy, na które go brakowało - ale niestety.
  24. Beria - tak, w gminnym schronisku p. Wanda będzie po prostu etatowym pracownikiem. I jako takiego bedzie można go zmienić. Co do ograniczenia liczby psów i eutanazji - gmina jako właściciel schroniska może podejmować takie decyzje, ale usypianie zwierząt z przyczyn innych niż ustawowe jezt nielegalne podobnie jak limitowanie bezdomności. Oczywiścei wiele zależy od kierownika, no i lepiej jak jest jakaś kontrola z zewnątrz, np organizacji pozarządowej.
  25. I Oleczka - nie gryź sie, dziewczyno. Na pocieszenie powiem Ci, ze jesli będziesz pomagać zwierzętom dalej, to nie raz jeszcze spotkają Cię takie sytuacje :cry: :wink:
×
×
  • Create New...